partner serwisu

Google Slides dla iOS. Czy Google przejmie od Microsoftu biznesowych użytkowników iPhonów?

Google Slides dla iOS. Czy Google przejmie od Microsoftu biznesowych użytkowników iPhonów?
Autor:
Krzysztof Pojawa
Data publikacji:
26 sierpnia 2014, 02:57
Średnia ocena:
Twoja ocena:

Od kilku godzin w App Store dostępna jest przygotowana przez Google i skierowana do użytkowników mobilnych urządzeń Apple aplikacja Google Slides, umożliwiająca tworzenie i edycję prezentacji multimedialnych w formacie Power Pointa. Jednocześnie aktualizacji doczekały się aplikacje Docs i Sheets, które od teraz również będą umożliwiać pracę nad dokumentami w formacie Microsoft Office.

Slides to jednak coś więcej, niż tylko kolejna aplikacja biurowa na smartfony. To wyraźny sygnał, że po krótkiej zadyszce Google znów przyspiesza i nie zamierza bez walki oddać Microsoftowi biznesowych użytkowników mobilnego sprzętu Apple.

Prezentacje utworzone w Google Slides nie będą zbyt rozbudowane. Mamy oczywiście możliwość tworzenia kolejnych slajdów z kilku dostępnych szablonów.

Możemy wprowadzać tekst i formatować go - wybrać właściwą czcionkę, jej rozmiar i kolor. Slides umożliwia także odpowiednie wyrównanie tekstu czy utworzenie list wypunktowanych i numerowanych.

Google Slides  Google Slides

Nie wstawimy natomiast do tworzonej prezentacji żadnej grafiki, więc utworzony dokument będzie raczej szkicem, szkieletem prezentacji, a nie jej wersją końcową, gotową do zaprezentowania na spotkaniu biznesowym.

Przygotowany dokument możemy zapisać w formacie PDF lub - to nas interesuje najbardziej - PPTX, czyli jako prezentację Power Point.

Google Slides  Google Slides

Otwieranie wcześniej przygotowanej prezentacji jest nieco skomplikowane. Załóżmy, że otrzymaliśmy dokument mailem. Przy próbie uruchomienia go w aplikacji najpierw musimy wyrazić zgodę na przesłanie go do Dysku Google, dopiero wtedy zostanie on wyświetlony w Slides.

Do edycji dokumentu służą te same narzędzia, które były dostępne przy tworzeniu prezentacji. Możemy więc zmienić, usunąć lub dodać tekst i sformatować go. Jeśli nasz dokument ma określone wcześniej tło, to pojawi się ono również przy dodawaniu kolejnych slajdów, nie mamy natomiast możliwości wybrać obrazu samemu.

Google Slides

Slides nie jest zbyt rozbudowaną aplikacją, pod względem funkcjonalnym daleko jej chociażby do microsoftowego Office for iPad. Wyraźnie jednak aplikacja od Google przeznaczona jest przede wszystkim dla posiadaczy smartfonów Apple, trudno więc od niej wymagać funkcjonalności porównywalnej z oprogramowaniem mającym działać na wyposażonych w znacznie większe ekrany tabletach. Pomimo dość skromnej funkcjonalności jest ona jednak wygodna i bardzo intuicyjna w obsłudze. Bez problemu wykorzystamy ją do wprowadzenia ostatnich poprawek w prezentacji, którą za chwilę będziemy pokazywać na spotkaniu czy do przygotowana szkicu zupełnie nowego dokumentu.

Przede wszystkim jednak wyposażenie jej w możliwość obsługi formatu Microsoft Office pokazuje wyraźnie - zwłaszcza w połączeniu z najnowszymi aktualizacjami aplikacji Docs i Sheets - że Google, choć przez chwilę dało się zaskoczyć dynamicznym działaniom Microsoftu, nie składa broni i będzie walczyło o klientów biznesowych używających sprzętu od Apple. Do tej pory największym błędem wyszukiwarkowego giganta był brak zaimplementowanej w aplikacjach obsługi formatu Office. Trudno wymagać od przedsiębiorców i managerów, żeby konwertowali wszystkie swoje dokumenty tylko po to, żeby móc użyć aplikacji przygotowanej Google. Teraz jednak, kiedy ta funkcjonalność została wprowadzona, zdecydowanie łatwiej będzie przekonać użytkowników do korzystania z naprawdę wygodnych aplikacji, skoro pozwalają one na tworzenie i edycję dokumentów bez konieczności zmiany ich formatu.

Sytuacja wygląda więc bardzo ciekawie. Sprzęt Apple stał się swoistym polem bitwy dwóch największych konkurentów spółki z Cupertino. A walka toczy się o nie byle co - klienci biznesowi wydają się być dużo bardziej lojalną grupą użytkowników. Przejęcie ich choćby w zakresie aplikacji do edycji dokumentów nie będzie więc proste, ale gra jest warta świeczki. W wielu krajach iPhony to najczęściej kupowane smartfony służbowe, do zagarnięcia jest więc spory kawałek rynku. Wydaje się także, że jest to jedna z tych bitew, w których zwycięzca bierze wszystko. Jeśli dokumenty mobilne, to chmura (zapewne nie dziwi nikogo, że aplikacje od Google nie zapewniają obsługi OneDrive Microsoftu), jeśli chmura, to... narzędzi biznesowych w ofercie obu firm jest naprawdę sporo.

Nie spodziewamy się, żeby udostępnienie Slides i istotne aktualizacje Dosc i Sheets to był ostatni wystrzał w bitwie Microsoftu i Google o biznesowych użytkowników sprzętu Apple. Mamy wrażenie, że to co w niej najciekawsze, wciąż jest jeszcze przed nami.

Brak komentarzy do tej publikacji. Dodaj pierwszy komentarz.