partner serwisu

E-food - czy na pewno wiesz co jesz? Mobilna aplikacja Ci to podpowie.

E-food - czy na pewno wiesz co jesz? Mobilna aplikacja Ci to podpowie.
Autor:
Marek Kowalski
Data publikacji:
25 czerwca 2014, 14:21
Średnia ocena:
Twoja ocena:
Tagi:
android, aplikacja mobilna, e-food, google, google play, smartfon, tablet, zdrowa żywność

Cechą charakterystyczną niemal wszystkich przetworzonych produktów spożywczych dostępnych w naszych sklepach jest to, że oprócz - teoretycznej - zawartości sygnalizowanej przez nazwę danego towaru, niemal każdy produkt spożywczy jest dodatkowo wzbogacony różnego typu składnikami chemicznymi mającymi zwiększyć trwałość czy podbić walory smakowe pakowanej żywności. Problem w tym, że dane na temat chemicznych dodatków są ukryte za niewiele mówiącymi skrótami typu E100 i nazwami chemicznymi. Wszystkie te informacje nie będą tajemnicą, gdy zdecydujesz się na użycie aplikacji e-food udostępnianej bezpłatnie w sklepie Google Play. Ten prosty w obsłudze program pozwoli bardziej świadomie dobierać menu w trosce o zdrowie własne jak i najbliższych.

Dostępny w oficjalnym sklepie Google Play program e-food to nic innego jak prosta w obsłudze baza danych różnego typu dodatków chemicznych i wszelkiego typu utrwalaczy żywności stosowanych przez producentów z branży spożywczej. 

Główny ekran aplikacji zawiera pole tekstowe, w którym możemy wprowadzić nazwę (np. azorubina) bądź kod interesującego nas dodatku, znacznie ciekawszą funkcją jest jednak wbudowany skaner kodów paskowych znajdujących się na opakowaniach produktów spożywczych. Wystarczy stuknąć na dotykowym ekranie w przycisk Skanuj, a następnie - wykorzystując wbudowaną w smartfon bądź tablet kamerę, skierować obiektyw na kod paskowy interesującego nas produktu.

Jeżeli dany produkt znajduje się we wbudowane w program e-food bazie, informacje na jego temat zostaną wyświetlone na ekranie urządzenia mobilnego. Oprócz dodatków i chemicznych ulepszaczy program wyświetli również listę wszystkich składników spożywczych. 

Puknięcie nazwy konkretnego dodatku na liście powoduje wyświetlenie szczegółowych informacji na temat wybranego składnika, tj. czy jest on np zupełnie nieszkodliwy, czy też w niektórych przypadkach może powodować pewne niepożądane reakcje (np. alergiczne). Oprócz informacji tekstowych twórcy zdecydowali się także na sygnalizację stopnia "szkodliwości" za pomocą kolorowych emotikonek. Uśmiechnięta zielona buźka oznacza produkt w pełni bezpieczny, z czerwonymi lepiej uważać (czy wręcz omijać produkty zawierające tak oznaczone dodatki i ulepszacze), barwa żółta charakteryzuje składnik wymagający pewnej dozy ostrożności i mogący potencjalnie szkodzić osobom wraźliwym na określone typy substancji.

Program byłby świetnym pomocnikiem, gdyby wspomniany skaner kodów paskowych rozpoznawał wszystkie produkty. Tak jednak nie jest - podczas naszego krótkiego testu programu z wykorzystaniem składników spożywczych znajdujących się w redakcyjnej lodówce e-food wykazał się nienajlepszą skutecznością. Wiele kodów paskowych nie zostało rozpoznanych, a program wyświetlił jedynie informację o braku danego produktu w wewnętrznej bazie aplikacji. Pozostaje mieć nadzieję, że baza ta będzie systematycznie rozbudowywana przez twórców.

Rozwiązaniem zastępczym jest wbudowany zestaw informacji na temat dodatków chemicznych o charakterystycznych identyfikatorach (E liczba). Dane na temat użytych składników muszą być wymienione na etykiecie produktu, co umożliwia ręczną weryfikację obecności potencjalnie szkodliwych składników nawet gdy skaner nie rozpozna danego towaru.

Uzupełnieniem bazy wiedzy jest wbudowany w aplikacji e-food słownik pojęć. O ile termin "konserwanty" jest na ogół każdemu znany, to już pojęcie sekwestrantów, czy nośników (w kontekście żywności) - niekoniecznie. Program pozwoli zaspokoić ciekawość. Za darmo.

wodnik44
2014.07.08, 09:42
ja osobiście nie znam produktów spożywczych,które nie zasilane by były chemią.Wszystko od pieczywa,po najwyższej jakości przetworzone wyroby mięsne,owoce i warzywa,słodycze,wszystko ma kontakt z jakimiś chemicznymi wynalazkami ,naszych żywieniowców ,dietetyków.Pisze się wiele o hodowlach ekologicznych,które tak naprawdę nie są ekologiczne,gdyż ekologiczne produkty musiałyby być produkowane sterylnie,a zanieczyszczenie środowiska,już z ekologicznych produktów tworzy produkty skażone chemią.jest to o tyle groźniejsze,że ciężkie pierwiastki dostające się do atmosfery,ziemi,roślin zwierząt,na żadnej etykiecie nie są oznaczone.My jako klienci,lubimy być oszukiwani,że coś jest zdrowe,a chemia stosowana w produkcji jest niegroźna.Piszmy zawsze prawdę,bo nawet tak niegroźnie wyglądające symbole na etykietach,lub zatajane przez producentów,to czysta sztuczna chemia,a bez niej w obecnych czasach,gdzie produkty spożywcze wytwarza się na skalę przemysłową,chemia króluje we wszystkich produktach które spożywamy.
arturkoszykowski
2014.07.08, 20:09
Pierwszy test - skan kodu kreskowego 7 ZBÓŻ BAKOMA -OK
Potem napój ROKO - NIE ZNALEZIONO !!!
DELMA - NIE ZNALEZIONO !!!
SEREK WIEJSKI - NIE ZNALEZIONO !!!
NAPÓJ POLARIS - NIE ZNALEZIONO !!!

więc APLIKACJĘ ODINSTALOWAŁEM...
Szkoda zapowiadało się dobrze ... a wyszło jak zawsze ........