partner serwisu
Windows 10 Technical Preview - rewolucja czy ewolucja? Testujemy nowy system Microsoftu
Autor:
Krzysztof Pojawa
Data publikacji:
2 października 2014, 18:04
Średnia ocena:
Twoja ocena:
Tagi:
instalacja windows, jak zainstalować nowy windows, menu start, nowy windows, recenzja, test, windows 10, windows insider program

Zmiany w interfejsie użytkownika

Ekranem domyślnym Windows 8 były kafelki, czyli Modern UI. Zmieniło się to w Windows 8.1 - jego użytkownicy po uruchomieniu od razu przenoszeni byli do trybu desktop, mogli jednak w każdej chwili przełączyć się do trybu Modern. Windows 10 przynosi kolejne zmiany. Tutaj też ekranem domyślnym w przypadku komuterów stacjonarnych i laptopów jest pulpit, nie ma natomiast czegoś takiego, jak zupełnie oddzielny ekran kafelkowy. Kafelki są w dalszym ciągu, ale dostępne w zupełnie inny sposób. Gdzie się więc podziały? Zaraz pokażemy.

Menu start

A więc jest. Oczekiwane przez wielu użytkowników i zapowiadane od kilku miesięcy przez Microsoft menu start powróciło, choć w mocno zmienionej formie w porównaniu do jego ostatniej wersji, pochodzącej z Windows 7.

Windows 10

Na powyższym zrzucie ekranowym znajduje się odpowiedź na niedawno zadane pytanie, czyli gdzie się podziały te wszystkie kafelki. Są właśnie tu - w menu start, spełniającym rolę łącznika pomiędzy trybem desktop a modern.

Trzeba przyznać, że jest ono całkiem wygodne - po pierwsze zawiera, jak dawne menu start, skróty do najczęściej używanych aplikacji. Po drugie - z jego poziomu dostępna jest lista wszystkich zainstalowanych programów, ale zdecydowanie wygodniejsza, niż jeszcze w Windows 7, gdzie trzeba było się przeklikiwać nierzadko przez kilka kolejno otwieranych menu. Tutaj wszystkie aplikacje przedstawione są w formie jednej listy, jest to więc coś na kształt listy aplikacji w Windows 8.1.

Windows 10

Nie zabrakło tu również czegoś na kształt ekranu start z Windows 8, czyli wybranych aplikacji, poukładanych przez użytkownika w wygodny dla niego sposób. W Windows 10 również do tego służy menu start, a dokładniej - jego prawa strona. Tutaj mamy już żywe kafle w różnych rozmiarach, co ważne, możemy je dowolnie przestawiać, przypinać i odpinać, mamy więc możliwość prawie takiej samej personalizacji, jak we wcześniejszym wydaniu Windows.

Do dyspozycji są też cztery rozmiary kafli - mały, średni, szeroki i duży.

Windows 10

Czy to jest wygodne rozwiązanie? Czy lepsze, niż w Windows 8.x? Przyznajemy, że z poprzedniej wersji systemu Microsoftu korzystaliśmy od samego początku jego obecności - wersje testowe, potem już oficjalne wydania sprzedażowe. Potem aktualizacja do 8.1 i kolejne updaty. Byliśmy jednymi z tych nielicznych użytkowników, którym kafle od początku przypadły do gustu i nawet konieczność przełączania się między pulpitem a trybem modern nie była dla nas niczym przerażającym. Co było ważne? Kafle na ekranie start mogliśmy dowolnie grupować, oddzielać od siebie. Oddzielnie multimedia, oddzielnie gry, oddzielnie aplikacje do pracy itd. Menu start w Windows 10 oczywiście też pozwala na dowolne ich rozmieszczanie, ale tak wyraźnego grupowanie już nie jest możliwe. O nadawaniu nazw poszczególnym grupom kafli również można zapomnieć.

Obawialiśmy się też, co się stanie, kiedy cały dostępny ekran zapchamy kaflami tak, że na kolejne nie będzie miejsca. Na szczęście to akurat nie jest problemem - jeśli zagospodarujemy całą przestrzeń, rozciągnie się ona w poziomie, a na dole pojawi się suwak przewijania. Można więc powiedzieć, że mamy dostępny prawie, że idealny ekran start z Windows 8, tylko nieco skondensowany.

W menu start znalazła swoje miejsce także uniwersalna wyszukiwarka, której zasada działania jest bardzo podobna do tego, co poznaliśmy już w Windows 8.1. Wystarczy więc otworzyć menu start i rozpocząć wpisywanie poszukiwanej frazy, bez konieczności klikania w pole wyszukiwania. Źródłem wyników wyszukiwania jest zarówno zawartość naszego dysku, jak i sklep Windows oraz wyszukiwarka Bing.

Windows 10

Nieco bardziej rozbudowana wyszukiwarka dostępna jest pod ikonką lupy, umieszczoną na pasku zadań tuż obok przycisku start. Pokazuje ona między innymi tzw. trendy, czyli najczęściej wyszukiwane frazy, kiedy natomiast wpiszemy swoją, jej działąnie będzie analogiczne do wyszukiwarki w menu start.

Windows 10

Do menu start przeniesiono także przycisk power, znów więc, jak za dawnych dobrych czasów, żeby wyłączyć komputer, należy nacisnąć start.

Windows 10

Pierwsze kilka minut kontaktu z nowym-starym menu start to było wciąż jedno pytanie - po co oni to zrobili? Jednak im dłużej go używamy, tym bardziej zaczynamy się do niego przyzwyczajać i stwierdzać, że to faktycznie ma sens. Dostępny jest praktycznie taki sam ekran start, jak w Windows 8 (pozbawiony jedynie możliwości grupowania), ale w wygodniejszej na dłuższą metę formie, bo niewymagający przełączania się między trybami. Do tego naprawdę dobrze działająca uniwersalna wyszukiwarka. Więc chociaż do pomysłu przywrócenia menu start od dawna byliśmy nastawieni sceptycznie, to jednak przyznajemy - to może nie był najlepszy pomysł, ale został tak wykonany, że zamienił się w pomysł bardzo dobry.

Jeżeli jednak komuś nie podoba się nowe menu start, może je sobie wyłączyć i korzystać z klasycznego Modern UI. Wystarczy w ustawieniach paska zadań i nawigacji wybrać zakładkę dotyczącą menu start i odznaczyć stosowanie go zamiast ekranu start, czyli Modern UI.

Windows 10

Ich włączenie nie jest jednak w tym momencie najlepszym pomysłem, działają one cokolwiek topornie, wyświetlają się powoli a prędkość animacji przy przewijaniu pozostawia sporo do życzenia. Poza tym - menu start w nowym Windows jest jednak naprawdę wygodne.

Charm bary

Początkowo mieliśmy zamiar napisać o tych dość drażniących bocznych paskach z przyciskami pod koniec naszego testy, ale musieliśmy zmienić zdanie i zająć się nimi wcześniej. Dlaczego?

W naszej relacji z prezentacji Windows 10 przytoczyliśmy jedną z wypowiedzi Joego Belfiore, który powiedział, że charm bary zostaną, na razie. Ale to się zmieni. Nie wiemy teraz, czy w trakcie premiery Belfiore miał dostęp do znacznie starszej wersji Windows 10, czy też jest tak wpływowym managerem, że jego słowa są wcielane w życie w trybie ultrabłyskawicznym, faktem jednak jest, że to już się zmieniło. Charm barów nie ma. Próbowaliśmy znaleźć je w każdy możliwy, znany z Windows 8 sposób. I nie znaleźliśmy. Co więcej, nie pojawiają się one nawet po włączeniu trybu Modern - co powoduje swego rodzaju problemy, z poziomu kafli nie mamy już dostępu do listy uruchomionych aplikacji.

Powtórzmy to więc raz jeszcze - w Windows 10 nie ma już charm barów.

Aplikacje Modern w trybie pulpitu

Pomimo tego, iż bardzo lubiliśmy Windows 8, to miał on jednak cechę, która nawet nas doprowadzała do białej gorączki. Chodzi o możliwość uruchamiania aplikacji sklepowych, czyli modernowych, wyłącznie w trybie i otoczeniu Modern UI. Rzecz teoretycznie jak najbardziej zrozumiała, ale mocno utrudniająca pracę. W ostatnich aktualizacjach ósemki poprawiono to o tyle, że dodano możliwość umieszczania ikonek uruchomionych aplikacji modernowych na pasu zadań pulpitu, nie zmieniało to jednak faktu, że kliknięcie w którąś z nich przenosiło użytkownika do trybu modern. Wyobraźcie sobie sytuację, w której pracujecie np. w Excelu i jednocześnie macie uruchomionego modernowego Skype'a, w którym prowadzicie chat ze współpracownikiem. Zamiast otworzyć sobie okienko na pulpicie, obok arkusza Excela, co chwila musieliście przenosić się do modern, potem znów na pulpit, znów modern itd. Dramat i - cytując klasyka - kamieni kupa.

Windows 10 również tutaj wprowadza dość znaczne zmiany i daje możliwość otwierania aplikacji kaflowych bezpośrednio na pulpicie. Po wybraniu żądanej aplikacji otwiera się ona jak kiedyś - w trybie pełnoekranowym. Wystarczy jednak złapać ją za pasek tytułu i ściągnąć lekko w dół, a jej okno zmniejszy się i będziemy mogli położyć je na pulpicie jak każde inne, typowo desktopowe okienko.

Windows 10

Bardzo dobra rzecz, dzięki której możemy pracować jednocześnie na aplikacjach desktopowych i modern bez konieczności dzielenia okna pomiędzy tryby pracy systemu. W Windows 10 możemy dzielić ekran wyłącznie między aplikacje. I to jest kolejna ogromna zaleta tego systemu, wprowadzająca zdecydowanie większy poziom spójności.

W kwestii aplikacji mamy dla Was jeszcze jedną informację, dla jednych dobrą, dla innych bardzo dobrą - Internet Explorer w aktualnej, przeznaczonej dla komputerów stacjonarnych i laptopów wersji Windows 10, występuje wyłącznie w trybie desktop. Modernowa odmiana przeglądarki jest niedostępna.

Wielozadaniowość, zarządzanie pulpitami

W Windows 8.x do zarządzania uruchomionymi aplikacjami służył wysuwany z prawej krawędzi ekranu charm bar, z którego można było wybrać tę, z której chcemy w danym momencie skorzystać, przy czym wyświetlane tam były wyłącznie uruchomione aplikacje modern oraz - jako osobna aplikacja - pulpit zawierający wszystkie działające aplikacje trybu dekstop. I dopiero po wybraniu pulpitu można było z paska zadań wybrać poszukiwaną aplikację. W dodatku sama forma charm bara nie była zbyt wygodna, zwłaszcza kiedy mieliśmy uruchomionych wiele aplikacji.

I również w tym elemencie Microsoft wprowadził znaczące zmiany. Po pierwsze - do listy uruchomionych aplikacji mamy dostęp nie z hot cornera, tylko za pomocą nowej ikonki na pasku zadań.

Windows 10

Po drugie - task view nie ma już formy listy. Teraz miniatury uruchomionych aplikacji wyświetlane są na zupełnie oddzielnym ekranie, dzięki czemu mogą być zdecydowanie większe i znacznie mniejsza jest obawa, że przegapimy tę, której szukamy.

Windows 10

Kliknięcie w wybraną aplikację powoduje - jak łatwo jest się domyślić - jej aktywowanie i przeniesienie na wierzch pulpitu. Każdą aplikację możemy tu również zamknąć, korzystając z typowego przycisku z krzyżykiem umieszczonego przy miniaturze.

To naprawdę dużo wygodniejsze rozwiązanie, niż w Windows 8. Brakuje nam jednak możliwości wyciągnięcia aplikacji z listy i umieszczenia jej w tym miejscu pulpitu, który nam w danym momencie pasuje. Oczywiście możemy to zrobić, ale dwuetapowo - najpierw aktywujemy aplikację, klikając w nią, a dopiero potem przesuwamy w wybrane miejsce. Naszym zdaniem możliwość wyciągnięcia aplikacji byłaby bardziej intuicyjna - za pierwszym razem sami próbowaliśmy to zrobić i dziwiliśmy się, że chyba coś nie działa.

Poza łatwiejszym zarządzaniem uruchomionymi aplikacjami możemy też - niektórzy zakrzykną: w końcu! - używać wielopulpitowości, czyli tworzyć oddzielne pulpity do różnych zastosować komputera, np. jeden do pracy, inny do grania, jeszcze inny do spraw komunikacyjnych.

Klikamy więc w ikonkę task view i na dolnym pasku możemy dodać kolejny pulpit, a kiedy mamy ich już więcej - przełączać się między nimi.

Windows 10

Rzecz bardzo wygodna. Byłaby, gdyby została przygotowana z większym sensem, bo tego na razie jeszcze brakuje. Po pierwsze, z poziomu task view, obejmującego zarówno aplikacje, jak i pulpity, nie możemy przenosić otwartych już aplikacji między pulpitami, a aż się o taką możliwość prosi. Chwycić miniaturę aplikacji i przenieść ją do wybranego pulpitu - byłoby to coś naprawdę wygodnego.


Po drugie - myliłby się ten, kto pomyśli, że raz utworzone, przygotowane z mozołem, odpowiednio spersonalizowane osobne pulpity (jeden dla gier, inny dla społeczności, kolejny do pracy itd.) z przemyślanie poprzypinanymi do paska zadań i samego desktopu ikonkami dostępne będą już na stałe. Otóż nie. To jest funkcjonalność typowo jednosesyjna, co oznacza, że nawet jeśli utworzymy sobie dwadzieścia osobnych pulpitów, to po kolejnym uruchomieniu komputera znów zaczniemy tylko z jednym, podstawowym desktopem. Czyli nie mamy możliwości - przynajmniej na razie, choć liczymy, że w kolejnych kompilacjach systemu zostanie to poprawione - przygotowania sobie na stałe spersonalizowanego pulpitami środowiska pracy. Gdyby było to możliwe, to wielopulpitowość byłaby jedną z tych nowości w Windows 10, za które chwalilibyśmy ten system bardzo. Póki co - funkcjonalność ta znajduje się wyraźnie w wersji demo, być może Microsoft chce sprawdzić opinie użytkowników i zdecydować, czy rozwijać ją, czy też z niej zrezygnować. W każdym razie w takiej postaci, jak teraz, nie ma ona większego sensu.

Coś dla power userów

W nowym Windowsie nie zabrakło też nowości dla nieco bardziej zaawansowanych użytkowników. Cóż to za nowość? Możliwość uzywania funkcji wklej w wierszu poleceń. Drobna, ale użyteczna zmiana, zwłaszcza wtedy, kiedy np. przygotowujecie ręcznie bootowalnego pendrive korzystając z naszego, zalinkowanego wcześniej poradnika. W Windows 10 nie bedziecie już musieli przepisywać poleceń konsoli ręcznie, wystarczy skopiować je z naszego artykułu i wkleić do konsoli.

Windows 10

Wygodne, rzeczywiście. Ale czy to na pewno funkcjonalność dla tych najbardziej zaawansowanych użytkowników, jak to zostało przedstawione podczas prezentacji Windows 10?

2014.10.03, 09:06
u mnie instalacja na dysku 500GB 2,5' 5400 obr./min. z pendriva trwała jakieś 15-20 minut max.
Do tworzenia bootowalnego pendriva jeszcze łatwiej można użyć PowerIso. Tam jest opcja tworzenia bootowalnego pena z obrazu ISO.
Niestety system widać że jeszcze młody. Brak płynności, zacinki, itd.
Tak na prawdę, to tak powinien wyglądać 8, a nie dopiero teraz 10.
2014.10.03, 10:47
Na moim 4 letnim PC instalacja trwała 12/14Min. Co do systemu nie działało mi odświeżanie miniaturek wirtualnych pulpitów. Sprawdziłem go tak pobieżnie nawet nie był zły choć jednak zostaje przy siódemce.
2014.10.03, 10:49
smog11 @ 2014.10.03 09:06
u mnie instalacja na dysku 500GB 2,5' 5400 obr./min. z pendriva trwała jakieś 15-20 minut max.
Do tworzenia bootowalnego pendriva jeszcze łatwiej można użyć PowerIso. Tam jest opcja tworzenia bootowalnego pena z obrazu ISO.
Niestety system widać że jeszcze młody. Brak płynności, zacinki, itd.
Tak na prawdę, to tak powinien wyglądać 8, a nie dopiero teraz 10.

Podczas testu korzystałem z dysku o takich samych parametrach i zajęło to nieco dłużej. Ale nie odczułem jakiegokolwiek braku płynności, chociaż sprawdzałem na dwóch komputerach, jednym całkiem szybkim i drugim, dość przedpotopowym :) I wszystko działało płynnie, dopóki nie włączyłem ModernUI w miejsce menu start, wtedy owszem, ścinki były wyraźne.

Co do stwierdzenia, że tak powinien wyglądać Windows 8 - równie dobrze można powiedzieć, że tak powinien wyglądać XP albo ME ;) A poważnie - ósemka mi się podobała. Póki co, wciąż się jeszcze łapię, że próbuje coś zrobić po modernowemu.
2014.10.03, 10:50
Jestem użytkownikiem Noki więc mam konto automatycznie i nie potrzebowałem żadnego klucza do instalacji. Cała instalacja razem ze sterownikami trwała u mnie jakieś 15 minut. System sam sobie ściągnął sterowniki i zainstalował. Na dzień dzisiejszy bardzo mi się podoba.
2014.10.03, 10:54
Właśnie chciałem napisać coś podobnego jak bbobii - u mnie o klucz nawet nie prosiło, po prostu zalogowałem się na swoje konto w m$
2014.10.03, 11:07
A do kiedy można używać tego systemu (w sensie Technical Preview)? Sprawdzaliście może, kiedy wygasa?
2014.10.03, 11:18
pila @ 2014.10.03 11:07
A do kiedy można używać tego systemu (w sensie Technical Preview)? Sprawdzaliście może, kiedy wygasa?

Z tego co wiem to do 15 kwietnia 2015
2014.10.03, 11:31
Czy wie ktoś czy można przywrócić pełnoekranowe modern? Zainstalowałbym sobie ale niestety nie mam czasu, a menu start mnie jakoś nie kręci ;)
2014.10.03, 11:43
qwak.cry @ 2014.10.03 11:31
Czy wie ktoś czy można przywrócić pełnoekranowe modern? Zainstalowałbym sobie ale niestety nie mam czasu, a menu start mnie jakoś nie kręci ;)

Można można, zresztą było jest to napisane w artykule ;)
Tylko, że jak się włączy Moderna, to zaczyna ciąć, więc nie wiem, czy to najlepszy pomysł ;)
2014.10.03, 11:49
Hmmm stare-nowe menu start, d00pne wielo-pulpity i szałowa wyszukiwarka z opcją szukania w Bingu, bo normalnie nikt prawie z Binga nie korzysta. Zmiany w interfejsie? Gdzie te zmiany? Nie widzę. Widzę za to kosz jeszcze czasów Visty. Śmiech na sali takim nowym Windowsem.
2014.10.03, 12:34
Zmiany w dobrym kierunku, jednak z numeracją to przesadzili. bo jak napisano powyżej, ta wersja zasługuje na numer 8.3
2014.10.03, 12:57
W Win7 też jest wklejanie w CMD :)
2014.10.03, 13:21
SongokuH @ 2014.10.03 12:57
W Win7 też jest wklejanie w CMD :)


Ale nie klawiszami skrótu.
2014.10.03, 13:23
Krzysztof Pikowy @ 2014.10.03 11:43

Można można, zresztą było jest to napisane w artykule ;)
Tylko, że jak się włączy Moderna, to zaczyna ciąć, więc nie wiem, czy to najlepszy pomysł ;)


Dzięki wielkie, przejrzałem tylko okiem artykuł, fajnie wiedzieć. Przyzwyczaiłem się tak ze ciężko mi się na 7 wraca :E
2014.10.03, 14:05
Jak dla mnie sam windows ok ale wirt pulpity niedopracowane:/ Nie dzialaja one jako oddzielne pulpity tylko jako jeden skopiowany choc nie do konca ... Np 1 ekran word, 2 ekran foobar, przegladarka 3 ekran gra. ale gdy na byle ktorym uruchomie gg to widoczne jest na kazdym ekranie i na kazdym pojawia sie wiadomosc :/ bardzo wkurzajace ze nie mozna oddzielic tych srodowisk bo przy pracy w wordzie powiadomienie z gg potrafi bardzo wkurzac a mogla by sobie spokojnie dzialac na jednym ekranie a nie na wszystkich naraz :/ z foobarem takiego problemu nie ma dziala na pulpicie (ekranie) na ktorym go uruchomie. jesli to dopracuja to bedzie miodnie
2014.10.04, 01:14
Co do tego wklejania w konsoli... myślę, że zauważyliście, że pisaliśmy o tym kilka razy w różnych tekstach dotyczących Windows 10, za każdym razem jednak robiliśmy to z lekkim przymrużeniem oka ;)
2014.10.04, 21:04
'Coś dla power userów

W nowym Windowsie nie zabrakło też nowości dla nieco bardziej zaawansowanych użytkowników. Cóż to za nowość? Możliwość uzywania funkcji wklej w wierszu poleceń. Drobna, ale użyteczna zmiana, zwłaszcza wtedy, kiedy np. przygotowujecie ręcznie bootowalnego pendrive korzystając z naszego, zalinkowanego wcześniej poradnika. W Windows 10 nie bedziecie już musieli przepisywać poleceń konsoli ręcznie, wystarczy skopiować je z naszego artykułu i wkleić do konsoli.'

Przecież to było możliwe już w Windows XP, chyba też we wcześniejszych wersjach (nie jestem przekonany co do tego w przypadku okienkowego DOS-a z serii 9x, ale jestem prawie pewny co do takiej funkcjonalności w przypadku Wiersza poleceń Windows z serii Windows NT). Dokładnie w takiej formie jak pokazano na screenie. Z menu podręcznego. Z klawiatury możliwe było tylko skopiowanie zaznaczonego tekstu - klawiszem Enter. Nowością jaka pojawia się w Windows 10 jest tylko możliwość korzystania ze standardowych skrótów: Ctrl+C i Ctrl+V.

Co jest swoją drogą zastanawiające, bo kombinacja Ctrl+C w konsoli Windowsa dotychczas spełniała inną rolę - zabijała obecnie działający w konsoli program. W przypadku terminali linuksowych programiści obeszli to wprowadzając do kopiowania i wklejania kombinacje Ctrl+Shift+C i Ctrl+Shift+V (dostępne są też 'starouniksowe' odpowiedniki z wykorzystaniem klawisza Insert, np. odpowiednikiem Ctrl+V jest bodajże Shift+Insert). Ciekawe, co zrobi z tym Microsoft.
Edytowane przez autora (2014.10.04, 21:05)
wzrokowiec
2014.10.06, 10:28
Ktoś może zna odpowiedź na takie pytanie: dotychczas mam Windows 10 na maszynie wirtualnej, ale takie rozwiązanie średnio mi pasuje, bo wykorzystuje tylko 50% mocy mojego laptopa (tak ustawiłem podczas instalacji). Chciałbym go na drugim dysku, żeby jednak mieć pełne 100% mocy, wszystkie 4 rdzenie, pełne 8 GB RAMU itp.. Zrobiłem 200 GB miejsca, stworzyłem nową partycję i... dotychczas jak instalowałem dwa systemy, to fizycznie odpinałem pierwszy dysk i nie miałem obaw, że coś w nim namiesza. Teraz mam laptopa i nie uśmiecha mi się rozkręcanie go. Ciekaw jestem, czy jeśli podczas instalacji wskaże wolną partycję na drugim dysku, to na pierwszej ('C', osobny dysk SSD) i tak, i tak coś się dopisze / namiesza / zastapi część plików systemowych etc?
2014.10.06, 12:58
wzrokowiec @ 2014.10.06 10:28
Ktoś może zna odpowiedź na takie pytanie: dotychczas mam Windows 10 na maszynie wirtualnej, ale takie rozwiązanie średnio mi pasuje, bo wykorzystuje tylko 50% mocy mojego laptopa (tak ustawiłem podczas instalacji). Chciałbym go na drugim dysku, żeby jednak mieć pełne 100% mocy, wszystkie 4 rdzenie, pełne 8 GB RAMU itp.. Zrobiłem 200 GB miejsca, stworzyłem nową partycję i... dotychczas jak instalowałem dwa systemy, to fizycznie odpinałem pierwszy dysk i nie miałem obaw, że coś w nim namiesza. Teraz mam laptopa i nie uśmiecha mi się rozkręcanie go. Ciekaw jestem, czy jeśli podczas instalacji wskaże wolną partycję na drugim dysku, to na pierwszej ('C', osobny dysk SSD) i tak, i tak coś się dopisze / namiesza / zastapi część plików systemowych etc?

Sporego musisz mieć laptopa, jak masz miejsce na dwa dyski :D
Ale lepiej rozkręcić, dla bezpieczeństwa. To jest na razie wczesna wersja testowa, nie zawsze jej zachowania są w pełni przewidywalne. Dla bezpieczeńśtwa radziłbym rozłączyć jeden dysk i na czas instalacji zostawić tylko ten, na któym ma być instalowane.
wzrokowiec
2014.10.06, 21:10
Spory chyba aż taki nie jest (17'3), ale DELL przewidział taką opcję i oprócz talerzowego (1 TB) mam SSD (128 MB) na system. Dziękuję za radę. Tak właśnie postąpię, odpinając na czas instalacji SSD. Jestem zdania, że aby rzeczywiście przetestować system, nie można włączać go od czasu do czasu, na pół godziny dla zabawy, tylko trzeba korzystać z niego non-stop, codziennie. Jako koło ratunkowe starego Windows 8.1 muszę jednak zachować, bo na laptopie także pracuję i gdyby spod Windows 10 nie działały poprawnie produkty np. Adobe, to byłbym uziemiony. Swoja droga, to ciekawe pytanie, czy ja będę mógł legalnie zainstalować sobie na drugim systemie wszystkie kupione pakiety, programy etc i nie będzie problemów np. z aktywacja u Adobe, Symantec Nortona i innych?
2014.10.07, 00:44
Co do użytkowania - zgadzam się w pełni. Jeśli się system odpala od czasu do czasu tylko na chwilę, to pozwala to na opisanie nowości, zmian itd - jak w naszym artykule - ale pełnej oceny dokonać się w ten sposób nie da. Tym bardziej biorąc pod uwagę, że Microsoft będzie do Windows 10 wypuszczał najprawdopodobniej sporo aktualizacji, więc rzecz będzie się jeszcze zmieniać.
Co do drugiej kwestii - wszystko zależy od postanowień licencyjnych. Określenie 'wersja jednostanowiskowa' potrafi mieć również wiele znaczeń. W przypadku jednej aplikacji oznaczać to będzie konieczność dezaktywacji dotychczasowej instalacji przed aktywacją kolejnej, a za to inne aplikacje będzie można całkiem legalnie zainstalować na kilku (zazwyczaj dwóch) komputerach, a jedynym warunkiem legalności takiego rozwiązania będzie użytkowanie obu instalacji w różnym czasie, nie jednocześnie.
Tak więc na to pytanie może być tyle odpowiedzi, ile jest licencji na użytkowanie aplikacji :)
mieszko168
2014.11.08, 08:20
Nie wymaga wpisywania podanego klcza .Zainstalowałem kilka godzin po prezentacji na eksperymentalnym ,dobrym komputerze (grafika 512 .intel do cpu4400 2 GB RAM) Chodzi płynnie bez zaciec .W międzyczasie zaktualizował sie do nowszej wersji .Genralnie to win7 z większą ilością kolorów i bajerów .Podoba mi się..
2014.12.08, 16:58
U Mnie Ten Windows 10 Działa tak płynnie zakochałem się <3. mam nadzieje że dla windows 7 będzie darmowy kiedy wyjdzie pełna wersja
patrykgg
2015.02.04, 17:39
Też próbuje zainstalować system z Pendrive'a. Do zbootowania dysku flash użyłem Microsoftski program Windows 7 USB DVD Tool.
Instalacja na sformatowanym dysku co prawda ruszyła, ale do momentu, gdy jest napisane: Przygotowywanie urządzeń... dojdzie do 100% resetuje się i nic... po 5 minutach mam brązowy ekran w paski z migającym __ do pisania, i nawet dioda dysku twardego nie świeci, ani też od flasha.
Spróbuję również z płyty, ale skoro pen nie poskutkował, to wątpie, żeby i to zadziałało.
Co robić? :(
Edytowane przez autora (2015.02.04, 17:46)
mjaszczyk1
2015.05.02, 11:58
Najbardziej nie dopracowany system 2015r :D lipa gdzie okno URUCHOM , Nie wypał 8 a teraz 10 Nie przesiądę się na pewno z 7 ki brak przede wszystkim wielu elementów brak sterowników po prostu lipa . Powiem krótko Ewolucja to to będzie jak go dopracują za jakieś 2 lata , a morze nigdy .
Nie podoba mi się anonimowe statystyki bez wiedzy użytkownika logowanie przez konto Microsoft zapisywanie tam twoich ustawieni czym się interesujesz jakie filmy jakie zdjęcia jakie dokumenty oczywiście wszystko anonimowo ale adres twój mają zbyt duża ingerencja w użytkownika niech się wypchają .
Edytowane przez autora (2015.05.02, 12:07)
jacekgl
2015.06.06, 10:17
A ja zainstalowałem wer. win 10 pro insider preview 10074 pl na 32 i wszystko ładnie chodzi zarówno na laptopie jak i na stacjonarnym pc mającym już trochę latek. Obawiałem się trochę sterowników do routera ale wszystko poszło ładnie i sieć śmiga jak ta lala. Dodam iz obydwa urządzenia wyraźnie przyspieszyły.pozdrawiam wszystkich