partner serwisu

Czy Microsoft szpieguje użytkowników Windows 10?

Czy Microsoft szpieguje użytkowników Windows 10?
Autor:
Tomasz Kurzak
Data publikacji:
5 października 2014, 17:18
Średnia ocena:
Twoja ocena:
Tagi:
microsoft, windows 10, zasady prywatności

Największym wydarzeniem zeszłego tygodnia była publiczna prezentacja wersji poglądowej najnowszego systemu operacyjnego firmy z Redmond. Od konferencji minęło zaledwie kilka dni, ale internet nie przestaje dostarczać coraz to nowych informacji na temat następcy Windows 8.1. Najnowsze doniesienia sugerują, że Microsoft zbiera i ma zamiar przetwarzać zbyt dużo informacji na temat użytkownika i sposobów w jaki korzysta z systemu oraz zainstalowanego na nim oprogramowania. Jednak czy tak jest naprawdę?

Udostępnienie testowej wersji Windows 10 to część programu pozwalającego użytkownikom brać czynny udział w tworzeniu najnowszego systemu operacyjnego. Członkowie Windows Insider po przez dzielenie się opiniami i uwagami na temat oprogramowania moja aktywny wpływ na to jak będzie wyglądał finalny produkt. Dla producenta takie otwarte dla każdego chętnego testy to okazja do zebrania danych na temat działania oprogramowania i problemów, których do tej pory nie udało sie wychwycić programistom.

W zasadach prywatności systemu Windows Technical Preview dociekliwi użytkownicy doszukali się rzekomo niepokojących zapisów. Jak to zwykle z zamachami na naszą prywatności bywa, cała sprawa urosła niemal do rangi skandalu. Oto kilka przykładów, które zbulwersowały niektórych użytkowników:

"Microsoft zbiera informacje o Tobie, Twoich urządzeniach, aplikacjach i sieciach, a także o użytkowaniu owych urządzeń, aplikacji i sieci. Wśród przykładów zbieranych informacji znajduje się imię, adres poczty elektronicznej, zwyczaje i zainteresowania, historia przeglądania internetu oraz wyszukiwania, dane o rozmowach telefonicznych i SMS-ach, konfiguracje urządzeń i dane z czujników oraz użytkowanie aplikacji".

"(...)może zbierać informacje o urządzeniach i aplikacjach oraz wykorzystywać do celów, takich jak ocena i ulepszanie kompatybilności".

"(...)może używać funkcji rejestrowania głosu, takich jak zamiana mowy na tekst i zbierać informacje o głosie w celu ulepszania przetwarzania głosu".

"Jeżeli otworzysz plik, możemy zebrać informacje na temat tego pliku, aplikacji użytej do jego otwarcia oraz o tym jak długo to zajęło, w celu ulepszania wydajności, a jeśli wpiszesz tekst, możemy zebrać wpisane znaki i używać ich do celów, takich jak ulepszanie funkcji automatycznego uzupełniania treści oraz sprawdzania poprawności pisowni".

Na pierwszy rzut oka owe zapisy mogą budzić niepokój o naszą prywatność. Należy jednak pamiętać, że często tworzone są na wyrost, żeby producent testowanego oprogramowania nie został oskarżony o nieuczciwe praktyki podczas zbierania danych, a sama możliwość korzystania z oprogramowania przed jego oficjalna premiera wiąże się pewnymi "obowiązkami". Spora część użytkowników nie znajduje czasu na podzielenie się opinią z producentem, więc musi on w jakiś sposób zadbać o to, żeby dane na temat działania testowanego oprogramowania zostały mu przekazane. Kolejna sprawa to fakt, że niektóre z dostępnych usług poszerzają możliwości komputera przez korzystanie z mechanizmów znajdujących się na serwerach producenta. Przykładem takiego działania może być nieobecny w tej chwili w Windows 10 asystent Cortana, który przechwycone komendy głosowe analizuje poza naszym komputerem. Warto też pamiętać, że wszystkie dane zebrane w ramach programu Windows Insider zostaną usunięte po jego zakończeniu.

Nasza i zaprzyjaźnione z nami redakcje nie dopatrzyły się w zasadach prywatności systemu Windows Technical Preview niczego niebezpiecznego dla naszej prywatności. Wszystkim zainteresowanym polecamy lekturę i samodzielne podjęcie decyzji.

Brak komentarzy do tej publikacji. Dodaj pierwszy komentarz.