partner serwisu
Jaki darmowy antywirus na Androida?
Autor:
Marek Kowalski
Data publikacji:
5 lutego 2015, 14:17
Średnia ocena:
Twoja ocena:
Tagi:
android, antywirus, av comparatives, av-test, avast! mobile security & antivirus, avira antivirus security, bezpieczeństwo, bitdefender antivirus free, cheetah mobile cm security, eset mobile security & antivirus, f-secure mobile security & f-secure safe, g data internet security light, google, ikarus mobile.security, kaspersky internet security, malware, mcafee free security & antivirus, quick heal antivirus & mobile security, sophos free antivirus and security, trend micro mobile security & antivirus, webroot security/anywhere – complete, zagrożenia

Kaspersky Internet Security

Tej firmy raczej nikomu, kto chociaż raz miał okazję poszukiwać programu antywirusowego, przedstawiać nie trzeba. Jedna z najpopularniejszych na świecie marek wśród producentów oprogramowania antywirusowego dla użytkowników końcowych. W naszym teście przyjrzeliśmy się udostępnianej przez firmę Jewgienija Kasperskiego aplikacji o nazwie Kaspersky Internet Security. Program ten oferowany jest na podobnej zasadzie, co większość testowanych przez nas aplikacji. Kod aplikacji udostępniany jest bezpłatnie, a użytkownik, w zależności od tego czy zdecyduje się na uiszczenie opłaty subskrypcyjnej, czy też nie, otrzymuje odpowiedni zestaw funkcji. Nas oczywiście interesowały funkcje bezpłatne. Co zatem znajdziemy w Kaspersky Internet Security?

Instalacja i konfiguracja, czyli pierwszy kontakt 

Instalacja aplikacji ze sklepu Google Play wiąże się z koniecznością akceptacji długiej listy uprawnień wymaganych przez program ochronny. Nic nowego.

Pierwszy ekran to wybór kraju użytkownika. Rzecz praktycznie niespotykana w przypadku innych aplikacji. Niestety, nie służy to ustawienia języka interfejsu aplikacji. Kaspersky Internet Security komunikował się z nami po angielsku. Po akceptacji licencji program jest gotowy do pracy.

Tak prezentuje się ekran główny aplikacji - trudno odmówić silnego akcentowania elementów wizualnych. Wielka tarcza na ekranie smartfona z daleka informuje o jakichś problemach z bezpieczeństwem.

Dotknięcie tarczy częściowo wyjaśniło sprawę, aplikacja domaga się przeprowadzenia pierwszego skanowania. Proces ten skanuje praktycznie wszystkie obiekty w systemie mobilnym, ale nie trwa długo (zauważalnie krócej niż np. w przypadku programu Ikarus mobile.security). 

W ustawieniach skanera antywirusowego można wybrać, jakiego typu skanowanie ma być przeprowadzone. Oprócz dostępnej praktycznie w każdym programie AV opcji szybkiego skanowania (tylko zainstalowane aplikacje), jak i dokładnego (wszystkie pliki), Kaspersky oferuje również możliwość przeskanowania wybranego folderu. Ważne: w bezpłatnej wersji programu składnikiem ochronnym modułu antywirusowego jest wyłącznie skaner na żądanie. Ochrona w czasie rzeczywistym i bieżące monitorowanie potencjalnych zagrożeń jakie mogą czaić się w pobieranych i instalowanych przez użytkownika aplikacjach czy przeglądanych stronach WWW stanowią komponenty ochronne dostępne w wersji płatnej programu.

Tak prezentuje się ekran główny aplikacji po zakończonym skanowaniu i braku zagrożeń. Niewątpliwie wielka tarcza wyróżnia wizualną warstwę aplikacji na tle innych testowanych programów. W dolnej części ekranu głównego widoczny jest fragment rozwijalnego panelu menu głównego.

A tak prezentuje się menu po rozwinięciu. Przycisk Premium features, uaktywnia krótki przewodnik po funkcjach dostępnych w płatnej wersji programu.

Filtr połączeń i wiadomości

Jedną z funkcji testowanego oprogramowania, dostępną w bezpłatnej edycji jest filtr połączeń telefonicznych i wiadomości SMS. Po wywołaniu ustawień filtra na ekranie wyświetlany jest komunikat informujący o możliwych ograniczeniach funkcjonalności tego składnika gdy urządzenie mobilne pracuje pod kontrolą Androida 4.4 lub nowszej wersji. Chodzi o zaktualizowany przez firmę Google mechanizm wysyłki i odbioru wiadomości SMS. Blokowanie czy ukrywanie SMS-ów przez zewnętrzne aplikacji zostało przez Google zablokowane.

Ustawienia blokowania pozwalają wybrać jaka forma komunikacji ma być blokowana. 

Blokowany numer można wprowadzić ręcznie lub wybrać z kontaktów. 

Filtr może działać również w oparciu o białą listę, czyli zamiast definiować numery blokowane można wybrać które kontakty mają być nie blokowane, a blokować wszystkie pozostałe połączenia - coś np. dla rodziców, którzy z jednej strony chcą mieć kontakt z dziećmi, ale z drugiej nie chcą, by pociecha wykorzystywała urządzenie mobilne do dzwonienia na różne inne numery.

Moduł Anti-Theft, czyli ochrona antykradzieżowa

Kolejną funkcją dostępną w bezpłatnym wydaniu programu Kaspersky Internet Security jest wsparcie użytkownika w sytuacji, gdy zgubi on urządzenie mobilne lub smartfon zostanie ukradziony.

Oczywiście aktywacja funkcji modułu Anti-Theft wymaga włączenia dla aplikacji uprawnień administratora urządzenia mobilnego.

Kolejny etap to założenie konta w serwisie internetowym firmy Kaspersky Lab. Konto jest konieczne do uwierzytelniania użytkownika, który chciałby skorzystać z webowego interfejsu usługi Anti-Theft.

Oprócz założenia konta chronionego hasłem, wymagane jest również zdefiniowanie tajnego kodu, który będzie dodatkowo chronił ustawienia prywatności oraz konfigurację funkcji modułu Anti-Theft.

Tak prezentuje się webowy interfejs usługi Kasperky Anti-Theft. Poszczególne modele urządzeń użytkownika widoczne są jako odrębne karty. Dla każdego urządzenia dostępny jest panel akcji.

Oprócz lokalizowania i blokady zdalnej zgubionego urządzenia (obie funkcje są połączone, zainicjowanie procesu lokalizacji wiąże się z jednoczesnym wysłaniem polecenia zablokowania urządzenia) dostępne są funkcje, wywołania alarmu (oczywiście niezależnego od aktualnej konfiguracji głośności w urządzeniu mobilnym), zdalnego wykonania zdjęć oraz zdalnego usunięcia danych użytkownika.

Proces lokalizacji działa poprawnie, oczywiście pod warunkiem że lokalizowane urządzenie działa oraz jest podłączone do internetu i nie była zmieniana jego konfiguracja (cały czas jest zalogowany na konto Google właściciela telefonu).

Ponieważ, jak wspomnieliśmy, lokalizacja jest powiązana z blokadą, na ekranie zgubionego smartfonu wyświetlony zostanie stosowny, zredagowany przez właściciela urządzenia komunikat.

Ciekawie zrealizowano funkcję zdalnego wykonywania zdjęć. Po wybraniu opcji Zdjęcie zgubione urządzenie jest blokowane, a wbudowany aparat wykonuje serię pięciu fotografii, które następnie są automatycznie wysyłane do internetu. Po chwili odsyłacze do przesłanych fotografii pojawiają się na stronie usługi Kaspersky Anti-Theft.

Mechanizm automatycznego wykonywania zdjęć działa poprawnie oraz - co ważne - dyskretnie. Znalazca, ewentualnie złodziej, zobaczy na ekranie urządzenia mobilnego jedynie komunikat blokady, jedynym objawem wykonania zdjęcia jest chwilowe przygaszenie ekranu, oczywiście o żadnej lampie błyskowej nie może być mowy. Ma to swoje konsekwencje, opisywana funkcja ma sens jedynie przy świetle dziennym. Wieczorem lub w nocy rezultat z pewnością nie zadowoli właściciela próbującego namierzyć kto posiada jego telefon. Przykład na powyższej ilustracji - świetlisty fragment w górnej części kadru to fragment redakcyjnej lampki biurkowej, zdjęcie wykonano już wieczorem, a to - jak się okazuje - zbyt słabe warunki dla mobilnego aparatu (nawet w smartfonach klasy premium, których używaliśmy do testów) by ten uchwycił portret znalazcy lub "nieautoryzowanego posiadacza" telefonu.

Dodatkowe ustawienia

Skaner antywirusowy, filtr połączeń i wiadomości SMS oraz moduł Anti-Theft to trzy główne składniki bezpłatnej wersji Kaspersky Internet Security. Jaki zakres ustawień pozostawiono użytkownikowi w każdym z tych modułów?

W ustawieniach skanera antywirusowego widać, że program standardowo pomija podczas skanowania zaufane aplikacje systemowe oraz w poszukuje nie tylko stricte złośliwych aplikacji, ale również składników reklamowych czy narzędzi, którymi cyberprzestępcy mogą się posłużyć w celu wyrządzenia szkód właścicielowi urządzenia mobilnego. Oprócz tego możliwa jest zmiana domyślnej akcji podejmowanej w razie wykrycia zagrożenia (próby dezynfekcji zarażonego pliku/aplikacji) i wybór, by każde wykryte zagrożenie było wysyłane do kwarantanny. W domyślnej konfiguracji do kwarantanny trafiają tylko te dane, których nie udało się wyleczyć, co również można zmienić np. na usunięcie niewyleczonych danych, wyświetlenie zapytania, bądź (niezalecane) pominięcie problemu. Standardowo skaner antywirusowy w bezpłatnej wersji aplikacji uruchamiany jest wyłącznie na żądanie użytkownika. W ustawieniach można zażądać automatycznego skanu wykonywanego codziennie lub co tydzień.

Ekran ustawień modułu Anti-Theft udostępnia takie opcje jak np. możliwość wyłączenia niektórych zdalnie wywoływanych akcji (poprzez interfejs webowy lub wiadomości SMS). Można np. wyłączyć zdalną funkcję czyszczenia pamięci urządzenia, albo wykonywania zdjęć. Domyślnie wszystkie z przedstawionych wcześniej akcji są dostępne. Warto tu zaznaczyć, że w ustawieniach Anti-Theft można uaktywnić dodatkową ochronę o nazwie SIM Watch. Jest to funkcja monitorująca zmianę karty SIM. Jeżeli jest ona aktywna (a domyślnie nie jest), to próba zmiany karty SIM w tak chronionym smartfonie spowoduje jego zablokowanie. Oprócz tego właściciel smartfonu może wybrać metodę dostarczenia numeru włożonej przez osobę nieuprawnioną karty SIM - albo wykonanie połączenia na wskazany przez prawowitego właściciela numer, albo wysłanie maila.

W ustawieniach filtra połączeń i wiadomości SMS możemy edytować wcześniej wprowadzone pozycje na listach blokowania/zezwolenia, a także opcjonalnie uaktywnić blokowanie połączeń i wiadomości pochodzących od wywołań nienumerycznych.

Ekran ustawień aplikacji zawiera również kategorię ustawień dodatkowych. Znaleźliśmy tu opcje związane głównie z interfejsem programu (powiadomienia, alarmowanie dźwiękiem, wyświetlanie widgetu na ekranie głównym Androida czy zgoda na otrzymywanie informacji o nowościach od firmy Kaspersky Lab.

Funkcjonalność bezpłatnej wersji Kaspersky Internet Security stoi naszym zdaniem na wysokim poziomie. Oprócz skanera antywirusowego (niestety, bez ochrony w czasie rzeczywistym), otrzymujemy w pełni funkcjonalny moduł antykradzieżowy, zawierający dodatkowo możliwość wykonywania zdjęć. Co prawda niektóre z pozostałych aplikacji (np. Eset Mobile Security & Antivirus) również oferują taką funkcję, ale tylko w przypadku oprogramowania firmy Kaspersky Lab otrzymujemy taki "ficzer" za darmo. Warto również podkreślić dostępność w bezpłatnym wydaniu funkcji zdalnego czyszczenia smartfonu, w przypadku pozostałych programów ta funkcja dostępna była często dopiero w wersji komercyjnej danego produktu. Szkoda tylko, że program nie jest dostępny w polskojęzycznej wersji, co - biorąc pod uwagę popularność tej marki w naszym kraju cokolwiek nas zdziwiło.

Wyniki testów AV Comparatives

Jeżeli chodzi o skuteczność oprogramowania ochronnego w przypadku aplikacji firmy Kaspersky Lab nie spodziewaliśmy się kiepskich wyników. Testy przeprowadzone przez specjalistów z austriackiego laboratorium antywirusowego niestety nie wykazały jednak stuprocentowej skuteczności, choć wskaźnik Protection rate na poziomie 99,7% to również dobry rezultat (taki sam wynik uzyskało np. oprogramowanie firmy Eset), ale minimalnie gorszy niż w przypadku produktów firm avast! Avira, Bitdefender, Cheetah Mobile czy Trend Micro. Podobnie jak w przypadku innych mobilnych programów nie odnotowano zauważalnie większego zużycia baterii w urządzeniu mobilnym na skutek działania oprogramowania ochronnego. 

Wyniki testów AV-TEST

W przypadku testów przeprowadzonych przez AV-TEST niespodzianki nie było. Zarówno w teście AV-Test Protection jak i AV-TEST Usability program uzyskał maksymalne oceny, po 6 punktów oraz wykazał się stuprocentową skutecznością w detekcji złośliwego kodu.

Wady i zalety:

+ Ponadstandardowe funkcje modułu Anti-Theft w porównaniu do innych darmowych aplikacji

+ Estetyczny i intuicyjny interfejs

+ Wysoka skuteczność detekcji i neutralizacji złośliwego kodu

- Brak wersji polskojęzycznej

Cena wersji komercyjnej: 19,90 zł za roczną subskrypcję.

2015.02.09, 13:38
mam WP8.1 i leje na wirusy. A was biedaki z zielonym przygłupem w kieszeni po prostu mi żal. Wypasiony smartfon za 2 koła naszpikowany syfem. Co za porażka!
OdpowiedzRaportowany15
2015.02.09, 14:40
...ale jeżeli dostępu do szerokiego zakresu uprawnień domaga się np. programik do zmiany tapety w telefonie, powinno to wzbudzić nasze podejrzenia.>>> koniec cytatu. I jak zwykle zostawiacie temat zawieszony, a większość ludzi nie ma pojęcia: POBIERAĆ CZY NIE POBIERAĆ. Bo najczęściej nie ma wyjścia. Albo chcesz mieć aplikację i MUSISZ się zgodzić na ich warunki dostępu (bo inaczej nie zainstaluje się), albo od razu wywalić ją i zostać z nędznymi ochłapami co nie wymagają niczego. Nie ma wyjścia z takiej sytuacji, ale powinniście to wyraźnie napisać. Bo działacie tak, jakby to była tylko wina i głupota internautów, że pobierają aplikacje z dużymi żądaniami dostępu.
2015.02.09, 14:41
MarcinJS @ 2015.02.09 13:38
mam WP8.1 i leje na wirusy. A was biedaki z zielonym przygłupem w kieszeni po prostu mi żal. Wypasiony smartfon za 2 koła naszpikowany syfem. Co za porażka!

>>>>>>>>>> żałosny przygłup jesteś.
2015.02.09, 16:22
MarcinJS @ 2015.02.09 13:38
mam WP8.1 i leje na wirusy. A was biedaki z zielonym przygłupem w kieszeni po prostu mi żal. Wypasiony smartfon za 2 koła naszpikowany syfem. Co za porażka

Kolego, po pierwsze minimum szacunku zachowaj. Po drugie nic dziwnego że 'lejesz' na wirusy, skoro na WP masz garść aplikacji do pobrania i nic poza tym. Gdybym chciał telefon na który na ma ani wirusów, ani zbyt wielu aplikacji, to kupiłbym sobie Nokię 3310.
2015.02.09, 16:30
joten52 @ 2015.02.09 14:40
...ale jeżeli dostępu do szerokiego zakresu uprawnień domaga się np. programik do zmiany tapety w telefonie, powinno to wzbudzić nasze podejrzenia.>>> koniec cytatu. I jak zwykle zostawiacie temat zawieszony, a większość ludzi nie ma pojęcia: POBIERAĆ CZY NIE POBIERAĆ. Bo najczęściej nie ma wyjścia. Albo chcesz mieć aplikację i MUSISZ się zgodzić na ich warunki dostępu (bo inaczej nie zainstaluje się), albo od razu wywalić ją i zostać z nędznymi ochłapami co nie wymagają niczego. Nie ma wyjścia z takiej sytuacji, ale powinniście to wyraźnie napisać. Bo działacie tak, jakby to była tylko wina i głupota internautów, że pobierają aplikacje z dużymi żądaniami dostępu.

bo też ten artykuł jest o antywirusach, a nie o podejrzanych aplikacjach. A co do tego drugiego, sprawa jest prosta: podoba Ci się i ufasz wydawcy - instalujesz, a jak nie to nie. Nie rozumiem co masz na myśli pisząc że zostaję z nędznymi ochłapami nie wymagającymi niczego.
2015.02.09, 16:49
MarcinJS @ 2015.02.09 13:38
mam WP8.1 i leje na wirusy. A was biedaki z zielonym przygłupem w kieszeni po prostu mi żal. Wypasiony smartfon za 2 koła naszpikowany syfem. Co za porażka!

Żal to Ci d..pę ściska. Poza tym nic dziwnego, że nie ma na to coś wirusów, skoro to według mnie nie jest nawet pełnowartościowy system operacyjny. Przypomina to bardziej bezsystemowe softy ze starych telefonów dotykowych niż prawdziwy system operacyjny. Do tego z garstką aplikacji i małą liczbą użytkowników. Więc nic dziwnego, że ma to takie małe zainteresowanie ze strony hakerów.
a.silesian
2015.02.09, 18:26
joten52 @ 2015.02.09 14:40
...ale jeżeli dostępu do szerokiego zakresu uprawnień domaga się np. programik do zmiany tapety w telefonie, powinno to wzbudzić nasze podejrzenia.>>> koniec cytatu. I jak zwykle zostawiacie temat zawieszony, a większość ludzi nie ma pojęcia: POBIERAĆ CZY NIE POBIERAĆ. Bo najczęściej nie ma wyjścia. Albo chcesz mieć aplikację i MUSISZ się zgodzić na ich warunki dostępu (bo inaczej nie zainstaluje się), albo od razu wywalić ją i zostać z nędznymi ochłapami co nie wymagają niczego. Nie ma wyjścia z takiej sytuacji, ale powinniście to wyraźnie napisać. Bo działacie tak, jakby to była tylko wina i głupota internautów, że pobierają aplikacje z dużymi żądaniami dostępu.

Bzdura. Ostatnio szukałem aplikacji do sczytywania kodów kreskowych i obrazkowych. Z listy top5 każdy miał takie same możliwości, ale dopiero program nr. 5 nie był aplikacją szpiegowską. Dobre aplikacje można znaleźć, ale jak ktoś chce mieć wszystko za darmo i na wczoraj, to niech się potem zastanawia, w jaki sposób odblokować urządzenie przejęte przez hakera.
Edytowane przez autora (2015.02.09, 18:26)
2015.02.09, 18:36
Co za naciąganie...

Jak ktoś instaluje apki spoza marketu, z podejrzanych źródeł, na dodatek nie zwracając uwagi na uprawnienia, to sorry.

Ostatnio był artykuł, o tym, że nawet w GP prześlizgnęły się jakieś trojany, ale morał był taki, że skoro Google używa najmocniejszych antywirusów, to i te instalowane niewiele by dały.

Generalnie zdrowego rozsądku nie zastąpi żaden antywirus.
2015.02.09, 18:43
Otóż to. Grunt to wiedzieć co się instaluje i żadne antywirusy nie są potrzebne. Korzystam z Androida od około 5 lat, nigdy nie instalowałem żadnych antywirusów i nigdy nic złego mi się z telefonem nie stało. Te wszystkie antywirusy na Androida, to pic na wodę.
quniu88
2015.02.09, 19:30
MarcinJS @ 2015.02.09 13:38
mam WP8.1 i leje na wirusy. A was biedaki z zielonym przygłupem w kieszeni po prostu mi żal. Wypasiony smartfon za 2 koła naszpikowany syfem. Co za porażka!


A ja mam Moto G z czyściutkim Androidem (bez żadnych nakładek Samsunga, Sony czy HTC), kupiłem tuż po premierze rok temu za 130 funtów (wtedy na polski jakieś 650zł) i nie tylko nie mam syfu, ale w ciągu roku tylko raz telefon mi się zaciął i to przez SimCity BuildIt, nie zaś przez sam system.
Nie mam antywirusa i nie potrzebuję, śmieci nie instaluję, pykam czasem w sprawdzone gierki, a aplikacje jakich potrzebuję do życia są w telefonie od początku lub pobrałem w sprawdzonym pakiecie - nawigacja, mapy, aparat, kompas, latarka, odtwarzacz muzyczny i przeglądarka Chrome.
Moja motka jest w sieci non stop (mam internet no limit, bardzo szybki w UK) i nie mam żadnych problemów z telefonem.
Nie miałem nigdy Windowsa w telefonie i nie widzę potrzeby by użytkowników Windowsa nazywać debilami, ale jak się ma mały móżdżek to się obraża innych.
krzysztofpp1
2015.02.09, 19:46
niestety na mój samsung z andkiem 4.2.2 wtrynił się spam z wirem. mimo zainstalowanego avasta!!! i to od kogo: bitdefender antywirus!!! uszkodzili mi kartę pamięci!! przysłali, że mam 4 wirusy i czerwono migającą ikonkę. odrzuciłem i niestety smart się zawiesił. musiałem wyjąć baterię i dopiero odpalił. czy ktoś wie jak odzyskać dane z karty i jak uzyskać zadośćuczynienie?
2015.02.11, 11:34
zamiast płacić i wgrywać codziennie kolejne aktualizacje antywirusa na telefon lepiej jest wymienić telefon z androidem na jakiegoś Iphona lub jakąs nokię z Windows 8.1. Będzie w końcu szybko, bezpiecznie i wygodnie. Wiem co mówię bo miałem telefon z androidem i odżyłem jak się tego pozbyłem, obecnie mam Iphona mam też Nokię.
2015.02.11, 13:31
joten52 @ 2015.02.09 14:40
...ale jeżeli dostępu do szerokiego zakresu uprawnień domaga się np. programik do zmiany tapety w telefonie, powinno to wzbudzić nasze podejrzenia.>>> koniec cytatu. I jak zwykle zostawiacie temat zawieszony, a większość ludzi nie ma pojęcia: POBIERAĆ CZY NIE POBIERAĆ. Bo najczęściej nie ma wyjścia. Albo chcesz mieć aplikację i MUSISZ się zgodzić na ich warunki dostępu (bo inaczej nie zainstaluje się), albo od razu wywalić ją i zostać z nędznymi ochłapami co nie wymagają niczego. Nie ma wyjścia z takiej sytuacji, ale powinniście to wyraźnie napisać. Bo działacie tak, jakby to była tylko wina i głupota internautów, że pobierają aplikacje z dużymi żądaniami dostępu.

Jest wyjście :) Xposed i moduł X-Privacy :) Po zainstalowaniu aplikacji XXX, moduł X-Privacy pozwala na indywidualne zarządzanie uprawnieniami aplikacji, z rozbiciem na czynniki pierwsze. Czyli przykładowo, aplikacja do zmiany tapet wymaga zgody na dostęp do kontaktów telefonu? Ok, zgadzasz się przy instalacji, a potem szybciutko w X-Privacy blokujesz dostęp do kontaktów dla tej aplikacji. Wszystko piknie działa a aplikacja do zmiany tapet nie ma więcej dostępu do kontaktów :)
luiwer
2015.06.11, 16:42
MarcinJS @ 2015.02.09 13:38
mam WP8.1 i leje na wirusy. A was biedaki z zielonym przygłupem w kieszeni po prostu mi żal. Wypasiony smartfon za 2 koła naszpikowany syfem. Co za porażka!

Powiem Ci tak tzn.napiszę MASZ PO PROSTU RACJĘ.A Ci co komentują Twój post po prostu wiedzą że masz rację ale cóż mogą napisać.Kupując szajsunga za 2000 tys i na niego dmuchać i chuchać to lekka przesada.No nokie też są drogie tfuj microsoft ale to dla nie licznych którzy nie mają wiedzy.Pozdrawiam
luiwer
2015.06.11, 16:43
luiwer @ 2015.06.11 16:42
MarcinJS @ 2015.02.09 13:38
mam WP8.1 i leje na wirusy. A was biedaki z zielonym przygłupem w kieszeni po prostu mi żal. Wypasiony smartfon za 2 koła naszpikowany syfem. Co za porażka!

Powiem Ci tak tzn.napiszę MASZ PO PROSTU RACJĘ.A Ci co komentują Twój post po prostu wiedzą że masz rację ale cóż mogą napisać.Kupując szajsunga za 2000 tys i na niego dmuchać i chuchać to lekka przesada.No nokie też są drogie tfuj microsoft ale to dla nie licznych którzy nie mają wiedzy.Pozdrawiam

2015.09.13, 09:51
Aplikację 'CM Security' używam już od prawie trzech lat z przerwami, ale zawsze wracałem do tej. Nie zgadzam się z autorami tekstu i gratuluję 'rzetelności' w testach i ocenie końcowej 'CM Security'. Aplikacja odkąd jej używam, już od prawie dwóch lat posiada blokowanie aplikacji przed jej odinstalowaniem z urządzenia. Dziwię się autorom za tak niedbale wykonany test tej aplikacji. Wspomniana przez autora wada czyli możliwość usunięcia aplikacji z urządzenia przez osoby niepowołane, jest dostępna w menu 'AppLock'. Tam dotykamy menu czyli wielokropek w prawym górnym rogu, jest to wewnętrzne menu 'AppLock' a nie menu ogólne aplikacji. Znajdziemy tam m.in. opcję 'Ustawienia', wciskamy i fajkujemy opcję 'Zaawansowana ochrona'. Poniżej jest opis: 'Zapobiegaj odinstalowaniu CM Security, aby chronić aplikację'. Drugą sprawą jest blokowanie numerów poufnych i ochrona przed stalkingiem i nękaniem. W tej sprawie nie robię autorom zarzutów, bo jest to stosunkowo świeża funkcja. Dostępna jest ona w Menu głównym pod nazwą 'Blokowanie połączeń'. Tam znajdziemy się w zakładce 'Call History', więc przenosimy się do zakładki widocznej obok 'Lista Zablokowanych' i tam mamy wajchę do przesunięcia obok opisu: 'blokuj połączenia od numerów '?' (obok pytajnika symbol słuchawki). Dodatkowo w tym samym miejscu w prawym górnym rogu jest koło zębate, które naciskamy i jest tam druga wajcha do przesunięcia z opisem: 'Call blocking helps you to recognize unknown calls and block fraud / harassments'. 'CM Security' rozwija się dynamicznie. Teraz np. już nie ma wspomnianego przez autora artykułu przesadnego epatowania luką w systemie, o której autor pisze w tekście jako nadużycie. Pojawiła się też nowa funkcja 'Sejf', dostępna w 'AppLock' w zakładce 'Przechowalnia', i tu mamy trzy funkcje: 'Przeglądanie w Trybie Prywatnym', 'Zakładki' i 'Ukryj zdjęcia'. Osobiście używam tej trzeciej funkcji. Tam też możemy wysłać na pulpit urządzenia ikonę, w której możemy bezpośrednio przeglądać Internet w trybie prywatnym. Ukrywanie wybranych zdjęć na urządzeniu nie potrzebuje Internetu, cała operacja dokonuje się w urządzeniu. Pomimo chwil nieuwagi autora artykułu opisującej 'CM Security', stał się pomocny.
2016.01.11, 13:35
Tutaj nowszy test darmowych antywirusów Android na rok 2016:

[autopromocja komentującego]
Edytowane przez moderatora (2016.10.03, 11:01)