partner serwisu

Najciekawsze aplikacje na Windows Phone - styczeń 2015

Najciekawsze aplikacje na Windows Phone - styczeń 2015
Autor:
Krzysztof Pojawa
Data publikacji:
6 lutego 2015, 02:02
Średnia ocena:
Twoja ocena:
Tagi:
2015, aplikacje, aplikacje mobilne, appsy, najciekawsze aplikacje, najlepsze aplikacje na windows phone, najlepsze gry, nowe aplikacje, nowe gry, oprogramowanie, programy mobilne, styczeń, top 10, top ten, windows phone

Po raz kolejny wybieramy najciekawsze aplikacje na Windows Phone. I jest to dość trudny wybór. Niestety nie dlatego, że tych aplikacji jest tak dużo, że aż trudno się zdecydować, które z nich warte są przedstawienia. Wręcz przeciwnie - wydaje się, że aplikacji na Windows Phone nie ma. Albo prawie nie ma. Albo przynajmniej jest ich na tyle niewiele, że znalezienie co miesiąc kilku naprawdę interesujących bywa zadaniem ponad siły zwykłego człowieka. Niestety fakty są nieubłagane, deweloperzy aplikacji przygotowują swoje produkcje przede wszystkim na Androida i iOS, natomiast Windows Phone wciąż jest traktowany po macoszemu.
Na szczęście nie jest jeszcze na tyle źle, żeby w sklepie Microsoftu nie udało się znaleźć kilku wartych uwagi propozycji. My je znaleźliśmy, zapraszamy więc Was na kolejne comiesięczne zestawienie najciekawszych, najbardziej interesujących aplikacji na Windows Phone. Wśród nich znajdziecie oficjalnego (w końcu) klienta chmurowej usługi Dropbox, Blendifier, czyli bardzo interesującą aplikację umożliwiającą mieszanie zdjęć i kafelkową odmianę bardzo popularnej nawigacji Sygic. Nie zabrakło też kilku gier, między innymi dwóch strzelanek - jednej w której strzelamy do zombie i drugiej, gdzie naszym celem jest bramka, a amunicją - futbolówka. Mamy też absolutnie niezbędną aplikację dla wszystkich, którzy mają kredyt we franku.

Kredyt we franku - sprawdź swoją ratę

Kredyt we franku

Zestawienie najciekawszych styczniowych aplikacji na Windows Phone zaczynamy od propozycji najbardziej na czasie dla bardzo dużej grupy Polaków - tych, którzy skorzystali z zachęt bankowców czy niezależnych doradców finansowych i zaciągnęli kredyt hipoteczny we franku szwajcarskim. Aplikacja Kredyt we franku pozwala na sprawdzanie na bieżąco, ile wart był - w przeliczeniu na złotówki - kredyt zaciągnięty w najbardziej stabilnej na świecie walucie w dniu jego uruchomienia, ile wynosiła miesięczna rata według ówczesnego kursu i - co najważniejsze, a jednocześnie najbardziej w tej chwili przykre - jak kształtuje się ona według kursu bieżącego. Dowiemy się także, jaka jest różnica między ratą przy kursie początkowym, a aktualnym.
Aplikacja jest bardzo prosta, ale swoje zadania wykonuje poprawnie, a co za tym idzie - może być bardzo przydatna dla tych wszystkich, dla których nawet niewielka różnica w wysokości raty (o różnicach liczonych w setkach złotych nie wspominając) może mieć duży wpływ na domowy budżet. Dzięki niej możliwe jest śledzenie na bieżąco różnic w wysokości zobowiązań kredytowych, a co za tym idzie - odpowiednie regulowanie pozostałych wydatków tak, żeby comiesięczny prywatny bilans mógł wyjść na zero. Przy okazji zachęcamy wszystkich do skorzystania z aplikacji do zarządzania domowymi finansami.

Cena: bezpłatne

Sygic - Nawigacja i Mapy na Windows Phone - popularna nawigacja w końcu dostępna

Nawigacja i Mapy Sygic na Windows Phone

Ile już razy narzekaliśmy, że twórcy aplikacji mobilnych zdają się często nie zauważać platformy Windows Phone. Wiele naprawdę przydatnych programów dostępnych jest na Androida czy iOS, a użytkownicy smartfonów z systemem Microsoftu muszą niestety obejść się smakiem. Ta sytuacja zaczyna się powoli zmieniać, czego przykładem jest właśnie nawigacja przygotowana przez firmę Sygic, od dłuższego już czasu obecna na dwóch konkurencyjnych dla Windows Phone platformach, z której od niedawna mogą także korzystać posiadacze urządzeń z mobilnymi kaflami.
Dobrą wiadomością jest też jednak nie tylko fakt, że nawigacja Sygic na Windows Phone już jest, ale też, że od strony funkcjonalnej nie różni się praktycznie niczym od androidowej i iOS'owej wersji. Mapy od TomTom, wygodne i skuteczne planowanie tras, widok 3D, asystent pasa ruchu czy informacje o utrudnieniach na drodze to tylko najważniejsze jej możliwości. Dużą zaletą jest też bardzo wygodny interfejs użytkownika, naszym zdaniem zdecydowanie przyjemniejszy w obsłudze od tego, którym może się pochwalić Sygic na Androida, o którym przeczytacie więcej w naszym teście, w którym przedstawiamy nawigacje na smartfony.
Nie ma jednak aplikacji bez wad, a nawigacja Sygic nie jest tu wyjątkiem od reguły. Po pierwsze - mapy (przynajmniej mapy Warszawy) nie są w pełni aktualne. Po drugie, ważniejsze, ze wszystkich funkcji aplikacji można korzystać za darmo jedynie przez 7 dni. Po tym czasie pozostaje albo zakupić wersję premium, albo też pogodzić się z bardzo istotnymi ograniczeniami funkcjonalnymi - po upływie siedmiodniowego okresu testowego możecie jedynie korzystać z map i wyznaczać trasy, wszystkie pozostałe funkcje aplikacji (w tym także możliwość nawigowania) zostają wyłączone. Jednak jeżeli poszukujecie naprawdę dobrej nawigacji na smartfona z Windows Phone i możecie za nią zapłacić, to Sygic warto wziąć pod uwagę.

Cena: wersja podstawowa (mapy i wyznaczanie trasy) bezpłatna, nawigacja i opcje dodatkowe - 24,99 euro (Europa) lub 39,99 euro (świat). Darmowy okres testowy umożliwiający korzystanie ze wszystkich funkcji aplikacji - 7 dni.

Traffic: Road Racing - Asphalt Street Cars Racers 2 - szybki i wściekły

Traffic: Road Racing - Asphalt

Gry samochodowe to jeden z najpopularniejszych gatunków cyfrowej rozrywki, co miesiąc pojawiają się dziesiątki, setki, tysiące (no dobrze, nie przesadzajmy, w przypadku Windows Phone o tysiącach można jedynie pomarzyć) nowych tytułów. Większość z nich jest jednak, delikatnie rzecz ujmując, dość przeciętna, czasem jednak trafiają się pozycje, na które warto zwrócić uwagę, a jedną z nich jest ta, którą właśnie opisujemy.
Pomysł gry jest stary jak świat (czy może - cyberświat). Jedziemy przed siebie, omijając inne samochody. Im dalej dojedziemy bez kolizji z innym uczestnikiem ruchu, tym więcej punktów zdobędziemy i tym więcej zarobimy pieniędzy, za które będziemy mogli później rozbudowywać i unowocześniać samochód, dzięki czemu będzie on szybszy i odporniejszy na zderzenia.
Jeśli samo wyprzedzanie to dla nas za mało, możemy wybrać wyższy poziom trudności, w którym mamy do czynienia z ruchem dwukierunkowym. Wtedy oprócz wyprzedzania musimy też uważać na pojazdy poruszające się z naprzeciwka, a wtedy - o kolizję nietrudno.
Gra jest - pomimo dużej prostoty rozgrywki - bardzo wciągająca, a bicie kolejnych rekordów przejechanej odległości niełatwe. Do tego całkiem niezła grafika i oprawa dźwiękowa powodują, że godzina spędzona z Traffic: Road Racing mija bardzo szybko.

Cena: bezpłatne

Dropbox - w końcu oficjalny

Dropbox na Windows Phone

Kolejna aplikacja w naszym zestawieniu to jeszcze jeden dowód na to, że programiści zaczynają myśleć coraz poważniej o Windows Phone (choć może to jedynie kolejny wyjątek od reguły). Po długich oczekiwaniach, wielu prośbach, błaganiach i narzekaniach na swój okrutny los użytkownicy smartfonów z systemem Microsoftu mogą w końcu zainstalować oficjalną aplikację Dropbox. Nie jest to co prawda zbyt duże zaskoczenie, bo Dropbox dla Windows Phone zapowiadaliśmy już w listopadzie ubiegłego roku, ale mimo wszystko spodziewaliśmy się, że aplikacja zostanie udostępniona bliżej połowy 2015 r. 
Funkcjonalność zapewniana przez aplikację jest standardowa - udostępnianie plików i możliwość ich dodawania do ulubionych, co pozwala na dostęp do nich w trybie off-line, 2 GB darmowej powierzchni dyskowej przy rejestracji konta w usłudze - jak na aplikację chmurową to funkcjonalności pozwalające na wygodne korzystanie z usługi.
Najważniejszy jednak jest sam fakt, że z Dropboxa mogą już bez kłopotu korzystać również ci użytkownicy, którzy do tej pory musieli zadowolić się nieoficjalnymi aplikacjami stworzonymi przez zewnętrznych programistów.

Cena: bezpłatne

Dziennik domowy - już nikt Ci nie powie "ja przedwczoraj ściszałem telewizor" 

Dziennik domowy

Zarządzanie zadaniami to jeden z trudniejszych elementów pracy każdego managera. Nie jest wcale łatwiej, kiedy zarządzanie zadaniami nie dotyczy działalności zawodowej, a domowej, czysto prywatnej. Kto ma iść na zakupy, kto ma pozmywać, kto odkurzyć lub skosić trawnik, a komu przypadnie w udziale konieczność obejrzenia najnowszego odcinka serialu - odpowiedzi na te pytania lub weryfikacja wykonania zadań - to może zrodzić poważne konflikty. Tak, praca domowego managera do najłatwiejszych zdecydowanie nie należy. Można ją sobie jednak ułatwić, wystarczy skorzystać z aplikacji dziennik domowy. Pozwoli ona przydzielać zadania poszczególnym członkom naszego gospodarstwa domowego, weryfikować ich wykonanie, prowadzić statystyki (warto wiedzieć, kto w naszym gospodarstwie wykonuje swoje zadania sumiennie, a kto próbuje cokolwiek bumelować). Możliwe jest także przydzielanie nagród za wybrane zadania. Co jednak najważniejsze - dziennik domowy zdecydowanie ułatwia racjonalne zarządzanie naszymi domowymi zasobami ludzkimi i bardziej przemyślane planowanie i rozdzielanie zadań. Jeśli więc macie kłopot z automotywacją przy wykonywaniu niezbędnych domowych czynności, albo nie do końca dobrze planujecie, kiedy zrobić pranie, a kiedy umyć podłogi - warto skorzystać z tej aplikacji.

Cena: bezpłatne

Zombie!Zombie! - nieco statyczny FPS na smartfony

Zombie!Zombie!

FPS na smartfonie? A dlaczego by nie?! W końcu miłośnicy pierwszoosobowych strzelanek też używają urządzeń mobilnych, czasami nawet z Windows Phone. Dla nich właśnie przygotowano grę Zombie!Zombie! Wcielamy się w niej w rolę gościa z pistoletem i chlebakiem (czyli torbą, w ktorej żołnierz nosi granaty, żeby się nie chlebotały), którego zadaniem jest wystrzelanie wszystkich zombie, jakie tylko spotka. A spotyka ich całkiem sporo, czasem wychodzą z różnych zakamarków pojedynczo, czasem idą ławą, a wtedy pozbycie się ich jest naprawdę trudne. A z każdym kolejnym etapem (a tych w grze jest całkiem sporo) jest ich coraz to więcej i więcej.
Zalety gry to całkiem niezła grafika, przyzwoita oprawa dźwiękowa (choć zawodzenie nieumarłych powinno być bardziej urozmaicone) i spora grywalność - od Zombie!Zombie! trudno jest się oderwać. Poważniejsza wada jest w zasadzie jedna - możliwości poruszania się po planszach są mocno ograniczone. Gracz stoi w jednym miejscu i wszystko, co może, to przekręcać się w lewo lub prawo, ale bez możliwości zrobienia choćby kroku w przód lub do tyłu. Trzeba jednak pamiętać, że mamy do czynienia z dość prostą mobilną rozrywką, która nie ma ambicji konkurowania z np. Dying Light. Jeśli o tym nie zapomnimy, to Zombie!Zombie! może dać nam sporo zabawy.

Cena: bezpłatne

Blendifier - zmieszane, nie wstrząśnięte

Blendifier

Aplikacji do upiększania zdjęć wykonanych smartfonem jest całe mnóstwo. Większość z nich pozwala jednak przede wszystkim na nakładanie efektów czy zmiany stylów barwowych. Blendifier też zapewnia wszystkie te funkcje (filtrów kolorystycznych jest tu co nie miara), ale dokłada do nich coś jeszcze - możliwość nakładania na siebie kilku różnych zdjęć. Zdjęcie podstawowe może być wybrane ze zbioru fotografii w smartfonie, można też zrobić nowe zdjęcie z poziomu aplikacji. Drugie, nakładane zdjęcie może pochodzić z tych samych źródeł, co podstawowy, można też skorzystać z biblioteki przykładowych, całkiem efektownych obrazów, za pomocą których można uzyskać naprawdę ciekawe połączenia.
Blendifier to bardzo prosta aplikacja, spełniająca jednak swoje zadanie z nawiązką - nie tylko łączy zdjęcia, ale też umożliwia nakładanie dodatkowych efektów i filtrów, dzięki czemu nawet prosta fotografia może stać się małym dziełem sztuki.

Cena: bezpłatne

Flick Shoot 2 - CR7 może Ci żel nosić piłki podawać

Flick Shot 2

Kolejna z opisywanych gier znów polega na strzelaniu, ale tym razem chodzi o strzelanie piłką do bramki. Flick Shoot 2 to przedstawiciel dość popularnego gatunku symulatorów piłkarskich rzutów wolnych.
Brzmi prosto, ale w rzeczywistości wcale takie nie jest. Rozgrywka podzielona jest na etapy, w każdym z nich musimy uzyskać odpowiednią liczbę punktów, które zbieramy za kolejne trafienia do bramki. Piłkę mamy ustawianą w różnych miejscach boiska - czasem na wprost bramkarza, innym razem pod większym lub mniejszym kątem do bramki. Goalkeeper, którego musimy pokonać radzi sobie całkiem nieźle, do tego w późniejszych etapach pojawiają się także dodatkowi zawodnicy na boisku, których zadaniem jest stworzenie muru, dość mocno utrudniającego nam strzelenie gola.
Jeśli już podstawowy tryb gry nam się znudzi (choć to wątpliwe, mimo, że gra wydaje się dość jednostajna), to możemy skorzystać z kilku innych wariantów rozgrywki - zagrać na czas, czyli strzelić jak najwięcej bramek w minutę, zmierzyć się z innym przeciwnikiem w trybie multiplayer lub skusić się na wykonanie jednej z kilku przygotowanych misji specjalnych, choć konia zrzędę temu, kto zrozumie, na czym te misje polegają. 
Flick Shoot 2 nie jest propozycją dla każdego. Jeżeli nie lubicie piłki nożnej, to i ta gra raczej się Wam nie spodoba. Jeśli jednak ten sport jest Wam bliski, to nasza propozycja może zapewnić Wam wiele godzin radości.

Cena: bezpłatne, możliwość dokupienia dodatkowych funkcji aplikacji

Brak komentarzy do tej publikacji. Dodaj pierwszy komentarz.