partner serwisu
Rozkład jazdy w smartfonie - test siedmiu aplikacji
Autor:
Krzysztof Pojawa
Data publikacji:
30 lipca 2014, 10:55
Średnia ocena:
Twoja ocena:
Tagi:
bilkom, e-podróżnik, jakdojade, mobilne rozkłady jazdy, mobilny rozkład jazdy, rozkład jazdy kraków, rozkład jazdy na smartfona, rozkład jazdy na telefon, rozkład jazdy pociągów, rozkład jazdy trójmiasto, rozkład jazdy warszawa, rozkład kolejowy, transportoid

Transportoid

transportoidWydawca: FTL Software


Obsługiwane platformy:
Android - tak
Windows Phone - tak
iOS - nie


Cena: bezpłatne, w wersji premium 10 złotych rocznie

PobierzTransportoidTransportoid to kolejna - po jakdojade.pl - aplikacja pozwalająca na sprawne poruszanie się komunikacją miejską w kilkudziesięciu polskich miastach. Może więc zupełnie niezależny projekt okaże się lepszy, wygodniejszy i stabilniej (w przypadku Windows Phone) działający od dużej, uznanej usługi.

Wahaliśmy się, czy opisywać Transportoida. Jego los jest niepewny - twórcy projektu poinformowali oficjalnie, że nie są w stanie dalej go prowadzić, dlatego wystawiają go na sprzedaż. Póki co jednak usługa działa i jest dostępna, doszliśmy więc ostatecznie do wniosku, że przetestujemy i opiszemy ją niezależnie od planów biznesowych jej właścicieli.

Interfejs użytkownika

Interfejs użytkownika w wersji dla Windows Phone to po raz kolejny standardowe dla tego systemu rozwiązanie - kilka przewijanych ekranów z prostymi w formie formularzami. Miłą odmianą jest natomiast tło. Nie użyto tutaj typowego, jednolitego czarnego koloru, tylko delikatny gradient i neonowy rysunek. Wygląda to całkiem przyjemnie.

Transportoid

Do dyspozycji mamy cztery podstawowe ekrany - ulubione, listę przystanków, listę linii oraz wyszukiwarkę tras.

Transportoid  Transportoid

Przystanki i linie możemy wyszukiwać przewijając ich listę (lista przystanków posortowana jest alfabetycznie z klasycznymi dla Windows Phone kafelkami liter - kiedy klikniemy w któryś z nich, przechodzimy to alfabetycznego menu) lub wpisując nazwę przystanku bądź numer linii w pole wyszukiwania.

Transportoid 

Wyszukiwarki wyposażone są w system podpowiedzi, wyszukiwarka przystanków poradzi sobie też, kiedy nazwę przystanku wpiszemu bez użycia polskich znaków diakrytycznych. Znów jednak nie wyświetli nam przystanku metro centrum, kiedy w pole wyszukiwania wpiszemy słowo metro. Zdajemy sobie sprawę, że jest to kwestia nazewnictwa ustalona niezależnie od twórców aplikacji, jednak użytkownicy nie muszą zdawać sobie z tego sprawy, warto więc byłoy zadbać o nich i dodać nazwę metro centrum jako alternatywną możliwość dla nazwy oficjalnej.

Transportoid  Transportoid

Ekran szczegółów przystanku nie jest zbyt czytelny. Prezentuje on listę wszystkich środków transportu zatrzymujących się w wybranej lokalizacji wraz z godzinami odjazdu. Jednak konia-zrzędę temu, kto na niego spojrzy i stwierdzi "tak, właśnie tak sobie to wyobrażałem". To, co wygodne, to wyraźne oznaczenie godziny najbliższego odjazdu dla każdej z prezentowanych linii.

Transportoid 

Szczegółowy widok linii prezentuje natomiast listę wszystkich przystanków na jej trasie. Po kliknięciu w wybrany przystanek przechodzimy do ekranu prezentującego właściwą dla przystanku tabelę odjazdów danej linii.

Transportoid

Zarówno przystanki, jak i linie możemy dodawać do listy naszych ulubionych, ułatwi to późniejsze sprawdzanie szczegółów połączeń, bez konieczności ich ponownego wyszukiwania.

Do tego momentu interfejs użytkownika nie prezentuje się zbyt czytelnie i intuicyjnie, prezentuje jednak całkiem sporą liczbę informacji, a do jej formy można się - choć z pewnym trudem - przyzwyczaić.

Zobaczmy jednak, jak sprawuje się najważniejszy element Transportoida, czyli wyszukiwarka połączeń. Przetestujemy ją w typowy sposób, wyszukując połączenia z domu do pracy.

Wyszukiwanie połączeń

Punkt początkowy i końcowy podróży możemy określać wpisując przystanek ręcznie, wybierając go z listy lub korzystając z mapy. Ta ostatnia opcja dostępna jest jednak wyłącznie dla posiadaczy wersji premium aplikacji. Jeśli dysponujemy wariantem bezpłatnym, kiedy będziemy chcieli skorzystać z mapy, zobaczymy jedynie taką informację.

Transportoid

Próbowaliśmy punkty określić tak samo, jak to zrobiliśmy w przypadku testu jakdojade.pl, nie było to jednak możliwe. Transportoid zna tylko nazwy przystanków, jeśli więc jako punkt początkowy lub końcowy będziemy chcieli wpisać nazwę ulicy, przy której nie ma przystanku, będziemy niemile zaskoczeni. Zastanawia nas, co w takim przypadku mają zrobić osoby, które znalazły się w obcym mieście, znają nazwę ulicy, na którą muszą dotrzeć, ale nie wiedzą, jak nazywa się właściwy przystanek.

Transportoid

Skoro nie możemy wpisać nazwy ani ulicy, przy której aktualnie jesteśmy, ani tej, do której chcemy dotrzeć, posłużymy się więc nazwami przystanków - na szczęście je znamy.

Transportoid

Określamy także godzinę rozpoczęcia połączenia i określimy, czy zależy nam na połączeniu wyłącznie bezprzesiadkowym, czy dopuszczamy przesiadki. I tu Transportoid po raz kolejny nas zaskakuje i po raz kolejny jest to zaskoczenie zdecydowanie negatywne. Możemy wybrać połączenie z maksymalnie jedną przesiadką. Jeśli w trakcie podróży będziemy musieli przesiadać się więcej razy, to najpierw musimy wykupić wersję premium Transportoida. Nasza podróż do pracy to dwie przesiadki. Tego połączenia aplikacja niestety nam nie znajdzie.

Transportoid

Spróbujmy więc czegoś prostszego. Może 2/3 naszej trasy uda się znaleźć.

Transportoid

Udało się, tylko...

Transportoid

Oceńcie sami, czy taki sposób prezentacji połączenia Wam odpowiada. My nie jesteśmy przekonani tak do korzystania z aplikacji, jak i - tym bardziej - do nabycia wersji premium. Skoro wyszukiwarka pozwala na zestawianie połączeń z jedną przesiadką, to użytkownik ma prawo spodziewać się otrzymania pełnej informacji dotyczącej takich połączeń. Tymczasem dowiaduje się, że owszem, połączenie jest, ale jeśli chcesz wiedzieć, człowieku, czym masz jechać, a także gdzie i w co musisz się przesiąść, to zapłać. To bardzo mało poważne i mało uczciwe podejście do użytkowników usługi. Wstyd.

Funkcje dodatkowe

A może jednak warto się zainteresować wersją premium i funkcjami, które ona udostępnia? Abonament w cenie 10 złotych rocznie zapewnia możliwość wyszukiwania połączeń bez limitu przesiadek, pozwala na dodawanie do ulubionych nie tylko przystanków i linii, jak w wersji podstawowej, ale także wyszukanych połączeń. W wersji premium otrzymamy także widżety ekranowe (w wersji dla Androida) lub obsługę ekranu blokady (Windows Phone) oraz możliwość grupowania przystanków i możliwość wyszukiwania i lokalizacji linii i przystanków na mapie.

Czy to jest warte 10 złotych rocznie? Naszym zdaniem absolutnie nie.

Różnice między platformami sprzętowymi

W wersji dla Androida zmieniono dość wyraźnie interfejs użytkownika - tło jest jasne, nowocześniej wyglądają formularze.

Transportoid  Transportoid

Pod względem funkcjonalności różnice są niewielkie. Układ i funkcje ekranów są dokładnie takie same, jak w przypadku wersji dla Windows Phone. Dużą różnicę znajdziemy natomiast w wyszukiwarce połączeń. Po pierwsze - możemy wyszukiwać połączenia z dwiema przesiadkami, zamiast z jedną. Po drugie - efekty wyszukiwania są również zdecydowanie bardziej zadowalające.

Transportoid

Tak, to rzeczywiście wygląda znacznie lepiej. Tym bardziej negatywnie oceniamy jednak podejście twórców aplikacji do posiadaczy smartfonów z mobilnymi kafelkami.

Androidowa wersja Transportoida jest - w wariancie bezpłatnym - zdecydowanie bardziej funkcjonalna, a więc lepsza od wersji dla Windows Phone. Też jest oczywiście ograniczona liczbą możliwych przesiadek w połączeniu, jednak to ograniczenie jest mniejsze, no i wyszukane połączenia są prezentowane w formie umożliwiającej skorzystanie z nich.

Podsumowanie

Transportoid, zwłaszcza jego kafelkowa wersja, nie wywarł na nas zbyt dobrego wrażenia. Ze względu na możliwość wyszukiwania jedynie oficjalnych nazw przystanków, a nie ulic, nadaje się praktycznie wyłącznie dla osób znających miejscowość, po którym przyjdzie im poruszać się komunikacją miejską. Zestawianie połączeń jest w bezpłatnym wariancie dość mocno ograniczone, a w przypadku Windows Phone praktycznie niemożliwe - co nam przyjdzie z tego, że znajdziemy odpowiednie połączenie, skoro nie dowiemy się nawet, jaką linią mamy jechać oraz gdzie i w co się przesiąść? W przypadku Androida prezentuje się to wyraźnie lepiej, ale i tak ograniczenie liczby przesiadek, nawet do maksymalnie dwóch, to bariera, która może zdyskwalifikować Transportoida, jako aplikację do wykorzystania np. w Warszawie, gdzie przejechanie z jednego końca miasta na drugi może wymagać trzy- albo i czterokrotnej zmiany środka transportu.

Kolejny minus to niezbyt czytelnie zaprojektowane ekrany zawierające szczegółowe informacje o przystankach i liniach. Potrzeba sporo czasu, zanim da się zrozumieć, co dokładnie przedstawiają.

Podsumowując, Transportoid to niezbyt ciekawa propozycja. Jej wariant bezpłatny w wielu przypadkach może okazać się niewystarczający. A konieczność zapłacenia 10 złotych rocznie za wariant premium to zbyt duża kwota jak na aplikację o tak znacznych ograniczeniach funkcjonalnych.

2014.07.31, 08:40
Jest jeszcze aplikacja Mobile MPK. Aż dziw, że nie została ujęta. Ponieważ również obsługuje komunikacje miejską większości miast, jak i przewoźników prywatnych.
drachenfels
2014.07.31, 09:14
Dokładnie, ja używam mobile mpk od ponad roku i bardzo ją chwale, przejrzystością bije wszystkie powyższe na głowę. Szkoda tylko że z nową wersją twórcy postanowili pójść w $$ i już oferują wersję PRO :(
2014.08.05, 09:42
zabrakło najlepszej apki z rozkładami jaka powstała MOBILE MPK - ponadto jest to jedyna apka która działa w całości offline. Ściągasz całe miasto z mapą i heja.
Cała reszta nie ma do niej startu. Tylko z powodu tej aplikacji nie kupiłem telefonu z windows Mobile... Serio :)
Jakby była na windowsa to bym już dawno latał z lumią
2014.08.06, 10:52
A gdzie Go2Stop ;( ?
2014.09.21, 03:39
Zgodnie z Waszymi prośbami już niedługo zestawienie zostanie zaktualizowane o dwie kolejne aplikacje, w najbliższym czasie pojawi się też opis jeszcze jednego mobilnego rozkładu jazdy :)