partner serwisu
Google Chrome bardziej prywatny, czy to w ogóle możliwe?
Autor:
Marek Kowalski
Data publikacji:
6 listopada 2014, 14:15
Średnia ocena:
Twoja ocena:
Tagi:
google, google chrome, internet, prywatność, przeglądarka www, ustawienia prywatności

Ustawienia prywatności

Czy możesz mieć wpływ na to, jakie dane przeglądarka Google Chrome będzie udostępniać nie tylko firmie Google, ale wielu innym podmiotom świadczącym usługi przez internet? Oczywiście. Niestety, wielu użytkowników przyłączających się do chóru narzekających na prywatność w Sieci w istocie niewiele robi, by o tą prywatność zadbać. Może czas to zmienić? Tym bardziej, że opcje konfiguracyjne Google Chrome są w tym zakresie dość rozbudowane i jednocześnie proste w obsłudze. 

Widoczne na powyższej ilustracji okno, to standardowy panel ustawień przeglądarki Google Chrome (w wersji 38.0.2125.111 m - aktualnej w momencie przygotowywania niniejszego poradnika). Chcąc uzyskać dostęp do ustawień związanych prywatnością należy kliknąć widoczny w dolnej części odnośnik Pokaż ustawienia zaawansowane....

 

W zestawie ustawień zaawansowanych interesuje nas przede wszystkim sekcja Prywatność. Na powyższej ilustracji widoczna jest standardowa konfiguracja przeglądarki Google Chrome świeżo po instalacji, przy założeniu, że użytkownik nie logował się na konto Google i przeglądarka działa w oparciu o tzw. profil domyślny (więcej na temat profili i tożsamości w Google Chrome na następnej stronie). Co oznaczają poszczególne pola wyboru widoczne w sekcji Prywatność?

Albo prognozowanie, albo prywatność

Standardowo zaznaczone pole wyboru Używaj usługi internetowej, aby pomóc w rozwiązywaniu błędów nawigacji, jest wykorzystywane przez wspomniany wcześniej mechanizm podpowiedzi stron podobnych do wywołanej przez użytkownika. Przy czym dotyczy to wyłącznie sytuacji, gdy strona, która powinna znajdować się pod poprawnie wprowadzonym adresem nie wyświetliła się, czyli zamiast spodziewanej treści w oknie przeglądarki pojawił się komunikat błędu, np. HTTP 404. Adres strony (URL) wprowadzony przez użytkownika jest w takim przypadku wysyłany do Google'a, by usługodawca na tej podstawie mógł zaproponować alternatywne witryny oferujące podobne treści. Jeżeli nie jesteś zainteresowany takimi podpowiedziami, śmiało możesz wyłączyć to pole.

Kolejne pole wyboru - Używaj podpowiedzi, by uzupełniać zapytania... - dotyczy również wspomnianej na poprzedniej stronie funkcji automatycznego uzupełniania zapytań do wyszukiwarki wprowadzanych w pole Omniboksa, jeżeli nie chcesz, by wprowadzane frazy wyszukiwania były wysyłane do Google'a przed ich zatwierdzeniem klawiszem Enter, po prostu odznacz to pole.

Następne pole - Przewiduj działania w sieci, aby przyśpieszyć ładowanie stron - związane jest z interesującą funkcją Google Chrome, wpływającą na szybkość działania tej przeglądarki. Funkcja ta nosi nazwę wstępne renderowanie linków. Otóż w domyślnej konfiguracji, gdy pole to jest zaznaczone, w momencie wpisywania jakiegoś adresu w Omniboksie przeglądarka na podstawie historii odwiedzanych stron szacuje prawdopodobieństwo, jaką stronę chcesz odwiedzić i jeszcze przed zatwierdzeniem jej adresu wstępnie rozpoczyna jej renderowanie, co pozwala na szybsze wyświetlenie danej witryny po zatwierdzeniu adresu. Dodatkowo funkcja ta ma jeszcze jedno zastosowanie: w przypadku odwiedzin jakiejś strony dana witryna może zażądać od przeglądarki wczytania zawartości dostępnej pod odnośnikami znajdującymi się na oglądanej przez użytkownika stronie.  W końcu przeglądając np. jakąś galerię szansa, że klikniesz "następny obrazek" jest wysoce prawdopodobna, prawda? Jednak w tym przypadku to od twórcy danej strony zależy, czy odpowiednio przygotuje kod witryny, by zawierał on żądania dla przeglądarki Google Chrome, by ta renderowała stronę ukrytą pod konkretnymi odsyłaczami. Jaki to ma wpływ na prywatność? Mechanizm renderingu umożliwia renderowanej stronie odczyt plików cookie użytkownika nawet jeszcze zanim dana strona zostanie wyświetlona. Wyłączając to pole zablokujesz możliwość odczytu i ustawiania plików cookie przez strony, które nie zostają wyświetlone w przeglądarce. Skutkiem ubocznym może być wolniejsze działanie (wczytywanie się stron) przeglądarki.

Bezpieczeństwo, a prywatność

Następne dwa pola - Automatycznie przesyłaj do Google szczegółowe informacje o możliwych zagrożeniach oraz Włącz ochronę przed wyłudzaniem danych... są powiązane z bezpieczeństwem użytkownika podczas korzystania z internetu. Pierwsze z pól wyboru jest standardowo wyłączone i jeżeli zależy nam na wysokim poziomie prywatności, nie ma potrzeby go aktywować. Natomiast drugie z wymienionych pól jest standardowo zaznaczone i radzimy pozostawić to ustawienie aktywne. Jaki to ma wpływ na prywatność użytkownika? Mechanizm ten działa w następujący sposób: gdy odwiedzasz jakąś stronę WWW, jej adres jest porównywany z bazą szkodliwych stron znajdującą się w lokalnych zasobach (dane te są zainstalowane na dysku razem z przeglądarką i okresowo aktualizowane). Jeżeli okaże się, że adres odwiedzanej witryny pasuje do jakiejkolwiek pozycji w tej bazie, jest on wysyłany do Google, by sprawdzić czy witryna jest bezpieczna, w razie pozytywnej weryfikacji zobaczysz odpowiedni komunikat informujący o zablokowaniu dostępu do witryny ze względów bezpieczeństwa, wyglądający np. tak:

Oczywiście kliknięcie odnośnika kontynuuj mimo wszystko jest ostatnią rzeczą, którą użytkownik powinien wykonać jeżeli nie ma absolutnie 100 proc. pewności, że tego typu błąd może być fałszywym alarmem.

Zatem jak widać mechanizm wymaga wysyłania do Google adresu podejrzanej strony, ale wydaje się, że jest to ta część prywatności, którą warto poświęcić w imię własnego bezpieczeństwa. Wyłączenie ochrony przed wyłudzaniem danych zamiast zwiększenia prywatności (iluzorycznego) może paradoksalnie ułatwić cyberprzestępcom wykradzenie naszych najbardziej prywatnych danych.

Usługi dodatkowe

Najkrócej rzecz ujmując, wszystkie trzy pozostałe pola wyboru w sekcji Prywatność mogą być bez żadnej szkody dla komfortu korzystania z Sieci wyłączone. Szczególnie radzimy pozostawić wyłączone pole wyboru Używaj usługi internetowej, aby poprawiać błędy ortograficzne. Choć rozwiązanie to wydaje się użyteczne, to należy pamiętać, że w przypadku aktywacji tej funkcji na serwery Google'a będzie wysyłany... każdy wprowadzony w przeglądarce tekst. Na wysyłanie statystyk użytkowania i raportów o awariach nie musisz się godzić, ograniczając tym samym ilość danych wysyłanych do Google'a. Trzecie pole wyboru - Wysyłaj żądanie "Bez śledzenia" podczas przeglądania - teoretycznie ma służyć ochronie prywatności użytkownika. W praktyce jednak faktyczna użyteczność tej opcji jest znikoma. Po włączeniu tego pola wyboru przeglądarka każdej odwiedzanej witrynie będzie wysyłała żądanie Do Not Track (co można przetłumaczyć jako "nie śledź mnie"), ale to, czy faktycznie dana witryna uszanuje prywatność użytkownika zależy już od twórców odwiedzanego serwisu. W praktyce liczba witryn respektujących obecność nagłówka Do Not Track jest bardzo niewielka. 

Warto pamiętać, że Google Chrome pozwala zadbać o prywatność użytkownika nie tylko poprzez opisane powyżej opcje dostępne w panelu ustawień przeglądarki. Wpływ na prywatność mają również nasze odpowiedzi na komunikaty wyświetlane podczas surfowania. Na przykład, jeżeli jakiś serwis zażąda dostępu do kamery lub mikrofonu, Google Chrome wyświetli odpowiednie powiadomienie z prośbą o akceptację - jeżeli nie chcemy by dany serwis miał dostęp do kamery czy mikrofonu (a tym samym mógł rejestrować obraz i dźwięk za pomocą naszego komputera) wystarczy w wyświetlonym komunikacie-pytaniu o dostęp udzielić odpowiedzi odmownej.

Wreszcie mechanizmem umożliwiającym dostosowanie ustawień prywatności przeglądarki Google Chrome zależnie od potrzeb są tzw. profile (tożsamości) użytkowników Google Chrome.

Brak komentarzy do tej publikacji. Dodaj pierwszy komentarz.