partner serwisu

Tizen OS - konkurencja dla Androida czy technologiczne Yeti?

Tizen OS - konkurencja dla Androida czy technologiczne Yeti?
Autor:
Krzysztof Pojawa
Data publikacji:
11 stycznia 2015, 03:21
Średnia ocena:
Twoja ocena:
Tagi:
charakterystyka, czy tizen ma sens, przegląd, samsung, smart tv, smartfon, smartwatch, tizen na smartfonie, tizen na smartwatchu, tizen na telewizorze, tizen os

O Tizen OS, nowym systemie operacyjnym, którym Samsung chce po raz kolejny zawojować świat urządzeń mobilnych (i nie tylko), mówi się od przeszło trzech lat. Niejeden raz było o nim głośno, wszyscy słyszeli, że istnieje, od czasu do czasu w mediach pojawiały się kolejne zapowiedzi jego prezentacji i zdjęcia wyposażonych w niego smartfonów - swoją drogą okazujące się zazwyczaj jedynie dobrze przygotowanymi wizualizacjami - jednak tak naprawdę nikt go nigdy na własne oczy nie widział. Tizen OS był więc klasycznym przykładem technologicznego Yeti lub Potwora z Loch Ness. I kiedy większość obserwatorów rynku technologii traciło nadzieję, że zostanie on kiedykolwiek wprowadzony do urządzeń masowych - do takich ciężko zaliczyć smartwatche, z których wydaje się, ze korzystają prawie wyłącznie najwięksi entuzjaści nowych gadżetów - Samsung zaskoczył wszystkich najpierw zapowiadając, a później prezentując podczas odbywających się w Las Vegas targów CES 2015 nowe smart telewizory, wszystkie wyposażone właśnie w Tizen OS. 
Skoro więc nowy system operacyjny ma w końcu szansę rzeczywiście trafić do szerszego niż do tej pory grona odbiorców, a jego ambicją jest stać się rzeczywistą konkurencją dla Androida, to najwyższa pora, żeby przyjrzeć mu się z bliska.

Tizen OS - historia krótka, acz ciekawa

Być może niektórzy z naszych czytelników pamiętają jeszcze MeeGo - ciekawy, acz zdecydowanie przedwcześnie porzucony system operacyjny, przygotowywany i wspierany wspólnie przez Linux Foundation oraz sporą grupę producentów sprzętu komputerowego i mobilnego, z których najmocniej zaangażowane w projekt były firmy Intel i Nokia. Niestety dobrze zapowiadający się system operacyjny znalazł się wyłącznie na kilku urządzeniach - netbooku Lenovo IdeaPad S100, tablecie WeTab niemieckiej firmy WeTab GmbH oraz na smartfonie Nokia N9.

Nokia N9

Premiera telefonu Nokii miała miejsce w czerwcu 2011 roku, a krótko potem, bo już w sierpniu producent ogłosił, iż na kluczowych dla firmy rynkach, jak Niemcy, Wielka Brytania, Japonia czy USA, model N9 nie będzie sprzedawany. Głównym tego powodem było zawarcie porozumienia Nokii z Microsoftem, na mocy którego wszystkie smartfony fińskiego producenta miały być wyposażane w system operacyjny Windows Phone. Tym samym, pomimo szybko zdobywanej popularności MeeGo w znacznym stopniu straciło rację bytu - oficjalny rozwój projektu został zakończony, a we wrześniu tego samego Linux Foundation ogłosiła rozpoczęcie prac nad nowym systemem, którym był właśnie Tizen OS. 

Wielu użytkowników liczyło wtedy, że Tizen będzie bezpośrednią kontynuacją MeeGo - w projekt zaangażowały się początkowo te same firmy (mowa tu przede wszystkim o Linux Foundation i Intelu), wniosek taki był więc uzasadniony. Jednak pomimo przejęcia przez Tizena pewnych fragmentów kodu MeeGo (i mimo tego, że nawet domena meego.com prowadzi teraz do strony tizen.org), faktycznym następcą MeeGo jest zupełnie inny projekt, nazwany Mer, natomiast Tizen powstał w oparciu o Samsung Linux Platform - mobilny system operacyjny Samsunga bazujący na Linuksie, a ujmując rzecz dokładniej, na przygotowywanej przez (kolejne już) konsorcjum producentów jego mobilnej odmianie, zwanej LiMo (Linux Mobile). 

Początkowo Tizen OS miał być systemem przeznaczonym przede wszystkim dla smartfonów, pojawiły się nawet pierwsze wyprodukowane przez Samsunga modele -  Samsung Z (SM-Z910F) i deweloperski Redwood (SM-Z9005), nie trafiły one jednak do szerokiej dystrybucji i na tym dotychczasowa kariera Tizena na smartfonach została zakończona. 

Samsung Z

Zamiast smartfonów pojawiły się jednak smart zegarki z serii Gear. I wydaje się, że to był Samsunga strzał jeśli nie w dziesiątkę, to gdzieś niedaleko niej. Rozpoczynanie dystrybucji nowego systemu operacyjnego od konkurowania z Androidem na smartfonach to dość karkołomny pomysł, czego przykładem jest choćby przywołany już Windows Phone Microsoftu, który wciąż - pomimo kilkuletniej obecności na rynku, ciągłego rozwoju i milionów dolarów pompowanych w promocję - nie może choćby zbliżyć się do takiego udziału w rynku smartfonów, jaki ma Google ze swoim zielonym robocikiem. Trudno więc znaleźć powód, dla którego ta sztuka miałaby udać się Samsungowi. I koreański producent najwyraźniej to rozumie, stąd zawieszenie (najprawdopodobniej jedynie czasowe, choć stuprocentową pewność bedzie można mieć dopiero za jakiś czas) projektu "smartfony z Tizenem" i przesunięcie srodka ciężkości w kierunku urządzeń wearables i - a może przede wszystkim - smart TV

Ta droga wydaje się znacznie słuszniejsza. Rynek inteligentnych zegarków wciąż się jeszcze nie ustabilizował. A Androidowi Wear - inaczej niż w przypadku smartfonów - jeszcze bardzo daleko do osiągnięcia pozycji niekwestionowanego lidera.  Jeszcze korzystniej dla Samsunga wygląda sytuacja na rynku sprzętu smart TV. Telewizory tej marki od dawna należą do jednych z najlepiej sprzedających się na całym świecie, dodatkowo prowadzony przez największego konkurenta projekt Google TV zostaje zakończony, a jego miejsce zajmuje Android TV. Walka o użytkowników zaczyna się więc praktycznie od zera, choć wydaje się, że lekką przewagę na starcie ma Samsung, który podczas targów CES 2015 zapowiedział, że wyposażone w Tizena zostaną wszystkie tegoroczne modele smart TV, a sam system ma zapewnić nie tylko łatwą i wygodną obsługę telewizorów, ale też umożliwić ich łączenie z innymi urządzeniami sygnowanymi koreańską marką. Telewizory i smartwatche (a także, co ciekawe, aparaty fotograficzne) z Tizenem mogą więc stanowić znakomity przyczółek do ataku na pozostałe kategorie sprzętu, w tym najważniejszą z nich - smartfony. 

Jest jednak jeden podstawowy warunek, bez spełnienia którego Samsung nie może liczyć na rzeczywisty sukces - Tizen musi być naprawdę dobrym systemem operacyjnym.

Brak komentarzy do tej publikacji. Dodaj pierwszy komentarz.