partner serwisu
Chromebook i Chrome OS - czy warto się nim zainteresować? Testujemy system operacyjny od Google
Autor:
Marek Kowalski
Data publikacji:
17 grudnia 2014, 05:00
Średnia ocena:
Twoja ocena:
Tagi:
aplikacje webowe, chmura danych, chrome os, chromebook, cloud computing, google, google chrome, linux, nvidia tegra, os x, system operacyjny, webaplikacje, windows

Wnioski końcowe

Czas na podsumowanie naszych zmagań. Mamy nadzieję, że poniższe wnioski dadzą Wam możliwie pełny obraz sytuacji i ostatecznie pozwolą dokonać optymalnej decyzji związanej z wyborem, czy też odrzuceniem platformy Chrome OS. 

Jeden to za mało

Komputer z systemem Chrome OS w żadnym razie nie może być jedynym komputerem w domu. Dotyczy to również tych użytkowników, którzy uważają, że nie potrzebują rozbuchanego funkcjonalnie środowiska z systemem Windows, wystarczy im wyłącznie przeglądarka WWW oraz kilka przydatnych rozszerzeń i aplikacji webowych. Wyjaśniamy - bez względu na to jakie są Twoje wymogi związane z pracą na komputerze, funkcjonalność oferowana przez sam system Chrome OS nie wystarczy. Niezależnie od faktycznych potrzeb użytkownika trzeba mieć na uwadze, że działanie niektórych funkcji tego systemu jest uzależnione od obecności innych komputerów w danej sieci. Wystarczy choćby wspomnieć kwestię drukowania: podłączenie drukarki do złącza USB w komputerze z Chrome OS jest bezcelowe, gdyż system ten w ogóle nie jest przygotowany do bezpośredniej obsługi tego typu urządzeń. Ograniczenie to można co prawda ominąć poprzez używanie drukarki sieciowej zgodnej z usługą Google Cloud Print, ale to nie wystarczy by uniezależnić Chrome OS od innych maszyn. Kolejny przykład? Proszę bardzo: usługa Muzyka Google Play - wygodny sposób na bezpłatny dostęp nawet do 20000 utworów muzycznych w chmurze. Sęk w tym, że z poziomu Chrome OS przesłanie ich np. z podłączonego dysku USB do bezpłatnej dla każdego posiadacza konta Google biblioteki muzycznej jest niemożliwe. Można to wykonać wyłącznie za pomocą innego komputera z Windowsem, Linuksem czy systemem OS X. Takich przykładów jest więcej, dlatego będziemy powtarzać jak mantrę: sprzęt z systemem Chrome OS może się sprawdzić wyłącznie jako dodatkowy komputer w domu.

Wydajność i realia

Wydajność to nie wszystko. W żadnym razie nie sugeruj się wyłącznie syntetycznym testami wydajnościowymi! Komputery z systemem Chrome OS są wyposażone w układy oferujące niższą wydajność niż dostępne w podobnej klasie cenowej maszyny z systemem Windows 8.1 (o Apple w tym kontekście w ogóle nie mówimy, "tani Apple" to oksymoron), ale też nie muszą przetwarzać takiej ilości danych i kodu, co alternatywne systemy operacyjne. Ilość usług i aplikacji, które uruchamiane są w Chrome OS jest nieporównywalnie mniejsza, co widać szczególnie wyraźnie, kiedy porównać czasy startu Chrome OS i Windows, ale także w trakcie pracy. Użytkownik Chrome OS-a uruchamiając wbudowaną w ten system przeglądarkę nie musi czekać na inne aplikacje działające w tle, bo takich po prostu nie ma.

Bezpieczeństwo

Gdy Google prezentowało światu Chrome OS, przedstawiciele wyszukiwarkowego giganta zapewniali o bardzo wysokim poziomie bezpieczeństwa gwarantowanego przez ten system, wręcz sugerując, iż Chrome OS jest systemem w 100% odpornym na złośliwy kod. Aż tak dobrze nie jest - system całkowicie odporny na zagrożenia nie istnieje. Przykładowo w marcu 2014 roku podczas hackerskich zawodów Pwnium (organizowanych m.in. właśnie przez Google'a; pula nagród przekraczająca 2,7 miliona dolarów) odkryto trzy problemy związane z bezpieczeństwem i... niemal natychmiast je załatano. Zatem choć 100-procentowego bezpieczeństwa nie ma, to Chrome OS jest jednym z najlepiej zabezpieczonych konsumenckich systemów operacyjnych, które są aktualnie dostępne na rynku. Ograniczone funkcjonalnie środowisko wyklucza wiele potencjalnych dróg ataku, system jest regularnie aktualizowany, a proces aktualizacji jest absolutnie przezroczysty dla użytkownika - realizowany jest w pełni automatycznie. Jakikolwiek kod wykonywalny uruchamiany jest w odizolowanym od pozostałych komponentów systemu kontenerze (tzw. sandboxing). Nie można zapominać też o sprzętowym szyfrowaniu, możliwemu dzięki obecności chipu TPM, oraz o wciąż ograniczonym zainteresowaniu potencjalnych agresorów znacznie mniej niż Windows popularną platformą systemową.

Online i offline

Choć Google przekonuje, że zaprojektowanego przez firmę z Mountain View systemu można używać również w sytuacji, gdy brak łącza internetowego, to nie oszukujmy się - Chrome OS został stworzony przede wszystkim do pracy w sieci i do korzystania ze znajdujących się w niej usług. Mimo możliwości edycji dokumentów offline, lokalnego zapisu danych czy dostępności w Chrome Web Store aplikacji zdolnych do działania bez dostępu do internetu, praca w Chrome OS pozbawionym łączności internetowej jest na dłuższą metę bez sensu. Funkcje związane z możliwością używania systemu również offline pełnią raczej rolę "ratunkową" w sytuacji, gdy chwilowo jesteś pozbawiony dostępu do sieci i trudno je uznać za w pełni funkcjonalne środowisko pracy.

Jednak gdy zadbamy o dostęp do łącza internetowego, Chrome OS jak najbardziej może się sprawdzić w roli komputera do pracy, np. dla ucznia (Wikipedia działa, Counter Strike - nie ;-) ), studenta czy dziennikarza. Dowodów nie trzeba szukać daleko - niniejszy materiał opracowano w całości (włączając w to obróbkę ilustracji i przygotowanie wykresów) na komputerze z Chrome OS. 

Czy warto? 

Odpowiedź na to pytanie nie może być jednoznaczna, bo musi stanowić wypadkową zasobności użytkownika i jego oczekiwań, a oba te czynniki to zmienne w równaniu mającym dać finalną odpowiedź. Użytkowany przez nas Acer Chromebook 13 CB5-311-T33Z jest dość drogi w stosunku do innych maszyn z Chrome OS i tańszych modeli z Windows 8, ale z drugiej strony... to najtańszy laptop z ekranem Full HD. Gdy rozdzielczość nie jest tak istotna, to pozostałe Chromebooki są zauważalnie tańsze, oferując przy tym praktycznie identyczną wydajność. Chrome OS to system prosty w obsłudze i bezpieczny, stworzony głównie do surfowania. Jeżeli uruchamiasz stary, pobierający dużo prądu i wolno działający komputer wyłącznie po to by przejrzeć wiadomości w kilku serwisach i sprawdzić statusy znajomych na Facebooku, zrób coś dla świata i zacznij oszczędzać swój czas i energię przechodząc na Chrome OS. Jeżeli jednak Twoja praca nawet w niewielkim stopniu wymaga rzeczywiście wysokiej wydajności i specjalistycznych aplikacji, których ewentualne webowe odpowiedniki okazują się być niewystarczające, po prostu zapomnij o Chrome OS. 

pawel.moscibrodzki
2014.12.17, 21:51
skąd to pobrać?
też chciałbym go poużywać
2014.12.17, 23:50
pawel.moscibrodzki @ 2014.12.17 21:51
skąd to pobrać?
też chciałbym go poużywać

Tak, jak napisaliśmy w tekście - nie da się go (przynajmniej legalnie) zainstalować samemu na swoim sprzęcie. Jzdynym sposobem jest zakup jednego z kilku dostępnych w Polsce modeli z Chrome OS instalowanym fabrycznie.
2015.11.08, 16:26
Krzysztof Pikowy @ 2014.12.17 23:50
pawel.moscibrodzki @ 2014.12.17 21:51
skąd to pobrać?
też chciałbym go poużywać

Tak, jak napisaliśmy w tekście - nie da się go (przynajmniej legalnie) zainstalować samemu na swoim sprzęcie. Jedynym sposobem jest zakup jednego z kilku dostępnych w Polsce modeli z Chrome OS instalowanym fabrycznie.

Powiedzmy że jednak się da. Chromium to praktycznie chromeos.
Polecam wpierw zrobić sobie wersje na Pendrive, zobaczyć czy wszystko działa, a jeżeli się spodoba przenieść na dysk ( w necie są opisy )
http://arnoldthebat.co.uk/wordpress/
Jestem użytkownikiem usług Googla więc jestem żywo zainteresowany ich systemami. Najlepszym rozwiązaniem jest połączenie Androida z ChormeOS. Co prawda jest możliwość odpalania aplikacji z Andoida na Chromeos, ale działa to średnio.
Google już zapowiedziało że raczej będzie dążyć do rozbudowy Androida o obsługę desktopów, niż rozbudowę ChromeOS. Ale to durza firma i koncepcja jeszcze pewnie się zmieni parę razy.
Ogólnie polecam przetestować, zwłaszcza do notebooków