partner serwisu

Jak usunąć tło w GIMP-ie - maski, ścieżki, kanał alpha

Jak usunąć tło w GIMP-ie - maski, ścieżki, kanał alpha
Autor:
Krzysztof Pojawa
Data publikacji:
16 października 2014, 18:22
Średnia ocena:
Twoja ocena:
Tagi:
gimp, jak szparować w gimp, jak usunąć tło ze zdjęcia, kanał alfa, kanał alpha, maska warstwy, przezroczystość, szparowanie, ścieżki, usuwania tła, usuwanie koloru, wycinanie obiektów

GIMP - o tym programie słyszeli chyba wszyscy, którzy choć raz zetknęli się z tematyką edycji grafiki i retuszu zdjęć. Zaawansowany, a przy tym darmowy program może być naprawdę dobrą alternatywą dla najpopularniejszego obecnie, ale kosztującego spore pieniądze Photoshopa.
Jednak GIMP to także pod wieloma względami zupełnie inna filozofia pracy, do której wielu użytkowników korzystających wcześniej z płatnego konkurenta nie może się przyzwyczaić. Spore różnice są zarówno w interfejsie użytkownika, jak i w sposobie przeprowadzania wielu czynności edycyjnych. Jedną z nich jest szparowanie, czyli usuwanie tła z edytowanego obrazu, a więc jedna z funkcji najczęściej używanych przez grafików.
Jak szparować w GIMP? Nasz artykuł odpowiada na to pytanie. Poza praktycznym poradnikiem szparowania opisujemy też interfejs użytkownika GIMP-a i w kilku zdaniach przedstawiamy jego historię.

GIMP - pierwsze kroki

W 1995 roku, kiedy Spencer Kimball i Peter Mattis, dwaj studenci uniwersytetu w Berkeley, tworzyli pierwszą wersję General Image Manipulation Program, nikt nie mógł przypuszczać, że po kilkunastu miesiącach stanie się on - znany szerzej jako GIMP (a także ze zmienionym pierwszym członem pełnej nazwy z General na GNU) - największą konkurencją dla zbierającego coraz więcej oddanych fanów Photoshopa. W końcu powstał on jako praca zaliczeniowa - takich aplikacji każdego roku na uczelniach powstają setki, jeśli nie tysiące. GIMP jednak był inny od całej reszty programów zaliczeniowych. Po pierwsze - nie był kompilatorem LISP-a. Po drugie - był programem do edycji obrazów. A po trzecie i najważniejsze - od samego początku był to naprawdę dobry program do edycji obrazu. Już pierwsza wersja GIMP-a obsługiwała wtyczki, dzięki czemu rozszerzenia do niego mogły być tworzone przez zewnętrznych programistów. Wprowadzał też wiele nowatorskich rozwiązań, jak na przykład narzędzie inteligentne nożyczki, bez którego teraz wielu grafików nie wyobraża sobie pracy.

GIMP początkowo przeznaczony był wyłącznie do pracy pod kontrolą unixowego systemu X Window, stąd też jego popularność przede wszystkim w kręgach akademickich. Większy rozgłos program uzyskał za sprawą Larry'ego Ewinga, autora Tuxa, czyli linuksowego pingwinka. Tux projektowany był właśnie w GIMP-ie, a Ewing opublikował w sieci skróconą historię jego tworzenia, w której główną rolę odgrywał właśnie GIMP. Z czasem, poza uniksowymi wersjami aplikacji publikowane były też jej odmiany dla pozostałych popularnych wtedy systemów, czyli dla AmigaOS oraz dla pecetowego DOS-a i - nieco później - Windows, a także OS X.

W dalszym ciągu GIMP pozostawał jednak całkowicie niezależnym i co równie ważne - darmowy programem. A że był nieustannie rozwijany zarówno przez jego pierwotnych twórców, jak i całą rzeszę zewnętrznych fascynatów programowania, po kilku latach stał się największym (a według niektórych, jedynym poważnym) zagrożeniem dla Photoshopa. Tym większym, że w odróżnieniu od tego ostatniego, dostępnym w pełni bezpłatnie.

Czy jednak GIMP naprawdę zapewnia możliwości porównywalne ze swoim komercyjnym konkurentem? Czy umożliwia wykonywanie tych samych operacji i uzyskiwanie takich samych efektów pracy? To właśnie będziemy sprawdzać.

Nasza publikacja ma na celu przybliżenie Wam GIMP-a, dzięki czemu użytkownicy korzystający wcześniej z Photoshopa będą mogli sprawdzić, czy mocno odmienny sposób pracy będzie im odpowiadał, a ci, którzy dopiero chcieliby rozpocząć swoją przygodę z edycją grafiki i retuszem zdjęć nauczą się, w jaki sposób kadrować, nakładać filtry, klonować czy szparować w GIMPie.

W tej publikacji zajmiemy się opisaniem interfejsu programu, a także pokażemy kilka metod na szparowanie, czyli usuwanie tła z obrazów. To, czym zajmiemy się w kolejnych artykułach dotyczących GIMPa zależy przede wszystkich od Was - piszcie w komentarzach, jakie cechy i jakie funkcje programu są dla Was najważniejsze, jakie czynności edycyjne sprawiają Wam najwięcej problemów i czym powinniśmy zająć się w pierwszej kolejności.

Interfejs użytkownika

PobierzGIMPPracę z GIMP-em należy rozpocząć oczywiście od jego pobrania i instalacji. Nie będziemy opisywać tego szczegółowo, zakładamy, że nasi czytelnicy poradzą sobie z instalacją bez jakichkolwiek problemów, tym bardziej że jest ona absolutnie standardowa i nie przewiduje jakichkolwiek niespodzianek.

Kiedy uruchomimy GIMP-a po raz pierwszy, może zaskoczyć nas fakt, że jego interfejs składa się nie z jednego, a z kilku okien.

GIMP - interfejs wielookienkowy

Centralne okno to główny obszar roboczy, póki co - pusty, gdyż nie otworzyliśmy jeszcze żadnego obrazu. Tutaj jest też pasek menu.

Po lewej stronie znajduje się przybornik z narzędziami połączony z zadokowanym oknem opcji aktualnie wybranego narzędzia.

Czym jest dokowanie - o tym napiszemy nieco więcej już za chwilę. Najpierw jednak skupimy się na kolejnym oknie, znajdującym się z prawej strony. Jest to okno warstw. W nim będziemy mogli śledzić, edytować, dodawać i zmieniać kolejność warstw w naszym dokumencie.

Oprócz okna warstw są tu zadokowane okna kanałów, ścieżek i historii dokumentu. O ścieżkach napiszemy nieco więcej na następnej stronie artykułu, wspomnimy także o kanałach. Natomiast zarządzaniem historią dokumentu (wbrew pozorom jest to nieco bardziej zawansowana funkcjonalność niż tylko możliwość skorzystania z opcji cofnij) zajmiemy się, jeśli będziecie chcieli, w jednej z kolejnych publikacji o GIMP-ie.

Przejdźmy teraz do dokowania. Żeby pokazać, na czym ono dokładnie polega, oddokujmy okno opcji wybranego narzędzia. Oddokujmy - czyli złapmy za jego zakładkę i przesuńmy w wolne miejsce na ekranie.

GIMP - oddokowywanie okien

Efekt - oddokowane okno stało się zupełnie oddzielnym elementem interfejsu. Możemy je więc umieścić w dowolnym miejscu ekranu. Jeśli chcemy, możemy je też zamknąć.

GIMP - oddokowane okno

W ten sam sposób dokujemy okna. Łapiemy za zakładkę (nie za pasek tytułu) i przesuwamy na jedno z podstawowych okien programu - kiedy pojawi się na nim niebieskie pole, upuszczamy okno i w tym momencie jest ono już zadokowane.

GIMP - dokowanie okna

GIMP umożliwia też pracę w trybie pojedynczego okna. Jak to działa? Kliknijmy w pozycję okno na pasku menu i wybierzmy pozycję tryb jednego okna.

GIMP - wybór trybu pracy

Efekt wyboru tego trybu jest łatwy do przewidzenia. Wszystkie oddzielne okna zostają połączone w jedno.

GIMP - tryb jednego okna

W dalszym ciągu możemy jednak dokować i oddokowywać okna pomocnicze, a tym samym przygotować sobie najwygodniejszy dla nas układ interfejsu.

Czy interfejs GIMP-a jest wygodny? To kwestia indywidualnych preferencji. Wiele osób korzystających wcześniej z Photoshopa ma spore problemy z przestawieniem się na pracę w GIMP-ie. Jednak ci, dla których jest to pierwszy program do edycji grafiki nie powinni mieć większych problemów z opanowaniem podstaw jego obsługi.

Dlaczego podstaw? Wiele bardziej zaawansowanych funkcji programu jest mocno skomplikowanych w użyciu. Tam, gdzie Photoshop zapewnia specjalnie przygotowane narzędzie, pozwalające wykonać daną operację za pomocą kilku kliknięć, GIMP często wymaga ręcznego wykonania wielu czynności pośrednich, a i tak nie gwarantuje to od razu zadowalającego efektu.

Jedną z takich właśnie funkcji jest szparowanie, czyli usuwanie tła z obrazu. W Photoshopie istnieje magiczna gumka czy gumka tła, która sama usuwa nam niepotrzebne fragmenty. W GIMP-ie takiego narzędzia nie ma.

Więc jak szparować w GIMP-ie? Odpowiedź na to pytanie znajdziecie na kolejnych stronach, gdzie przedstawiamy trzy podstawowe metody szparowania.

kosa76
2014.10.25, 11:31
a nie dało rady polskiej wersji gimpa użyć ?:)
andzelika.gutowska
2014.10.25, 18:24
'kopiujemy ją do schowka za pomocą tradycyjnego CTRL+V'
Taaa.... CTRL+V...
2014.10.25, 18:43
Ależ kombinowania z tym wycinaniem. Jakby nie można było dodać kanału alpha do warstwy ze zdjęciem, zaznaczyć dokładnie obrys kota zaznaczeniem wielokątnym/odręcznym, odwrócić zaznaczenie (z menu: Zaznaczenie > Odwróć) i wcisnąć del. Prościej? Prościej, a do tego dokładniej.
2014.10.25, 21:58
andzelika.gutowska @ 2014.10.25 18:24
'kopiujemy ją do schowka za pomocą tradycyjnego CTRL+V'
Taaa.... CTRL+V...

Najgłupsze literówki najtrudniej wyłapać ;)
Dzięki za zwrócenie uwagi, już poprawione :)
2014.10.25, 22:03
Cyr4x @ 2014.10.25 18:43
Ależ kombinowania z tym wycinaniem. Jakby nie można było dodać kanału alpha do warstwy ze zdjęciem, zaznaczyć dokładnie obrys kota zaznaczeniem wielokątnym/odręcznym, odwrócić zaznaczenie (z menu: Zaznaczenie > Odwróć) i wcisnąć del. Prościej? Prościej, a do tego dokładniej.

Nie no, oczywiście. Chyba, że obiektem do wycięcia jest jakaś np. modelka z bujnym włosiem albo - jeszcze lepiej - Dave Mustaine ;)
Przy Twojej metodzie nie ma szans, żeby w idealny sposób ogarnąć włosy. Metoda, którą pokazaliśmy, na to pozwala. Choć oczywiście do tego poza programem i znajomością metody potrzebny jest jeszcze dobry grafik, wyposażony w duże pokłady cierpliwości, czego nam nieco brakowało, stąd kot nie jest wycięty idealnie. Nie chodziło nam jednak o pokazanie 'patrzcie jak fajnie umiemy szparować koty', tylko 'patrzcie, jaka obra metoda wycinania'.
Tak czy siak - w przypadku konieczności bardzo dokładnego wycinania tła ze zdjeć z dużą iloscią włosów, zaprezentowana metoda sprawdzi się zdecydowanie lepiej niż ta, którą proponujesz Ty.