partner serwisu
Telewizja online, czyli test usług VOD w Polsce
Autor:
Marek Kowalski
Data publikacji:
21 lipca 2014, 08:34
Średnia ocena:
Twoja ocena:
Tagi:
cineman, ipla, iplex, itunes, kinoplex, netflix, ninateka, strefa vod, tvn player, vod onet, vod tvp, vodeon, youtube

Ninateka

Serwis Ninateka to jeden z najbardziej nietypowych serwisów VOD w polskim internecie, ze względu na oferowane w nim treści. Pod względem formy stanowi - o czym za chwilę się przekonamy - kolejny produkt oferujący możliwość oglądania multimedialnych przekazów strumieniowych przez internet, ale tym co go wyróżnia jest treść. W projekcie opracowanym przez Narodowy Instytut Audiowizualny nie znajdziemy typowej hollywoodzkiej "papki", lecz cyfrowo dystrybuowane treści stanowiące dobra kultury teatralnej i filmowej. Kultury przez duże "K". Nie znajdziemy tu "dzieł" masowej kinematografii w stylu "Piranioanakondy" czy filmów akcji klasy B i niższej. Udostępniane tutaj treści to materiały, których nie znajdziemy nigdzie indziej, m.in. filmy dokumentalne, reportaże, rejestracje spektakli teatralnych, audycje radiowe, animacje (ale nie Disneya czy duetu Hanna Barbera ;-)), eksperymenty twórcze, jak również filmy fabularne spoza głównego nurtu rozrywkowego.

Interfejs WWW

Interfejs webowy serwisu Ninateka daje dostęp do treści różnego typu. Oprócz materiałów wideo odwiedzający go internauci uzyskają dostęp również do niefilmowych materiałów multimedialnych, tj. nagrania muzyczne czy audycje radiowe. Oczywiście nas, ze względu na temat naszego zestawienia interesowały przede wszystkim treści wideo.

Zaletą serwisu jest intuicyjnie rozwiązana przeglądarka katalogu. Prezentację zasobów serwisu możemy zawężać stosując określone kryteria za pomocą dostępnych kontrolek interfejsu. Możemy zdecydować czy interesują nas materiały audio i wideo, czy tylko wybrany typ danych, wybrać określony gatunek, rok produkcji. Ponadto elementem wyróżniającym serwis jest duży nacisk na udostępnienie materiałów osobom niepełnosprawnym. Już sam interfejs strony Ninateki wyposażony jest w przycisk podwyższający kontrast wizualnej oprawy strony, co ma ułatwić odbiór treści osobom słabo widzącym, oprócz tego w zasobach znajdziemy materiały z audiodekskrypcją (słowny opis obrazu przeznaczony również dla osób niedowidzących i niewidomych), profesjonalne tłumaczenia migowe czy transkrypcje. Generalnie serwis zbudowano zgodnie z wymogami określonymi w dokumencie WCAG 2.0 (Web Content Accesibility Guidelines) zawierającym wskazówki, jak powinien działać serwis oferujący treści również dla osób niepełnosprawnych. Jak zapewniają twórcy, strona działa również prawidłowo z wszelkiego typu programami czytającymi treść stron WWW.

Podobnie jak w przypadku wielu innych serwisów VOD, również Ninateka umożliwia przeglądanie treści według gatunku. Jednak nie znajdziemy tu typowych dla innych usług fraz, tj. "komedia" czy "thriller".

Ponieważ nas interesowały przede wszystkim filmy, po zawężeniu pola wyszukiwania tylko do tej formy sztuki, znaleźliśmy w serwisie ponad 500 pozycji. Wspominaliśmy to wcześniej, ale podkreślamy raz jeszcze - mainstreamowych produkcji w Ninatece nie znajdziemy. Jest tutaj sporo unikalnych filmów dokumentalnych, animacji, reportaży, ale też niedostępnych nigdzie indziej filmów fabularnych (np. "Wszystko na sprzedaż" Andrzeja Wajdy), czy tytułów stanowiących wybitne osiągnięcia polskiej kinematografii ("Amator" i inne filmy Krzysztofa Kieślowskiego).

Ponieważ z zasady serwis prezentuje materiały mało popularne czy wręcz nieznane na rynku mainstreamowym, duże znaczenie dla komfortu potencjalnego widza ma to, w jaki sposób są one przedstawiane. Pod tym względem Ninateka stanęła na wysokości zadania. Każda pozycja jest dość szczegółowo opisana, dzięki czemu nie pozostajemy z niczym, czyli miniaturką okładki filmu (czegoś takiego trudno zresztą oczekiwać w przypadku wielu prezentowanych w opisywanym serwisie materiałów) i ewentualnie opisem gatunku. 

Wbudowany w serwis odtwarzacz wideo to rozwiązanie opracowane przez firmę JW Labs (JW Player), stosunkowo mało popularne w polskim internecie, ale z powodzeniem wykorzystywane przez wiele znanych serwisów intenretowych (np. IMDb, The Washington Post, TripAdvisor czy serwis internetowy potentata w branży gier: EA). Moduł odtwarzacza oferuje standardową funkcjonalność. Jakość przekazu jest automatycznie dostosowywana do możliwości łącza internetowego, którym dysponuje użytkownik, ale istnieje możliwość ręcznego wyboru jednego z trybów jakości dla oglądanego materiału.

O aplikacjach mobilnych oferowanych przez Ninatekę nie da się wiele napisać, bo po prostu nie istnieją, nie znaleźliśmy również żadnych informacji na temat ich ewentualnego przygotowania. Za to warto wspomnieć, że Ninateka jest dostępna na platformie Smart TV Samsunga, zatem posiadacze telewizorów koreańskiego producenta mają możliwość skorzystania z udostępnianych przez opisywany serwis materiałów.

Ile to kosztuje?

Wiele spośród materiałów udostępnianych przez serwis Ninateka dostępnych jest bezpłatnie, ale bywają też takie, za które twórcy życzą sobie odpowiedniej opłaty. Tego typu materiały stanowią jednak niewielki odsetek udostępnianych przez serwis treści wideo.

Dostęp do treści płatnych można uzyskać generalnie na dwa sposoby. W modelu "płać za produkt" lub w modelu subskrypcyjnym opłacając dostęp do serwisu na określony czas. Stawki za pojedynczy tytuł są zmienne: znaleźliśmy pozycje udostępniane na dwie doby (48 godzin) za kwotę 3,69 zł (lub SMS za 6,15 zł), ale są również tytuły, za które trzeba zapłacić nieco więcej (6,15 zł lub - w przypadku płatności SMS-em: 11,07 zł).

Takich różnic nie ma w przypadku dostępu subskrypcyjnego. Serwis udostępnia dwa typy karnetów: siedmiodniowy za 15 zł oraz miesięczny za 30 zł, przy czym niektóre materiały (te droższe w wypożyczeniu indywidualnym) są dostępne wyłącznie po wykupie karnetu miesięcznego.

Warto dodać, że wszystkie zasoby Ninateki udostępniane są bezpłatnie w subskrypcji przeznaczonej dla uczniów i nauczycieli. Nie wystarczy jednak zgłosić się jako uczeń by uzyskać dostęp. Aby skorzystać z bezpłatnego wariantu edukacyjnego, profil w serwisie musi najpierw założyć nauczyciel podając oprócz swojego adresu e-mail i hasła również informacje na temat placówki edukacyjnej, w której pracuje. Dane są weryfikowane telefonicznie - pracownicy Ninateki kontaktują się z wybraną placówką sprawdzając prawdziwość podanych informacji. Twórcy serwisu deklarują, że czas weryfikacji, a co za tym idzie, założenia bezpłatnego konta nauczycielskiego dającego dostęp przez rok do zasobów serwisu może potrwać do pięciu dni. Gdy nauczyciel zostanie zweryfikowany otrzyma nie tylko konto EDU, ale również pulę specjalnych kodów dostępowych dla uczniów, którzy dopiero dysponując kodami przyznanymi im od nauczyciela mogą zarejestrować swoje bezpłatne (również na rok) konto uczniowskie w serwisie. 

 

Statystyki

  • Łączna liczba materiałów wideo: 1718
  • Materiały wideo udostępniane bezpłatnie: 1621

 

Zalety i wady

+unikalne materiały wideo

+w znacznym stopniu oferta bezpłatna

+nie wymaga rejestracji

-brak aplikacji mobilnych

2014.07.22, 08:45
Z racji tego, że tvp posiada bazę fantastycznych programów dla dzieci, chętnie za pomocą smart tv oglądam tvp vod. Niestety od jakiegoś czasu wprowadzili reklamy. Pal licho już te reklamy, ale przy okazji jakość materiału to jakiś koszmar. To nawet nie jest 480, czasem człowiek nie jest w stanie rozpoznać co to za logo figuruje w górnym prawym rogu.

Wszystkie te bezpłatne vod w większości mają jedną wadę - reklamy. Rozwiązaniem jest xbmc. Wtedy jednak tracimy na pewnych funkcjonalnościach.
2014.07.22, 12:06
Wadą reklamy? W takim razie, napisz na jakiej zasadzie powinny funkcjonować takie serwisy by nie stały się deficytowymi? Co do jakości TVP Vod, pełna zgoda - koszmar.
Czego mnie brakuje? TV online live z prawdziwego zdarzenia. Przykładowo, chętnie zapłaciłbym za paczkę kanałów sportowych NC+ dostępną przez internet na komputerowego Windowsa i mobilnego Androida. Coś na wzór dawnej Cyfry+ Online.
2014.07.22, 13:27
Wiem, że reklamy być muszą, ale taki tvn sobie z nimi jakoś radzi - reklamy czasem są, czasem nie ma, czasem trwają krócej. A teraz tvp. Nie dość, że zawsze trwają 2 minuty (swoją drogą do niedawna ich w ogóle nie było) to jeszcze ich treść jest kompletnie niedostosowana do widza. Włączyłem dziecku Domisiów, lecą sobie reklamy, a tu bach reklama piwa...no comments
m moszynski
2014.07.30, 10:56
Do czasu kiedy w dniu premiery kinowej będę mógł wypożyczyć ten sam film nie wychodząc z domu ta usługa nie ma dla mnie sensu. Po co mi internetowy magnetowid pozwalający na oglądanie odgrzewanych programów TV lub filmów , które widziałem w kinie rok wcześniej, bez sensu.

Ewentualnie, gdyby pojawiła się usługa udostępniająca popularne na świecie seriale w czasie ich premierowych emisji w USA , np. SyFy itp.
m moszynski
2014.07.30, 11:00
Ogromną wadą tych usług, przynajmniej w wersji Onet VOD jest cenzura polegajaca na braku możliwości obejrzenia materiałow przez osoby przebywające za granicą np. na wakacjach.