partner serwisu

Najlepsze dodatki do Google Chrome w 2015 roku

Najlepsze dodatki do Google Chrome w 2015 roku
Autor:
Marek Kowalski
Data publikacji:
2 stycznia 2016, 02:31
Średnia ocena:
Twoja ocena:
Tagi:
chrome extensions, dodatki, google chrome, rozszerzenia

Ostatnie dni każdego roku to czas podsumowań, my postanowiliśmy w jednym materiale zebrać najciekawsze naszym zdaniem dodatki i rozszerzenia do przeglądarki Google Chrome. Jeżeli dotychczas używałeś przeglądarki Google Chrome bez opisywanych tu dodatków, to z całą pewnością docenisz ich funkcjonalność. Staraliśmy się wybrać rozwiązania podnoszące wygodę korzystania z zasobów Sieci, a także - a może przede wszystkim - wasze bezpieczeństwo. Nie chcieliśmy też przeładowywać waszych przeglądarek nadmierną liczbą rozszerzeń, dlatego nasza lista obejmuje jedynie dziesięć najciekawszych i szczególnie wartych uwagi dodatków. Zapraszamy do naszego zestawienia i zachęcamy każdego użytkownika Google Chrome przynajmniej do wypróbowania opisywanych dodatków i rozszerzeń, bo dzięki nim surfowanie już nigdy nie będzie takie samo ;-) Będzie wygodniej, szybciej, łatwiej - po prostu lepiej. A to całkiem dobry sposób na rozpoczęcie nowego roku. Acha, i jeszcze jedno - nasze zestawienie to nie galeria, gdzie musielibyście się przeklikiwać co każde zdanie :) Wszystko macie podane "na tacy", tj. na jednej, łatwo przewijalnej stronie. Smacznego :)

AdBlock Plus - wycina irytujące reklamy i nie tylko

Jeden z najpopularniejszych dodatków do przeglądarki Google Chrome na świecie (zresztą, nie tylko do Google Chrome). Głównym zadaniem AdBlock Plus jest - jak łatwo zgadnąć z nazwy - blokowanie reklam, ale w istocie ten dodatek potrafi dużo więcej.

Bezpośrednio po dodaniu rozszerzenia do przeglądarki w odrębnej karcie wyświetlane jest coś w rodzaju strony powitalnej, na której (po jej przewinięciu) możemy włączyć dodatkowe funkcje tego rozszerzenia takie jak blokowanie złośliwego oprogramowania, czy usuwanie modułów śledzących użytkownika zarówno poprzez usunięcie wszystkich przycisków wiążących przeglądaną witrynę z sieciami społecznościowymi, jak i blokadę elementów śledzących generowanych przez firmy reklamowe.

Rozszerzenie w zasadzie nie wymaga żadnej konfiguracji, po jego dodaniu do przeglądarki po prostu zaczyna działać skutecznie eliminując reklamy z przeglądanych serwisów. Po odwiedzeniu danego serwisu nie tylko nie zobaczymy reklam, ale dodatkowo - obserwując ikonkę AdBlock Plus wyświetlaną po prawej stronie pola Omniboksa (tak się nazywa pasek adresów i wyszukiwania w przeglądarce Google Chrome) - możemy sprawdzić ile reklam na danej stronie zostało zablokowanych.

Jeżeli chcemy uczciwie podejść do kwestii blokowania reklam, możemy dodać ulubione strony, dostarczające treści bezpłatnie (czyli utrzymujące się właśnie z reklam) do listy wykluczeń. Oznacza to, że reklamy wtedy będą wyświetlane ale wyłącznie na tych stronach, na których dopuściliśmy taką możliwość. Aby dodać wybraną domenę do listy wykluczeń z blokady reklam, klikamy ikonkę rozszerzenia w przeglądarce i z rozwiniętego w ten sposób okienka wybieramy pozycję Opcje.

W odrębnej karcie przeglądarki wyświetli się interfejs konfiguracyjny AdBlock Plus, przechodzimy na kartę Wykluczone domeny, w polu tekstowym wpisujemy domenę, na której nie chcemy blokować reklam i klikamy Dodaj domenę. Od tej pory na wybranej stronie (i tylko na niej) rekamy nie będą blokowane - dzięki temu możemy wesprzeć witryny, z których często korzystamy, a które dostarczając użyteczne treści bezpłatnie same utrzymują się właśnie z reklam. Takie podejście gwarantuje zachowanie serwisów oferujących wartościowe treści przy jednoczesnej eliminacji tych, którzy poza reklamami nie oferują niczego interesującego.

Tab Snooze - usypianie zakładek i odciążenie komputera

Przeglądarka internetowa to dziś najbardziej eksploatowana aplikacja na komputerach podłączonych do internetu. Większość z nas surfując po internecie otwiera jednocześnie wiele kart, teoretycznie nic w tym złego - gromadząc informacje na dany temat chcielibyśmy mieć wszelkie znalezione źródła pod ręką. Niemniej taki "wielokartowy" scenariusz pracy z przeglądarką powoduje, że aplikacja ta staje się najbardziej zasobożernym molochem działającym na komputerze, który - w skrajnych przypadkach (przy otwarciu np. kilkudziesięciu kart) potrafi skutecznie spowolnić komputer, czy wręcz "zapchać" dostępną pamięć operacyjną.

Doskonałym rozwiązaniem problemu mnogości jednocześnie otwartych kart (których przecież nie chcemy zamykać - nie po to je z takim trudem gromadziliśmy, by je teraz zamykać, prawda? :) ) jest rozszerzenie o nazwie Tab Snooze

Bezpośrednio po zainstalowaniu rozszerzenia w odrębnym oknie uruchamiany jest krótki przewodnik po funkcjach rozszerzenia. Warto go obejrzeć. Niecierpliwym podpowiadamy, że podstawowym zadaniem realizowanym przez to rozszerzenie jest automatyczne dezaktywowanie kart przeglądarki, a następnie ich automatyczne przywracanie o zadanej porze. Aby rozszerzenie działało musimy zarejestrować się w usłudze Tab Snooze (formularz z nazwą i adresem email wyświetlany jest jako ostatni etap uruchamianego po instalacji przewodnika po rozszerzeniu).

Najszybszym sposobem na ukrycie aktywnej karty przeglądarki jest użycie skrótu klawiszowego [Lewy Alt]+[S] lub po prostu kliknięcie ikonki rozszerzenia (symbol księżyca). Pojawi się wtedy niewielka ramka z opcjami pozwalającymi wybrać, kiedy usypiana karta ma być przywrócona. W dolnej części tej ramki wyświetlana jest informacja o liczbie aktualnie uśpionych kart. Klikając tę informację otrzymamy dostęp do listy uśpionych kart, z której kliknięciem możemy przywracać karty na pierwszy plan.

WOT - czy odwiedzana witryna jest godna zaufania?

Przeglądarka internetowa jest programem, który stanowi dla większości z nas - użytkowników komputerów - główny pomost informacyjny do wiadomości i innych treści z całego świata. Miliardy stron WWW, miliony serwisów, aplikacji - informacyjny ogrom. Niestety, tak jak w świecie rzeczywistym, tak i również w cyfrowej rzeczywistości nie wszyscy mają czyste intencje i niektóre serwisy internetowe zawierają złośliwe oprogramowanie, bądź też próbują bez naszej zgody nas śledzić, czy w inny sposób zdobywać o nas informacje. Dobrze byłoby mieć możliwość łatwego sprawdzenia, czy odwiedzana przez nas strona jest godna zaufania, prawda?

Rozwiązaniem jest rozszerzenie o nazwie WOT, co jest tak naprawdę skrótem od zwrotu "Web of Trust" określającego otwartą, kolektywną sieć zawierającą oceny poszczególnych stron internetowych. Standardowo po instalacji rozszerzenia użytkownik ma ustawiony podstawowy poziom ochrony, jednak rodzicom zalecamy przełączenie się na opcję Kontrola rodzicielska, zwłaszcza, gdy z komputera korzystają dzieci - dzięki takiej zmianie nie tylko niebezpieczne witryny będą blokowane, ale również takie, które nie zawierają bezpośrednich zagrożeń, lecz również prezentują treści nieodpowiednie dla dzieci.

Za pomocą rozszerzenia WOT możesz łatwo sprawdzić poziom zaufania względem każdej odwiedzanej witryny. Po wczytaniu zawartości strony, którą chcesz sprawdzić kliknij ikonkę rozszerzenia w interfejsie przeglądarki (charakterystyczne, zielone kółko). Spowoduje to wyświetlenie niewielkiego okna zawierającego raport dotyczący reputacji danej witryny. Jak widać nasz serwis zebrał wśród oceniających najwyższe oceny. Również użytkownik może dodać własne oceny danego serwisu zaznaczając odpowiednie pole na kolorowym pasku w obu kategoriach: Zaufanie oraz Bezpieczeństwo dzieci.

W sytuacji, gdy podczas surfowania napotkamy na niebezpieczną czy niezaufaną witrynę, rozszerzenie automatycznie nas o tym powiadomi, nie ma zatem potrzeby sprawdzania witryny za każdym razem poprzez klikanie w ikonkę rozszerzenia. 

HTTPS Everywhere - szyfrowanie transmisji gdzie się da

Pozostajemy w temacie bezpieczeństwa proponując kolejne rozszerzenie, które zapewni nam wyższy od standardowego poziom ochrony podczas surfowania. Mowa o HTTPS Everywhere.

Głównym zadaniem tego rozszerzenia jest wymuszanie na odwiedzanych witrynach by cała realizowana za ich pośrednictwem transmisja danych pomiędzy internautą a serwerem odbywała się za pomocą szyfrowanego protokołu HTTPS. Dzięki temu jesteśmy chronieni w każdym przypadku, gdzie administrator danego serwisu oferuje zarówno otwarty protokół (HTTP), jak i szyfrowany (HTTPS). Dzięki pracy opisywanego rozszerzenia przeglądarka zawsze wybierze wersję szyfrowaną.

Dodatkowo w opcjach tego rozszerzenia istnieje możliwość wymuszenia wyłącznie transmisji szyfrowanej poprzez zaznaczenie pola wyboru Block all HTTP requests, nie radzimy jednak włączać tej opcji ponieważ w przypadku serwisów dostarczających treści wyłącznie otwartym kanałem po prostu nic nie zobaczymy. Zamiast spodziewanej treści danej strony zobaczymy jedynie komunikat informujący, że rozszerzenie zablokowało wczytywanie danej strony.

Google Keep - nie wysilaj pamięci, po prostu zanotuj

Google Keep to nic innego jak podręczny, wieloplatformowy notatnik, który działa nie tylko w interesującej nas tutaj postaci dodatku do przeglądarki Google Chrome (gwoli ścisłości jest to aplikacja Google Chrome a nie rozszerzenie), ale jest dostępny również jako aplikacja na wszystkie mobilne platformy oraz usługa działająca w chmurze. Krótko mówiąc dzięki korzystaniu z Google Keep, wszelkie notatki, które za pośrednictwem tego rozwiązania utworzyć, będziesz mógł odczytać za pomocą każdego urządzenia, w którym możesz się zalogować na swoje konto Google - nawet w zegarku z systemem Android Wear.

Google Keep działa jako aplikacja Chrome, to z kolei oznacza, że notatki możesz w nim sporządzać nawet, gdy w systemie nie ma w ogóle otwartego okna przeglądarki.

Wystarczy, że wybierzesz ikonkę Google Keep z menu aplikacji Chrome w systemie Windows (menu to powinno znajdować się na pasku zadań Windows). Notatka dodana z poziomu Google Chrome w systemie Windows jest natychmiast synchronizowana w chmurze z powiązanym kontem Google, co oznacza, że jeżeli tylko mamy Google Keep zainstalowany na smartfonie, notatka będzie widoczna również na nim. Dodatkowo Google Keep umożliwia ustawianie przypomnieć do poszczególnych notatek i wiele więcej - poeksperymentujcie bo to naprawdę wart użytkowania dodatek w dzisiejszych, wymagających czasach.

goo.gl URL Shortener - skróć ten link

W internecie można znaleźć wiele serwisów-usług typu "skracacze linków". Jednym z najpopularniejszych jest goo.gl. Opisywane tu rozszerzenie pozwala łatwo korzystać z tej usługi bez potrzeby otwierania jej strony w odrębnej karcie.

Posługiwanie się tym rozszerzeniem jest banalnie proste. Chcąc skrócić link do aktualnie otwartej strony widocznej na aktywnej karcie przeglądarki wystarczy po prostu kliknąć ikonkę rozszerzenia. Spowoduje to wyświetlenie niewielkiej ramki, w której oprócz wygenerowanego, skróconego adresu do aktualnie otwartej strony widoczne będą jeszcze trzy polecenia. Pierwsze z nich - Copy - kopiuje skróconą postać adresu do schowka, skąd możemy go przekleić do dowolnej aplikacji, innej strony internetowej, na Twittera, Facebooka etc. Wybierając opcję QR Code rozszerzenie wygeneruje - jak łatwo się domyślić - kod QR będący skróconym linkiem do danej strony - rzecz przydatna zwłaszcza dla posiadaczy urządzeń mobilnych, na których nawet wprowadzanie skróconych postaci adresów webowych jest trudniejsze za pomocą klawiatur ekranowych niż po prostu odczytanie kodu QR. Najciekawsza jest jednak ostatnia opcja - Details.

Po jej wybraniu w odrębnej karcie przeglądarki wczytany zostanie raport oglądalności danej strony, odwiedzonej za pośrednictwem wygenerowanego przez nas odsyłacza w postaci skróconej. W ten oto sposób możemy śledzić ilu internautów skorzysta z wygenerowanej przez nas skróconej wersji odsyłacza do wybranej strony.

Pocket - potrzebne treści zawsze pod ręką

Rozszerzenie Pocket pozwala w wygodny sposób korzystać z webowej usługi o tej samej nazwie. Czym jest Pocket? To nic innego jak sieciowy kontener na interesujące nas treści. Jeżeli podczas surfowania natrafimy na interesującą nas treść, film, obrazek, fragment tekstu, cytat - krótko mówiąc - cokolwiek ciekawego, to możemy to umieścić w naszym "pockecie" czyli po prostu "kieszeni". Usługa Pocket wymaga zalogowania, ale dzięki temu że jest usługą webową, dostęp do niej możemy uzyskać z dowolnego komputera podłączonego do internetu, co również oznacza, że wszystkie ciekawostki, które kiedykolwiek w niej umieściliśmy będą dla nas zawsze dostępne - za darmo.

Dodanie całej, aktualnie przeglądanej strony do usługi Pocket jest banalnie proste, wystarczy po prostu kliknąć ikonkę rozszerzenia dodanego do przeglądarki. Wyświetlony zostanie jedynie komunikat potwierdzający dodanie strony do naszego konta Pocket, dodatkowo komunikat zawiera również link pozwalający usunięcie danej strony z Pocket oraz pole tekstowe, w którym możemy zdefiniować słowa kluczowe ułatwiające kategoryzację treści w ramach tego, co zgromadzimy w usłudze Pocket. Jeżeli nie interesuje nas cała witryna, lecz tylko np. pojedyncza ilustracja, fragment tekstu czy wbudowany w oglądaną witrynę klip wideo, wystarczy kliknąć dany element prawym klawiszem myszki, a następnie wybrać z menu kontekstowego polecenie Zapisz w aplikacji Pocket. Proste? Jasne że proste i przydatne.

Social Fixer for Facebook - dla maniaków fejsa

Kolejne rozszerzenie w naszym zestawieniu, choć jest rozszerzeniem oficjalnie dostępnym w sklepie Chrome Web Store, to w istocie zwiększa funkcjonalność nie tyle przeglądarki lecz Facebooka.

Gdy po instalacji tego rozszerzenia zalogujecie się na swoje konto na Facebooku, z pewnością zobaczycie nową ikonkę ulokowaną na górnym pasku interfejsu tej sieci społecznościowej.

Kliknięcie tej ikony rozwija menu (niestety dostępne jedynie w języku angielskim) z poziomu którego możemy sterować opcjami rozszerzenia. Ciekawostką jest funkcja Anonymize Screen, dzięki której wszystkie dane osobowe twoich znajomych, których posty są wyświetlane na twoim profilu są automatycznie przez to rozszerzenie zamieniane na zupęłnie losowe, fikcyjne wartości (sama treść postów pozostaje bez zmian), dzięki czemu możesz bezpiecznie wykonać np. zrzut ekranu swojego profilu bez obaw, że ujawnisz czyjąś wypowiedź bez zgody zainteresowanej osoby.

Sama instalacja Social Fiksera wprowadza kilka subtelnych zmian w interfejsie webowym Facebooka, umożliwiając modyfikacje sposoby wyświetlania określonych elementów - postów, układu strony głównej itp. 

Dodatkowo w ustawieniach Social Fiksera jest tyle opcji, że ich opis zajął by z pewnością pokaźnej grubości książkę - czyż nie wspominaliśmy o tym że jest to rozszerzenie dla maniaków Facebooka? Z całą pewnością zapewni długie godziny zabawy w cyzelowanie ustawień najpopularniejszej sieci społecznościowej.

Tłumacz Google - obowiązkowo!

Usługa Tłumacz Google jest doskonale znana każdemu internaucie, po co zatem rozszerzenie skojarzone z tą usługą? Jak zwykle - po to, aby jeszcze łatwiej korzystać z tłumacza oferowanego przez wyszukiwarkowego potentata.

Korzystanie z tłumacza Google za pomocą opisywanego tu rozszerzenia jest banalnie proste. Po zainstalowaniu rozszerzenia, a następnie odwiedzeniu witryny zawierającej tekst, który chcemy przetłumaczyć wystarczy zaznaczyć np. interesujący nas fragment. Spowoduje to pojawienie się niewielkiej ikonki Tłumacza Google, niejako "przylepionej" do zaznaczonego fragmentu. Aby wywołać tłumaczenie wybranej frazy należy kliknąć tę ikonkę.

Spowoduje to wyświetlenie ramki zawierającej oryginalną treść oraz tłumaczenie. Język źródłowy jest rozpoznawany automatycznie, natomiast język docelowy jest wybierany na podstawie ustawień systemowych przeglądarki - ponieważ w naszym przypadku korzystaliśmy z polskojęzycznej przeglądarki Google Chrome działającej w polskiej wersji systemu Windows, tłumacz słusznie przyjął, że docelowym językiem jest polski. Widoczne w treści ramki symbole głośników umożliwiają odsłuchanie nagrań wymowy obu fragmentów: oryginalnego i przetłumaczonego. Kliknięcie odsyłacza Więcej spowoduje otwarcie klasycznej usługi Tłumacz Google w odrębnej karcie przeglądarki Google Chrome wraz z automatycznym wypełnieniem stosownych pól tekstowych odpowiednią treścią.

Jeżeli chcemy przetłumaczyć wyraz, którego nie ma na aktualnie wybranej stronie, albo wręcz przeciwnie interesuje nas przetłumaczenie całej wyświetlanej treści, to oba te zadania zrealizujemy klikając ikonkę opisywanego rozszerzenia widoczną w interfejsie przeglądarki. Zobaczymy wtedy niewielkie okienko zawierające nie wymagające komentarza polecenie Przetłumacz tę stronę oraz pole tekstowe, za pomocą którego możemy tłumaczyć dowolne wyrazy. Rozszerzenie bardzo przydatne, gdy podczas czytania obcojęzycznego artykułu zapomnimy lub po prostu nie znamy znaczenia jakiegoś wyrazu.

Smooth Scroll - po prostu płynne przewijanie

Kolejne rozszerzenie, to dodatek który niby niewiele zmienia, ale w znaczący sposób wpływa na komfort przeglądania długich witryn internetowych, wymagających wielokrotnego przewijania treści myszą. Jeżeli kiedykolwiek z zazdrością spoglądaliście na posiadaczy komputerów Apple widząc jak płynnie działa u nich przewijanie treści w Finderze czy Safari to już nie macie czego zazdrościć - płynne przewijanie w Google Chrome uzyskacie dzięki temu darmowemu rozszerzeniu.

Po instalacji rozszerzenia w przeglądarce na odrębnej karcie wyświetlane są ustawienia SmoothScroll - samą zmianę wprowadzaną przez to rozszerzenie da się odczuć niemal natychmiast - wystarczy choćby spróbować przewinąć stronę z ustawieniami. Z pewnością zobaczycie różnicę. Za pomocą opcji i parametrów dostępnych na stronie z ustawieniami rozszerzenia możemy wpływać na szybkość przewijania skok, czas animacji, wielkość przewijania w wyniku użycia klawiszy kursora itp. Wystarczy poeksperymentować by uzyskać satysfakcjonującą wartość i naprawdę płynne przewijanie. Od razu surfować jakby wygodniej...

Na koniec chcemy was jeszcze zachęcić do sprawdzenia rozszerzeń przedstawionych przez nas w zeszłorocznym zestawieniu najlepszych rozszerzeń i dodatków do Google Chrome, z pewnością będzie to doskonałe uzupełnienie sugerowanego wyżej zestawu. Miłego surfowania!

Brak komentarzy do tej publikacji. Dodaj pierwszy komentarz.