partner serwisu

Nowe funkcjonalności Facebooka, czyli konferencja F8 w pigułce

Nowe funkcjonalności Facebooka, czyli konferencja F8 w pigułce
Autor:
Tomasz Kurzak
Data publikacji:
26 marca 2015, 23:27
Średnia ocena:
Twoja ocena:
Tagi:
facebook, facebook messenger, internet of things, internet rzeczy, iot, oculust rift, parser, udostępnianie wideo, wideo 360-stopni, wirtualna rzeczywistość

Doroczna konferencja F8 organizowana przez twórców najpopularniejszego portalu społecznościowego na świecie przeznaczona jest głównie dla twórców oprogramowania, ale dzięki niej także zwykli użytkownicy Facebooka mogą dowiedzieć się, jaka przyszłość i jakie zmiany czekają ich w bliższej i dalszej przyszłości.

Najciekawszą dla nas, przeciętnych pochłaniaczy bitów, częścią konferencji F8 jest jej otwarcie. W czasie pierwszych wystąpień ogłaszane są wszystkie najważniejsze nowości, które będą wprowadzane w bliższej i dalszej przyszłości. W tym roku najpopularniejszy portal społecznościowy czeka wiele zmian związanych głównie z łączeniem ze sobą różnych usług w jeden organizm. Mark Zuckerberg wie doskonale, że zachowanie obecnego tempa wzrostu popularności serwisu będzie karkołomnym, jeśli nie niemożliwym zadaniem. Wydaje się, że Facebook osiągnął już niemal apogeum popularności i nowych użytkowników będzie mógł szukać jedynie na rozwijających się rynkach. Większym wyzwaniem dla niego będzie zatrzymanie obecnych użytkowników, co w czasach ogromnej konkurencji może być jeszcze trudniejsze, niż pozyskiwanie nowych, będzie też wymagało przemiany portalu społecznościowego w oferującą dużo więcej możliwości platformę przeznaczoną dla użytkowników oraz otwartą dla firm trzecich i ich oprogramowania. I właśnie tą ścieżką postanowił kroczyć Zuckerberg.

Największe i najbardziej widoczne zmiany czekają komunikator Facebook Messenger. Z aplikacji pozwalającej na zwykłą komunikację interpersonalną przeobrazi się on w otwartą dla twórców oprogramowania platformę, która umożliwi im dodawanie aplikacji wzbogacających rozmowy między użytkownikami. Zaprezentowane na konferencji F8 przykłady pokazują, że już w niedalekiej przyszłości będziemy mogli szybko i wygodnie korzystać w prowadzonych za pomocą komunikatora Facebook Messenger konwersacjach z takich narzędzi jak Giphy (wyszukiwanie GIF-ów) czy goofy (zmiana głosu). Jest to dopiero wierzchołek góry lodowej, a przyszłe możliwości Messengera ograniczone są jedynie przez wyobraźnię twórców oprogramowania, którzy na pewno będą nas zaskakiwać swoimi aplikacjami.

Facebook Messenger ma się stać także narzędziem dla biznesu. Sklepy internetowe będą mogły umieszczać na swoich stronach przyciski, po kliknięciu których klienci będą informowani za pomocą komunikatora o realizacji zamówienia lub losach wysłanych do nich przesyłek. Możliwe ma być także wykorzystywanie Facebook Messengera jako narzędzia do bezpośredniej komunikacji między klientami i sprzedawcami usług oraz towarów.

Kolejnym zabiegiem, który ma sprawić, że użytkownicy będą częściej korzystać z narzędzi dostępnych na Facebooku jest opisana przez nas wcześniej możliwość osadzania opublikowanych w portalu Zuckerberga materiałów wideo na innych stronach internetowych. Ten prosty mechanizm może odciągnąć wielu użytkowników od YouTube. Dodatkowa zachętą do uzywania Facebooka jako platformy hostującej materiały wideo może być kolejna nowość - synchronizowanie w czasie rzeczywistym komentarzy na Facebooku oraz stronach internetowych, o ile ich autorzy zdecydowali się na wykorzystanie mechanizmu Facebooka. Dzięki takiemu połączeniu autorzy będą mieli dużo mniej pracy ze śledzeniem aktywności związanej z publikowanymi przez nich treściami.

Następna czekająca nas nowość to możliwość publikowania w Facebooku filmów 360-stopniowych. Jest to kolejny cios wymierzony w YouTube, który taką funkcjonalność udostępnił niedawno. W tej chwili zmiana orientacji filmu za pomocą wskaźnika myszy może wydawać się dziwna i niewygodna, jednak jest to preludiumdo wprowadzenia do sprzedaży gogli wirtualnej rzeczywistości Oculus Rift, które mogą pojawić się na rynku jeszcze w tym roku. Dzięki nim przeglądanie filmów sferycznych będzie zdecydowanie wygodniejsze i dostarczy użytkownikowi kompletnie nowych doznań.

Za sprawą platformy programistycznej Purse, Facebook chce także zagościć w naszych lodówkach, pralkach, ekspresach do kawy i każdym innym przedmiocie użytku codziennego, który ma aspiracje być inteligentnym oraz będzie używał Internetu rzeczy (ang. Internet of Things, IoT). Na temat wykorzystania tych narzędzi programistycznych nie wiadomo zbyt wiele, więc ciężko nam powiedzieć jak dokładnie będzie wyglądała obecność usług Marka Zuckerberga w otaczających nas coraz inteligentniejszych przedmiotach. Platforma Purse zaoferuje twórcom oprogramowania kompletne wsparcie, dzięki któremu nie będą oni musieli się martwić o zbieranie od użytkowników informacji o błędach, analizowanie danych z tworzonych aplikacji oraz wysyłanie powiadomień push. W obecnej chwili jedyną wspieraną platformą sprzętową jest Arduino oferowana przez Intela, jednak już niedługo mają dołączyć do niej nowe.

W ręce twórców oprogramowania zostaną także oddane nowe narzędzia pozwalające na analizowanie danych na temat tego przez kogo i w jaki sposób są wykorzystywane aplikacje. Ma to pomóc developerom w rozwijaniu oprogramowania oraz opracowywaniu strategii marketingowych. 

W tym momencie dochodzimy do miejsca, w którym na opisane nowości należy spojrzeć z innej perspektywy. O ile wszystko co do tej pory napisaliśmy może sprawiać wrażenie tworzenia przez Zuckerberga zorientowanej na użytkownika i jego potrzeby platformy łączącej ze sobą wcześniej odrębne aplikacje i usługi, tak fakt posiadania ogromnej ilości bardzo dokładnych danych o użytkowniku, sposobów w jaki korzysta nie tylko z aplikacji i usług, ale także przedmiotów codziennego użytku oraz jego jestestwa w internecie jest już delikatnie mówiąc niepokojący. Te wszystkie nowości, które zostały zaprezentowane na konferencji F8 mają służyć nam, użytkownikom, jednak nie dajmy się zwieść - jest to jedynie przykrywka do gromadzenia o nas danych, które będą analizowane przez Facebooka oraz wszystkie podmioty z nim współpracujące w celu lepszego dostarczania treści - co w korporacyjnym żargonie oznacza szeroko pojętą reklamę.

Brak komentarzy do tej publikacji. Dodaj pierwszy komentarz.