partner serwisu
Jaki darmowy antywirus na Androida?
Autor:
Marek Kowalski
Data publikacji:
5 lutego 2015, 14:17
Średnia ocena:
Twoja ocena:
Tagi:
android, antywirus, av comparatives, av-test, avast! mobile security & antivirus, avira antivirus security, bezpieczeństwo, bitdefender antivirus free, cheetah mobile cm security, eset mobile security & antivirus, f-secure mobile security & f-secure safe, g data internet security light, google, ikarus mobile.security, kaspersky internet security, malware, mcafee free security & antivirus, quick heal antivirus & mobile security, sophos free antivirus and security, trend micro mobile security & antivirus, webroot security/anywhere – complete, zagrożenia

Trend Micro Mobile Security & Antivirus

Trend Micro nie jest może tak popularną wśród konsumentów marką jak np. Norton, Eset, AVG, avast! czy Kaspersky Lab, ale wśród producentów rozwiązań chroniących dane i urządzenia przed złośliwym oprogramowaniem to zdecydowanie pierwszoligowy gracz w branży. Firma założona w Los Angeles w 1988 roku działa obecnie w skali globalnej, współpracuje m.in. z INTERPOLem (30 września 2014 podpisane zostało formalne porozumienie na mocy którego INTERPOL będzie korzystał z bazy wiedzy Trend Micro w celu zwalczania cyberprzestępczości. OK, zatem Trend Micro to istotny gracz na rynku, czy zatem jego produkt na platformę mobilną Android ma szanse zdobyć uznanie użytkowników?

Instalacja i konfiguracja, czyli pierwszy kontakt 

Program instalowaliśmy ze sklepu Google Play, co wiązało się z akceptacją długiej listy uprawnień. 

Następnie akceptacja licencji.

I po krótkiej chwili zobaczyliśmy ekran główny programu przesłonięty nakładką informacyjną. Interfejs programu jest niestety anglojęzyczny.

Podczas pierwszego uruchomienia aplikacja przeprowadza kompleksową analizę danych na urządzeniu, na którym została uruchomiona. Oprócz automatycznego skanu antywirusowego uruchamiany jest również tzw. skaner prywatności analizujący zakres uprawnień wykorzystywany przez zainstalowane w systemie aplikacje. W dolnym obszarze interfejsu widoczna jest informacja o jakimś terminie kończącym. Otóż Trend Micro Mobile Security & Antivirus to aplikacja dostarczana w modelu "najpierw wypróbuj wszystkie funkcje, a potem wybierz". Innymi słowy przez miesiąc od momentu instalacji oprogramowania użytkownik otrzymuje pełnowartościowy produkt z aktywnymi wszystkimi funkcjami wersji płatnej programu. Po upływie miesięcznego okresu próby może albo przedłużyć jego ważność dokonując opłaty i aktywując program, bądź też decyduje się na znaczne ograniczenie funkcjonalności (dostępny pozostaje skaner antywirusowy, niewielka - 50 MB - przestrzeń na backup online kontaktów i innych danych przechowywanych w telefonie, facebookowy skaner prywatności i kilka innych drobiazgów), tracąc m.in. funkcje antykradzieżowe, ochronę w czasie rzeczywistym (działający non stop bloker zagrożeń), skaner prywatności, filtr połączeń i SMS-ów czy ochronę podczas surfowania.

Alarmujący napis "wymagana akcja" to wynik działania skanera prywatności (przypominamy że to funkcja premium działająca za darmo przez 30 dni od instalacji).

Zadanie skanera prywatności polega na analizie zainstalowanych w systemie aplikacji pod kątem uprawnień jakimi dysponują i związanym z tym potencjalnym zagrożeniu dla prywatności użytkownika.

Na przykład aplikacją uznaną przez skaner prywatności za potencjalnie ryzykowną (ale o niskim ryzyku) był w naszym przypadku program Inbox (nowy klient poczty opracowany przez Google). Generalnie użytkownik ma dwa wyjścia - może albo usunąć daną aplikację bezpośrednio z poziomu interfejsu Trend Micro Mobile Security & Antivirus, albo uznać dany program za zaufany, co spowoduje dodanie aplikacji do listy obiektów ignorowanych przez skaner prywatności.

Po wykonaniu akcji zalecanych przez program na ekranie głównym wyświetlony zostanie uspokajający komunikat Looking good

Skaner antywirusowy

Wbudowany w testowany program skaner antywirusowy jest automatycznie uruchamiany już podczas pierwszego startu aplikacji, ale oczywiście można go wywołać w każdej chwili poprzez wybór opcji Virus Scanner z ekranu głównego. W ustawieniach skanera można wybrać czy skanowana ma być również karta SD. Aktualizacje baz definicji zagrożeń są pobierane automatycznie, przy czym możliwe jest takie ustawienie programu, by były one pobierane wyłącznie wtedy, gdy telefon dysponuje łącznością z internetem przez sieci WiFi. Domyślny cykl pobierania aktualizacji jest dość długi - cotygodniowy. Takie samo ustawienie dotyczy automatycznego skanowania - następuje ono bezpośrednio po udanej aktualizacji.

Bezpieczne surfowanie i kontrola rodzicielska

Po wybraniu z ekranu głównego pozycji Safe Surfing mamy dostęp do opcji sterujących "czułością" mechanizmu chroniącego przed potencjalnie niebezpiecznymi witrynami internetowymi. Standardowe ustawienie Normal to kompromis pomiędzy blokowaniem wszelkich możliwych zagrożeń, pomijaniem mniej groźnych problemów (np. pliki cookie). Na tym samym ekranie mamy również możliwość konfiguracji kontroli rodzicielskiej. Należy jednak pamiętać, że obie przedstawione tu funkcje: ochrona przeglądarki oraz kontrola rodzicielska to funkcje premium, niedostępne w wersji darmowej. Przestaną one działać po 30 dniach od instalacji.

Kolejnym składnikiem produktu Trend Micro jest filtr niechcianych połączeń telefonicznych oraz wiadomości SMS, jednak to również funkcje płatne dostępne za darmo tylko w okresie próbnym.

Moduł antykradzieżowy

Trend Micro Mobile Security & Antivirus dysponuje również funkcjami "antyzgubieniowymi", ale także one są dostępne jedynie w wersji płatnej, bądź przez miesiąc podczas okresu próbnego.

Aby korzystać z modułu Lost Device Protection należy zarejestrować konto w serwisie producenta.

Po rejestracji (bezpłatnej) otrzymujemy informację o adresie strony WWW, z poziomu której możemy zdalnie uruchamiać różne akcje na telefonie chronionym przez testowane oprogramowanie, a także jesteśmy informowani o dostępnych funkcjach. 

Tak prezentuje się webowy interfejs usługi Lost Device Protection do zdalnego zarządzania smartfonem. Fajnie, ale tylko przez 30 dni.

Tak wygląda ekran blokady na zdalnie zablokowanym smartfonie.

Podsumowując fukcjonalność programu Trend Micro Mobile Security & Antivirus, to stoi ona na wysokim poziomie ale niestety, nie w wersji bezpłatnej. Za darmo, po upływie 30 dni próby pozostanie nam jedynie ochrona antywirusowa z wbudowanym w program skanerem, możliwość skorzystania z niewielkiej (zaledwie 50 MB) przestrzeni w chmurze do wykonywania kopii niektórych danych przechowywanych na smartfonie (teoretycznie można przechowywać również zdjęcia, ale wobec wielu alternatywnych rozwiązań, jak choćby automatyczne kopie zapasowe na dysku Google oferującym bezpłatnie znacznie większą pojemność, nie ma to najmniejszego sensu) czy funkcję czyszczenia historii przeglądarki (ale już bez ochrony podczas surfowania). Ciekawostką pozostawioną również w wersji darmowej jest dostępna w module System Tuner opcja Just-a-Phone Mode. Co prawda jest to element mający niewiele wspólnego z ochroną antywirusową, ale przydatne rozwiązanie polegające na tym, że po włączeniu tej opcji aplikacja wyłączy wszelkie nadmiarowe usługi i interfejsy komunikacyjne (WiFi, Bluetooth, 3G/4G/LTE itp.) pozostawiając możliwość wykonywania połączeń telefonicznych i wysyłania/odbierania wiadomości SMS. W sytuacji, gdy musimy się pilnie z kimś połączyć, a zostało nam 2% baterii może to być funkcja naprawdę przydatna. Czas przyjrzeć się skuteczności tego antywirusa.

Wyniki testów AV Comparatives

Rezultaty uzyskane w testach przeprowadzonych przez austriackie laboratorium antywirusowe potwierdzają wysoką renomę produktów Trend Micro. Wskaźnik Protection rate w przypadku tego produktu wynosił 99,9%. Tylko cztery inne aplikacje (Avira, Bitdefender, Cheetah Mobile oraz G Data) z grupy przez nas opisywanej uzyskały co najmniej taki rezultat. Działanie oprogramowania Trend Micro Mobile Security & Antivirus nie miało wpływu na zwiększenie zużycia baterii. 

Wyniki testów AV-TEST

W przypadku testów przeprowadzonych przez AV-TEST, oprogramowanie marki Trend Micro w testach AV-Test Protection oraz AV-TEST Usability uzyskało najwyższą możliwą ocenę: 6 punktów, a wskaźnik procentowej skuteczności w wykrywaniu zagrożeń wyniósł pełne 100%.

Wady i zalety:

+ Bardzo wysoka skuteczność detekcji złośliwego kodu

+ Całkowicie pomijalny wpływ oprogramowania ochronnego na wydajność mobilnego sprzętu i zużycie baterii

- Brak wersji polskojęzycznej

- Dość uboga funkcjonalność bezpłatnej wersji

Cena wersji komercyjnej: równowartość 19,95 euro za subskrypcję roczną lub 29,95 euro za subskrypcję dwuletnią.

2015.02.09, 13:38
mam WP8.1 i leje na wirusy. A was biedaki z zielonym przygłupem w kieszeni po prostu mi żal. Wypasiony smartfon za 2 koła naszpikowany syfem. Co za porażka!
OdpowiedzRaportowany15
2015.02.09, 14:40
...ale jeżeli dostępu do szerokiego zakresu uprawnień domaga się np. programik do zmiany tapety w telefonie, powinno to wzbudzić nasze podejrzenia.>>> koniec cytatu. I jak zwykle zostawiacie temat zawieszony, a większość ludzi nie ma pojęcia: POBIERAĆ CZY NIE POBIERAĆ. Bo najczęściej nie ma wyjścia. Albo chcesz mieć aplikację i MUSISZ się zgodzić na ich warunki dostępu (bo inaczej nie zainstaluje się), albo od razu wywalić ją i zostać z nędznymi ochłapami co nie wymagają niczego. Nie ma wyjścia z takiej sytuacji, ale powinniście to wyraźnie napisać. Bo działacie tak, jakby to była tylko wina i głupota internautów, że pobierają aplikacje z dużymi żądaniami dostępu.
2015.02.09, 14:41
MarcinJS @ 2015.02.09 13:38
mam WP8.1 i leje na wirusy. A was biedaki z zielonym przygłupem w kieszeni po prostu mi żal. Wypasiony smartfon za 2 koła naszpikowany syfem. Co za porażka!

>>>>>>>>>> żałosny przygłup jesteś.
2015.02.09, 16:22
MarcinJS @ 2015.02.09 13:38
mam WP8.1 i leje na wirusy. A was biedaki z zielonym przygłupem w kieszeni po prostu mi żal. Wypasiony smartfon za 2 koła naszpikowany syfem. Co za porażka

Kolego, po pierwsze minimum szacunku zachowaj. Po drugie nic dziwnego że 'lejesz' na wirusy, skoro na WP masz garść aplikacji do pobrania i nic poza tym. Gdybym chciał telefon na który na ma ani wirusów, ani zbyt wielu aplikacji, to kupiłbym sobie Nokię 3310.
2015.02.09, 16:30
joten52 @ 2015.02.09 14:40
...ale jeżeli dostępu do szerokiego zakresu uprawnień domaga się np. programik do zmiany tapety w telefonie, powinno to wzbudzić nasze podejrzenia.>>> koniec cytatu. I jak zwykle zostawiacie temat zawieszony, a większość ludzi nie ma pojęcia: POBIERAĆ CZY NIE POBIERAĆ. Bo najczęściej nie ma wyjścia. Albo chcesz mieć aplikację i MUSISZ się zgodzić na ich warunki dostępu (bo inaczej nie zainstaluje się), albo od razu wywalić ją i zostać z nędznymi ochłapami co nie wymagają niczego. Nie ma wyjścia z takiej sytuacji, ale powinniście to wyraźnie napisać. Bo działacie tak, jakby to była tylko wina i głupota internautów, że pobierają aplikacje z dużymi żądaniami dostępu.

bo też ten artykuł jest o antywirusach, a nie o podejrzanych aplikacjach. A co do tego drugiego, sprawa jest prosta: podoba Ci się i ufasz wydawcy - instalujesz, a jak nie to nie. Nie rozumiem co masz na myśli pisząc że zostaję z nędznymi ochłapami nie wymagającymi niczego.
2015.02.09, 16:49
MarcinJS @ 2015.02.09 13:38
mam WP8.1 i leje na wirusy. A was biedaki z zielonym przygłupem w kieszeni po prostu mi żal. Wypasiony smartfon za 2 koła naszpikowany syfem. Co za porażka!

Żal to Ci d..pę ściska. Poza tym nic dziwnego, że nie ma na to coś wirusów, skoro to według mnie nie jest nawet pełnowartościowy system operacyjny. Przypomina to bardziej bezsystemowe softy ze starych telefonów dotykowych niż prawdziwy system operacyjny. Do tego z garstką aplikacji i małą liczbą użytkowników. Więc nic dziwnego, że ma to takie małe zainteresowanie ze strony hakerów.
a.silesian
2015.02.09, 18:26
joten52 @ 2015.02.09 14:40
...ale jeżeli dostępu do szerokiego zakresu uprawnień domaga się np. programik do zmiany tapety w telefonie, powinno to wzbudzić nasze podejrzenia.>>> koniec cytatu. I jak zwykle zostawiacie temat zawieszony, a większość ludzi nie ma pojęcia: POBIERAĆ CZY NIE POBIERAĆ. Bo najczęściej nie ma wyjścia. Albo chcesz mieć aplikację i MUSISZ się zgodzić na ich warunki dostępu (bo inaczej nie zainstaluje się), albo od razu wywalić ją i zostać z nędznymi ochłapami co nie wymagają niczego. Nie ma wyjścia z takiej sytuacji, ale powinniście to wyraźnie napisać. Bo działacie tak, jakby to była tylko wina i głupota internautów, że pobierają aplikacje z dużymi żądaniami dostępu.

Bzdura. Ostatnio szukałem aplikacji do sczytywania kodów kreskowych i obrazkowych. Z listy top5 każdy miał takie same możliwości, ale dopiero program nr. 5 nie był aplikacją szpiegowską. Dobre aplikacje można znaleźć, ale jak ktoś chce mieć wszystko za darmo i na wczoraj, to niech się potem zastanawia, w jaki sposób odblokować urządzenie przejęte przez hakera.
Edytowane przez autora (2015.02.09, 18:26)
2015.02.09, 18:36
Co za naciąganie...

Jak ktoś instaluje apki spoza marketu, z podejrzanych źródeł, na dodatek nie zwracając uwagi na uprawnienia, to sorry.

Ostatnio był artykuł, o tym, że nawet w GP prześlizgnęły się jakieś trojany, ale morał był taki, że skoro Google używa najmocniejszych antywirusów, to i te instalowane niewiele by dały.

Generalnie zdrowego rozsądku nie zastąpi żaden antywirus.
2015.02.09, 18:43
Otóż to. Grunt to wiedzieć co się instaluje i żadne antywirusy nie są potrzebne. Korzystam z Androida od około 5 lat, nigdy nie instalowałem żadnych antywirusów i nigdy nic złego mi się z telefonem nie stało. Te wszystkie antywirusy na Androida, to pic na wodę.
quniu88
2015.02.09, 19:30
MarcinJS @ 2015.02.09 13:38
mam WP8.1 i leje na wirusy. A was biedaki z zielonym przygłupem w kieszeni po prostu mi żal. Wypasiony smartfon za 2 koła naszpikowany syfem. Co za porażka!


A ja mam Moto G z czyściutkim Androidem (bez żadnych nakładek Samsunga, Sony czy HTC), kupiłem tuż po premierze rok temu za 130 funtów (wtedy na polski jakieś 650zł) i nie tylko nie mam syfu, ale w ciągu roku tylko raz telefon mi się zaciął i to przez SimCity BuildIt, nie zaś przez sam system.
Nie mam antywirusa i nie potrzebuję, śmieci nie instaluję, pykam czasem w sprawdzone gierki, a aplikacje jakich potrzebuję do życia są w telefonie od początku lub pobrałem w sprawdzonym pakiecie - nawigacja, mapy, aparat, kompas, latarka, odtwarzacz muzyczny i przeglądarka Chrome.
Moja motka jest w sieci non stop (mam internet no limit, bardzo szybki w UK) i nie mam żadnych problemów z telefonem.
Nie miałem nigdy Windowsa w telefonie i nie widzę potrzeby by użytkowników Windowsa nazywać debilami, ale jak się ma mały móżdżek to się obraża innych.
krzysztofpp1
2015.02.09, 19:46
niestety na mój samsung z andkiem 4.2.2 wtrynił się spam z wirem. mimo zainstalowanego avasta!!! i to od kogo: bitdefender antywirus!!! uszkodzili mi kartę pamięci!! przysłali, że mam 4 wirusy i czerwono migającą ikonkę. odrzuciłem i niestety smart się zawiesił. musiałem wyjąć baterię i dopiero odpalił. czy ktoś wie jak odzyskać dane z karty i jak uzyskać zadośćuczynienie?
2015.02.11, 11:34
zamiast płacić i wgrywać codziennie kolejne aktualizacje antywirusa na telefon lepiej jest wymienić telefon z androidem na jakiegoś Iphona lub jakąs nokię z Windows 8.1. Będzie w końcu szybko, bezpiecznie i wygodnie. Wiem co mówię bo miałem telefon z androidem i odżyłem jak się tego pozbyłem, obecnie mam Iphona mam też Nokię.
2015.02.11, 13:31
joten52 @ 2015.02.09 14:40
...ale jeżeli dostępu do szerokiego zakresu uprawnień domaga się np. programik do zmiany tapety w telefonie, powinno to wzbudzić nasze podejrzenia.>>> koniec cytatu. I jak zwykle zostawiacie temat zawieszony, a większość ludzi nie ma pojęcia: POBIERAĆ CZY NIE POBIERAĆ. Bo najczęściej nie ma wyjścia. Albo chcesz mieć aplikację i MUSISZ się zgodzić na ich warunki dostępu (bo inaczej nie zainstaluje się), albo od razu wywalić ją i zostać z nędznymi ochłapami co nie wymagają niczego. Nie ma wyjścia z takiej sytuacji, ale powinniście to wyraźnie napisać. Bo działacie tak, jakby to była tylko wina i głupota internautów, że pobierają aplikacje z dużymi żądaniami dostępu.

Jest wyjście :) Xposed i moduł X-Privacy :) Po zainstalowaniu aplikacji XXX, moduł X-Privacy pozwala na indywidualne zarządzanie uprawnieniami aplikacji, z rozbiciem na czynniki pierwsze. Czyli przykładowo, aplikacja do zmiany tapet wymaga zgody na dostęp do kontaktów telefonu? Ok, zgadzasz się przy instalacji, a potem szybciutko w X-Privacy blokujesz dostęp do kontaktów dla tej aplikacji. Wszystko piknie działa a aplikacja do zmiany tapet nie ma więcej dostępu do kontaktów :)
luiwer
2015.06.11, 16:42
MarcinJS @ 2015.02.09 13:38
mam WP8.1 i leje na wirusy. A was biedaki z zielonym przygłupem w kieszeni po prostu mi żal. Wypasiony smartfon za 2 koła naszpikowany syfem. Co za porażka!

Powiem Ci tak tzn.napiszę MASZ PO PROSTU RACJĘ.A Ci co komentują Twój post po prostu wiedzą że masz rację ale cóż mogą napisać.Kupując szajsunga za 2000 tys i na niego dmuchać i chuchać to lekka przesada.No nokie też są drogie tfuj microsoft ale to dla nie licznych którzy nie mają wiedzy.Pozdrawiam
luiwer
2015.06.11, 16:43
luiwer @ 2015.06.11 16:42
MarcinJS @ 2015.02.09 13:38
mam WP8.1 i leje na wirusy. A was biedaki z zielonym przygłupem w kieszeni po prostu mi żal. Wypasiony smartfon za 2 koła naszpikowany syfem. Co za porażka!

Powiem Ci tak tzn.napiszę MASZ PO PROSTU RACJĘ.A Ci co komentują Twój post po prostu wiedzą że masz rację ale cóż mogą napisać.Kupując szajsunga za 2000 tys i na niego dmuchać i chuchać to lekka przesada.No nokie też są drogie tfuj microsoft ale to dla nie licznych którzy nie mają wiedzy.Pozdrawiam

2015.09.13, 09:51
Aplikację 'CM Security' używam już od prawie trzech lat z przerwami, ale zawsze wracałem do tej. Nie zgadzam się z autorami tekstu i gratuluję 'rzetelności' w testach i ocenie końcowej 'CM Security'. Aplikacja odkąd jej używam, już od prawie dwóch lat posiada blokowanie aplikacji przed jej odinstalowaniem z urządzenia. Dziwię się autorom za tak niedbale wykonany test tej aplikacji. Wspomniana przez autora wada czyli możliwość usunięcia aplikacji z urządzenia przez osoby niepowołane, jest dostępna w menu 'AppLock'. Tam dotykamy menu czyli wielokropek w prawym górnym rogu, jest to wewnętrzne menu 'AppLock' a nie menu ogólne aplikacji. Znajdziemy tam m.in. opcję 'Ustawienia', wciskamy i fajkujemy opcję 'Zaawansowana ochrona'. Poniżej jest opis: 'Zapobiegaj odinstalowaniu CM Security, aby chronić aplikację'. Drugą sprawą jest blokowanie numerów poufnych i ochrona przed stalkingiem i nękaniem. W tej sprawie nie robię autorom zarzutów, bo jest to stosunkowo świeża funkcja. Dostępna jest ona w Menu głównym pod nazwą 'Blokowanie połączeń'. Tam znajdziemy się w zakładce 'Call History', więc przenosimy się do zakładki widocznej obok 'Lista Zablokowanych' i tam mamy wajchę do przesunięcia obok opisu: 'blokuj połączenia od numerów '?' (obok pytajnika symbol słuchawki). Dodatkowo w tym samym miejscu w prawym górnym rogu jest koło zębate, które naciskamy i jest tam druga wajcha do przesunięcia z opisem: 'Call blocking helps you to recognize unknown calls and block fraud / harassments'. 'CM Security' rozwija się dynamicznie. Teraz np. już nie ma wspomnianego przez autora artykułu przesadnego epatowania luką w systemie, o której autor pisze w tekście jako nadużycie. Pojawiła się też nowa funkcja 'Sejf', dostępna w 'AppLock' w zakładce 'Przechowalnia', i tu mamy trzy funkcje: 'Przeglądanie w Trybie Prywatnym', 'Zakładki' i 'Ukryj zdjęcia'. Osobiście używam tej trzeciej funkcji. Tam też możemy wysłać na pulpit urządzenia ikonę, w której możemy bezpośrednio przeglądać Internet w trybie prywatnym. Ukrywanie wybranych zdjęć na urządzeniu nie potrzebuje Internetu, cała operacja dokonuje się w urządzeniu. Pomimo chwil nieuwagi autora artykułu opisującej 'CM Security', stał się pomocny.
2016.01.11, 13:35
Tutaj nowszy test darmowych antywirusów Android na rok 2016:

[autopromocja komentującego]
Edytowane przez moderatora (2016.10.03, 11:01)