partner serwisu
Jaki darmowy antywirus na Androida?
Autor:
Marek Kowalski
Data publikacji:
5 lutego 2015, 14:17
Średnia ocena:
Twoja ocena:
Tagi:
android, antywirus, av comparatives, av-test, avast! mobile security & antivirus, avira antivirus security, bezpieczeństwo, bitdefender antivirus free, cheetah mobile cm security, eset mobile security & antivirus, f-secure mobile security & f-secure safe, g data internet security light, google, ikarus mobile.security, kaspersky internet security, malware, mcafee free security & antivirus, quick heal antivirus & mobile security, sophos free antivirus and security, trend micro mobile security & antivirus, webroot security/anywhere – complete, zagrożenia

avast! Mobile Security & Antivirus

Mobilny program ochronny czeskiego producenta to jeden z popularniejszych produktów dostępnych w Google Play. Program jest rozwiązaniem kompleksowym, zawiera nie tylko wbudowany moduł antywirusowy i antyszpiegowski, ale - poprzez instalowane odrębnie moduły (są one dostępne jako niezależne aplikacje w sklepie Google Play) oferuje również funkcje pomagające odzyskać skradziony/zgubiony smartfon lub tablet, albo chociaż umożliwiające usunięcie z utraconego urządzenia wrażliwych danych. Czy popularna wśród desktopów czeska marka sprawdzi się również w środowisku mobilnym? Zobaczmy.

Instalacja i konfiguracja, czyli pierwszy kontakt

Rozwiązanie ochronne firmy avast! jest dostępne poprzez oficjalny kanał dystrybucji dla platformy Android, czyli sklep Google Play, jednak od razu warto zaznaczyć, że nie wszystkie funkcje oferowane przez to oprogramowanie będą dostępne w sytuacji, gdy aplikację pobierzemy i zainstalujemy ze sklepu Google'a. Czy to znaczy, że w przypadku standardowej drogi pobierania i instalacji pozostajemy niechronieni? Oczywiście nic z tych rzeczy, jednak dostęp do niektórych funkcji wymaga uprawnień administracyjnych (root).

Jeśli nie wiecie, co to dokładnie oznacza, przeczytajcie nasz poradnik, w którym wyjaśniamy, jak zrootować Androida.

Jeśli jednak użytkownik nie zdecyduje się na odblokowanie szerszego poziomu uprawnień, jest chroniony przed złośliwym oprogramowaniem.

Standardowo podczas pobierania i instalowania aplikacji otrzymujemy informację o wymaganych przez daną aplikację uprawnieniach. W przypadku aplikacji ochronnych lista jest długa, ale to zrozumiałe - jeżeli program ma skutecznie chronić przed zagrożeniami, musi dysponować uprawnieniami umożliwiającymi mu skanowanie możliwe najdalszych zakamarków mobilnego systemu i weryfikację poprawności działania każdej funkcji.

W sytuacji, gdy w telefonie ustawione są powiadomienia dotyczące poziomu uprawnień wymaganych przez instalowane oprogramowanie, na ekranie pojawi się stosowny komunikat. Oczywiście w przypadku aplikacji antywirusowych należy zaakceptować podwyższony poziom uprawnień.

Korzystanie z avast! Mobile Security & Antivirus rozpoczyna się od automatycznego uruchomienia prostego kreatora konfiguracji. Interfejs programu jest polskojęzyczny, to pierwsza zaleta warta odnotowania. Pierwszy etap konfiguracji to jedynie informacja o podstawowych funkcjach zainstalowanego oprogramowania ochronnego.

W następnym etapie konfiguracji wstępnej użytkownik ma możliwość ewentualnego wyłączenia jednego z trzech automatycznie uaktywnianych modułów ochronnych - oczywiście nie jest to zalecane. Jak widać produkt firmy avast! nie tylko zabezpiecza mobilny sprzęt przed złośliwym oprogramowaniem, ale także chroni podczas surfowania i skanuje wiadomości SMS.

Menu główne - ergonomia i funkcjonalność

Tak prezentuje się ekran główny programu avast! Mobile Security & Antivirus w wersji dla smartfonów.

A tak prezentuje się wersja tabletowa. Zielony kolor w górnej części interfejsu sygnalizuje poprawne działanie wszystkich standardowych osłon. Czym są te osłony? To po prostu funkcje ochronne wbudowane w testowane oprogramowanie. 

Osłona aplikacji to moduł automatycznie skanujący każdą instalowaną oraz uruchamianą aplikację. Osłona WWW odpowiada za sprawdzenie czy odwiedzana przez użytkownika sprzętu mobilnego witryna nie przechwytuje danych, czy nie zawiera złośliwego kodu. Standardowo w ramach osłony WWW włączona jest również funkcja SiteCorrect - jest to mechanizm automatycznie poprawiający błędy we wpisanych w przeglądarkę adresach WWW. W praktyce jednak działa on różnie, owszem w przypadku np. próby z błędnie wpisaną domeną producenta (avvast.com zamiast avast) zareagował prawidłowo sugerując poprawny adres, ale już próby z błędnie wpisanym adresem Wikipedii (wlkipedia) czy Google (googie) nie przyniosły spodziewanej reakcji tego mechanizmu. Osłona WWW działa ze standardową przeglądarką w systemie Android, a także z Google Chrome, Amazon Silk, Boat Browser (również wersja Mini) oraz - eksperymentalnie - z popularną i lubianą przez wielu użytkowników przeglądarką Dolphin Browser Mini). Trzecia osłona to tzw. Osłona Plików - funkcja ta jest odpowiedzialna za skanowanie przetwarzanych przez mobilne urządzenie plików. Przy standardowych ustawieniach oprogramowanie ochronne skanuje automatycznie każdy zapisywany plik - opcjonalnie można włączyć również dodatkowy skaner podczas odczytu. Ostatnia z osłon to moduł odpowiedzialny za skanowanie przychodzących wiadomości SMS. W przypadku gdy korzystamy z urządzeń działających pod kontrolą systemu Android w wersji starszej od KitKat (czyli od Androida 4.4.x), oprogramowanie ochronne oferuje dodatkowo funkcję blokowania SMS. W przypadku, gdy z oprogramowania avast! korzystamy na sprzęcie kontrolowanym przez Androida 4.4.x KitKat lub nowsze wersje mobilnego systemu Google'a, blokowanie SMS-ów jest (przynajmniej bez dostępu do roota) niemożliwe. Zatem przy instalacji avast! Mobile Security & Antivirusa ze sklepu Google'a, funkcja blokowania SMS-ów jest niedostępna.

Wróćmy jeszcze na chwilę do ekranu głównego. Oprócz opisanych osłon menu główne daje również dostęp do ekranów z ustawieniami poszczególnych funkcji testowanego oprogramowania. Bezpośrednio z menu głównego można wywołać skaner antywirusowy, moduł Anti-Theft (ochrona przeciwkradzieżowa), narzędzie do backupu oraz moduł blokowania aplikacji. Po wybraniu w interfejsie pozycji Więcej narzędzi otrzymujemy dostęp do kolejnych funkcji widocznych na powyższej ilustracji. Przyjrzyjmy się najważniejszym funkcjom testowanego oprogramowania.

Skaner antywirusowy

Ten moduł ochronny jest w zasadzie bezobsługowy - pierwsze skanowanie poprzedzone instalacja najnowszych aktualizacji sygnatur zagrożeń realizowane jest bezpośrednio po zainstalowaniu programu na urządzeniu mobilnym, później użytkownik może sam wywołać skanowanie wciskając widoczny na ilustracji przycisk. Istnieje możliwość również zaplanowania automatycznego skanowania.

Na powyższym obrazku moduł harmonogramowania procesu automatycznego skanowania. Wybieramy co skanujemy (czy tylko aplikacje, czy również pliki), w jakim czasie, jak często i gotowe.

Moduł antyzłodziejski

Choć menu główne avast! Mobile Security & Antivirus daje dostęp do modułu o nazwie Anti-Theft, to w istocie standardowo nie jest on nawet zainstalowany. Nie jest to niedopatrzenie, lecz celowe działanie, gdyż w ten sposób pozostawia się użytkownikowi możliwość wyboru sposobu instalacji modułu antykradzieżowego.

Moduł Anti-Theft może być zainstalowany standardowo - tj. za pośrednictwem sklepu Google Play, bądź jako odrębnie instalowany pakiet (tzw. instalacja zaawansowana). W tym drugim przypadku poziom ochrony zapewniany przez opisywany składnik jest o tyle większy, że Anti-Theft jest wtedy odporny na twardy reset telefonu/tabletu, a ponadto oprogramowanie antykradzieżowe można ukryć pod dowolną nazwą, dzięki czemu będzie trudniej namierzalne przez potencjalnego złodzieja.

Dostęp do funkcji konfiguracyjnych modułu antykradzieżowego jest chroniony ustawianym przez użytkownika kodem PIN. Dodatkowo w razie zapomnienia PIN-u dostępne są do wyboru dwie metody jego awaryjnego odzyskania: alternatywny numer telefonu lub założenie konta w serwisie internetowym firmy avast!

Standardowy zestaw funkcji modułu Anti-Theft obejmuje możliwość zdalnej lokalizacji smartfonu, zdalnego zablokowania z wyświetleniem komunikatu, czy zdalnego wyczyszczenia. Tego typu standardowe funkcje dostępne są również za pośrednictwem usług Google wbudowanych w najnowszej wersje systemu Android (więcej na temat usług umożliwiających zdalne namierzenie smartfonu znajdziecie w naszym poradniku odpowiadającym na pytanie "gdzie jest mój smartfon"?). Oprogramowanie avast! oferuje jednak sporo więcej. Możliwe jest np. zdefiniowanie numeru telefonu do przyjaciela. Po co? Otóż w momencie, kiedy złodziej lub nieuczciwy znalazca naszego zgubionego smartfonu będzie chciał się nim posłużyć i zainstaluje w nim własną kartę SIM, taka zmiana zostanie odnotowana przez ukryty w pamięci moduł antykradzieżowy i spowoduje automatyczne wysłanie wiadomości pod wskazany wcześniej numer "do przyjaciela".

Funkcja ta działa idealne w przypadku posiadania sprzętu z systemem Android starszym od edycji KitKat (4.4). Jeżeli posiadamy sprzęt z nowszym Androidem każdy wysłany SMS (również automatycznie wygenerowany przez moduł antykradzieżowy) będzie widoczny również dla złodzieja. Alternatywą proponowaną przez twórców programu avast! Anti-Theft jest funkcja przesyłu wiadomości binarnych, których treść nie będzie widoczna dla nieuprawnionej osoby. Rozwiązanie to wymaga jednak instalacji avast! Mobile Security & Antivirus również na telefonie osoby, do której taki SMS binarny będzie wysłany.

Oczywiście "sms do przyjaciela" to nie jedyna ciekawa funkcja dostępna w ramach modułu antykradzieżowego avasta. W ustawieniach zaawansowanych tego modułu mamy możliwość zdefiniowania dodatkowych akcji, które zostaną podjęte w sytuacji nieuprawnionej zmiany karty SIM na chronionym urządzeniu. Może to być np. odtworzenie alarmu dźwiękowego, zablokowanie telefonu, zablokowanie dostępu do Menedżera programów (dopiero w przypadku urządzeń z systemem Android 4.1 Jelly Bean i nowszym), zablokowanie dostępu do ustawień telefonu czy automatyczne wysłanie na mail skojarzony z kontem avast! powiadomień i niskim stanie akumulatora. Jeżeli dodatkowo użytkownik przyporządkował modułowi antykradzieżowemu uprawnienia administratorskie (zainstalował avast! Anti-Theft w trybie root) możliwa jest również blokada dostępu do smartfonu przez USB oraz wymuszenie połączenia do przesyłu danych, co pozwala zachować łączność z utraconym urządzeniem.

Ciekawą funkcją dostępną w module Anti-Theft jest tzw. ochrona geolokacyjna, czyli mechanizm aktywujący wszelkie ochronne mechanizmy Anti-Theft w sytuacji gdy urządzenie zmieni swoje położenie o większą odległość niż tzw. promień ochrony geolokacyjnej (standardowo jest to 100 metrów). Do czego taka funkcja? Rozwiązanie to jest przydatne gdy jesteś dłużej w jednym miejscu, np. w restauracji, klubie itp. Jeżeli zapomnisz smartfonu po wyjściu z knajpy, albo gdy twój smartfon bez twojej wiedzy "zmieni właściciela", wystarczy że urządzenie znajdzie się dalej niż wspomniany promień ochrony, a aktywowane będą wszelkie alarmy, blokady, powiadomienia SMS i co tam jeszcze ustawiono wcześniej w arsenale dostępnych środków modułu antykradzieżowego. Niestety, aby móc skorzystać z ochrony geolokacyjnej należy uprzednio zakupić licencję na wersję Premium (ceny podajemy na końcu strony).

Dodatkowe funkcje

Jedną z pozostałych funkcji dostępnych w mobilnym oprogramowaniu ochronnym firmy avast! jest tzw. doradca ds. prywatności. Zadaniem tego modułu jest dostarczenie użytkownikowi szczegółowych informacji o wszelkich zainstalowanych w systemie modułach reklamowych (nie chodzi o oprogramowanie szpiegowskie, które jest traktowane jako malware i neutralizowane natychmiast w razie wykrycia) oraz uprawnieniach (w sensie, które z zainstalowanych aplikacji korzystają z jakich uprawnień). W wersji bezpłatnej opisywanego programu dostępne są dane na temat uprawnień. Chcąc poznać informacje dotyczące aplikacji reklamowych należy dokupić licencję premium.

Osobom ustawicznie nękanym SMS-ami i niechcianymi połączeniami telefonicznymi z pewnością spodoba się moduł Filtr wiadomości SMS i połączeń. Jego konfiguracja jest dość prosta, a przy tym elastyczna. Użytkownik może ustalić wiele różnych reguł filtrowania zorganizowanych tu w niezależne grupy. Dla każdej z grup możliwe jest zdefiniowanie odrębnych numerów dla blokowanych połączeń SMS i połączeń telefonicznych. Dostępny jest również harmonogram umożliwiający ścisłe zdefiniowany w jakich dniach i godzinach dane połączenia przychodzące, a także wychodzące czy SMS-y mają być blokowane. Szerokie spektrum ustawień można wykorzystać nie tylko jako ochronę przed cyberstalkingiem, ale również jako swego rodzaju narzędzie kontroli rodzicielskiej, poprzez ograniczenie korzystania z połączeń w określonych godzinach.

avast! Mobile Security & Antivirus wyposażony jest również w moduł zapory sieciowej, ale z wbudowanego w testowane oprogramowanie firewalla nie da się korzystać w przypadku domyślnego sposobu instalacji oprogramowania (tj. przez Google Play z uprawnieniami użytkownika). Chcąc dysponować pełnym zestawem funkcji ochronnych dostępnych w ramach zapory sieciowej avast! należy uprzednio zainstalować oprogramowanie w trybie root.

Ostatnią pozycją w menu z dodatkowymi funkcjami jest Miernik ruchu w sieci. Za pomocą tego modułu otrzymujemy szczegółowe informacje na temat ilości wymienianych danych z otoczeniem, z podziałem na poszczególne aplikacje, procesy i usługi systemowe, a także z uwzględnieniem metody połączenia (sieć komórkowa, roaming, sieć WiFi). Po wybraniu konkretnej pozycji na liście jesteśmy przekierowywani do wbudowanego w avasta menedżera oprogramowania dającego m.in. możliwość wymuszenia zamknięcia aplikacji zbyt intensywnie korzystającej z połączenia internetowego. Uwaga, standardowo miernik sieci nie jest uaktywniony - należy go włączyć w ustawieniach programu. Możliwe jest też ustawienie tzw. dnia rozliczenia, czyli wybranego dnia w miesiącu, kiedy statystyki miernika będą zerowane. 

Opis dość bogatego zestawu funkcji pakietu avast! Mobile Security & Antivirus kończymy jeszcze jedną przydatną informacją. Jeżeli użytkownik zdecyduje się na założenie konta avast! (nie jest to absolutny wymóg, gdyż oprogramowanie będzie pełniło swoje zadania również w sytuacji, gdy tego konta nie założymy), to otrzymuje tym samym wygodną webową platformę do zdalnego zarządzania wszystkimi mobilnymi (i nie tylko) urządzeniami, na których zainstalowane zostało oprogramowanie ochronne czeskiego producenta. Biorąc pod uwagę, że większość opisywanych funkcji jest dostępna za darmo, to trudno - przynajmniej jeżeli chodzi o funkcjonalność, prostotę obsługi oraz estetykę wykonania - do czegokolwiek się tu przyczepić. Przy okazji warto dodać, że firma avast! oferuje nawet 90-dniową licencję Premium za darmo. Co trzeba zrobić? Wystarczy zaprosić 5 znajomych (SMS-em, zatem trzeba doliczyć koszty SMS-a - standardowa opłata w danej sieci), co oznacza 30-dniową licencję Premium. Maksymalna liczba powtórzeń tej procedury to 3, w efekcie mamy wspomniane 90 dni gratis. Niezależnie od tego czy zdecydujemy się na Premium, czy wersję bezpłatną wciąż pozostaje bardzo ważne pytanie - jak ze skutecznością? Odwołajmy się do ekspertów z wymienionych na pierwszej stronie laboratoriów antywirusowych.

Wyniki testów AV Comparatives

Eksperci z austriackiego laboratorium antywirusowego uznali mobilny produkt ochronny firmy avast! za dość dobrze realizujący postawione przed nim zadania. Wskaźnik Protection rate odzwierciedlający skuteczność w wykrywaniu złośliwego kodu wynosił w przypadku tego produktu 99,8%, co stanowi trzeci wynik w całym teście. Również pod względem obciążenia baterii urządzenia mobilnego avast! nie wpływa znacząco na szybsze zużycie akumulatora z powodu działających w tle procesów ochronnych.

Wyniki testów AV-TEST

W przypadku testów przeprowadzonych przez AV-TEST, oprogramowanie firmy avast! osiągnęło w teście AV-Test Protection rezultat 99,9% - to bardzo dobry wynik, ale w naszym zestawieniu znajdują się również produkty firm, które w analogicznym teście osiągnęły idealny rezultat (100 procent detekcji złośliwego kodu). Natomiast w teście AV-TEST Usability oprogramowanie avast! Mobile Security uzyskało najwyższą możliwą ocenę (6 punktów na 6 możliwych), co wynikało z braku wpływu aplikacji na zużycie baterii, braku wpływu na wydajność systemu i pozostałych aplikacji oraz minimalnym obciążeniu łącza sieciowego. 

Wady i zalety:

+ Polskojęzyczna wersja, czytelny interfejs, łatwa obsługa

+ Wysoka skuteczność detekcji i neutralizacji złośliwego kodu przy zerowym poziomie fałszywych alarmów

+ Całkowicie pomijalny wpływ oprogramowania ochronnego na wydajność mobilnego sprzętu i zużycie baterii

- Niezbyt dobrze działająca funkcja poprawiania błędnie wprowadzonych adresów URL w przeglądarce

Cena wersji Premium: 49 zł za subskrypcję roczną lub 6 zł za miesiąc

2015.02.09, 13:38
mam WP8.1 i leje na wirusy. A was biedaki z zielonym przygłupem w kieszeni po prostu mi żal. Wypasiony smartfon za 2 koła naszpikowany syfem. Co za porażka!
OdpowiedzRaportowany15
2015.02.09, 14:40
...ale jeżeli dostępu do szerokiego zakresu uprawnień domaga się np. programik do zmiany tapety w telefonie, powinno to wzbudzić nasze podejrzenia.>>> koniec cytatu. I jak zwykle zostawiacie temat zawieszony, a większość ludzi nie ma pojęcia: POBIERAĆ CZY NIE POBIERAĆ. Bo najczęściej nie ma wyjścia. Albo chcesz mieć aplikację i MUSISZ się zgodzić na ich warunki dostępu (bo inaczej nie zainstaluje się), albo od razu wywalić ją i zostać z nędznymi ochłapami co nie wymagają niczego. Nie ma wyjścia z takiej sytuacji, ale powinniście to wyraźnie napisać. Bo działacie tak, jakby to była tylko wina i głupota internautów, że pobierają aplikacje z dużymi żądaniami dostępu.
2015.02.09, 14:41
MarcinJS @ 2015.02.09 13:38
mam WP8.1 i leje na wirusy. A was biedaki z zielonym przygłupem w kieszeni po prostu mi żal. Wypasiony smartfon za 2 koła naszpikowany syfem. Co za porażka!

>>>>>>>>>> żałosny przygłup jesteś.
2015.02.09, 16:22
MarcinJS @ 2015.02.09 13:38
mam WP8.1 i leje na wirusy. A was biedaki z zielonym przygłupem w kieszeni po prostu mi żal. Wypasiony smartfon za 2 koła naszpikowany syfem. Co za porażka

Kolego, po pierwsze minimum szacunku zachowaj. Po drugie nic dziwnego że 'lejesz' na wirusy, skoro na WP masz garść aplikacji do pobrania i nic poza tym. Gdybym chciał telefon na który na ma ani wirusów, ani zbyt wielu aplikacji, to kupiłbym sobie Nokię 3310.
2015.02.09, 16:30
joten52 @ 2015.02.09 14:40
...ale jeżeli dostępu do szerokiego zakresu uprawnień domaga się np. programik do zmiany tapety w telefonie, powinno to wzbudzić nasze podejrzenia.>>> koniec cytatu. I jak zwykle zostawiacie temat zawieszony, a większość ludzi nie ma pojęcia: POBIERAĆ CZY NIE POBIERAĆ. Bo najczęściej nie ma wyjścia. Albo chcesz mieć aplikację i MUSISZ się zgodzić na ich warunki dostępu (bo inaczej nie zainstaluje się), albo od razu wywalić ją i zostać z nędznymi ochłapami co nie wymagają niczego. Nie ma wyjścia z takiej sytuacji, ale powinniście to wyraźnie napisać. Bo działacie tak, jakby to była tylko wina i głupota internautów, że pobierają aplikacje z dużymi żądaniami dostępu.

bo też ten artykuł jest o antywirusach, a nie o podejrzanych aplikacjach. A co do tego drugiego, sprawa jest prosta: podoba Ci się i ufasz wydawcy - instalujesz, a jak nie to nie. Nie rozumiem co masz na myśli pisząc że zostaję z nędznymi ochłapami nie wymagającymi niczego.
2015.02.09, 16:49
MarcinJS @ 2015.02.09 13:38
mam WP8.1 i leje na wirusy. A was biedaki z zielonym przygłupem w kieszeni po prostu mi żal. Wypasiony smartfon za 2 koła naszpikowany syfem. Co za porażka!

Żal to Ci d..pę ściska. Poza tym nic dziwnego, że nie ma na to coś wirusów, skoro to według mnie nie jest nawet pełnowartościowy system operacyjny. Przypomina to bardziej bezsystemowe softy ze starych telefonów dotykowych niż prawdziwy system operacyjny. Do tego z garstką aplikacji i małą liczbą użytkowników. Więc nic dziwnego, że ma to takie małe zainteresowanie ze strony hakerów.
a.silesian
2015.02.09, 18:26
joten52 @ 2015.02.09 14:40
...ale jeżeli dostępu do szerokiego zakresu uprawnień domaga się np. programik do zmiany tapety w telefonie, powinno to wzbudzić nasze podejrzenia.>>> koniec cytatu. I jak zwykle zostawiacie temat zawieszony, a większość ludzi nie ma pojęcia: POBIERAĆ CZY NIE POBIERAĆ. Bo najczęściej nie ma wyjścia. Albo chcesz mieć aplikację i MUSISZ się zgodzić na ich warunki dostępu (bo inaczej nie zainstaluje się), albo od razu wywalić ją i zostać z nędznymi ochłapami co nie wymagają niczego. Nie ma wyjścia z takiej sytuacji, ale powinniście to wyraźnie napisać. Bo działacie tak, jakby to była tylko wina i głupota internautów, że pobierają aplikacje z dużymi żądaniami dostępu.

Bzdura. Ostatnio szukałem aplikacji do sczytywania kodów kreskowych i obrazkowych. Z listy top5 każdy miał takie same możliwości, ale dopiero program nr. 5 nie był aplikacją szpiegowską. Dobre aplikacje można znaleźć, ale jak ktoś chce mieć wszystko za darmo i na wczoraj, to niech się potem zastanawia, w jaki sposób odblokować urządzenie przejęte przez hakera.
Edytowane przez autora (2015.02.09, 18:26)
2015.02.09, 18:36
Co za naciąganie...

Jak ktoś instaluje apki spoza marketu, z podejrzanych źródeł, na dodatek nie zwracając uwagi na uprawnienia, to sorry.

Ostatnio był artykuł, o tym, że nawet w GP prześlizgnęły się jakieś trojany, ale morał był taki, że skoro Google używa najmocniejszych antywirusów, to i te instalowane niewiele by dały.

Generalnie zdrowego rozsądku nie zastąpi żaden antywirus.
2015.02.09, 18:43
Otóż to. Grunt to wiedzieć co się instaluje i żadne antywirusy nie są potrzebne. Korzystam z Androida od około 5 lat, nigdy nie instalowałem żadnych antywirusów i nigdy nic złego mi się z telefonem nie stało. Te wszystkie antywirusy na Androida, to pic na wodę.
quniu88
2015.02.09, 19:30
MarcinJS @ 2015.02.09 13:38
mam WP8.1 i leje na wirusy. A was biedaki z zielonym przygłupem w kieszeni po prostu mi żal. Wypasiony smartfon za 2 koła naszpikowany syfem. Co za porażka!


A ja mam Moto G z czyściutkim Androidem (bez żadnych nakładek Samsunga, Sony czy HTC), kupiłem tuż po premierze rok temu za 130 funtów (wtedy na polski jakieś 650zł) i nie tylko nie mam syfu, ale w ciągu roku tylko raz telefon mi się zaciął i to przez SimCity BuildIt, nie zaś przez sam system.
Nie mam antywirusa i nie potrzebuję, śmieci nie instaluję, pykam czasem w sprawdzone gierki, a aplikacje jakich potrzebuję do życia są w telefonie od początku lub pobrałem w sprawdzonym pakiecie - nawigacja, mapy, aparat, kompas, latarka, odtwarzacz muzyczny i przeglądarka Chrome.
Moja motka jest w sieci non stop (mam internet no limit, bardzo szybki w UK) i nie mam żadnych problemów z telefonem.
Nie miałem nigdy Windowsa w telefonie i nie widzę potrzeby by użytkowników Windowsa nazywać debilami, ale jak się ma mały móżdżek to się obraża innych.
krzysztofpp1
2015.02.09, 19:46
niestety na mój samsung z andkiem 4.2.2 wtrynił się spam z wirem. mimo zainstalowanego avasta!!! i to od kogo: bitdefender antywirus!!! uszkodzili mi kartę pamięci!! przysłali, że mam 4 wirusy i czerwono migającą ikonkę. odrzuciłem i niestety smart się zawiesił. musiałem wyjąć baterię i dopiero odpalił. czy ktoś wie jak odzyskać dane z karty i jak uzyskać zadośćuczynienie?
2015.02.11, 11:34
zamiast płacić i wgrywać codziennie kolejne aktualizacje antywirusa na telefon lepiej jest wymienić telefon z androidem na jakiegoś Iphona lub jakąs nokię z Windows 8.1. Będzie w końcu szybko, bezpiecznie i wygodnie. Wiem co mówię bo miałem telefon z androidem i odżyłem jak się tego pozbyłem, obecnie mam Iphona mam też Nokię.
2015.02.11, 13:31
joten52 @ 2015.02.09 14:40
...ale jeżeli dostępu do szerokiego zakresu uprawnień domaga się np. programik do zmiany tapety w telefonie, powinno to wzbudzić nasze podejrzenia.>>> koniec cytatu. I jak zwykle zostawiacie temat zawieszony, a większość ludzi nie ma pojęcia: POBIERAĆ CZY NIE POBIERAĆ. Bo najczęściej nie ma wyjścia. Albo chcesz mieć aplikację i MUSISZ się zgodzić na ich warunki dostępu (bo inaczej nie zainstaluje się), albo od razu wywalić ją i zostać z nędznymi ochłapami co nie wymagają niczego. Nie ma wyjścia z takiej sytuacji, ale powinniście to wyraźnie napisać. Bo działacie tak, jakby to była tylko wina i głupota internautów, że pobierają aplikacje z dużymi żądaniami dostępu.

Jest wyjście :) Xposed i moduł X-Privacy :) Po zainstalowaniu aplikacji XXX, moduł X-Privacy pozwala na indywidualne zarządzanie uprawnieniami aplikacji, z rozbiciem na czynniki pierwsze. Czyli przykładowo, aplikacja do zmiany tapet wymaga zgody na dostęp do kontaktów telefonu? Ok, zgadzasz się przy instalacji, a potem szybciutko w X-Privacy blokujesz dostęp do kontaktów dla tej aplikacji. Wszystko piknie działa a aplikacja do zmiany tapet nie ma więcej dostępu do kontaktów :)
luiwer
2015.06.11, 16:42
MarcinJS @ 2015.02.09 13:38
mam WP8.1 i leje na wirusy. A was biedaki z zielonym przygłupem w kieszeni po prostu mi żal. Wypasiony smartfon za 2 koła naszpikowany syfem. Co za porażka!

Powiem Ci tak tzn.napiszę MASZ PO PROSTU RACJĘ.A Ci co komentują Twój post po prostu wiedzą że masz rację ale cóż mogą napisać.Kupując szajsunga za 2000 tys i na niego dmuchać i chuchać to lekka przesada.No nokie też są drogie tfuj microsoft ale to dla nie licznych którzy nie mają wiedzy.Pozdrawiam
luiwer
2015.06.11, 16:43
luiwer @ 2015.06.11 16:42
MarcinJS @ 2015.02.09 13:38
mam WP8.1 i leje na wirusy. A was biedaki z zielonym przygłupem w kieszeni po prostu mi żal. Wypasiony smartfon za 2 koła naszpikowany syfem. Co za porażka!

Powiem Ci tak tzn.napiszę MASZ PO PROSTU RACJĘ.A Ci co komentują Twój post po prostu wiedzą że masz rację ale cóż mogą napisać.Kupując szajsunga za 2000 tys i na niego dmuchać i chuchać to lekka przesada.No nokie też są drogie tfuj microsoft ale to dla nie licznych którzy nie mają wiedzy.Pozdrawiam

2015.09.13, 09:51
Aplikację 'CM Security' używam już od prawie trzech lat z przerwami, ale zawsze wracałem do tej. Nie zgadzam się z autorami tekstu i gratuluję 'rzetelności' w testach i ocenie końcowej 'CM Security'. Aplikacja odkąd jej używam, już od prawie dwóch lat posiada blokowanie aplikacji przed jej odinstalowaniem z urządzenia. Dziwię się autorom za tak niedbale wykonany test tej aplikacji. Wspomniana przez autora wada czyli możliwość usunięcia aplikacji z urządzenia przez osoby niepowołane, jest dostępna w menu 'AppLock'. Tam dotykamy menu czyli wielokropek w prawym górnym rogu, jest to wewnętrzne menu 'AppLock' a nie menu ogólne aplikacji. Znajdziemy tam m.in. opcję 'Ustawienia', wciskamy i fajkujemy opcję 'Zaawansowana ochrona'. Poniżej jest opis: 'Zapobiegaj odinstalowaniu CM Security, aby chronić aplikację'. Drugą sprawą jest blokowanie numerów poufnych i ochrona przed stalkingiem i nękaniem. W tej sprawie nie robię autorom zarzutów, bo jest to stosunkowo świeża funkcja. Dostępna jest ona w Menu głównym pod nazwą 'Blokowanie połączeń'. Tam znajdziemy się w zakładce 'Call History', więc przenosimy się do zakładki widocznej obok 'Lista Zablokowanych' i tam mamy wajchę do przesunięcia obok opisu: 'blokuj połączenia od numerów '?' (obok pytajnika symbol słuchawki). Dodatkowo w tym samym miejscu w prawym górnym rogu jest koło zębate, które naciskamy i jest tam druga wajcha do przesunięcia z opisem: 'Call blocking helps you to recognize unknown calls and block fraud / harassments'. 'CM Security' rozwija się dynamicznie. Teraz np. już nie ma wspomnianego przez autora artykułu przesadnego epatowania luką w systemie, o której autor pisze w tekście jako nadużycie. Pojawiła się też nowa funkcja 'Sejf', dostępna w 'AppLock' w zakładce 'Przechowalnia', i tu mamy trzy funkcje: 'Przeglądanie w Trybie Prywatnym', 'Zakładki' i 'Ukryj zdjęcia'. Osobiście używam tej trzeciej funkcji. Tam też możemy wysłać na pulpit urządzenia ikonę, w której możemy bezpośrednio przeglądać Internet w trybie prywatnym. Ukrywanie wybranych zdjęć na urządzeniu nie potrzebuje Internetu, cała operacja dokonuje się w urządzeniu. Pomimo chwil nieuwagi autora artykułu opisującej 'CM Security', stał się pomocny.
2016.01.11, 13:35
Tutaj nowszy test darmowych antywirusów Android na rok 2016:

[autopromocja komentującego]
Edytowane przez moderatora (2016.10.03, 11:01)