partner serwisu
AnyDesk - pulpit zdalny niemal jak lokalny. Czy ta aplikacja zajmie miejsce TeamViewera?
Autor:
Tomasz Kurzak
Data publikacji:
7 sierpnia 2014, 02:39
Średnia ocena:
Twoja ocena:
Tagi:
anydesk, logmein, pulpit zdalny, realvnc, remote desktop, teamviewer

Wrażenia z użytkowania

Do pracy podczas testów AnyDesk oddelegowaliśmy trzy komputery – gospodarza (Intel Core i5 2500K, ASRock P67 Extreme4, 8 GB RAM, Plextor M5S 128 GB, Sapphire Radeon HD 7950 Vapor-X, Windows 8.1 PRO), który służył za zdalną stację roboczą oraz dwóch klientów – do połączeń bezpośrednich (Intel Core i3 3240, ASRock H61M-VG3, 4 GB RAM, WD Blue 500 GB, Windows 7 PRO) oraz z wykorzystaniem serwerów AnyDesk (notebook MSI GX740 – Intel Core i5 430m, 8 GB RAM, Radeon HD 5870, WD Black 500 GB, Windows 7 PRO).

AnyDesk wywarł na nas bardzo pozytywne pierwsze wrażenie. Jakość przesyłanego obrazu była bardziej niż zadowalająca, a opóźnienia, zwłaszcza w trybie „Najlepsza prędkość reakcji”, niskie.
Istnieje jednak spora różnica między pracą z wykorzystaniem połączeń bezpośrednich i tych wykorzystujących serwery AnyDesk. W tym drugim przypadku komfort pracy spada - reakcja na ruchy myszy czy wprowadzanie danych z klawiatury jest wolniejsza, a opóźnienie wyraźnie zauważalne. Jednak za taki stan rzeczy odpowiedzialni są także dostawcy internetu oraz obciążenie sieci w czasie przeprowadzania prób.

AnyDesk jako klient pulpitu zdalnego spisywał się bardzo dobrze. Połączenia między komputerami nie były zrywane, aplikacja nie powodowała błędów systemowych, nie zawieszała się, korzystanie z kilku sesji jednocześnie nie wpływało w znaczący sposób na komfort pracy, a funkcja nienadzorowanego dostępu zabezpieczonego hasłem działała sprawnie i pozwalała na szybkie nawiązanie połączenia.

Niestety nie obyło się bez problemów i małych „wpadek” ze strony AnyDesk. Czasami po nawiązaniu połączenia dźwięk nie był transmitowany. Musieliśmy zamykać sesję i uruchamiać ją ponownie, żeby ten problem usunąć. Próby uruchomienia programów wymagających podniesienia uprawnień (uruchamianych jako Administrator) przy włączonej funkcji kontroli konta użytkownika kończyły się całkowitą utratą kontroli nad komputerem-gospodarzem. Komunikat wyświetlany „nad” pulpitem nie był przesyłany co skutkowało tym, że jedyną rzeczą, którą mogliśmy zrobić było poruszanie wskaźnikiem myszy. Wyłączenie funkcji kontroli konta użytkownika usuwa ten problem. Natrafiliśmy jednak na kolejny związany z wyświetlaniem aplikacji w trybie pełnoekranowym. Po uruchomieniu niektórych programów (w naszym przypadku 3DMark, Unigine Valley, Catzilla) obraz nie był przesyłany, na komputerze-kliencie wyświetlał się jedynie pulpit komputera gospodarza, mimo tego, że na komputerze-gospodarzu aplikacje działały poprawnie. Zauważyliśmy także, że okna niektórych programów są „nieklikalne”. Po uruchomieniu Frapsa nie mieliśmy żadnej kontroli nad jego oknem.

Po sprawdzeniu podstawowej funkcji AnyDesk, czyli pracy jako klienta pulpitu zdalnego, skupiliśmy się na zachwalanym przez producenta kodeku wideo DeskRT. Żeby wyeliminować jak największą liczbę zmiennych testy przeprowadzaliśmy w trybie połączenia bezpośredniego o przepustowości 1 Gb/s.

Film "Sentinel" w jakości Full HD wyświetlany przez klienta AnyDesk, liczba w prawym górnym rogu informuje o ilości klatek wyświetlanych na komputerze-kliencie, cyfry poniżej na komputerze-gospodarzu (kliknij, żeby powiększyć)

Pierwszym zadaniem, które postawiliśmy przed AnyDesk było przesłanie obrazu filmu „Sentinel” (animacji w całości stworzonej w darmowym programie Blender) w jakości Full HD i Ultra HD. Pierwsza próba wypadła zaskakująco dobrze. Jakość i płynność transmitowanego obrazu była bardzo dobra. Film na komputerze-gospodarzu wyświetlany był w 24 klatkach na sekundę, na kliencie podobnie z rzadkimi spadkami do 23, sporadycznie wartość ta sięgała 20.

Druga próba nie wypadła już tak dobrze. W przypadku materiału o rozdzielczości 4096x1744 spadki poniżej wymaganych do płynnego odtwarzania 24 klatek na sekundę były zdecydowanie częstsze, co w bardzo dużym stopniu pogorszyło płynność prezentowanej animacji, jednak jakość względem oryginału ucierpiała nieznacznie.

Film "Sentinel" w jakości Ultra HD wyświetlany przez klienta AnyDesk (kliknij, żeby powiększyć)

Kolejne zadanie postawione przez nas przed AnyDesk do łatwych nie należało. Postanowiliśmy sprawdzić, jak będzie wyglądała transmisja złożonej grafiki 3D generowanej przez programy do testowania wydajności procesorów i kart graficznych – 3DMark i Unigine Valley. Nie spodziewaliśmy się zbyt wiele po opisywanym przez nas programie, bo nie został on stworzony z myślą o bezstratnej transmisji strumieniowej, jednak takie próby najlepiej mogły pokazać, do czego zdolny jest zachwalany przez producenta kodek DeskRT.


3DMark - testy Fire Strike, Sky Diver i Cloud Gate wyświetlane oprze klienta AnyDesk (kliknij, żeby powiększyć)

Pierwsza rzecz, która rzuciła się nam w oczy, to niższa od tej osiąganej przez komputer-gospodarza liczba wyświetlanych w ciągu sekundy klatek na komputerze-kliencie, jednak wartość ta była zdecydowanie wyższa niż w przypadku uruchomienia testów bezpośrednio na tym drugim. Zaskakująca była też relatywnie mała różnica w liczbie generowanych klatek na obu komputerach. Jednak nasze największe zdziwienie spowodował duży spadek wydajności podczas uruchamianych testów na komputerze-gospodarzu.

Unigine Valley - testy w trybie Extreme i ExtremeHD wyświetlane przez klienta AnyDesk (kliknij, żeby powiększyć)

Te wszystkie spostrzeżenie doprowadziły nas do jednego wniosku – kodek DeskRT naprawdę działa. Część mocy przerobowych komputera-gospodarza wykorzystywana jest do przetworzenia w czasie rzeczywistym obrazu i przygotowania go do wysłania. Takie zachowanie spowodowało obniżenie jego wydajności w testach, jednak pozwoliło na przesłanie dużo większej ilości informacji niż byłby w stanie wygenerować samodzielnie komputer-klient. Rozwiązanie takie jest jak najbardziej pożądane w aplikacjach typu pulpit zdalny, ponieważ pozwala nie tylko na wykonywanie podstawowych operacji na komputerach, do których nie mamy fizycznego dostępu, ale także na wykorzystanie ich mocy przerobowych do realizowania prac na komputerach, które z definicji mogłyby sobie z nimi nie poradzić.

Film "Sentinel" w jakości Full HD wyświetlany przez klienta TeamViewer (kliknij, żeby powiększyć)

Na samym końcu wszystkie przeprowadzone testy powtórzyliśmy łącząc komputery za pomocą TeamViewera. Tak samo jak w przypadku AnyDesk wszystkie opcje odpowiedzialne za jakość wyświetlanego obrazu ustawiliśmy na możliwie bliskie oryginałowi.

Film "Sentinel" w jakości Ultra HD wyświetlany przez klienta TeamViewer (kliknij, żeby powiększyć)

Niestety już pierwsza próba polegające na przysyłania filmu w jakości Full HD pokazała, że za pomocą TeamViewera nie będziemy mogli osiągnąć efektów oferowanych przez AnyDesk. Liczba wyświetlanych w ciągu sekundy klatek na ekranie komputera sporadycznie dobijała do wymaganych 24. Przez większość czasu wahała się w przedziale 10-20 z maksymalnymi spadkami do nawet 4. Takie zachowanie sprawiło, że płynność odtwarzanej animacji była nie do przyjęcia. Jakość jednak nie odstawała od tej prezentowanej przez AnyDesk i na ekranie komputera-gospodarza. Próba odtworzenia materiału w jakości Ultra HD utwierdziła nas tylko w tym, że TeamViewer nie nadaje się w żadnym stopniu do przesyłania obrazu w wysokiej jakości i rozdzielczości.

3DMark - testy Fire Strike, Sky Diver i Cloud Gate wyświetlane oprze klienta TeamViewer (kliknij, żeby powiększyć)

Testy przeprowadzone z wykorzystaniem 3DMarka i Unigine Valley potwierdziły nasze przypuszczenia. TeamViewer nie działa podobnie do AnyDesk i nie znajdziemy w nim rozwiązania podobnego do DeskRT. Po uruchomieniu testów wydajności komputer-gospodarz działał pełną parą osiągając wyniki zbliżone do tych, z prób bez włączonych klientów zdalnego pulpitu. Na ekranie komputera-klienta prezentowany był jednak czasem szybszy, czasem wolniejszy pokaz slajdów, bo o jakiejkolwiek płynności obrazu nie możemy mówić. Nawet w najmniej wymagających testach w rozdzielczości 1280x720 TeamViewer potrafił wyświetlić jedynie kilka klatek w ciągu sekundy.

Unigine Valley - testy w trybie Extreme i ExtremeHD wyświetlane przez klienta TeamViewer (kliknij, żeby powiększyć)

Musimy jednak pamiętać o tym, że żadna z testowanych aplikacji nie została stworzona z myślą o bezstratnym strumieniowaniu zaawansowanej grafiki 3D, także ciężko obu klientom pulpitów zdalnych zarzucić niepoprawne działanie lub "oblanie" testów. Niemniej jednak AnyDesk wypadł w nich lepiej ;)

Oba programy wywiązują się dobrze z zadań, do których zostały stworzone. Nie będziemy ukrywać, że pod względem funkcjonalności TeamViewer wypada zdecydowanie lepiej i oferuje użytkownikowi dużo więcej narzędzi (możliwość nawiązania połączenie audio lub wideo za pośrednictwem mikrofonu lub kamery, przesyłanie plików między komputerami). Należy jednak pamiętać, że AnyDesk jest nadal w fazie testowej.

Jeśli jednak spojrzymy na oba programy pod kątem jakości transmitowanej grafiki oraz szybkości działania przy ustawieniach wysokiej jakości obrazu, to zwycięstwo musimy przyznać bezsprzecznie AnyDesk, zwłaszcza kiedy komputery nie są połączone bezpośrednio i korzystają do przekazywania obrazu z serwerów producenta aplikacji.

nickr61
2017.12.21, 14:34
Tak, jest to dobra opcja, nawet LiteManager to także świetny program analogowy.