partner serwisu

Nowy Listonic - jeszcze łatwiejsze zakupy?

Nowy Listonic - jeszcze łatwiejsze zakupy?
Autor:
Marek Kowalski
Data publikacji:
1 października 2015, 16:05
Średnia ocena:
Twoja ocena:
Tagi:
android, aplikacja mobilna, google play, lista zakupów, listonic, łatwiejsze zakupy, smartfon, zakupy

Od wczoraj w Google Play jest dostępna już najnowsza generacja aplikacji Listonic, przydatnego, mobilnego narzędzia umożliwiającego użytkownikom smartfonów tworzenie list zakupowych, które - jak wiadomo - są nieodzownym elementem ułatwiającym zakupy i ratującym małżeństwa ("miał kupić mąkę i kupił... ziemniaczaną!"). Polska techno-blogosfera pławiła się już w dniu premiery w zachwytach: "nowy Listonic zachwycający", "najlepsza polska aplikacja", "...zjawiskowy". My nie ścigaliśmy się na pierwszeństwo w recenzji. Po prostu używaliśmy nowej aplikacji i sprawdzaliśmy jej faktyczne możliwości. Zatem jaki jest naprawdę nowy Listonic?

O najnowszej wersji programu Listonic dowiedzieliśmy się już kilka dni przed jej premierą, dzięki bezpośrednim kontaktom z twórcami tej aplikacji. Mimo zachęt z ich strony, abyśmy przetestowali jeszcze wersję przedpremierową postanowiliśmy poczekać na oficjalny debiut rynkowy piątej generacji Listonica, zależało nam na tym, by przyjrzeć się dokładnie temu samemu produktowi, który trafił do użytkowników.

Nowy Listonic to pierwsza generacja tego programu zrealizowana zgodnie z wytycznymi Google'a dotyczącymi tzw. Material Design, czyli nowego sposobu projektowania interfejsu aplikacji uwzględniającego elementy i sposoby interakcji, które pojawiły się w systemie Android od wersji 5.0 czyli Lollipop. Oznacza to też, że najnowszy Listonic może być w pełni wykorzystany na urządzeniach mobilnych pracujących właśnie pod kontrolą Androida w wersji 5 i nowszego. Naturalnie nie oznacza to, że posiadacze smartfonów pracujących pod kontrolą starszych wersji Androida nie mogą korzystać z najnowszego Listonica. Mogą. Sprawdziliśmy zresztą opisywany program na dwóch urządzeniach, pracujących pod kontrolą Androida 4.4.2 KitKat oraz 5.1.1 Lollipop (nasze ilustracje w artykule pochodzą z Lollipopa). Poniżej nasze uwagi, dostrzeżone zalety, ale też i wady "zachwycającej polskiej aplikacji". 

Co nowego?

Zgodnie z otrzymanymi przez nas informacjami najbardziej znaczące innowacje w najnowszej generacji programu Listonic to przede wszystkim:

  • Material Design - istotnie Listonic jest jedną z nielicznych w ogóle (nie mówiąc już o polskich aplikacjach), w pełni zgodnych z designerskimi wytycznymi Google'a ujętymi w ramach Material Design

  • Nowy sposób tworzenia list (dużo szybszy, automatycznie rozpoznaje jednostkę i ilość, dostosowany do historii zakupowej usera)

  • Prostszy sposób współdzielenia list ze znajomymi lub wysyłania im listy za pomocą linku, maila lub smsa

  • Więcej promocji, bardziej przejrzysty widok gazetek przystosowany do wyświetlania większej ilości sklepów.

Poniżej jeszcze kilka animacji pokazujących nowości w najnowszej wersji Listonica:

Dodawanie obiektów (towarów) do listy zakupów

Odhaczanie kupionych produktów i prezentacja wbudowanych w aplikację porad

Animacja pokazująca funkcję współdzielenia list zakupowych ze znajomymi. Rzecz przydatna gdy możemy rozdysponować zakupy kilku osobom.

Zatem po kolei. Material Design to opracowany przez Google'a język projektowania aplikacji (nie mylić z językiem programowania). W uproszczeniu pod tym pojęciem należy rozumieć zestaw wytycznych dla programistów i projektantów interfejsu aplikacji mobilnych na platformę Android (od wersji Android 5.0), dzięki którym tworzona aplikacja ma optymalnie wykorzystywać możliwości interakcyjne samego systemu operacyjnego. Tyle w skrócie. Zainteresowanych poszerzeniem swojej wiedzy na temat Material Design odsyłamy do samego źródła: witryny Google'a poświęconej Material Design

Wdrożenie Material Design w przypadku Listonica oznacza, że aplikacja została graficznie w pełni dostosowana do możliwości wizualnych Androida 5.0 (i nowszych). Aż tyle i... tylko tyle. W istocie wielu użytkowników nawet świadomie nie zarejestruje tego dostosowania. Oczywiście zmiana wzornictwa jest widoczna na pierwszy rzut oka, ale już idee za nią stojące i małe smaczki uprzyjemniające korzystanie z aplikacji dzięki Material Design raczej mało kto ze zwykłych użytkowników zauważy. Żeby nie było - uzgodnienie Listonica z Material Design to krok w dobrą stronę, ale też nie róbmy z tego wielkiego halo. OK, dobrze, że Listonic jest zgodny z Material Design, ale nam - użytkownikom - chodzi przede wszystkim o zakupy, zatem idziemy na szoping ;-)

Zakupy i promocje z mobilnym wsparciem

Zgodnie z zapewnieniami twórców najnowszy Listonic to znacznie uproszczone tworzenie list zakupowych. Po pominięciu wstępnych plansz promujących główne funkcje aplikacji nie pozostało nam nic innego jak przygotować taką listę.

Tworzenie nowej listy zaczyna się od wskazania widocznego na głównym ekranie aplikacji (zawierającym wszystkie dotychczas utworzone przez danego użytkownika listy zakupowe) przycisku z symbolem "+". Następnie wystarczy nadać nazwę nowej liście i już można wybierać artykuły, które planujemy kupić.

Dostęp do listy produktów uzyskuje się po wskazaniu kolejnego elementu z plusikiem wyświetlonego na ekranie nowej listy. Oprócz tego w górnej części widoczne są symbole pozwalające wywołać ekran współdzielenia listy ze znajomymi oraz ekran promocji. Ponieważ rozsądnie jest kupować taniej niż drożej, zaczęliśmy właśnie od ekranu promocji.

Tak wyglądał w naszym przypadku ekran promocji po pierwszym wywołaniu.

Wskazanie przycisku Wybierz sklepy pozwala ograniczyć pobierane dane tylko do promocji w sieciach sklepów, w których faktycznie dokonujemy zakupów.

A tak wyglądał już ekran z wczytanymi promocjami. Aplikacja pobrała promocje ze znacznie mniejszej liczby sklepów niż zadeklarowane w programie (wybraliśmy wszystkie dostępne sieci sklepów), ale może akurat w czasie testów pozostałe sieci oprócz czterech widocznych na powyższym ekranie nie udostępniały danych o promocjach. 

Możliwość wybrania do tworzonej listy zakupów artykułów z aktualnych promocji w sklepach, z których korzystamy to zdecydowanie zaleta, jednak aby uznać tę funkcję za przynajmniej w połowie "zachwycającą" powinna ona działać w sposób logicznie spójny. Tak jednak nie jest. Aby zobaczyć ekran z ofertami promocyjnymi należy wybrać pozycję Promocje i gazetki z menu głównego aplikacji (niedostępnego w trakcie tworzenia listy zakupów), albo wskazać - również umieszczony na ekranie głównym, a nie na ekranie edycji listy - symbol prowadzący na ekran ofert promocyjnych.

Jakkolwiek dziwnie to zabrzmi, ekran o nazwie Promocje nie wyświetla promocji, pozwala jedynie wybrać sklepy, których dane o promocjach mają być pobierane przez aplikację. Logicznym rozwiązaniem byłoby, gdyby promocyjne artykuły można było wybrać również z tego ekranu, a nie cofać się do głównego ekranu aplikacji wychodząc z tworzonej właśnie listy. Również sam komunikat widoczny na ekranie Promocje o treści "Tu zobaczysz oferty promocyjne z najlepszych sklepów" jest mylący, bo tu właśnie tych ofert nie zobaczyliśmy.

Mogliśmy je dodać tylko wybierając wspomniane elementy interfejsu ekranu głównego. Dobrze, że przynajmniej tą drogą. Jeszcze jedno - zwróćcie uwagę na ceny. Są one widoczne w artykułach promocyjnych, co jest zresztą logiczne, przecież w gazetkach promocyjnych sklepy wręcz chwalą się cenami. W dalszej części tekstu do tych cen wrócimy.

Niezależnie od promocji, produkty do listy zakupów możemy dodawać również wybierając konkretne pozycje z kategorii Popularne, zawierającej najczęście wybierane towary. Kategoria Katalog to po prostu pełna baza artykułów podzielona na kategorie, natomiast Historia - wyświetlana wyłącznie, gdy użytkownik zaloguje się w programie na swoje konto w usłudze Listonic - pozwala dodać do listy produkty, które dodawaliśmy wcześniej, co jest definitywnie wygodnym rozwiązaniem (wiele produktów wszak kupujemy regularnie, w tych samych ilościach). Rejestracja konta Listonic jest bezpłatna i warto je założyć, gdyż dzięki temu mamy możliwość synchronizacji swoich list pomiędzy różnymi urządzeniami, możemy również korzystać z promowanej przez twórców w najnowszej wersji programu funkcji współdzielenia list zakupów ze znajomymi.

Do logiki i intuicyjności (poza promocjami) dodawania produktów do list zakupowych nie mamy zastrzeżeń. Aby dodać produkt do listy zakupów wystarczy go po prostu wskazać na liście w dowolnie wybranej kategorii. Ponowne wskazanie tego samego towaru zwiększa liczebność danego produktu na liście zakupów o 1. Po prawej stronie wyświetlane są natomiast symbole umożliwiające usunięcie bądź zmniejszenie liczby wybranych produktów.

Przy okazji użytkownikom, którzy dopiero zamierzają skorzystać z Listonica podpowiemy o istnieniu w tym programie (również w starszych jego edycjach) użytecznej funkcji dodawania produktów do listy zakupów poprzez skanowanie kodów paskowych produktów. Wymaga to instalacji dodatkowego programu (bezpłatnego czytnika takich kodów), ale warto użyć tej funkcji. Możliwość np. zeskanowania kodu z opakowania kończącego się jogurtu w lodówce i dodanie w ten sposób produktu do listy zakupów w programie Listonic pokazuje przewagę technologii nad tradycyjną kartką i długopisem.

Oto przykładowa lista zakupów utworzona w najnowszej wersji Listonica. Warto podkreślić pojawiające się na ekranie przydatne porady domowe. Nie są one zupełnie przypadkowe, lecz nawiązują w jakimś stopniu do produktów znajdujących się na aktualnej liście. Przykład widoczny na powyższej ilustracji. Na naszej liście zakupów znajduje się ryż, zatem program wyświetlił poradę wymagającą użycia tego składnika. To nam się podobało. 

Niestety, nie podobało nam się coś innego. O ile w przypadku wielu takich samych produktów wybranych z dostępnych list produktowych program wyświetla po prostu liczbę danego artykułu po prawej stronie ekranu, to mechanizm ten nie dotyczy produktów promocyjnych. W naszym przykładzie wybraliśmy trzy artykuły promocyjne (czemu trzy? Bo tylko wtedy są taniej, tzw. promocja "3 w cenie 2"), program zamiast - jak to było w przypadku zwykłego tj. niepromowanego artykułu wybranego z listy produktowej - wyświetlić ilość wybranego produktu utworzył trzy odrębne pozycje na liście dotyczące tego samego towaru. OK, powiecie, że się czepiamy? Owszem, takie nasze zadanie, zwłaszcza gdy mamy do czynienia z produktem ponoć "najlepszym w Polsce" i "zachwycającym".

Zaobserwowaliśmy jeszcze jedną rzecz, którą dobrze byłoby poprawić w kolejnej edycji Listonica. W trakcie tworzenia listy zakupów program w menu udostępnia funkcję o nazwie Pokaż ceny. Jak intuicyjnie pojmujecie takie polecenie? Zapewne po jego wybraniu program powinien wyświetlić obok każdej widocznej na liście pozycji cenę danego artykuły czyż nie? Nie.

Funkcja ta powoduje jedynie wyświetlenie po prawej stronie listy - w miejscu dotychczas zajmowanym przez graficzne symbole lub zdjęcia poszczególnych produktów - edytowalnego pola na cenę. Tę użytkownik musi wprowadzić sam. O ile jest to zrozumiałe w przypadku produktów wybranych z listy ogólnej, o tyle zupełnie nie rozumiemy, czemu w przypadku artykułów wybranych z aktualnych, dostępnych w aplikacji gazetek promocyjnych, aplikacja nie pobrała znanej przecież ceny produktu. Zatem wygląda to tak, że gdy na liście zakupów wskażemy fotografię produktu z promocji to wyświetlony zostanie ekran z dodatkowymi informacjami na temat danego produktu, m.in. właśnie jego ceną. Ale gdy wybierzemy polecenie Pokaż ceny to... ceny nie zobaczymy. Logiczne, nie? Tymczasem wystarczyłoby przynajmniej uzupełnienie cen w przypadku produktów, których ceny są znane. Oczywiście pola dalej powinny być edytowalne (bo przecież ceny mogą się zmienić), ale automatyczne uzupełnianie znanych (z promocji) danych byłoby przydatnym udogodnieniem.

Chcemy wyraźnie podkreślić, że pomysł z cenami nie jest zły. Na powyższej ilustracji przykład listy zakupowej z częściowo już odhaczonymi (zakupionymi) produktami. Gdy nie wpiszemy cen, program po prostu usunie zakupione programy z listy rzeczy do kupienia.

Gdy natomiast dodatkowo wprowadzimy ceny (a można je wprowadzić w dowolnym momencie, również w sklepie), program po odhaczeniu kolejnych zakupów, będzie nam sumował kwotę za zakupy. Wiemy ile wydamy i od razu wiemy ile powinno nam się pokazać podczas rozliczania zakupów w kasie danego sklepu, gdy wszystkie produkty kupujemy w jednym punkcie.

Na koniec zajęliśmy się sprawdzeniem promowanej przez twórców najnowszej wersji Listonica funkcji współdzielenia list zakupowych. Program umożliwia realizację tego zadania na trzy sposoby. Listę (bez względu na jej stan; może to być zupełnie nowa lista, jak też taka, z której część rzeczy już nam się udało kupić) można udostępnić bliskim i znajomym poprzez unikalny, wygenerowany przez aplikację link, wysłać mailem lub przesłać SMS-em.

 

Najlepsza naszym zdaniem metoda to przesłanie linku do listy. Dzięki temu inni użytkownicy Listonica - bez względu na to, czy korzystają z aplikacji mobilnej czy interfejsu webowego usługi - mogą dodać listę do własnego konta w usłudze i edytować. Pozostałe metody współdzielenia to - jak zaobserwowaliśmy - po prostu przesłanie tekstowej formy listy.

Podsumowanie

Najnowsza wersja programu Listonic nie jest programem "zachwycającym". Jest to aplikacja bez dwóch zdań użyteczna, zgodna z najnowszymi, narzucanymi przez Google'a kryteriami projektowania aplikacji na platformę Android, ale też nie pozbawiona drobnych mankamentów. W żaden jednak sposób dostrzeżone przez nas niespójności nie dewaluują przydatności całego programu. Dla osób często i gęsto korzystających z aplikacji mobilnych i ze smartfonów w ogóle, program ten z pewnością będzie użytecznym narzędziem. W końcu, któż z nas nie robi zakupów? Może to nawet i lepiej, że Listonic nie jest zachwycający, a tylko użyteczny. W końcu cechą naprawdę dobrych narzędzi jest to, że ułatwiają nam życie. Drobne niedociągnięcia, które wypunktowaliśmy nie pozwolą nudzić się programistom odpowiedzialnym za najnowszy kod aplikacji, a rosnąca rzesza użytkowników tego programu (został on już pobrany z Google Play i zainstalowany ponad pół miliona razy) z pewnością ich dodatkowo zmobilizuje.

Zalety i wady

+ Możliwość współdzielenia list zakupowych z innymi użytkownikami

+ Dostosowanie interfejsu aplikacji do wymogów Google'a związanych z Material Design

+ Wbudowane w program, aktualizowane online dane na temat aktualnych promocji w popularnych sieciach sklepów.

- Niezbyt logiczny sposób dodawania promowanych produktów do list zakupów

- Brak automatycznego uzupełniania cen na listach produktów w przypadku gdy ceny towarów są znane aplikacji

 

2019.11.13, 16:32
I w końcu nie będzie sytuacji- żona poprosiła o torebkę z https://evita.com.pl/produkty/dodatki/torebki/ a on kupił piwo :) Może małżeństwa przestaną się kłócić o zakupy.
Edytowane przez autora (2019.11.13, 16:33)