partner serwisu
Jaki darmowy antywirus na Androida?
Autor:
Marek Kowalski
Data publikacji:
5 lutego 2015, 14:17
Średnia ocena:
Twoja ocena:
Tagi:
android, antywirus, av comparatives, av-test, avast! mobile security & antivirus, avira antivirus security, bezpieczeństwo, bitdefender antivirus free, cheetah mobile cm security, eset mobile security & antivirus, f-secure mobile security & f-secure safe, g data internet security light, google, ikarus mobile.security, kaspersky internet security, malware, mcafee free security & antivirus, quick heal antivirus & mobile security, sophos free antivirus and security, trend micro mobile security & antivirus, webroot security/anywhere – complete, zagrożenia

Webroot Security - Free / SecureAnywhere Mobile

Webroot to amerykańska firma założona w 1997 roku z inicjatywy dwóch byłych pracowników amerykańskiej Agencji Bezpieczeństwa Narodowego (NSA - National Security Agency). Od początku istnienia firma specjalizowała się w dostarczaniu rozwiązań chroniących komputery i dane użytkowników głównie przed oprogramowaniem szpiegowskim. Niewątpliwie gdy weźmiemy pod uwagę karierę zawodową założycieli Webroot trudno odmówić im doświadczenia w tej kwestii. Sprawdziliśmy bezpłatną wersję programu SecureAnywhere Mobile, dostępną w sklepie Google Play pod nazwą Webroot Security - Free.

Instalacja i konfiguracja, czyli pierwszy kontakt 

Pobranie aplikacji ze sklepu Google Play wiąże się z koniecznością akceptacji długiej listy uprawnień - standard w przypadku programów antywirusowych z funkcjami antykradzieżowymi umożliwiającymi zdalną kontrolę urządzenia mobilnego.

Pierwszy kontakt z programem to oczywiście akceptacja licencji.

Ekran powitalny z krótkim opisem, będącym kwintesencją funkcjonalności opisywanego produktu. Najpierw tworzymy konto w serwisie producenta, następnie konfigurujemy funkcje antykradzieżowe, na koniec uruchamiany jest skan antywirusowy. Tylko tyle, ale czy potrzeba więcej?

Zgodnie z ekranem wstępnym kolejnym etapem jest rejestracja konta użytkownika Webroot.

Po zakończeniu rejestracji konta (proces ten jest oczywiście bezpłatny), na ekranie urządzenia mobilnego wyświetlany jest adres internetowy serwisu internetowego Webroot SecureAnywhere, za pomocą którego użytkownik może zdalnie lokalizować czy blokować urządzenie mobilne.

Na kolejnym ekranie program informuje, że możliwość zdalnej blokady wymaga przyznania aplikacji Webroot Security - Free uprawnień administratora urządzenia.

Aktywacja uprawnień administratorskich kończy etap wstępnej konfiguracji programu. Po tym etapie użytkownik powinien pobrać aktualizacje baz definicji zagrożeń oraz uruchomić pierwsze skanowanie.

W trakcie skanowania widoczny jest pasek postępu oraz nazwa aktualnie skanowanego programu lub pliku.

Ekran główny aplikacji nie zawiera praktycznie żadnych informacji poza logo producenta, przyciskiem uaktywniającym skanowanie oraz widocznymi w dolnej części ekranu kontrolkami prowadzącymi do modułu Security oraz Identity & Privacy. Na powyższej ilustracji widoczny jest interfejs modułu Security. Daje on dostęp do ustawień skanera antywirusowego oraz mechanizmu chroniącego użytkownika podczas surfowania - to dwa główne mechanizmy chroniące użytkownika przed złośliwym kodem atakującym smartfony i tablety z Androidem.

Na ekranie ustawień skanera antywirusowego widoczna jest informacja o czasie ostatniego skanowania oraz o stanie mechanizmów ochronnych oraz funkcji automatycznej aktualizacji. Fakt że użytkownik jest zwolniony z konieczności pamiętania o aktualizacjach to zaleta tego darmowego programu. W dolnej części ekranu widoczne są przyciski dające dostęp do funkcji regulujących zakres ochrony antywirusowej (Shields; dostępne są tu opcje sterujące takimi funkcjami jak skanowanie świeżo zainstalowanych aplikacji, skanowanie plików, skanowanie uruchamianych aplikacji oraz blokowania złośliwych stron internetowych - standardowo wszystkie z tych opcji ochronnych są aktywne), harmonogramu skanowania oraz aktualizacji (Schedule; dostępne opcje to: nigdy, co godzinę, codziennie, co tydzień), modułu kwarantanny oraz listy zignorowanych zagrożeń.

W przypadku mechanizmu ochrony podczas surfowania zakres dostępnych funkcji konfiguracyjnych jest nieco uboższy niż w przypadku antywirusa, ale też nie ma potrzeby silić się tu na jakieś wyrafinowane ustawienia. Jest włącznik ochrony przeglądarki oraz możliwość wyświetlenia listy zagrożeń, które użytkownik zignorował.

Ochrona prywatności i tożsamości, a także samego urządzenia

Drugim głównym modułem funkcjonalnym programu Webroot Security - Free są zgrupowane w dwóch modułach podrzędnych funkcje ułatwiające zablokowanie/odzyskanie utraconego urządzenia oraz filtry blokujące niechciane połączenia telefoniczne i SMSy. Zacznijmy od ochrony antykradzieżowej.

Z poziomu aplikacji mobilnej zasadniczo nie zaszalejemy z opcjami. Jedynym istotnym elementem jest przycisk aktywujący zdalne funkcje "antyzgubieniowe", w dolnej części ekranu za pomocą przycisku Command Log możemy dotrzeć do raportu zawierającego dotychczas użyte zdalnie polecenia sterujące. Znacznie więcej da się zrobić, gdy odwiedzimy internetowy serwis producenta programu.

Po zalogowaniu się oraz podaniu dodatkowego kodu zabezpieczeń otrzymujemy dostęp do graficznej konsoli dającej dostęp do funkcji zdalnej kontroli nie tylko urządzeń mobilnych, ale również i komputerów, na których wcześniej zainstalowano oprogramowanie Webroot. W naszym artykule skupimy się oczywiście wyłącznie na funkcjach związanych z ochroną mobilnego sprzętu. Po wybraniu z głównej strony serwisu elementu o nazwie Mobile Security jesteśmy przekierowywani na stronę, na której widoczne są urządzenia przypisane do danego konta. Po wybraniu konkretnego urządzenia dostęp do poszczególnych funkcji uzyskujemy za pośrednictwem kart widocznych w okienku z informacjami dotyczącymi danego sprzętu (model smartfonu, numer telefonu, wersja systemu operacyjnego, status licencji zainstalowanego oprogramowania ochronnego).

Funkcje antykradzieżowe dostępne są po kliknięciu karty/przycisku Lost Device Protection. Dostępne dla użytkownika wersji darmowej akcje to zdalne włączenie dzwonka, zdalna blokada urządzenia oraz możliwość zredagowania komunikatu wyświetlanego na ekranie zablokowanego zdalnie smartfonu lub tabletu. W wersji bezpłatnej nie jest dostępna funkcja zdalnego czyszczenia pamięci urządzenia mobilnego. Oczywiście opisane akcje wywoływane zdalnie można również aktywować za pomocą specjalnych komend SMS.

 

Zasadniczo nie mamy zastrzeżeń do funkcji zdalnej kontroli dostępnych w ramach licencji bezpłatnej, ale trochę brakuje im elastyczności. Na przykład aktywacja funkcji lokalizacji zgubionego urządzenia powoduje również automatyczne jego zablokowanie, nie można tych dwóch funkcji rozłączyć. 

Oto efekt wywołania polecenia lokalizacji "zgubionego" urządzenia. Na komputerze, w webowym interfejsie Webroot zobaczyliśmy prawidłową lokalizację na mapie, ale jako że lokalizowanie jest zintegrowane z blokadą, na ekranie lokalizowanego smartfonu pojawił się ekran pokazany na powyższej ilustracji.

Filtr połączeń i wiadomości SMS

Kolejnym głównym modułem programu są filtry połączeń telefonicznych i wiadomości SMS. Program Webroot Security - Free udostępnia funkcję blokowania połączeń telefonicznych oraz - niezależnie - wiadomości SMS (oczywiście funkcja ta nie działa w Androidzie 4.4). Wygodne jest dodawanie numerów do listy blokowanych, możemy je wprowadzać ręcznie, wybierać z bazy kontaktów w telefonie, z rejestru połączeń telefonicznych, jak również z rejestru wiadomości SMS. Niezależnie program oferuje również włącznik blokady numerów ukrytych (standardowo funkcja ta jest nieaktywna). Webroot zablokuje również wiadomości SMS, które będą zawierały treść niebezpieczną, np. odsyłacze do stron internetowych wykradających dane czy zawierających złośliwe oprogramowanie.

Interfejs programu został tak zaprojektowany, że - podobnie jak np. w programie firmy G Data - poszczególne opcje konfiguracyjne są zintegrowane z ekranami odpowiednich modułów. W efekcie po wybraniu dostępnej z ekranu głównego (po rozwinięciu menu aplikacji) opcji General Settings tak naprawdę jedynym dostępnym ustawieniem jest przełącznik odpowiedzialny za wyświetlanie ikonki stanu aplikacji ochronnej na pasku powiadomień Androida.

Podsumowując funkcjonalność Webroot Security - Free. Nie jest źle, brak reklam, brak nachalnych zachęt do wykupu wersji premium i jasno zdefiniowany zakres funkcji dostępnych bezpłatnie. Osoby nie oczekujące szczególnie rozbudowanej funkcjonalności się nie zawiodą. Trochę przeszkadzało nam połączenie funkcji lokalizacji i zdalnej blokady, ale nie jest to też wada dyskwalifikująca mechanizmy "antyzgubieniowe". Zatem jeżeli nie potrzebujesz zdalnego czyszczenia danych, monitorowania zmiany kart SIM, monitorowania aplikacji mających dostęp do Sieci czy przeglądu uprawnień programów zainstalowanych w systemie (wszystkie wymienione funkcje są dostępne w wersji premium), to bezpłatny Webroot Security - Free jest całkiem funkcjonalną aplikacją. A jak wygląda kwestia skuteczności neutralizacji złośliwego kodu? Przyjrzyjmy się wynikom testów.

Wyniki testów AV Comparatives

Program Webroot SecureAnywhere Mobile w testach badających skuteczność używanego w oprogramowaniu antywirusowym mechanizmu neutralizującego zagrożenia uzyskał wskaźnik Protection rate rzędu 97,4%. Niby całkiem sporo, ale w porównaniu z innymi aplikacjami w naszym teście jest to przedostatni wynik. O wpływie oprogramowania na żywotność baterii mobilnego urządzenia można tylko powiedzieć, że jest pomijalny. 

Wyniki testów AV-TEST

Nienajlepsza skuteczność oprogramowania Webroot znajduje również potwierdzenie w wynikach testów przeprowadzonych przez AV-TEST. W teście AV-Test Protection oprogramowanie amerykańskiego producenta uzyskało dość kiepską notę 3,5. Jest to najgorsza - ex aequo z oprogramowaniem AVG - nota uzyskana w tym teście wśród aplikacji opisywanych przez nas. Procentowy wskaźnik detekcji złośliwego kodu był jedynie o 0,1% lepszy niż w przypadku AVG AntiVirus Free i wynosił 95,1%. Z kolei w teście AV-TEST Usability oprogramowanie Webroot uzyskało już znacznie lepszy wynik: 5,5. Brak oceny maksymalnej (6 punktów) wynikał z faktu, iż podczas testów program zidentyfikował jedną z bezpiecznych aplikacji instalowanych spoza Google Play jako zagrożenie, czyli po prostu aplikacja ochronna zgłosiła fałszywy alarm.

Wady i zalety:

+ Oszczędny, stonowany interfejs z niewielką ilością opcji, prosty w obsłudze.

+ Brak wpływu oprogramowania ochronnego na wydajność smartfona i zużycie baterii

- Brak wersji polskojęzycznej

- Zauważalnie słabsze rezultaty w testach badających skuteczność wykrywania i neutralizacji złośliwego kodu

Cena wersji komercyjnej Webroot SecureAnywhere Mobile w Google Play to 18,04 zł. 

2015.02.09, 13:38
mam WP8.1 i leje na wirusy. A was biedaki z zielonym przygłupem w kieszeni po prostu mi żal. Wypasiony smartfon za 2 koła naszpikowany syfem. Co za porażka!
OdpowiedzRaportowany15
2015.02.09, 14:40
...ale jeżeli dostępu do szerokiego zakresu uprawnień domaga się np. programik do zmiany tapety w telefonie, powinno to wzbudzić nasze podejrzenia.>>> koniec cytatu. I jak zwykle zostawiacie temat zawieszony, a większość ludzi nie ma pojęcia: POBIERAĆ CZY NIE POBIERAĆ. Bo najczęściej nie ma wyjścia. Albo chcesz mieć aplikację i MUSISZ się zgodzić na ich warunki dostępu (bo inaczej nie zainstaluje się), albo od razu wywalić ją i zostać z nędznymi ochłapami co nie wymagają niczego. Nie ma wyjścia z takiej sytuacji, ale powinniście to wyraźnie napisać. Bo działacie tak, jakby to była tylko wina i głupota internautów, że pobierają aplikacje z dużymi żądaniami dostępu.
2015.02.09, 14:41
MarcinJS @ 2015.02.09 13:38
mam WP8.1 i leje na wirusy. A was biedaki z zielonym przygłupem w kieszeni po prostu mi żal. Wypasiony smartfon za 2 koła naszpikowany syfem. Co za porażka!

>>>>>>>>>> żałosny przygłup jesteś.
2015.02.09, 16:22
MarcinJS @ 2015.02.09 13:38
mam WP8.1 i leje na wirusy. A was biedaki z zielonym przygłupem w kieszeni po prostu mi żal. Wypasiony smartfon za 2 koła naszpikowany syfem. Co za porażka

Kolego, po pierwsze minimum szacunku zachowaj. Po drugie nic dziwnego że 'lejesz' na wirusy, skoro na WP masz garść aplikacji do pobrania i nic poza tym. Gdybym chciał telefon na który na ma ani wirusów, ani zbyt wielu aplikacji, to kupiłbym sobie Nokię 3310.
2015.02.09, 16:30
joten52 @ 2015.02.09 14:40
...ale jeżeli dostępu do szerokiego zakresu uprawnień domaga się np. programik do zmiany tapety w telefonie, powinno to wzbudzić nasze podejrzenia.>>> koniec cytatu. I jak zwykle zostawiacie temat zawieszony, a większość ludzi nie ma pojęcia: POBIERAĆ CZY NIE POBIERAĆ. Bo najczęściej nie ma wyjścia. Albo chcesz mieć aplikację i MUSISZ się zgodzić na ich warunki dostępu (bo inaczej nie zainstaluje się), albo od razu wywalić ją i zostać z nędznymi ochłapami co nie wymagają niczego. Nie ma wyjścia z takiej sytuacji, ale powinniście to wyraźnie napisać. Bo działacie tak, jakby to była tylko wina i głupota internautów, że pobierają aplikacje z dużymi żądaniami dostępu.

bo też ten artykuł jest o antywirusach, a nie o podejrzanych aplikacjach. A co do tego drugiego, sprawa jest prosta: podoba Ci się i ufasz wydawcy - instalujesz, a jak nie to nie. Nie rozumiem co masz na myśli pisząc że zostaję z nędznymi ochłapami nie wymagającymi niczego.
2015.02.09, 16:49
MarcinJS @ 2015.02.09 13:38
mam WP8.1 i leje na wirusy. A was biedaki z zielonym przygłupem w kieszeni po prostu mi żal. Wypasiony smartfon za 2 koła naszpikowany syfem. Co za porażka!

Żal to Ci d..pę ściska. Poza tym nic dziwnego, że nie ma na to coś wirusów, skoro to według mnie nie jest nawet pełnowartościowy system operacyjny. Przypomina to bardziej bezsystemowe softy ze starych telefonów dotykowych niż prawdziwy system operacyjny. Do tego z garstką aplikacji i małą liczbą użytkowników. Więc nic dziwnego, że ma to takie małe zainteresowanie ze strony hakerów.
a.silesian
2015.02.09, 18:26
joten52 @ 2015.02.09 14:40
...ale jeżeli dostępu do szerokiego zakresu uprawnień domaga się np. programik do zmiany tapety w telefonie, powinno to wzbudzić nasze podejrzenia.>>> koniec cytatu. I jak zwykle zostawiacie temat zawieszony, a większość ludzi nie ma pojęcia: POBIERAĆ CZY NIE POBIERAĆ. Bo najczęściej nie ma wyjścia. Albo chcesz mieć aplikację i MUSISZ się zgodzić na ich warunki dostępu (bo inaczej nie zainstaluje się), albo od razu wywalić ją i zostać z nędznymi ochłapami co nie wymagają niczego. Nie ma wyjścia z takiej sytuacji, ale powinniście to wyraźnie napisać. Bo działacie tak, jakby to była tylko wina i głupota internautów, że pobierają aplikacje z dużymi żądaniami dostępu.

Bzdura. Ostatnio szukałem aplikacji do sczytywania kodów kreskowych i obrazkowych. Z listy top5 każdy miał takie same możliwości, ale dopiero program nr. 5 nie był aplikacją szpiegowską. Dobre aplikacje można znaleźć, ale jak ktoś chce mieć wszystko za darmo i na wczoraj, to niech się potem zastanawia, w jaki sposób odblokować urządzenie przejęte przez hakera.
Edytowane przez autora (2015.02.09, 18:26)
2015.02.09, 18:36
Co za naciąganie...

Jak ktoś instaluje apki spoza marketu, z podejrzanych źródeł, na dodatek nie zwracając uwagi na uprawnienia, to sorry.

Ostatnio był artykuł, o tym, że nawet w GP prześlizgnęły się jakieś trojany, ale morał był taki, że skoro Google używa najmocniejszych antywirusów, to i te instalowane niewiele by dały.

Generalnie zdrowego rozsądku nie zastąpi żaden antywirus.
2015.02.09, 18:43
Otóż to. Grunt to wiedzieć co się instaluje i żadne antywirusy nie są potrzebne. Korzystam z Androida od około 5 lat, nigdy nie instalowałem żadnych antywirusów i nigdy nic złego mi się z telefonem nie stało. Te wszystkie antywirusy na Androida, to pic na wodę.
quniu88
2015.02.09, 19:30
MarcinJS @ 2015.02.09 13:38
mam WP8.1 i leje na wirusy. A was biedaki z zielonym przygłupem w kieszeni po prostu mi żal. Wypasiony smartfon za 2 koła naszpikowany syfem. Co za porażka!


A ja mam Moto G z czyściutkim Androidem (bez żadnych nakładek Samsunga, Sony czy HTC), kupiłem tuż po premierze rok temu za 130 funtów (wtedy na polski jakieś 650zł) i nie tylko nie mam syfu, ale w ciągu roku tylko raz telefon mi się zaciął i to przez SimCity BuildIt, nie zaś przez sam system.
Nie mam antywirusa i nie potrzebuję, śmieci nie instaluję, pykam czasem w sprawdzone gierki, a aplikacje jakich potrzebuję do życia są w telefonie od początku lub pobrałem w sprawdzonym pakiecie - nawigacja, mapy, aparat, kompas, latarka, odtwarzacz muzyczny i przeglądarka Chrome.
Moja motka jest w sieci non stop (mam internet no limit, bardzo szybki w UK) i nie mam żadnych problemów z telefonem.
Nie miałem nigdy Windowsa w telefonie i nie widzę potrzeby by użytkowników Windowsa nazywać debilami, ale jak się ma mały móżdżek to się obraża innych.
krzysztofpp1
2015.02.09, 19:46
niestety na mój samsung z andkiem 4.2.2 wtrynił się spam z wirem. mimo zainstalowanego avasta!!! i to od kogo: bitdefender antywirus!!! uszkodzili mi kartę pamięci!! przysłali, że mam 4 wirusy i czerwono migającą ikonkę. odrzuciłem i niestety smart się zawiesił. musiałem wyjąć baterię i dopiero odpalił. czy ktoś wie jak odzyskać dane z karty i jak uzyskać zadośćuczynienie?
2015.02.11, 11:34
zamiast płacić i wgrywać codziennie kolejne aktualizacje antywirusa na telefon lepiej jest wymienić telefon z androidem na jakiegoś Iphona lub jakąs nokię z Windows 8.1. Będzie w końcu szybko, bezpiecznie i wygodnie. Wiem co mówię bo miałem telefon z androidem i odżyłem jak się tego pozbyłem, obecnie mam Iphona mam też Nokię.
2015.02.11, 13:31
joten52 @ 2015.02.09 14:40
...ale jeżeli dostępu do szerokiego zakresu uprawnień domaga się np. programik do zmiany tapety w telefonie, powinno to wzbudzić nasze podejrzenia.>>> koniec cytatu. I jak zwykle zostawiacie temat zawieszony, a większość ludzi nie ma pojęcia: POBIERAĆ CZY NIE POBIERAĆ. Bo najczęściej nie ma wyjścia. Albo chcesz mieć aplikację i MUSISZ się zgodzić na ich warunki dostępu (bo inaczej nie zainstaluje się), albo od razu wywalić ją i zostać z nędznymi ochłapami co nie wymagają niczego. Nie ma wyjścia z takiej sytuacji, ale powinniście to wyraźnie napisać. Bo działacie tak, jakby to była tylko wina i głupota internautów, że pobierają aplikacje z dużymi żądaniami dostępu.

Jest wyjście :) Xposed i moduł X-Privacy :) Po zainstalowaniu aplikacji XXX, moduł X-Privacy pozwala na indywidualne zarządzanie uprawnieniami aplikacji, z rozbiciem na czynniki pierwsze. Czyli przykładowo, aplikacja do zmiany tapet wymaga zgody na dostęp do kontaktów telefonu? Ok, zgadzasz się przy instalacji, a potem szybciutko w X-Privacy blokujesz dostęp do kontaktów dla tej aplikacji. Wszystko piknie działa a aplikacja do zmiany tapet nie ma więcej dostępu do kontaktów :)
luiwer
2015.06.11, 16:42
MarcinJS @ 2015.02.09 13:38
mam WP8.1 i leje na wirusy. A was biedaki z zielonym przygłupem w kieszeni po prostu mi żal. Wypasiony smartfon za 2 koła naszpikowany syfem. Co za porażka!

Powiem Ci tak tzn.napiszę MASZ PO PROSTU RACJĘ.A Ci co komentują Twój post po prostu wiedzą że masz rację ale cóż mogą napisać.Kupując szajsunga za 2000 tys i na niego dmuchać i chuchać to lekka przesada.No nokie też są drogie tfuj microsoft ale to dla nie licznych którzy nie mają wiedzy.Pozdrawiam
luiwer
2015.06.11, 16:43
luiwer @ 2015.06.11 16:42
MarcinJS @ 2015.02.09 13:38
mam WP8.1 i leje na wirusy. A was biedaki z zielonym przygłupem w kieszeni po prostu mi żal. Wypasiony smartfon za 2 koła naszpikowany syfem. Co za porażka!

Powiem Ci tak tzn.napiszę MASZ PO PROSTU RACJĘ.A Ci co komentują Twój post po prostu wiedzą że masz rację ale cóż mogą napisać.Kupując szajsunga za 2000 tys i na niego dmuchać i chuchać to lekka przesada.No nokie też są drogie tfuj microsoft ale to dla nie licznych którzy nie mają wiedzy.Pozdrawiam

2015.09.13, 09:51
Aplikację 'CM Security' używam już od prawie trzech lat z przerwami, ale zawsze wracałem do tej. Nie zgadzam się z autorami tekstu i gratuluję 'rzetelności' w testach i ocenie końcowej 'CM Security'. Aplikacja odkąd jej używam, już od prawie dwóch lat posiada blokowanie aplikacji przed jej odinstalowaniem z urządzenia. Dziwię się autorom za tak niedbale wykonany test tej aplikacji. Wspomniana przez autora wada czyli możliwość usunięcia aplikacji z urządzenia przez osoby niepowołane, jest dostępna w menu 'AppLock'. Tam dotykamy menu czyli wielokropek w prawym górnym rogu, jest to wewnętrzne menu 'AppLock' a nie menu ogólne aplikacji. Znajdziemy tam m.in. opcję 'Ustawienia', wciskamy i fajkujemy opcję 'Zaawansowana ochrona'. Poniżej jest opis: 'Zapobiegaj odinstalowaniu CM Security, aby chronić aplikację'. Drugą sprawą jest blokowanie numerów poufnych i ochrona przed stalkingiem i nękaniem. W tej sprawie nie robię autorom zarzutów, bo jest to stosunkowo świeża funkcja. Dostępna jest ona w Menu głównym pod nazwą 'Blokowanie połączeń'. Tam znajdziemy się w zakładce 'Call History', więc przenosimy się do zakładki widocznej obok 'Lista Zablokowanych' i tam mamy wajchę do przesunięcia obok opisu: 'blokuj połączenia od numerów '?' (obok pytajnika symbol słuchawki). Dodatkowo w tym samym miejscu w prawym górnym rogu jest koło zębate, które naciskamy i jest tam druga wajcha do przesunięcia z opisem: 'Call blocking helps you to recognize unknown calls and block fraud / harassments'. 'CM Security' rozwija się dynamicznie. Teraz np. już nie ma wspomnianego przez autora artykułu przesadnego epatowania luką w systemie, o której autor pisze w tekście jako nadużycie. Pojawiła się też nowa funkcja 'Sejf', dostępna w 'AppLock' w zakładce 'Przechowalnia', i tu mamy trzy funkcje: 'Przeglądanie w Trybie Prywatnym', 'Zakładki' i 'Ukryj zdjęcia'. Osobiście używam tej trzeciej funkcji. Tam też możemy wysłać na pulpit urządzenia ikonę, w której możemy bezpośrednio przeglądać Internet w trybie prywatnym. Ukrywanie wybranych zdjęć na urządzeniu nie potrzebuje Internetu, cała operacja dokonuje się w urządzeniu. Pomimo chwil nieuwagi autora artykułu opisującej 'CM Security', stał się pomocny.
2016.01.11, 13:35
Tutaj nowszy test darmowych antywirusów Android na rok 2016:

[autopromocja komentującego]
Edytowane przez moderatora (2016.10.03, 11:01)