partner serwisu

Chili VOD - test włoskiej usługi filmów na żądanie

Chili VOD - test włoskiej usługi filmów na żądanie
Autor:
Agnieszka Serafinowicz
Data publikacji:
28 czerwca 2015, 12:42
Średnia ocena:
Twoja ocena:
Tagi:
chili, chili vod, ipla, legalne filmy, onet vod, strumieniowe wideo, vod, vod.pl, wideo na żądanie, wideo w internecie

Świadczona przez włoską firmę Chili usługa Chili VOD została oficjalnie zaprezentowana w polskiej przestrzeni online już jakiś czas temu. Konferencja promująca debiut rynkowy nowego gracza na rynku internetowej dystrybucji wideo na żądanie miała miejsce na początku lutego bieżącego roku. Teraz jednak nadarzyła się okazja aby przyjrzeć się temu rozwiązaniu bliżej i empirycznie zweryfikować zarówno objętość i różnorodność oferty, jak też jakość i funkcjonalność samej platformy dystrybucyjnej treści wideo. Czy Chili VOD stanowi mocną konkurencję dla rodzimych, okrzepłych już na naszym rynku rozwiązań takich jak np. należący do Onetu VoD.pl czy funkcjonująca w zasobach Cyfrowego Polsatu Ipla? Otrzymaliśmy propozycję przetestowania Chili VOD. Skwapliwie z niej skorzystaliśmy i możemy się już podzielić z Czytelnikami wnioskami z naszej eksploracji oferty włoskiego gracza w branży VOD.

Cechą wyróżniającą usługę Chili VOD jest przyjęty przez właścicieli model biznesowy przekładający się na oferowane użytkownikowi sposoby dostępu do treści wideo. W przeciwieństwie do wielu polskich serwisów VOD, czy długo wyczekiwanego i wciąż niedoczekanego, amerykańskiego Netfliksa, osoba, która chce skorzystać z filmowych zasobów Chili VOD nie musi wykupywać subskrypcji. Zamiast abonamentu włoski usługodawca postawił na płatności per produkt. Rozwiązanie o tyle dobre, że pozwala odbiorcy dokładnie wybrać tytuł, za jaki zdecyduje się ostatecznie zapłacić. Z drugiej strony taka metoda dystrybucji zwykle oznacza dla użytkownika wyższy koszt pojedynczego wypożyczenia, co już niespecjalnie podoba się wielu odbiorcom tego typu treści.

Najbardziej oczywistą metodą dostępu do treści oferowanych przez Chili VOD jest przeglądarka WWW. Usługa jest zgodna ze wszystkimi popularnymi przeglądarkami. My korzystaliśmy najpierw z najnowszej wersji Google Chrome, co niestety - jak się później okazało - nie było najlepszym pomysłem (wyjaśnienia poniżej, później przesiedliśmy się na najnowszego Firefoksa). Jeżeli nie chcesz bawić się w konfigurację przeglądarki lepiej użyj Firefoksa, Opery lub Internet Explorera. Przeglądarka to najpopularniejsza metoda dostępu, ale oczywiście nie jedyna. Chili VOD jest dostępny również na platformach mobilnych. Odpowiednie aplikacje są umieszczone w stosownych sklepach z programami na platformę Android (Chili w Google Play), iOS (Chili TV w App Store), a także Windows Phone (Chili w sklepie Microsoftu). Oprócz tego usługodawca informuje o dostępności swojego serwisu w telewizorach Smart TV (modele Samsung, LG, Philips, Sony, HiSense, Panasonic czy Thomson), odtwarzaczach Smart Blu-ray czy czytnikach Amazon Kindle. Jak widać różnorodność obsługiwanych platform jest imponująca. Nie weryfikowaliśmy wszystkich możliwości dostępowych - ograniczyliśmy się do wypróbowania serwisu na komputerze pracującym pod kontrolą systemu Windows 7 (poprzez wspomnianą przeglądarkę Google Chrome oraz Firefoksa).

Oferta: głównie filmy pełnometrażowe i mało seriali

Filmoteka opisywanego serwisu jest stosunkowo bogata. W trakcie naszych testów w katalogu Chili VOD znajdowało się 915  tytułów. Ofertę uzupełniają też seriale, których naliczyliśmy siedem. Co prawda serwis informował o dostępności 13 seriali, ale wynikało to po prostu z podziału niektórych seriali na odrębne sezony dostępne w serwisie. Jak zatem widać główna oferta serwisu to filmy pełnometrażowe. Ich ilość - blisko tysiąc - stawia włoski serwis na równi z innymi największymi usługami VOD w naszym kraju. Jednak od razu warto zauważyć, że rodzime serwisy, takie jak VoD Onetu czy Ipla oprócz filmów i seriali oferują jeszcze pokaźny zbiór materiałów innego rodzaju: programów telewizyjnych, dokumentów, filmów krótkometrażowych, form animowanych itp. 

Nawigacja - prosta, płynna, ale mało informacji

Poruszanie się po serwisie jest łatwe, przeglądanie katalogu dostępnych filmów ułatwia menu pozwalające filtrować bazę tytułów z podziałem na gatunki filmowe. Wyodrębniono również bloczek z filmami polecanymi, kategorie promocyjne czy tzw. kategorie "specjalne" (np. filmy najtańsze, tj. od 4,90 zł, czy filmy dla dzieci).

Przewijanie listy filmów odbywa się płynnie - zastosowano mechanizm dynamicznie ładowanych treści w trakcie przeglądania, co jest rozwiązaniem oszczędzającym łącze użytkownika - dodatkowe elementy katalogu są doczytywane z serwera dopiero, gdy miłośnik filmów odpowiednio daleko przewinie stronę. Oprócz wyboru predefinowianych kategorii bazę filmów można przeszukiwać wpisując w widoczne w górnej części serwisu pole wyszukiwania np. nazwisko ulubionego aktora, reżysera itp.

Jeżeli chodzi o zestaw informacji widocznych podczas przeglądania, to poza miniaturą "okładki" filmu, tytułem i oceną (od 1 do pięciu gwiazdek) oraz w niektórych przypadkach dodatkowym symbolem wyróżniającym ("nowość", "super cena" itp.) nie są widoczne żadne inne informacje. Przydałyby się chociaż ceny - co jest o tyle istotne, że w Chili VOD z poziomu samego serwisu nie otrzymamy niczego za darmo. Jedynie po rejestracji nowego konta, użytkownik otrzymuje na podany w trakcie rejestracji adres e-mail jeden, losowo wybrany przez usługodawcę tytuł do bezpłatnego obejrzenia.  

Wskazanie konkretnego tytułu powoduje wyświetlenie dodatkowego panelu informacyjnego ze szczegółami dotyczącymi obsady, krótkim opisem, gatunkiem, dostępną jakością, czasem trwania, kategorią wiekową i ceną. Niektóre informacje podane są w formie odsyłaczy internetowych, których kliknięcie powoduje odpowiednie przefiltrowanie bazy dostępnych tytułów względem klikniętego obiektu (np. nazwiska aktora, gatunku itp.). Ponieważ korzystaliśmy z Google Chrome nieco zaniepokoił nas odsyłacz widoczny w dolnej części ramki z opisem.

Chrome i Silverlight

Jak się okazuje Chili VOD niespecjalnie współpracuje z najpopularniejszą obecnie na świecie (również w Polsce) przeglądarką WWW - Google Chrome. Większość użytkowników serwisów VOD z pewnością domyśla się co jest przyczyną: oczywiście Silverlight. Najnowsze wersje Google Chrome nie obsługują już bezpośrednio przestarzałej technologii Silverlight. Notabene rozwój tego rozwiązania porzuciła również firma, która je opracowała - Microsoft.

Tymczasem aby obejrzeć udostępniane w Chili VOD materiały chronione techniką DRM (czyli wszystkie, bo jak wspomniano wcześniej, treści za darmo nie uświadczyliśmy) wymagana jest właśnie obsługa technologii Silverlight. Automatycznie oznacza to również, że użytkownicy np. Linuksa raczej treści dostępnych w Chili VOD nie obejrzą (ewentualnie można próbować z oprogramowaniem WINE oraz Pipelight)

Problem braku obsługi Silverlighta przez najnowszą wersję Google Chrome i związane z tym kłopoty z odtworzeniem udostępnianych w Chili VOD treści zostały oczywiście odnotowane przez twórców serwisu, którzy w dziale pomocy oferują wskazówki jak obejść ten problem. Na tę stronę jest również przekierowywany użytkownik po kliknięciu wspomnianego wcześniej, widocznego w opisie filmu odsyłacza "aby obejrzeć w Google Chrome". Nasza rada? Jeżeli chcecie obejrzeć film w Chili VOD użyjcie po prostu Firefoksa, Opery czy Internet Explorera.

Ceny i forma dystrybucji

W większości filmów dostępnych w Chili VOD użytkownik ma wybór, czy chce dany tytuł tylko wypożyczyć, czy też woli go raczej cyfrowo zakupić. Różnica jest istotna i nie chodzi tylko o cenę. W pierwszym przypadku (wypożyczenie), film można obejrzeć wyłącznie w postaci przesyłanego przez serwis strumienia danych o ustalonej z góry jakości, za którą płacimy. Jak widać na powyższym przykładzie, do wyboru jest film w rozdzielczości SD (wymagana przepustowość łącza od internetu do użytkownika to 1 Mbit/s), HD (wymagana przepustowość 2,5 Mbit/s) oraz HD+ (czyli Full HD; wymagana przepustowość 4,5 Mbit/s). Najniższą stawkę zapłacimy za najniższą jakość. Należy też pamiętać, że w przypadku korzystania z Chili VOD za pośrednictwem smartfonu dostępna jest tylko jakość SD. Wyższej jakości przekaz obejrzymy tylko na komputerze/laptopie lub na telewizorze Smart TV.

Ciekawostką jest to, że w Chili VOD wybór jakości nie determinuje tej jakości. "Jak to?" - zapytacie? Ano właśnie. Serwis z jednej strony oferuje użytkownikowi wybór jakości jeszcze przed rozpoczęciem odtwarzania, ale z drugiej - tej bardziej technicznej, nie biznesowej - Chili VOD wciąż korzysta z technik streamingu adaptacyjnego, co oznacza, że nawet w przypadku wyboru konkretnego trybu jakościowego faktyczna jakość przekazu może się zmieniać w zależności od kondycji łącza internetowego, którym dysponuje użytkownik.

Jeszcze wyjaśnienie terminu "wypożyczenie" - oznacza ono tu, iż od momentu zrealizowania płatności za dany tytuł użytkownik ma 28 dni na kliknięcie przycisku Play. Gdy to zrobi, na obejrzenie filmu ma 48 godzin. Liczba odtworzeń w tym czasie nie jest limitowana.

Z kolei zakup filmu umożliwia pobranie pliku wideo i odtwarzanie go bez konieczności dysponowania łączem internetowym. Opcja wygodna np. podczas przygotowywania smartfonu/tabletu dzieciom na dłuższą podróż, ale też kosztowna - cena filmu w zakupie jest kilka razy większa od wypożyczenia.

Jeżeli chodzi o wysokość stawek ustalonych przez twórców Chili VOD, to nie należą one do najtańszych. Oczywiście porównań takich można dokonywać wyłacznie w przypadku tych samych tytułów. Na przykład film pt. "Kapitan Ameryka - pierwsze starcie" dostępny zarówno w Chili VOD jak i w polskim VOD.pl w tym pierwszym serwisie kosztuje od 9,90 zł (za jakość SD), natomiast w VoD.pl można go obejrzeć już za 6,90 zł przy podobnej jakości.

Z drugiej strony, skoro już porównujemy nietrudno zauważyć, że np. w przypadku niedostępnego w polskich serwisach VOD tytułu "Incepcja" w Chili VOD możemy go obejrzeć od 9,90 zł, a w sklepie Google Play z filmami gdzie "Incepcję" również można wypożyczyć (ale bez polskiego języka) widz zapłaci co najmniej 13 zł.

Najtańsze filmy jakie udało nam się znaleźć w serwisie Chili VOD wyceniono na kwotę od 4,90 zł (wypożyczenie, jakość SD), warto jednak zaznaczyć, że dostępne za tą kwotę tytuły to nie jakieś nieudane produkcje, lecz często dobrze znane i popularne choć nieco już starsze pozycje (np. "Prometeusz", "Ultimatum Bourne'a", "Big Lebowski", "Blues Brothers 2000", "Apollo 13", "Park Jurajski"i wiele innych).  

Płatności za poszczególne filmy realizowane są metodą przedpłaconą. Po zarejestrowaniu się w opisywanej usłudze, użytkownik w ramach swojego profilu otrzymuje wirtualny portfel, który następnie powinien zasilić stosowną kwotą w zależności od tego ile filmów za jaką cenę chce obejrzeć. Doładowanie wirtualnego portfela jest możliwe na dwa sposoby: albo za pomocą międzynarodowej usługi PayPal, albo poprzez płatność kartą kredytową (systemu VISA lub MasterCard). Inne metody (przelew tradycyjny, szybki przelew z konta internetowego, płatności premium SMS) nie są obsługiwane.

Czy warto? Decyzję pozostawiamy Czytelnikom. Z jednej strony Chili VOD nie wyróżnia się niczym na tyle szczególnym, co kazałoby nam uczciwie zachęcać innych do skorzystania z oferty, z drugiej dobrze, że oferta filmów dostępnych online stale się powiększa. Baza tytułów dostępnych w Chili VOD nie pokrywa się z filmami dostępnymi np. w  VoD.pl czy w Ipli. Niektórych mogą zrazić ceny i wybrany przez twórców model płatności per produkt, ale czyż idąc do kina również nie płacimy za pojedynczy tytuł?

Zalety i wady

+ Bogata oferta filmów niedostępnych w innych popularnych polskich serwisach VOD

+ Płynnie działający interfejs usługi

+ Wbudowana kontrola rodzicielska (kod blokujący dostęp do nieodpowiednich treści)

+ Serwis dostępny na wielu różnego typu urządzeniach

- Usługa nie działa najlepiej z Google Chrome

- Niektóre filmy bez polskiego tłumaczenia 

- Ceny mało konkurencyjne

Brak komentarzy do tej publikacji. Dodaj pierwszy komentarz.