partner serwisu

Amerykańskie głowice nuklearne i nietypowy sygnał z kosmosu, czyli czym próbowaliśmy Was nabrać w Prima Aprilis

Amerykańskie głowice nuklearne i nietypowy sygnał z kosmosu, czyli czym próbowaliśmy Was nabrać w Prima Aprilis
Autor:
Krzysztof Pojawa
Data publikacji:
2 kwietnia 2015, 14:55
Średnia ocena:
Twoja ocena:
Tagi:
głowice nuklearne, hakerzy, korea północna, kosmos, obcy, prima aprilis, rumuńska agencja kosmiczna, seti institute, sygnał

Pierwszy dzień kwietnia (łac. prima dies aprilis) to dzień żartów, wprowadzania w błąd i celowego podawania informacji nieprawdziwych, ale - przynajmniej taki jest cel - brzmiących jak najbardziej wiarygodnie. Również i my nie mogliśmy odmówić sobie opublikowania kilku wiadomości, które nie do końca są zgodne ze stanem faktycznym. Pierwszy kwietnia jednak już za nami, pora więc na ich zdementowanie. 

Napisaliśmy między innymi o tym, że - zgodnie z informacjami przekazanymi przez Rona Swansowa - południowokoreańscy hakerzy zdobyli kody do amerykańskich i rosyjskich rakiet balistycznych przenoszących głowice nuklearne. Możecie spać spokojnie - ta wiadomość była całkowicie zmyślona. Nie możemy co prawda z ręką na sercu powiedzieć, że hakerzy z Korei Północnej tych kodów nie posiadają, zapewniamy Was jednak, że nawet jeżeli tak właśnie jest, to nam nic na ten temat nie wiadomo. 

Drugą zmyśloną informacją jest to, że SETI Institute zarejestrowała bardzo specyficzny sygnał z kosmosu, który po odkodowaniu okazał się być dość znaną i popularną piosenką z Nowej Fali Polskiej Muzyki Chodnikowej ;-) W rzeczywistości to nagranie z kosmosu, jest efektem działania projektu FlopPi, którego autorem jest nasz genialny programista. FlopPi to, mówiąc najprościej, Raspberry Pi połączone z ośmioma stacjami dyskietek i autorskim oprogramowaniem Daniela, dzięki któremu całość potrafi zagrać tak, jak właśnie słyszeliście. A tak kosmiczny przebój brzmi i wygląda w oryginale.

Brak komentarzy do tej publikacji. Dodaj pierwszy komentarz.