partner serwisu
Nowy Windows 10 dla smartfonów - Spartan i nowe aplikacje. Rzut oka na build 10051
Autor:
Krzysztof Pojawa
Data publikacji:
13 kwietnia 2015, 05:04
Średnia ocena:
Twoja ocena:
Tagi:
build 10051, kontakty, poczta, powiadomienia, rzut oka, test, windows 10, windows 10 dla smartfonów, windows 10 for phones, windows 10 mobile, windows dla smartfonów, windows phone, zdjęcia

Nowa poczta, kalendarz i kontakty

Przy pierwszym uruchomieniu nowej wersji systemu zostaliśmy mocno zaskoczeni brakiem dotychczasowego klienta mailowego, zamiast którego pojawiła się aplikacja Outlook Mail. Co ciekawe, tuż po instalacji systemu zostaliśmy - klasycznie - poinformowani, że nasz konta pocztowe wymagają uwagi. To absolutnie standardowe zachowanie systemu, który przy pierwszym uruchomieniu prosi o podanie haseł do używanych kont pocztowych, wpisaliśmy je więc i spodziewaliśmy się, że z ich używaniem nie będziemy mieć jakiegokolwiek problemu. Tymczasem okazało się, iż pomimo synchronizacji całości ustawień (w tym rozmieszczenia kafli na ekranie start) naszych kont nigdzie nie ma. Nie znaleźliśmy ich również w ustawieniach. Dopiero po pewnym czasie udało się nam odkryć, że zostały one przeniesione do wspomnianej wcześniej aplikacji, tam też od teraz dokonuje się ich konfiguracji.

Outlook mail  Outlook mail

Outlook Mail, choć wygląda na całkiem nieźle dopracowaną i funkcjonalną aplikację, oferującą np. wygodną obsługę gestami, to pod względem wygody użytkowania ustępuje aplikacji pocztowej z Windows Phone 8.1, która była co prawda bardzo prosta funkcjonalnie, ale i jej obsługa była możliwie najprostsza. Nowy klient pocztowy olbrzymią ilością możliwości także nie grzeszy, a dodatkowo nie jest najprostszy w użytkowaniu - wiele opcji jest mocno poukrywanych, nierzadko też kliknięcie systemowego przycisku wstecz nie cofało nas o jeden poziom, ale od razu wyrzucało do ekranu start. Problemy napotkaliśmy też przy dodawaniu do wiadomości wielu załączników jednocześnie Teoretycznie jest to możliwe, w praktyce natomiast czasem udawało się nam dodać nawet 20 plików naraz, innym razem za to przy próbie dodania nawet znacznie mniejszej liczby załączników tylko część z nich zostawała dodana poprawnie.

W tym miejscu warto wspomnieć o jednej ciekawostce, tym razem związanej z nazwą systemu. Sam Microsoft wielokrotnie nazywał nowy OS mianem Windows 10 dla smartfonów. Na to wskazywała też informacja o dostępnej aktualizacji.

Aktualizacja Windows 10

Część obserwatorów rynku stało na stanowisku, że nazwa systemu to Windows 10 Mobile - to zdaje się potwierdzać build 10051. Wystarczy wejść w informacje o systemie, żeby przekonać się, że aktualnie tak właśnie brzmi oficjalna nazwa mobilnych kafelków.

Informacje o systemie

I wszystko byłoby praktycznie jasne, gdyby nie rzut oka na domyślny podpis pod wysyłanymi z Outlook Mali wiadomościami.

Outlook mail - podpis

Ta sytuacja doskonale obrazuje bałagan, jaki panuje wokół mobilnej dziesiątki.

Wróćmy jednak do aplikacji mailowej. Pod względem wyglądu jest ona - to raczej nie powinno być już niespodzianką - bardzo androidowa, tak samo jak kolejna nowość w systemie, czyli kalendarz Outlook Calendar.

Outlook Calendar

Pomimo tego, że wygląda całkiem czytelnie, to od strony wygody użytkowania, zwłaszcza porównując do kalendarza z Windows Phone 8.1 jest kiepsko. Zwłaszcza zmiana trybu widoku z tygodniowego na miesięczny potrafi doprowadzić do szału - widok zmienia się za pomocą gestu rozciągania i zsuwania (jak przy powiększaniu i zmniejszaniu zdjęć), co nie jest ani intuicyjne, ani wygodne, za to generuje całkiem dużą dozę bałaganu na ekranie.

W nowej kompilacji Windows 10 dla smartfonów znalazła się też nowa aplikacja kontakty. I do niej nie mamy zbyt dużych zastrzeżeń, choć wątpliwości budzi zastosowanie niebieskiego ekranu tła w szczegółach kontaktu (sam w sobie nie jest to kolor brzydki, ale jego wykorzystanie powoduje wrażenie ogromnej niespójności projektowej).

Kontakty - lista  Kontakty - detal

I ponownie wygląd kontaktów przywodzi na myśl Androida. Jak sądzimy, ta duża ilość nawiązań do mobilnego systemu Google nie jest przypadkiem.

Project Spartan

 Chyba najważniejszą nowością w nowej kompilacji mobilnego Windowsa jest Project Spartan - nowa przeglądarka internetowa Microsoftu. Jak w przypadku wersji testowej komputerowej dziesiątki dostępne są jednak obie przeglądarki równolegle. I dobrze, bo smartfonowy Spartan przynajmniej na razie do najwygodniejszych nie należy.

Project Spartan  Project Spartan

Microsoft, upodabniając swój system i aplikacje do tego, co znają użytkownicy urządzeń mobilnych z Androidem, pewne rozwiązania kopiują nieco bezmyślnie. Internet Explorer - czegokolwiek by o nim nie mówić - miał jedną bardzo ważną cechę: pasek adresu u dołu ekranu. Było to niesamowicie wygodne rozwiązanie, pozwalające na obsługę jedną ręką nawet na urządzeniach z dużymi ekranami. W Spartanie, w którym pasek adresu znalazł się przy górnej krawędzi ekranu, w pełni to uniemożliwia.

Mieliśmy w planach sprawdzenie również rzeczywistej wydajności nowej przeglądarki, jednakże zrezygnowaliśmy z tego pomysłu. Na dzień dzisiejszy zarówno aplikacja, jak i sam system operacyjny znajdują się w tak wczesnym stadium rozwoju, że ocenianie ich wydajności już teraz jest pozbawione jakiegokolwiek sensu, a wyniki tych testów w żadnym wypadku nie mogłyby być traktowane jako poważny wskaźnik jakości działania systemu. Zanim więc będziemy mogli rzetelnie porównać wydajność Spartana i Internet Explorera, musi jeszcze upłynąć nieco czasu.

2015.04.18, 10:14
A jak to jest z tym poprawieniem kompresji? Czy system zajmuje mniej miejsca?
2015.04.19, 22:54
Witam)
W moim wypadku mi bardzo pomógł ten artykuł
http://www.sic-egazeta.amu.edu.pl/index.php?t=2737
Szukałam fachowców, które nie tylko znają że robią, ale i mają konieczne jakości, z doświadczeniem pracy i z ogromnym bagażem wiedz i umiejętności. Jeśli Państwu trzeba korepetytora z języka angielskiego, 'native speaker' nośnik mowy doradzam Preply. Tam prawdziwi fachowcy, bardzo odpowiedzialny podchodzą do swojej pracy nie tylko z dorosłymi ale i z dziećmi. I całkiem możliwy do przyjęcia koszt. tak że spróbujcie)) Najszerszy wybór korepetycji z angielskiego. Komentarze wystawiane przez prawdziwych uczniów oraz niskie ceny.
Język angielski bardzo łatwo mi poszedł po Skype zajęciach )
Można otrzymać lekcje online Skype za darmo!
nauka angielskiego przez Skype jest bardzo efektywna i szybka !

Doradzam)
OdpowiedzRaportowany00