partner serwisu

Najciekawsze aplikacje - Android - wrzesień

Najciekawsze aplikacje - Android - wrzesień
Autor:
Marek Kowalski
Data publikacji:
4 października 2014, 15:31
Średnia ocena:
Twoja ocena:
Tagi:
aplikacje, apple, appsy, najlepsze aplikacje na androida, najlepsze gry, nowe aplikacje, nowe gry, oprogramowanie, programy mobilne, top 10, top ten

Wrześniowy zestaw aplikacji daje już wyraźnie odczuć, że wakacje już się skończyły, czas wrócić do pracy, nauki, studiów - jednym słowem: obowiązków. Programiści jak zwykle nie próżnowali i jako wytrawni analizatorzy potrzeb użytkowników mobilnych urządzeń z Androidem przygotowali kolejne rzesze interesujących aplikacji. Na złość nam, bo znowu musieliśmy przekopywać się przez gąszcz nowości starając się wyłowić specjalnie dla Was garść dziesięciu użytecznych programów. Mamy nadzieję, że wyszperana przez nas mieszanka nie okaże się piorunująca i pomoże Wam być wydajnym, efektywnym i jednocześnie dostarczy odpowiedniej porcji zarówno informacji, jak i rozrywki. Dla leniwych też się coś trafi - zapraszamy do wrześniowego zestawienia najciekawszych aplikacji na platformę Android.

Circa News - prasówka z całego świata w minimalistycznej formie

Na pierwszy rzut oka aplikacja Circa News to kolejny agregator informacji przesyłanych kanałami RSS charakteryzujący się prostym, minimalistycznym interfejsem. W rzeczywistości Circa News jest faktycznie narzędziem do prezentacji informacji z różnych źródeł i istotnie ma minimalistyczny interfejs, ale za pozbawioną bajerów wizualizacją kryje się szczypta "inteligencji. Twórcy Circa News nieco inaczej podeszli do kwestii doboru informacji. Zamiast wyświetlania newsów z wybranych przez użytkownika źródeł, program "uczy się" preferencji użytkownika. Korzystając z aplikacji wskazujesz ciekawiące Cię treści (wskazując przycisk Follow story), co z jednej strony daje dostęp do pełnej treści artykułu, a z drugiej stanowi sygnał dla mechanizmu dobierającego kolejne informacje jaki rodzaj treści wywołał zainteresowanie czytelnika. Np. wiele konkretnych wydarzeń opisywanych jest przez różne artykułów i doniesień prasowych. Wykazując zainteresowanie konkretnym wydarzeniem automatycznie powodujesz, że program będzie od tej pory "podawał na tacy" kolejne informacje związane z interesującym cię tematem. W teorii brzmi pięknie. A w praktyce?

Zastosowany przez twórców Circa News mechanizm personalizacji wymaga oczywiście jakiegoś rozpoznania użytkownika. Uzyskano to poprzez wymóg założenia konta w serwisie Circa News, choć - co od razu trzeba zaznaczyć - możliwe jest również korzystanie z aplikacji bez potrzeby zakładania konta, ale w tym przypadku zdajemy się na "gust" redaktorów serwisu, którzy sami dobierają "prasówkę" rozsyłaną przez opisywaną aplikację. Z jednej strony tracimy w ten sposób możliwość "personalizacji" przesyłanych informacji, ale z drugiej mamy szansę poznać "gust" twórców opisywanego rozwiązania, a ten jest naszym zdaniem bardzo przyzwoity. W podawanych przez aplikację informacjach znaleźliśmy wiele ciekawostek z różnych zakątków świata i z różnych dziedzin, ale wszystkie informacje miały jedną wspólną cechę - nie było w nich banału, były profesjonalnie przygotowane i każda notka zawiera również szereg źródeł pozwalających poszerzyć wiedzę na temat danego zagadnienia. Jeżeli znasz dobrze język angielski i zdecydowanie nie zaliczasz się do fanów odmóżdżających serwisów z memami czy plotkarskich, Circa News powinien Ci się spodobać.

Cena: bezpłatny

Scene - nowy sposób przeglądania i zarządzania zdjęciami na sprzęcie mobilnym

Aplikacji pozwalających na manipulację fotografiami przechowywanymi w pamięci urządzenia mobilnego jest na platformie Android całe mnóstwo, ale w tym gęstym urodzajnym lesie programów znaleźliśmy aplikację wyróżniającą się od innych rozwiązań - to właśnie Scene - program, który pozwala w prosty sposób zarządzać nawet bardzo rozbudowanymi bazami zdjęć. Standardowo po uruchomieniu aplikacji na ekranie urządzenia mobilnego użytkownik zobaczy gąszcz miniatur zdjęć odczytanych przez aplikację z pamięci wewnętrznej smartfonu bądź tabletu (zależnie od tego, z czego w danej chwili użytkownik korzysta) poukładanych względem czasu wykonania poszczególnych fotografii. Panel miniatur można przewijać w górę lub dół przeciągając po prostu palcem po ekranie. Puknięcie w dowolne zdjęcie wyświetla pełnoekranowy podgląd wybranego pliku. Samo ułożenie zdjęć według dat to oczywiście zbyt mało, by uznać dany program za szczególnie wart uwagi. W przypadku Scene warto wspomnieć o funkcji tworzenia albumów. Wystarczy rozwinąć menu programu pukając w przycisk w górnym, prawym rogu interfejsu aplikacji i wybrać pozycję Organize. Wyświetlony zostanie wtedy panel albumów (standardowo w aplikacji jest tylko jeden album przeznaczony na "ulubione" zdjęcia, ale oczywiście użytkownik może dodawać nowe albumy), porządkowanie zdjęć w poszczególnych albumach jest banalnie proste - wystarczy po prostu przeciągać miniatury fotek na miniatury poszczególnych albumów. Każde zdjęcie może być oczywiście podpisane. Genialny sposób na uporządkowanie nawet setek zdjęć np. podczas podróży (pojedynczy album może zawierać do 1000 zdjęć).

Ponadto z poziomu aplikacji można oczywiście wysłać wybrane zdjęcia do znajomych poprzez dodanie ich do wysyłanego maila, udostępnienie konkretnego albumu utworzonego w Scene lub poprzez wywołanie innej aplikacji komunikacyjnej akurat zainstalowanej w urządzeniu mobilnym (może to być np. Hangout, Google+, Facebook, Dropbox, Tumblr czy co tam mamy zainstalowane na smartfonie/tablecie).

Scene to nie tylko program do zarządzania zdjęciami, bo w istocie potrafi również porządkować pliki wideo, ma też wbudowany czytnik kodów QR. Jeżeli robisz mnóstwo zdjęć smartfonem/tabletem pokochasz tę aplikację. Jeszcze jedno - do korzystania z programu nie jest wymagana rejestracja konta w serwisie twórców Scene, ale jeżeli się na to zdecydujemy, zyskujemy dodatkowo możliwość synchronizacji wszystkich utworzonych w programie albumów pomiędzy posiadanymi smartfonami i tabletami.

Cena: bezpłatny

LinkedIn Pulse - spersonalizowane informacje zawsze pod ręką

Kolejny program informacyjny w naszym zestawieniu i ponownie narzędzie umożliwiające prezentację wiadomości ze świata w formie spersonalizowanej pod konkretnego użytkownika. Tym razem jednak preferencje czytelnika nie są analizowane w oparciu o dokonywane przez niego wybory konkretnych artykułów i informacji prasowych, lecz na podstawie profilu zawodowego, który dana osoba posiada na popularnym, zorientowanym biznesowo portalu społecznościowym jakim jest LinkedIn. Po uruchomieniu LinkedIn Pulse aplikacja prosi użytkownika o zalogowanie się właśnie na swój profil w serwisie LinkedIn (opcjonalnie z poziomu ekranu powitalnego możliwe jest również zarejestrowanie konta w tym serwisie). Po zalogowaniu otrzymujemy dostęp do panelu wyboru kanałów informacyjnych, których dobór oparto właśnie na analizie profilu zawodowego LinkedIn. Czy tak jest faktycznie? Tak, możemy to potwierdzić - podczas testów opisywanej aplikacji istotnie dobór kanałów informacyjnych odpowiadał specyfice profilu osoby zalogowanej - np. w przypadku osoby zawodowo zajmującej się nowymi technologiami, znacząca większość proponowanych kanałów informacyjnych dotyczyła właśnie branży ICT, z kolei gdy zalogowana była osoba zawodowo specjalizująca się w motoryzacji, wtedy proponowany zestaw kanałów był faktycznie inny. W propozycjach, oprócz konkretnych serwisów informacyjnych (jak np. AP, TedTalks Business czy Business Insider) czytelnik otrzymuje również propozycję przesyłania do LinkedIn Pulse informacji otagowanych daną kategorią (np. Accounting, Economy, Higher Education itp.). Po wyborze interesujących nas kanałów pozostaje tylko puknąć przycisk Start Reading i zagłębić się w lekturze, co jednak wymaga dobrej znajomości języka Szekspira. Oczywiście powiązanie czytnika wiadomości z serwisem społecznościowym jakim jest LinkedIn daje możliwość komentowania dowolnego newsa, współdzielenia konkretnej informacji z pozostałymi członkami naszej sieci zawodowych kontaktów itp.

Cena: bezpłatny

IFTTT - połącz funkcje realizowane przez różne aplikacje i usługi

Nazwa tego programu niewiele mówi, stanowi skrót od zdania "IF This Then That". Czyżby aplikacja dla programistów? Nic z tych rzeczy, raczej znakomite narzędzie pozwalające milionom użytkowników efektywnie korzystać z owoców pracy rzeszy programistów tworzących aplikacje na platformę Android. Idea leżąca u podstaw opisywanej aplikacji jest tyleż prosta, co w swej prostocie genialna. Ot, po prostu ktoś wpadł na pomysł, że skoro na platformie Android jest tak dużo aplikacji i wszystkie one (no dobrze, większość z nich) oferuje wiele użytecznych funkcji przetwarzających dane i wymieniających je z innymi elementami mobilnego "ekosystemu" Google'a, to czemu by nie udostępnić użytkownikowi narzędzia, które pozwalałoby w efektywny sposób "mieszać" funkcje różnych programów w celu uzyskania określonej akcji? Tak, niczym jakiś mag w krainie fantasy - mieszamy składniki i otrzymujemy "eliksir" - gotową recepturę, której użycie skutkuje określonym działaniem. Słowo "receptura", czy też może "przepis" (ang. recipe) to właśnie zwrot, którego użyli twórcy IFTTT. Brzmi tajemniczo? Bez obaw - posługiwanie się tym programem jest banalnie proste. IFTTT jest narzędziem pozwalającym budować akcje łączące funkcje z różnych aplikacji na prostej zasadzie wynikającej z nazwy aplikacji jeżeli (If) masz jakieś dane (this), to (then) zrób z nimi coś (that). Przykładów "receptur" uzyskanych za pomocą tej aplikacji jest całe mnóstwo - np.: wykonałeś zrzut ekranu tabletu? Prześlij go do OneNote'a. Zrobiłeś zdjęcie? Wrzuć je automatycznie na serwis Flickr, nowe zdjęcie na Flickr (publiczne)? Automatycznie prześlij je na profil na Facebooku itd. itp. Aplikacja - co zrozumiałe - ze względu na swoją specyfikę wymaga dostępu do wielu funkcji mobilnego urządzenia, ale bez tego nie byłoby możliwe tworzenie "recept" łączących określone funkcje z określonymi aplikacjami i usługami internetowymi. IFTTT to znakomity program uwalniający kreatywność użytkownika i pozwalający z mobilnych aplikacji zainstalowanych na smartfonie czy tablecie wydobyć jeszcze większy potencjał wynikający z łączenia różnych funkcji oferowanych przez różne narzędzia.

Cena: bezpłatny

Investing.com - w pogoni za zyskiem

Jeżeli terminy takie jak "fundusze ETF", czy "kontrakty terminowe futures" nie wywołują w Tobie reakcji alergicznej, a wręcz przeciwnie są "muzyką dla twej duszy", to aplikacja Investing.com jest zdecydowanie tworem, który powinien cię zainteresować. Program jest narzędziem gromadzącym, przetwarzającym i prezentującym użytkownikowi dane z rynków kapitałowych. Wiedza zbierana przez opisywany program dostarczana jest na ekran mobilnego urządzenia w czasie rzeczywistym. Jeżeli tylko korzystasz ze smartfonu lub tabletu i masz połączenie z internetem, to uruchomienie tego programu pozwoli dotrzeć do danych dotyczących ponad 40 tysięcy instrumentów finansowych będących przedmiotem obrotu na ponad siedemdziesięciu giełdach papierów wartościowych z całego świata - również z naszego lokalnego rynku - warszawskiej giełdy papierów wartościowych. Oprócz indeksów giełdowych, czy indeksów futures, program prezentuje otrzymywane na bieżąco dane z rynku walutowego (Forex), towarowego, akcji, obligacji, funduszy ETF itp. Aplikacja przyda się również tym, którzy zainteresowani są spekulacjami na wirtualnej walucie Bitcoin - jej notowania także są w tej aplikacji uwzględniane.

Oprócz surowych danych z rynków finansowych całego świata Investing.com prezentuje również dane przetworzone, bądź to w postaci generowanych na bieżąco wykresów pozwalających na śledzenie ruchów cen instrumentów finansowych, bądź też w postaci ważnych informacji ekonomicznych, opinii i analiz wliczając w to również analizy techniczne. Warto dodać, że aplikacja komunikuje się z użytkownikiem w języku polskim i w przypadku rozpoznania że dana osoba używa programu w Polsce wyświetlane informacje są dopasowywane pod kątem wydarzeń lokalnych (np. dane z rynku OFE). Ze względu na olbrzymią ilość informacji prezentowanych przez aplikację, warto wspomnieć o funkcji Portfel, dzięki której użytkownik może zbudować własny zestaw interesujących go wskaźników finansowych i ekonomicznych.

Cena: bezpłatny 

Trial Xtreme 3 - szalona rozrywka na wirtualnym jednośladzie

OK, czas skończyć z męczącymi tematami, nie trzeba badać statystyk wykorzystania urządzeń mobilnych, by wiedzieć, że olbrzymia rzesza ich posiadaczy wykorzystuje je w roli konsoli do gier. Czasem trzeba przecież odpocząć, a nie tylko "praca i praca". Naszą propozycją spośród aplikacji powstałych bądź zaktualizowanych we wrześniu jest Trial Xtreme 3. Zadanie jest proste - jechać dalej i dalej, pokonując coraz to bardziej wymyślne przeszkody, byle się nie wywrócić. Opisywana gra to typowo zręcznościowy tytuł, ale poziom trudności został tak dopracowany, że z obsługą wirtualnego jednośladu poradzą sobie również mniej wprawieni użytkownicy. Cała rozgrywka podzielona jest na niezbyt długie etapy, dzięki czemu można pograć mając do dyspozycji choćby kilka minut.. Zaletą jest przyzwoita oprawa graficzna oraz jedna z lepszych - spośród dość licznych gier tego typu dostępnych w Google Play - fizyka wirtualnego jednośladu. Gracz może rywalizować pośrednio (poprzez zapisane w Sieci wyniki) z innymi graczami, próbując pokonać kolejne etapy szybciej od innych. Im więcej etapów pokonujemy, tym więcej wirtualnych pieniędzy zdobywamy, a za nie możemy kupować lepsze jednoślady, ulepszenia itp. Ot, prosta, przyjemna i całkiem wciągająca rozgrywka nie wymagająca wysiłku intelektualnego, za to zręcznych palców - owszem.

Cena: bezpłatny

Brain Wars - dla wielbicieli łamigłówek

Jeżeli jednak słowo "rozrywka" wiąże się w twoim przypadku z pojęciem "wysiłek intelektualny", to zamiast nie wymagającej myślenia jazdy motocyklem proponujemy coś, co pozwoli skutecznie sprawdzić twój potencjał intelektualny, a nawet porównać go z możliwościami innych graczy z całego świata. Nazwa gry Brain Wars dość dobrze oddaje charakter rozgrywki. Idea jest prosta - naprzeciw sobie staje dwóch graczy i - jak w każdym pojedynku - zwycięzca może być tylko jeden. Orężem w prowadzonych w tej grze pojedynkach jest umysł gracza i jego zdolności intelektualne, poznawcze, pamięciowe, percepcyjne, analityczne, matematyczne, wyobraźnia przestrzenna i wiele więcej. Krótko mówiąc Brain Wars rozgrzeje twój mózg od hipokampu po płat czołowy, a dodatkowy dreszczyk związany z koniecznością rywalizacji z innymi tylko dodatkowo podgrzeje atmosferę i podniesie poziom adrenaliny. Wynikiem bezkrwawych pojedynków jest nie tylko radość ze zwycięstwa (ewentualnie gorycz porażki), ale również tworzony na bieżąco przez program wykres obrazujący możliwości intelektualne gracza. Ponadto im więcej graczy pokonasz, tym zyskujesz wyższy "poziom umysłu". Zaczynasz od intelektu na poziomie "kurczaka" :) (ang. Chicken). Czas się piąć w górę! Testy IQ są nudne - Brain Wars rulez :)

Cena: bezpłatny

Duolingo - angielski za darmo bardzo skutecznie podany

Nieznajomość angielskiego to dziś dość poważne utrudnienie choćby na rynku pracy, czy w jakichkolwiek międzynarodowych relacjach. Z drugiej strony jeszcze nigdy w historii ludzkości pojedynczy człowiek nie dysponował tak potężnym arsenałem środków umożliwiających wzbogacenie wiedzy z dowolnego praktycznie zakresu. W przypadku poszerzania umiejętności językowych wartą uwagi aplikacją jest program Duolingo, będący specyficznym, udostępnianym bezpłatnie narzędziem utrwalającym język obcy nie poprzez nudne ćwiczenia czy testy, lecz raczej poprzez zabawę, dzięki czemu aplikacja może być wykorzystywana przez uczniów praktycznie z dowolnej grupy wiekowej. Oczywiście testy też są, a szczególnie wstępny test pozwalający dopasować poziom kształcenia do aktualnych umiejętności kursanta. Test sprawdza praktyczną znajomość obcego języka, a nie znajomość reguł gramatycznych (a przynajmniej nie bezpośrednio - zdolność poprawnego przetłumaczenia bądź zrozumienia określonej frazy w obcym języku wymaga przynajmniej częściowej znajomości gramatyki danego języka). Duolingo nie jest aplikacją nową, ale we wrześniu program doczekał się aktualizacji znacząco zmniejszającej objętość kodu (o ok. 20%) przy jednoczesnym zachowaniu jego płynności i funkcjonalności. Zachęcamy do skorzystania z Duolingo, bo rzadko trafia się program do nauki czegokolwiek, tak zmyślnie opracowany, że niemal uzależnia ("jeszcze jeden etap" ;-) ).

Cena: bezpłatny

Dajspisac.pl - dla tych, którzy szybko się męczą nauką

Aplikacja, z której pewno masowo będą korzystać uczniowie podstawówek i gimnazjów, którzy są zarazem posiadaczami urządzeń mobilnych działających pod kontrolą systemu Android. Aplikacja to po prostu rozbudowana baza danych zawierających... rozwiązania zadań zawartych w wykorzystywanych obecnie podręcznikach do klas szkół podstawowych i gimnazjów. Oczywiście aplikacja nie obejmuje swoim zakresem całego programu nauczania. Baza wbudowana w program Dajspisać obejmuje głównie z matematyki, ale znaleźć można również rozwiązania ćwiczeń z przyrody (szkoła podstawowa), chemii czy fizyki (gimnazjum). 

Oczywiście pozostaje pytanie, czy taki sposób "samodzielnego" rozwiązania zadań jest dobrym pomysłem. Moralną dwuznaczność zwiększają zapewnienia twórców programu, iż rozwiązania zadań dostępne w aplikacji są sprawdzane i weryfikowane przez korepetytorów i nauczycieli. Warto mieć na uwadze, że jakkolwiek rozwiązania zadań oferowane przez opisywaną aplikację pozwalają dość szybko uporać się z pracą domową z zakresu przedmiotów obejmowanego przez opisywane rozwiązanie, to w żadnym razie nie prowadzą do rozumienia istoty zagadnienia, które dana praca domowa miała u ucznia wytrenować. Krótko mówiąc: spisywanie to nie nauka, ale w popularność tej aplikacji nawet nie wątpimy. Ludzie zawsze szli na łatwiznę. Szkoda że tylko w niektórych przypadkach lenistwo było inspiracją dla wynalazczości i kreatywności.

Cena: bezpłatny 

Retrica - gdy zwykłe zdjęcie to za mało

Popularność smartfonów (tabletów już mniej) jako narzędzi służących do wykonywania zdjęć jest bezdyskusyjna. To smartfony skutecznie zmniejszyły, a wręcz zlikwidowały rynek amatorskich aparatów cyfrowych, a moda na "selfie" przyjęła już wręcz rozmiary pandemii dotykającej użytkowników w każdym wieku, z każdej grupy społecznej i na każdej szerokości geograficznej. Nic zatem dziwnego, że programiści jako grupa doskonale czująca rynek co i rusz produkują kolejne aplikacje wspomagające robienie, przetwarzanie i zarządzanie zdjęciami. Aplikację do zarządzania zdjęciami już pokazaliśmy czas na nowość w zakresie nietypowego robienia zdjęć, bo właśnie do tego służy opisywany tu program Retrica. Nazwa kojarzy się trochę ze słowem "retro" co w istocie oddaje charakter zdjęć, które za pomocą tej aplikacji użytkownik uzyska. Wbudowany zestaw filtrów, całkiem bogaty jak na bezpłatną aplikację (25 filtrów - po wykupie wersji Pro ich liczba rośnie do 80-ciu). Posługiwanie się programem jest banalnie proste, aplikacja korzysta z bezpośredniego dostępu do aparatu wbudowanego w urządzenie mobilne, a zadaniem użytkownika jest wybór odpowiedniego filtru - możliwe jest też wykonanie serii zdjęć, co powoduje wygenerowanie swoistego kolażu. Warto wypróbować.

Cena: bezpłatny

Brak komentarzy do tej publikacji. Dodaj pierwszy komentarz.