partner serwisu

Wielkie zmiany w Google! Sundar Pichai nowym dyrektorem generalnym, a Alphabet nowym właścicielem

Wielkie zmiany w Google! Sundar Pichai nowym dyrektorem generalnym, a Alphabet nowym właścicielem
Autor:
Tomasz Kurzak
Data publikacji:
11 sierpnia 2015, 12:50
Średnia ocena:
Twoja ocena:
Tagi:
alphabet, android, chrome, gmail, google, google drive, google maps, google search, google toolbar, larry page, mapy google, sundar pichai, wyszukiwarka google

Ostatniej nocy technologiczny świat dotknęło trzęsienie ziemi. Bez żadnych wcześniejszych zapowiedzi w Google pojawił się nowy dyrektor generalny, a sama firma zyskała nowego właściciela - świeżo założone konsorcjum Alphabet. Jak poinformował Larry Page, twórca Google, nowym prezesem odchudzonej o część działów spółki został Sundar Pichai.

Opublikowany ostatniej nocy przez Larry'ego Page'a wpis na stronie internetowej abc.xyz  był niemałym zaskoczeniem dla wszystkich. Wynika z niego, że firmę Google czekają ogromne zmiany. Po pierwsze, stanie się ona mniejszą częścią ogromnego konsorcjum Alphabet, którym zarządzać będzie Page wraz z Sergey'em Brinem. Nowy na rynku technologicznym twór będzie kierował pracą i budżetami wszystkich wchodzących do wczoraj w skład Google firm i zespołów. Oznacza to jednocześnie, że wyszukiwarkowy gigant jakiego znamy przestanie istnieć. Tak drastyczny krok ma na celu usprawnienie pracy i rozwoju poszczególnych projektów. Alphabet będzie zarządzał takimi firmami jak X Labs, Calico, Nest, Google Ventures, Google Capital i oczywiście Google jako takim. Ta ostatnia z firm-córek po kuracji odchudzającej zajmować będzie się od teraz jedynie projektami związanymi z szeroko pojętym internetem i urządzeniami mobilnymi. Jej dyrektorem generalnym został Sundar Pichai, który już od zeszłego roku odpowiedzialny był za najpopularniejsze usługi Google.

Sundar Pichai (a właściwie Pichai Sundararajan) urodził się (12.07.1972) w Chennai (Madras) w stanie Tamilandu w Indiach. Ukończył tamtejszy Uniwersytet Technologii zdobywając dyplom inżyniera, a edukację kontynuował w Stanach Zjednoczonych, między innymi na Uniwersytecie w Stanford. Pracę w firmie Google rozpoczął w 2004 r. i od tego czasu jego kariera wydaje się być pasmem samych sukcesów. Pichai został dostrzeżony jako osoba kierująca zespołem odpowiedzialnym za Google Toolbar, narzędzie pozwalające na korzystanie z usług Google w przeglądarkach Microsoftu i fundacji Mozilla. W 2008 r. odpowiedzialny był już za rozwój przeglądarki Chrome oraz usługi Gmail. W 2009 r. do jego obowiązków dołączyło koordynowanie pracy zespołu zajmującego się rozwojem systemu operacyjnego Chrome OS oraz działających pod jego kontrolą Chromebooków, a sam Pichai stał się członkiem L-Team - wąskiej grupy dyrektorów współpracujących bezpośrednio z Larry Page'em. Kolejnymi projektami, za które odpowiedzialny był hindus były ogłoszone w 2010 r. techniki internatowe VP8 i WebM, a od 2013 r. Pichai odpowiedzialny był także za rozwój mobilnego systemu operacyjnego Android. Wiązało się to jednocześnie z awansem oraz nowymi obowiązkami. Pichai stał się prawą ręką Page'a i przejął jego obowiązki w niemal wszystkich najpopularniejszych usługach Google takich jak Mapy Google, Google+ oraz działach zajmujących się  reklamami, handlem oraz szeroko pojętą infrastrukturą. Jego postępy zostały zauważone także przez konkurencję - w 2014 r. krążyły plotki, że jest jednym z kandydatów na stanowisko nowego prezesa Microsoftu, którym ostatecznie został inny hindus - Satya Nedella.

Od wczoraj Sundar Pichai jest już dyrektorem generalnym Google - nowej, lepszej wersji firmy, która od teraz zajmować będzie się jedynie technologiami internetowymi, reklamami i rozwojem urządzeń mobilnych. Odłączenie od niej działów zajmujących się rozwojem takich technik jak inteligentne termostaty przeznaczone dla inteligentnych domów, balonów dostarczających internet w najodleglejsze miejsca Ziemi i wielu innych pozwoli Pichai zarządzać Google efektywniej oraz szybciej podejmować decyzję. O tym jakim dyrektorem generalnym okaże się Pichai i czy restrukturyzacja firmy była trafną decyzją dowiemy się dopiero w nieco dalszej przyszłości.

Brak komentarzy do tej publikacji. Dodaj pierwszy komentarz.