partner serwisu

Najciekawsze aplikacje dla Apple iOS, iPhone i iPad - luty 2015

Najciekawsze aplikacje dla Apple iOS, iPhone i iPad - luty 2015
Autor:
Marek Kowalski
Data publikacji:
28 lutego 2015, 00:04
Średnia ocena:
Twoja ocena:
Tagi:
aplikacje, app store, apple, ios, ipad, iphone, ipod touch, najlepsze aplikacje, zestawienie

Jeżeli wierzyć ogłoszonym przez koncern Apple już w 2015 roku wynikom sklepu App Store, to na użytkowników urządzeń mobilnych działających pod kontrolą systemu iOS czeka już blisko 1,5 miliona aplikacji.  Ubiegły rok był też kolejnym rekordowym okresem wzrostu przychodów dla deweloperów tworzących na systemową platformę Apple. Łączny przychód programistów opracowujących aplikacje w samym tylko 2014 roku przekroczył 10 miliardów dolarów amerykańskich, a od początku istnienia sklepu programiści aplikacji dla iOS zarobili już 25 miliardów USD. Nic zatem dziwnego, że chętnych na opracowywanie kolejnych aplikacji nie brakuje. Jakie ciekawostki w oprogramowaniu dla iPadów i iPhone'ów przyniósł nam luty? Zobaczmy.

Calcbot - wyrzucisz inne kalkulatory

Co może być ciekawego w kalkulatorze? Teoretycznie niewiele. W praktyce naprawdę sporo. Zasadniczo każdy z nas wie, do czego służy kalkulator. Uwalnia użytkownika od konieczności żmudnego prowadzenia prostszych (choć nie tylko opartych na czterech podstawowych działaniach matematycznych) rachunków. Można sądzić, że próba stworzenia kolejnej aplikacji, stanowiącej wariację w temacie "kalkulator" jest z góry skazana na porażkę. Nic bardziej błędnego, wszak ludzka kreatywność jest nieskończona.

Calcbot na pierwszy rzut oka wygląda jak zwykły, dobrze zaprojektowany kalkulator oferujący dwa tryby działania: w układzie pionowym, jest to zwykły prosty kalkulator, a w poziomym kalkulator z dodatkowymi funkcjami naukowymi (trygonometrycznymi, logarytmami, pierwiastkami, potęgami etc.). Zaletą aplikacji jest coś, co twórcy nazwali "tape" (taśma). To nic innego jak obszar, w którym każde wprowadzone przez użytkownika działanie jest zapamiętywane i przechowywane w czytelnej formie pozwalającej łatwo odcyfrować jakie konkretne funkcje i działania były w danym zapisie prowadzone. Kalkulator ten jest pozbawiony charakterystycznych dla wielu kalkulatorów przycisków "M+", "M-" czy "MR" i "MC", czyli funkcji umożliwiających przechowywanie jakiegoś działania w pamięci. Tutaj są one zbędne, gdyż w każdej chwili można sięgnąć - przewijając wspomnianą taśmę - do dowolnego, wcześniej wprowadzonego działania, a w przypadku działań często powtarzanych można je dodać do ulubionych i wykorzystywać jako pojedynczy obiekt matematyczny.

Wyniki obliczeń mogą być prezentowane jako waluta i automatycznie zaokrąglane do dwóch miejsc po przecinku, ot takie ułatwienie dla porządkujących domowe rachunki. W sklepie App Store dostępna jest również wersja Pro, dodatkowo zawierająca wbudowany konwerter jednostek (ponad 200 różnych jednostek miar w 20 kategoriach), a także dająca dostęp do najważniejszych stałych matematycznych i fizycznych (np. stała Avogadro, stała Boltzmanna, prędkość światła w próżni, stała Plancka, ładunek elementarny i wiele, wiele więcej). Zainteresowani dodatkowymi możliwościami Calcbota muszą wysupłać ze swoich portfeli równowartość 1,99 €.

Cena: bezpłatny, dostępna płatna wersja Pro

Działa na: iPad, iPhone

Microsoft Onenote - rewelacyjny uniwersalny notatnik

Microsoft ostatnimi czasy bardzo ambitnie podchodzi do kwestii opracowywania oprogramowania na platformy inne niż Windows. Przykładem takiego rozwiązania jest OneNote, uniwersalny, wieloplatformowy notatnik ułatwiający przechowywanie informacji praktycznie w dowolnej formie. Co prawda OneNote dla iPada został już zaprezentowany jakiś czas temu, ale w lutym użytkownicy platformy iOS mieli okazję otrzymać istotną aktualizację tego produktu. Obecnie wersja OneNote'a przeznaczona na mobilny system Apple obsługuje także zapis odręczny (wprowadzony np. za pośrednictwem ekranu dotykowego tabletu) z możliwością dodatkowego ustawienia sposobu ułożenia dłoni podczas wprowadzania treści tą metodą, dzięki czemu wielodotykowy ekran iPada nie będzie reagował na nacisk dłonią opartą o ekran lecz wyłącznie na ruchy rysika po ekranie. To znakomity program nie tylko dla osób uczących się, ale dla każdego, kto chce ułatwić sobie gromadzenie różnych ciekawych informacji w spójnej formie (blogerzy, dziennikarze, pracownicy naukowi, ale także... gospodynie domowe - OneNote świetnie spisuje się jako notatnik z ulubionymi przepisami!). Dzięki integracji OneNote'a z OneDrive dostęp do zapisanych informacji można uzyskać z dowolnego miejsca na świecie, za pośrednictwem aplikacji zainstalowanej na dowolnej platformie, co oznacza, że jakakolwiek treść wprowadzona do OneNote'a z poziomu iPada czy iPhone'a będzie niemal natychmiast dostępna również w chmurze (o ile oczywiście mobilny sprzęt Apple jest połączony z internetem), a za jej pośrednictwem również na innych urządzeniach, na których użytkownik loguje się za pomocą tego samego konta Microsoft.

Cena: bezpłatny

Działa na: iPad, iPhone

Stickyballs - ktoś tu pogrywa w kulki

Ostatnio nastała jakaś dziwna moda na mobilne gry charakteryzujące się tym, że absolutnie nie zawierają jakiejkolwiek fabuły, są niezbyt wyrafinowane wizualnie i - przede wszystkim - są bardzo irytujące i jednocześnie wciągające. Mieliśmy Flappy Bird z jego licznymi klonami (jak np. opracowany przez firmę Rovio - tak, tę od Angry Birds - Retry), a teraz otrzymaliśmy Stickyballs. O co chodzi w tej grze? Teoretycznie zabawa jest banalnie prosta. Sterujesz... kleistą kulą, którą - poprzez dotknięcie ekranu - możesz podzielić na dwie mniejsze, także klejące się kulki. Podczas gry, ekran jest przewijany w dół, a zadaniem gracza poprzez wspomniany jedyny dostępny ruch (podział kulki na dwie) jest omijanie widocznych na ekranie przeszkód, bo jak nie ominiesz przeszkody, to kulka się przyklei i koniec zabawy. Proste? Nie. Wkurzające, i to bardzo. W sam raz na dopadającą popołudniami senność. 5 minut rozgrywki działa lepiej niż mocne espresso ;-)

Cena: bezpłatny, dostępne opcje płatne (wersja bez reklam)

Działa na: iPad, iPhone

Trello - kolejna próba uporządkowania nieładu

Aplikacji, które mają użytkownikom ułatwić organizację dnia codziennego, zarówno w aspekcie zawodowym, jak i prywatnym, powstało już mnóstwo. Wciąż jednak wszystko wskazuje na to, że rozwiązania idealnego nie ma (i nigdy nie będzie), stąd też podejmowane przez programistów kolejne próby walki z tematem organizacji zadań, GTD (Getting Things Done) itp. Taką próbą jest aplikacja Trello. 

Tym, co wyróżnia Trello na tle innych aplikacji do porządkowania spraw codziennych i ważnych jest nieszablonowe podejście do wizualizacji zadań. Nam aplikacja skojarzyła się z... układaniem pasjansa. Coś w tym jest, bo obszarem roboczym dla użytkownika jest wirtualna tablica (ang. board), na której poszczególne obiekty reprezentujące np. terminy, ważne wydarzenia, listy zadań do zrobienia, notki itp., umieszczane są w formie kart. Wbudowany przewodnik po aplikacji (w języku angielskim) ułatwia rozeznanie w nieszablonowym interfejsie programu. 

Posługiwanie się aplikacją jest dość proste. Dzięki kartom łatwo możesz rozmieścić poszczególne elementy w taki sposób, aby na pierwszym planie widoczne były elementy, które są np. najbardziej pilne. Manipulowanie kartami jest banalnie proste, dotykasz, przytrzymujesz palec i przeciągasz w nowe miejsce. Puknięcie karty daje dostęp do dokładniejszych danych zgromadzonych w danej karcie, można tu wprowadzać dodatkowe aktywności, listy zadań, dodawać załączniki (załącznikami mogą być np. zdjęcia, a także pliki przechowywane w usłudze Dropbox, z którą Trello potrafi współpracować), a także komentować. Funkcja komentarzy wymaga udostępnienia tablicy znajomym. Nieszablonowe, ale interesujące podejście do zarządzania zadaniami. Na pewno warte wypróbowania.

Cena: bezpłatny, dostępne opcje płatne

Działa na: iPad, iPhone

Duet - kolejna irytująca gra

Duet to teoretycznie gra jakich wiele, ot kolejna irytująca zręcznościówka, w której gracz musi omijać przeszkody. Na uwagę w tym przypadku zasługuje oprawa tego tytułu, w szczególności dźwiękowa. Miłośnicy muzyki elektronicznej, nastrojowego ambientu, powinni być zachwyceni. Nam się podobało. Co do samej gry, zadanie jest proste (teoretycznie). używając kciuków w przeciwległych krańcach ekranu zmuszasz powiązaną ze sobą parę kulek: czerwoną i i niebieską, do obrotu. Gracz powinien tak obracać kulkami, aby żadna z nich nie zetknęła się z pojawiającymi się na ekranie przeszkodami. Tytuł podobny trochę do wcześniej opisywanej Stickyballs, ale zasługujący na uwagę choćby ze względu na oprawę dźwiękową, aczkolwiek grafice też niewiele można zarzucić - ściśle skorelowana z dźwiękiem całość sprawia wręcz hipnotyczne wrażenie. Wkurza, ale warto.

Cena: bezpłatny

Działa na: iPad, iPhone

Vimo - twórcze przeróbki wideo

Aplikacji umożliwiających kreatywne zmodyfikowanie zarejestrowanego urządzeniem mobilnym klipu wideo znajdziemy w App Store całe mnóstwo, ale produkt tu opisywany, program Vimo, zasługuje na uwagę z dwóch powodów. Po pierwsze to jeden z niewielu tytułów pozwalających w prosty i efektowny sposób nałożyć efekty animacji na plik wideo. A po drugie sposób realizacji tego zadania został opracowany tak przejrzyście, że użytkownik nie musi mieć jakiegokolwiek pojęcia o animacji, by uzyskać efekt, którego osiągnięcie za pomocą bardziej profesjonalnych programów animacyjnych wymagało by znacznie większych nakładów pracy. 

Pracę zaczynasz oczywiście od wyboru klipu wideo zapisanego w pamięci urządzenia, gdy zostanie on otwarty w trybie edycji, wystarczy wybrać moment, w którym efekt animacji ma zostać dodany (jest to banalnie proste, przewijanie realizowane jest palcem na linii czasu edycji wideo wyświetlanej w dolnej części ekranu), a następnie wybrać jeden z dostępnych w programie kreskówkowych efektów animacyjnych. 

Każdym z dostępnych efektów, zwanych w programie stickers, można w pewnym stopniu manipulować. Użytkownik nie ma co prawda bezpośredniego wpływu na samą animację, ale może animowany obiekt swobodnie przemieszczać w kadrze, a także zmieniać tempo animacji. Nie ma również ograniczeń co do ilości animowanych stickersów w kadrze. Generalnie proces twórczy w Vimo jest fajną zabawą, a uzyskany efekt, jeżeli okaże się udany (o to naprawdę nietrudno), dostarczy radości całej rodzinie.

Cena: bezpłatny

Działa na: iPad, iPhone

Seven - osobisty trener

W zdrowym ciele, zdrowy duch. Nie jest tajemnicą, że nasze samopoczucie jest w znacznym stopniu uwarunkowane naszą kondycją i zdrowiem. Osoby dbające o odpowiednią dawkę snu, regularną aktywność fizyczną oraz dobierające optymalnie zbilansowane posiłki są zazwyczaj po prostu szczęśliwsze. W sklepie App Store znaleźć można całe mnóstwo aplikacji pełniących rolę wirtualnych dietetyków, czy trenerów. Tym razem będzie o programie zaliczanym właśnie do grupy "trenerskiej". Seven to aplikacja krok po kroku prowadząca użytkownika przez program treningowy. Nazwa aplikacji nie jest przypadkowa, gdyż ćwiczenia oferowane w tym produkcie to proste zestawy, z których każdy trwa nie dłużej niż siedem minut. Dzięki temu ani nie wymagają one od ćwiczącego specjalnie wysokiej kondycji, ani też jakichkolwiek wyrzeczeń związanych z organizacją czasu i miejsca na ćwiczenia. Umówmy się, siedem minut na kilka przysiadów, skłonów i tym podobnych ćwiczeń każdy z nas jest w stanie wygospodarować praktycznie w dowolnym miejscu. 

Celem ćwiczeniowym wbudowanym w aplikację jest prowadzenie owych siedmiominutowych sesji ćwiczeń przez siedem miesięcy, co powinno zdaniem twórców aplikacji dać naprawdę zauważalny wzrost formy i lepsze samopoczucie. Co prawda nie mieliśmy szans tego zweryfikować w ciągu kilku dni testów tego programu, niemniej prosta forma przekazu oraz motywująco opracowane wykresy pokazujące postęp nam się podobały i z pewnością spodobają się również wielu nieco przyrośniętym do biurek użytkownikom iPadów i iPhone'ów.

Warto dać temu programowi szansę, zwłaszcza, że w perspektywie mamy lepszą formę i lepsze samopoczucie, to jest warte każdej ceny.

Cena: bezpłatny

Działa na: iPad, iPhone

TransferWise - pieniężne transfery zagraniczne bez wysokich opłat bankowych

TransferWise to dostępna również w Polsce usługa umożliwiająca realizowanie zagranicznych przekazów finansowych. Tym co wyróżnia, a właściwie odróżnia TransferWise od zagranicznych przelewów bankowych czy alternatywnych metod zagranicznych transferów pieniężnych są zauważalnie niższe koszty usługi. Aplikacja o nazwie TransferWise dostępna na iPady i iPhone'y to po prostu program kliencki rzeczonej usługi finansowej. Jak zapewniają twórcy tej usługi banki stosują wysokie opłaty naliczane podczas przelewów zagranicznych, a w przypadku konieczności przewalutowania wpłat stosują niekorzystne dla stron transakcji (za to korzystne dla banku) kursy walut nie mające nic wspólnego z faktycznym kursem wymiany pieniądza.

Biorąc pod uwagę, że znaczna część rodaków żyje i pracuje poza granicami Polski, jakakolwiek usługa ułatwiająca transfer pieniędzy rodzinie i bliskim może okazać się interesująca, zwłaszcza gdy charakteryzuje się ona niższymi kosztami obsługi w stosunku do rozwiązań alternatywnych. 

Sprawdziliśmy ile kosztowałoby przesłanie 100 funtów z Wielkiej Brytanii na konto w Polsce, przy wykorzystaniu do tego celu właśnie TransferWise. Przy przesłaniu np. 100 funtów (wg średniego kursu 1 funt = 5,67 zł) odbiorca otrzyma kwotę 563,08 zł. Dla porównania przekazy np. w Western Union kosztują 25 zł dla kwot do 500 zł.

Cena: bezpłatny (program; sama usługa jest odpłatna)

Działa na: iPad, iPhone

CheckPoint Champion - mikrodrifting na mobilkach

Jeżeli lubisz jakiekolwiek gry, w których steruje się samochodami, a nigdy nie masz czasu na pokonywanie dłuższych tras, CheckPoint Champion powinien zdobyć twoje zainteresowanie. To prosta zręcznościówka z ciekawą, zabawkową oprawą graficzną, w której na pojedynczy przejazd nie będziesz musiał poświęcić więcej niż 10 sekund. Poszczególne zadania trwają właśnie 10 sekund, a w im krótszym czasie uda ci się pokonać dany odcinek, tym więcej punktów zdobywasz. Pokonując poszczególne zadania odblokowujesz kolejne tory, rozbudowujesz posiadany pojazd, ewentualnie wyposażasz się w lepsze bolidy. W efekcie z owych dziesięciu sekund robią się naprawdę długie godziny ;-)

Sterowanie jest bardzo proste, w sensie, że nie wymaga specjalnych treningów. Lewy kciuk skręcasz w lewo, prawy - w prawo. Pojazd przyśpiesza automatycznie, a wciśnięcie dwóch kciuków aktywuje turbo. Zatem: 3, 2, 1... start!

Cena: bezpłatny (dostępne opcje płatne)

Działa na: iPad, iPhone

Scanbot - przenośny skaner i czytnik kodów QR w jednym

Ostatni program w naszym zestawieniu podsumowującym lutowe ciekawostki z App Store'a jest narzędziem przydatnym każdemu, kto chce szybko zamienić wydrukowany dokument na postać cyfrową. Scanbot to wirtualny "skaner", oczywiście proces skanowania to po prostu wykonywanie zdjęć za pomocą kamery wbudowanej w iPada czy iPhone'a, ale dzięki dodatkowym funkcjom tej aplikacji, zgromadzone ze zdjęć dane łatwo można zamienić na cyfrową publikację.

Zarejestrowane ujęcia, np. zdjęcia wydruków mogą być przechowywane w formacie JPG, natywnym dla wbudowanego w urządzenie mobilne formacie zdjęć, albo od razu przekształcone do formatu PDF właściwego cyfrowym publikacjom. Zeskanowane dokumenty mogą być automatycznie z poziomu Scanbota przesyłane do jednej z wielu chmur obsługiwanych przez ten program, m.in. iClouda, OneDrive'a, Dysk Google czy Dropboksa. Również użytkownicy usługi Evernote mogą wykorzystać Scanbota jako narzędzie umożliwiające automatyczne przeniesienie zeskanowanych prac do notatek w Evernote. Oprócz funkcji związanych ze skanowaniem dokumentów drukowanych program rozpoznaje również kody QR.

Ktoś może zapytać, czym Scanbot różni się od zwykłego wykonywania zdjęć dokumentom? Cóż, poza możliwością zapisu bezpośredniego do postaci PDF, Scanbot w inteligentny sposób kadruje fotografowane prace. Np. w sytuacji gdy użytkownik nie jest w stanie wykonać zdjęcie prostopadle do płaszczyzny dokumentu, program automatycznie dokonuje korekty perspektywy. Również inne parametry obrazu, jasność, kontrast itp. są optymalizowane pod kątem zachowania maksymalnej czytelności skanowanych wydruków.

Aplikacja dostępna jest również w komercyjnej wersji Pro, w której dodatkową, najbardziej użyteczną funkcją jest wbudowany moduł rozpoznawania znaków (OCR) umożliwiający przekształcenie zeskanowanych dokumentów drukowanych z postaci graficznej na edytowalny tekst. 

Cena: bezpłatny (dostępne opcje płatne)

Działa na: iPad, iPhone

Brak komentarzy do tej publikacji. Dodaj pierwszy komentarz.