partner serwisu

Najciekawsze i najlepsze aplikacje na Androida w 2015 roku

Najciekawsze i najlepsze aplikacje na Androida w 2015 roku
Autor:
Krzysztof Pojawa
Data publikacji:
5 stycznia 2016, 13:43
Średnia ocena:
Twoja ocena:
Tagi:
2015, android, aplikacje, appsy, najciekawsze aplikacje, najlepsze aplikacje na androida, najlepsze gry, nowe aplikacje, nowe gry, oprogramowanie, programy mobilne, top 12

Miniony rok był pod względem jakości androidowych aplikacji bardzo nierówny. Zdarzały się miesiące, w których przygotowując zestawienie najciekawszych aplikacji na Androida dotykała na plaga urodzaju, ale też kilkukrotnie musieliśmy się mocno napracować, żeby wybrać dla Was choćby kilka interesujących tytułów. Na szczęście tych lepszych miesięcy było więcej, a dobrych i ciekawych androidowych aplikacji zebrało się w 2015 roku całkiem sporo. Spośród nich wybraliśmy dla Was szczęśliwą dwunastkę. Przed Wami naszym zdaniem najciekawsze i najlepsze aplikacje na Androida w 2015 roku.

Google Now - w końcu mówi po polsku

Google Now

Asystent głosowy, który rozumie język polski i umie w nim mówić - to brzmi prawie jak rok linuxa. Wszyscy o nim słyszeli, wielu na niego czeka, ale wciąż z różnych powodów jest w ostatniej chwili przekładany. Cortana po polsku - podobno ma być w tym roku. Polskojęzyczna Siri też się podobno szykuje. Google Now znająca polski... zaraz zaraz, Google Now już rozumie nasz język! I trzeba przyznać, że radzi sobie z nim całkiem nieźle. Rozpoznawanie mowy wygląda naprawdę nieźle - frazy takie, jak "stół z powyłamywanymi nogami" czy "chrząszcz brzmi w trzcinie w Szczebrzeszynie" nie sprawiają androidowemu asystentowi problemów. Wyłożył się on dopiero na ćwiczeniu głosu, z którego często korzystają radiowcy, a w którym jest mowa ogżegżółkach i piegżach, dżdżownicach i miąższu rzeżuchy. Rozpoznawanie wypowiadanych zdań to jedno, czym innym jednak samodzielne mówienie po polsku. A i tu Google Now nie ma większych problemów. Zdania są składane poprawnie, akcenty rozłożone dobrze. Jedynie czasem kuleje gramatyka. Dowiedzieliśmy się chociażby, że pięć razy cztery to dwudziesty, oraz że pierwiastek dwadzieścia pięć to piąte. Liczebników asystent Google musi się jeszcze nauczyć. 
Również funkcjonalnie nie jest jeszcze najlepiej. Dowiemy się co prawda, jaka jest pogoda w wybranym mieście, poznamy wynik działań matematycznych o niezbyt wysokim stopniu skomplikowania, uzyskamy też odpowiedź na pytanie o datę urodzenia Bruce'a Dickinsona. Na razie jednak Google Now po polsku nie pomoże nam w wyznaczeniu trasy ani nie zapisze notatki. 

Cena: bezpłatne

Microsoft Outlook dla Androida - naprawdę dobra poczta

Outlook dla Androida

Prób przeciągnięcia przez Microsoft użytkowników urządzeń mobilnych z systemem od Google na ciemną stronę mocy ciąg dalszy. I znów jest to całkiem udana próba. Słynny klient poczty elektronicznej doczekał się swojego zielonego wydania i trzeba przyznać, że po raz kolejny posiadacze smartfonów czy tabletów z Androidem mogą korzystać z lepszych rozwiązań, niż właściciele sprzętu z domyślnym dla Microsoftu systemem Windows Phone.
Outlook na Androida - mimo, że znajduje się w dość wczesnej fazie testowej - świetnie wygląda, świetnie działa (choć jego funkcjonalność jest na razie cokolwiek ograniczona), a do tego potrafi czasem nieźle rozbawić polskimi tłumaczeniami komunikatów. 
W naszej redakcji te osoby, które miały do czynienia z nowym klientem poczty od Microsoftu, już przy nim pozostały. On naprawdę robi bardzo dobre wrażenie. Żeby jeszcze można było dodawać wiele załączników jednocześnie, a nie pojedynczo plik po pliku.

IC Mobile Navigator - pociąg w kieszeni

IC Mobile Navigator

Kolejna aplikacja w naszym zestawieniu to propozycja dla wszystkich, którzy przynajmniej raz na jakiś czas korzystają z usług spółki PKP Intercity. Jeśli wybieracie się w podróż koleją, dzięki niej znajdziecie optymalne połączenie, a także kupicie bilet na wybrany przejazd. W trakcie podróży natomiast możecie na bieżąco sprawdzać punktualność pociągu - ewentualne opóźnienia prezentowane są w czasie rzeczywistym przy wykorzystaniu danych z nadajników GPS umieszczonych w lokomotywach. 
IC Mobile Navigator to bardzo prosta, ale bardzo dobrze wykonana i przydatna aplikacja. Jeżeli więc chociaż co jakiś czas podróżujecie pociągami, zdecydowanie polecamy Wam jej instalację.

Cena: bezpłatne

Nieznany Numer - i już wiesz, kto dzwonił

 Nieznany Numer

O tym, jak za pomocą aplikacji Nieznany Numer sprawdzić, kto dzwonił, pisaliśmy już dość dawno temu. Jest to aplikacja kliencka usługi społecznościowej o tej samej nazwie, w której użytkownicy dzielą się informacjami o dzwoniących do nich nieznanych numerach telefonicznych. Dzięki temu zanim odbierzecie telefon lub oddzwonicie pod nieznany numer, możecie sprawdzić, czy to nie na przykład kolejny usiłujący sprzedać Wam swoje produkty telefoniczny akwizytor albo przedstawiciel banku czy telefonii komórkowej.
Aplikacja jest darmowa, możliwe jest jednak zainstalowanie także wersji PRO, która po pierwsze wyłączy wyświetlanie reklam, a po drugie będzie wyświetlać informacje o numerze, który aktualnie do Was dzwoni.

Cena: bezpłatne, wersja PRO - 6,99 zł

Adblock Browser for Android – przeglądarka (prawie) bez reklam

 Adblock Browser for Android

O przeglądarce Adblock Browser pisaliśmy w minionym roku niejeden raz i zapewne też jeszcze niejednokrotnie będzie ona gościć na łamach Softonetu. Nic dziwnego więc, że znalazła ona swoje miejsce w zestawieniu najciekawszych i najlepszych aplikacji dla Androida w 2015 roku.

Adblock Browser, pomijając fakt, iż jest po prostu całkiem sympatyczną przeglądarką, zdecydowanie ułatwia surfowanie po internecie wszystkim tym, dla których wszechobecne reklamy są nie do zniesienia. Jednym z najważniejszych elementów aplikacji jest bowiem Adblock Plus – jeden z najpopularniejszych mechanizmów odpowiadających za blokowanie reklam wyświetlanych na stronach internetowych. Dzięki niemu nie dość, że witryny będą znacznie bardziej czytelne i „niezaśmiecone”, to dodatkowo krótszy będzie czas ich ładowania, a zużycie transferu danych może wyraźnie spaść. Tak przynajmniej twierdzą producenci przeglądarki, a jak jest w rzeczywistości? Problemy wieku dziecięcego już minęły, teraz to naprawdę interesująca przeglądarka.

Cena: bezpłatne 

Periscope – strumieniowanie wideo na Twitterze 

Periscope dla Androida

O wydanej przez Twittera aplikacji do strumieniowania wideo bezpośrednio ze smartfona też pisaliśmy już wielokrotnie. Początkowo wtedy, kiedy dostępna była jedynie na smartfony z systemem iOS od Apple, następnym razem mieliśmy okazję wspominać o niej przedstawiając jej nieoficjalną androidową wersję, czyli Meerkata. Ostatnim razem Periscope pojawiło się na naszych łamach, kiedy Twitter oficjalnie udostępnił tę aplikację dla urządzeń mobilnych z Androidem. Jeśli czytacie nas częściej, zapewne wiecie więc o Periscope już wszystko, a możliwe, że sami również z tej aplikacji często korzystacie. Nie zmienia to jednak faktu, że jest to jedna z najciekawszych mobilnych propozycji maja i nasze zestawienie byłoby niekompletne, gdyby dla Persicope nie znalazło się w nim miejsce. 
Na pewno wiecie już, czym jest Periscope, ale dla tych, którzy tego jeszcze nie wiedzą, wyjaśniamy – jest to aplikacja mobilna i połączona z nią usługa pozwalająca na transmitowanie na żywo materiałów wideo rejestrowanych naszym smartfonem. Oczywiście poza strumieniowaniem wideo mamy też możliwość oglądania tego, co postanowili pokazać światu inni użytkownicy Periscope i możemy to zrobić bądź za pośrednictwem aplikacji mobilnej, bądź za pomocą przeglądarki internetowej naszego komputera, jednak nie na stronie internetowej periscope.tv (na niej dostępne są tylko podstawowe informacje o usłudze), a na Twitterze, w profilu użytkownika prowadzącego transmisję.

Aplikacja jest bardzo prosta w obsłudze, do skorzystania z niej nie potrzeba żadnej szczególnej wiedzy technicznej. Wystarczy włączyć kamerę, nacisnąć przycisk rozpoczynający transmisję… i gotowe!

Cena: bezpłatne 

Word, Excel, PowerPoint - Excel dla Androida wreszcie gotowy

Office dla Androida

Office na Androida - na to czekaliśmy długie miesiące, aż w końcu się doczekaliśmy. Do udostępnionych już wcześniej aplikacji w czerwcu dołączyły Word, Excel i PowerPoint. I trzeba przyznać, że aplikacje te zostały przygotowane przez Microsoft naprawdę bardzo dobrze. Na Androidzie można już nie tylko przeglądać i wprowadzać drobne zmiany do dokumentów tekstowych, arkuszy kalkulacyjnych i prezentacji multimedialnych, ale tworzyć je od zera i edytować w zakresie zbliżonym do tego, który znamy z dużych, pecetowych wersji Office. Dodatkowo wprowadzono także obsługę popularnych dysków chmurowych. Poza domyślną dla Office usługą OneDrive, androidowa wersja pakietu biurowego  obsługuje także chmury Box i Google Drive. Udostępniając tak dobrze przygotowane wersje Worda, Excela i PowerPointa Microsoft wyjał asa z rękawa. I jak na razie nie wydaje się, żeby ktokolwiek mógł w najbliższym czasie zagrać jokerem.

Cena: bezpłatne

Pierwsza Pomoc - aplikacja ratująca życie

Pierwsza Pomoc

Pierwsza Pomoc to jedna z tych aplikacji, które w swoim smartfonie powinien mieć każdy, choć najlepiej byłoby, żeby nigdy nie znalazł się w sytuacji, kiedy musi jej użyć. Jest to bardzo dobrze przygotowany zarówno od strony użyteczności, warstwy wizualnej oraz merytorycznej poradnik przeprowadzania resuscytacji krok po kroku. Dzięki niemu nawet osoby nie mające doświadczenia ani wiedzy na temat udzielania pierwszej pomocy będą w stanie przeprowadzić resuscytację w oczekiwaniu na przyjazd karetki pogotowia. Pomogą w tym instrukcje (pisemne i obrazkowe) wyświetlane na ekranie oraz - przede wszystkim - odczytywane przez lektora, co umożliwia udzielanie pomocy bez patrzenia na wyświetlacz telefonu. Tę aplikację (powtórzymy) powinien zainstalować każdy z Was. Być może dzięki niej będziecie mogli uratować komuś życie.

Onet VoD - filmy i seriale wprost na Twój telewizor

Onet VoD

Android to Android - niezależnie, czy mówimy o jego wersji smartfonowo-tabletowej, czy też przeznaczonej na urządzenia z większymi, znacznie większymi ekranami. Tak, mamy na myśli telewizory. 
Onet VoD w wersji przeznaczonej na właśnie te urządzenia zapewnia dostęp do ponad 8000 filmów i seriali, w części dostępnych za darmo, choć za większość z nich przyjdzie nam jednak zapłacić, bądź to pojedynczo za każdy obejrzany materiał, bądź też w formie comiesięcznego abonamentu kosztującego niecałe 20 złotych.
Dlaczego ta aplikacja znalazła się w naszym zestawieniu najciekawszych androidowych aplikacji września? Odpowiedź jest prosta - jest to właśnie ta aplikacja, dzięki której telewizor może być w końcu wykorzystywany zgodnie z przeznaczeniem przez tych użytkowników, którzy nie przepadają za klasyczną telewizją naziemną czy kablową, a jednocześnie nie chcą koniecznie podłączać do odbiornika dodatkowych urządzeń, jak np. komputer, kiedy przyjdzie im ochota na obejrzenie filmu czy odcikna ulubionego serialu.

Cena: bezpłatne, większość treści w Onet VoD dostępnych jest za opłatą

Hook me up - kulka w kulkę

Hook me up

Hook me up to przedstawiciel naszego ulubionego gatunku gier. Choć może gatunku to zbyt wąskie słowo, raczej chodzi o styl - gier prostych, jeśli chodzi o zasady, a dużo trudniejszych, kiedy mowa o rozgrywce. Tutaj idea jest prosta tak, że ciężko wyobrazić sobie prostszą. Na środku ekranu mamy umieszczone obracające się koło, z którego wyrastają gałązki z mniejszymi kulkami. A naszym zadaniem jest umieszczanie między nimi dodatkowych kulek, które do głównego koła przyczepiają się swoimi gałązkami, zabierając tym samym coraz więcej miejsca na kolejne kulki.
Na czym polega trudność? Po pierwsze, z każdym etapem rośnie prędkość obrotu głównego koła, po drugie zmienia się liczba gałązek, a po trzecie, zmienia się też (zazwyczaj w górę) liczba kulek, które musimy wstrzelić. A miejsca nie ma za dużo i trzeba się wykazać nie lada wyczuciem.
Brzmi dość prosto - i tak brzmieć powinno. Ale zainstalujcie Hook me up na smartfonie i spróbujcie zagrać. Pierwsze kilka etapów przejdziecie bez większego problemu. Prawdziwe schody zaczną się później.

Cena: bezpłatne

Mój T-Mobile - taka sama, ale działa

Mój T-Mobile

Jeżeli duży operator wypuszcza zupełnie nową wersję swojej aplikacji abonenckiej, jeżeli zaprasza nas do jej przedpremierowego przetestowania i chce się nią dość szeroko chwalić, to wiedz, że coś się dzieje. A jeśli w dodatku ta aplikacja wygląda tak samo, jak jej poprzednie wydanie i - teoretycznie - funkcjonalnie również praktycznie się nie różni, to tym bardziej wiedz, że coś się dzieje? A jeżeli robi to T-Mobile, który za swoją aplikację do niedawna nie był chwalony (a wręcz przeciwnie), to już zupełnie wiedz... nie będziemy powtarzać po raz kolejny. 

Nowy Mój T-Mobile to w stosunku do poprzedniej wersji oprogramowania do zarządzania własnym kontem abonenckim jedna, za to zasadnicza zmiana. Ta aplikacja w końcu działa! Nie wiesza się! Nie wyłącza się sama w najmniej oczekiwanych momentach! Mało? Jeśli korzystając ze starszego wydania aplikacji T-Mobile próbowaliście np. dokupić sobie pakiet internetowy albo włączyć roaming, to wiecie, że ta zmiana to nie jest mało. To jest bardzo dużo. Działa. Naprawdę działa. W końcu.

Do tego jest świetnie zaprojektowana, bardzo czytelna, wygodna w użytkowaniu. To jednak nie jest nowość. Ale dopiero w połączeniu ze sprawnym funkcjonowaniem te zalety zaczynają mieć spore znaczenie. Nowy Mój T-Mobile stał się wreszcie świetną aplikacją abonencką. Taką, jakiej życzymy wszystkim klientom innych sieci komórkowych (piszący te słowa składa te życzenia również samemu sobie, bo korzysta z usług innego operatora, którego aplikacja, choć całkiem niezła, to pod wieloma względami pozostaje daleko w tyle za oprogramowaniem, z którego mogą już korzystać abonenci T-Mobile).

Cena: bezpłatne

TomTom Fotoradary - ratunek przed mandatem

TomTom Fotoradary

Jak dobre są mapy i nawigacje firmy TomTom, nie musimy raczej nikogo przekonywać. Nawet jeśli używacie rozwiązań innych producentów, to ciężko jest powiedzieć - TomTom, robisz to źle. Kolejną propozycją firmy jest aplikacja Fotoradary, która, jak się zapewne domyślacie, informuje podczas jazdy o... tak! O fotoradarach. 

Z aplikacji poznacie lokalizacje fotoradarów stacjonarnych, które znajdą się na Waszej drodze, uzyskacie też ostrzeżenia przed fotoradarami mobilnymi, choć te ostatnie ze zrozumiałych względów nie będą w 100% dokładne, gdyż prezentowane są na podstawie zgłoszeń dokonanych przez innych użytkowników aplikacji. 

Najnowsze oprogramowanie TomTom jest bardzo proste, ale swoją rolę spełnia bez zastrzeżeń. Co więcej - jest całkowicie darmowe, a do tego wygodne w obsłudze. Jeśli więc jeździcie samochodami i zdarza się Wam w chwili nieuwagi przekroczyć dopuszczalną prędkość, to warto, żebyście ją zainstalowali. 

Cena: bezpłatne

2016.07.14, 16:34
Bardzo fajne aplikacje, jak ktoś ma zamiar jak wydać przyda mu się informacja o często zapominianej rzecze czyli - regulamin aplikacji mobilnej
Ze względu na obowiązującą ciszę wyborczą funkcja komentowania została wyłączona do dn. 2019-05-26 godz. 21:00.