partner serwisu

Najciekawsze aplikacje na mobilny Windows - 2015

Najciekawsze aplikacje na mobilny Windows - 2015
Autor:
Agnieszka Serafinowicz
Data publikacji:
30 grudnia 2015, 23:59
Średnia ocena:
Twoja ocena:
Tagi:
aplikacje, aplikacje mobilne, microsoft, najlepsze aplikacje, smartfon, windows 10 mobile, windows phone, zestawienie

Nasze ostatnie zestawienie aplikacji na mobilną platformę Windows w 2015 roku to swoiste podsumowanie programistycznych osiągnięć twórców, którzy zdecydowali się opracować programy na platformę Microsoftu. Zestaw jest możliwie uniwersalny i pozbawiony gier. Skupiliśmy się przede wszystkim na aplikacjach użytkowych, przydatnych praktycznie każdemu posiadaczowi smartfonu z systemem Microsoftu. Jesteśmy pewni, że funkcjonalność proponowanych programów z pewnością zrekompensuje wam brak gier w naszych propozycjach - gry służą rozrywce i zabiciu czasu - nie chcemy zabijać czasu, chcemy byście byli efektywni i proponowane przez nas aplikacje mają w tym pomóc. Czy faktycznie tak się stanie? Mamy nadzieję, że tak. Przynajmniej wypróbujcie, a na pewno nie będziecie żałować.

Dziennik domowy - podział obowiązków to podstawa 

Dziennik domowy

Zarządzanie zadaniami to nie tylko umiejętność przydatna w korporacyjnej dżungli, ale również w domu, zwłaszcza w sytuacjach gdy dom duży, a rodzina liczna. Scenariusz, gdy wszystko jest na głowie Pani domu, a Pan domu jedynie obsługuje pilota do telewizora nie sprawdza się w dłuższej perspektywie, również dzieci powinny pamiętać, że wspólne życie to również wspólne obowiązki, a nie tylko zbieranie pożytków z pracy rodziców. W każdym razie aplikacja Dziennik domowy pozwala nie tylko dokonać optymalnego podziału domowych obowiązków pomiędzy domowników, ale też może stanowić kreatywną zabawę z dziećmi - program nie tylko pozwala zarządzać zadaniami, ale umożliwia również zbudowanie systemu nagród za realizację poszczególnych zadań, a nad całością łatwo zapanować dzięki statystykom. Kto ma iść na zakupy, kto ma pozmywać, kto odkurzyć lub skosić trawnik? Program pozwoli łatwo przydzielać zadania poszczególnym członkom naszego gospodarstwa domowego, weryfikować ich wykonanie, prowadzić statystyki (warto wiedzieć, kto w naszym gospodarstwie wykonuje swoje zadania sumiennie, a kto próbuje cokolwiek bumelować). Jeśli więc macie kłopot z automotywacją i motywacją innych przy wykonywaniu niezbędnych domowych czynności warto skorzystać z tej aplikacji.

Cena: bezpłatne

Opisy leków - aptekarz w smartfonie

Gdy kupujemy lek w aptece, zawsze możemy liczyć na fachową pomoc i konsultacje z farmaceutą, tak zalecane w każdej reklamie dowolnego leku. W domu jest jednak inaczej, często otwierając domową apteczkę widzimy stare lekarstwa, do których ulotki już zaginęły, choć zgodnie z datą wytłoczoną na blistrze dany lek jest jeszcze ważny. Od czego jest dany lek? Już nie musisz uruchamiać komputera by to sprawdzić, wystarczy sięgnąć do kieszeni, wyciągnąć smartfon z systemem Microsoftu i uruchomić aplikację Opisy leków. Program ten to podręczna baza danych o aktualnie dostępnych na polskim rynku medykamentach i to tych zarówno wydawanych wyłącznie na receptę, jak i różnego typu leków, czy produktów lekopodobnych, bądź nie będących lekami, a jedynie na leki wyglądającymi. Bezpośrednio po uruchomieniu aplikacji należy wskazać, czy jesteś lekarzem czy pacjentem, co ma wpływ na sposób prezentacji danych. Po pierwszym uruchomieniu program sprawdza czy nie jest dostępna nowsza wersja bazy danych i w razie pozytywnej weryfikacji proponuje przeprowadzenie aktualizacji.

Program absolutnie nie jest narzędziem marketingowym - nie promuje żadnego medykamentu, a jedynie dostarcza suchych informacji o sposobach dawkowania czy składnikach aktywnych. Dostępne są również szczegółowe opisy poszczególnych leków, ale aby je odczytać telefon musi być połączony z Siecią. Przydatna jest możliwość wyszukiwania leków według składników aktywnych, dzięki czemu możemy znaleźć tańsze odpowiedniki potrzebnego w danej chwili leku o identycznym składzie. Pamiętajmy jednak, żeby zawsze jednak decyzję o zakupie takiego a nie innego środka podejmować po konsultacji z ekspertem: lekarzem lub farmaceutą.

Cena: bezpłatny

Tropiciel okazji - nie tylko dla fanów shoppingu

Przedświąteczny szał zakupów już się skończył, ale najczęściej oznacza to początek karnawałowego szału promocji i wyprzedaży. Zamiast spacerować po galeriach handlowych z naręczem gazetek i ulotek promocyjnych, wystarczy gustowny smartfon z zainstalowaną aplikacją Tropiciel okazji

Główny ekran aplikacji to menu umożliwiające przeglądanie aktualnych ofert handlowych poprzez wydane przez różne sieci handlowe gazetki promocyjne. Do wyboru mamy sieci i centra handlowe, a także poszczególne kategorie tematyczne (np. Apteki i drogerie, czy Dom i ogródElektronika itd.). Aplikacja wykorzystuje moduł GPS w smartfonie i wyświetla informacje o promocjach w centrach handlowych zlokalizowanych w tym samym mieście, w którym zlokalizowany został smartfon. Opróćz tego użytkownik może ręcznie zdefiniować lokalizację (co ma sens, gdy np. dopiero zamierzamy udać się na większe zakupy do innego miasta). Ponadto w ustawieniach aplikacji można zdefiniować promień (w kilometrach) obszaru, w którym program będzie poszukiwał aktualnych ofert promocyjnych.

Dużą zaletą programu jest też to, że interesujące użytkownika gazetki można pobrać do pamięci smartfonu, dzięki czemu nie ma w ogóle potrzeby korzystania z transmisji danych przez sieci komórkowe, wszystkie interesujące nas informacje można pobrać na smartfon korzystając z domowej sieci WiFi, przed wyjściem z domu na zakupy.

Cena: bezpłatny

Alcomat - i wiesz kiedy wytrzeźwiejesz

Największą wadą aplikacji Alcomat jest to, że nie jest ona alkomatem. Dopóki producenci smartfonów nie będą wyposażać urządzeń w programowalne sensory chemiczne, takiej funkcji nie będzie miał żaden telefon. Niemniej na podstawie podawanych przez użytkownika informacji możliwe jest zgrubne oszacowanie tempa przemiany materii i całkowitego usunięcia alkoholu przez organizm. I to właśnie robi opisywana tu aplikacja.

Alcomat szacuje ponadto spodziewaną ilość promili na podstawie podanej przez użytkownika ilości i rodzaju  wypitych trunków wyskokowych. W zasadzie nie tyle rodzaju ile mocy podanej jako procent czystego alkoholu w spożywanym napitku. Naturalnie, aby rezultaty obliczeń nie były kompletnie przypadkowe i przynajmniej w jakimś stopniu odzwierciedlały stan zbliżony do rzeczywistego, użytkownik musi podać swoją rzeczywistą wagę, a także wybrać płeć oraz zaznaczyć, czy podczas konsumpcji alkoholu spożywane były również inne rzeczy. Po podanu godziny zakończenia (czasu spożycia ostatniego napoju alkoholowego) program wyświetli wynik.

Trzeba pamiętać, że wskazania programu w żadnym razie nie są dokładne. Metabolizm etanolu to skomplikowany proces chemiczny i nie sposób uzyskać precyzyjnych jego wyników operując jedynie takimi danymi, jakich wymaga opisywana aplikacja.Oczywiście do wyników podawanych przez program należy podchodzić z odpowiednią rezerwą, zresztą sami twórcy umieścili na ekranie, obok wyniku przewidującego termin całkowitego wytrzeźwienia informację, że wszelkie oszacowania są przybliżone, a program nie jest w stanie (co logiczne, zważywszy na to jakimi danymi operuje) obliczyć faktycznego stężenia alkoholu we krwi użytkownika, dlatego uwaga, szczególnie do prowadzących pojazdami, aby nie stosowali się ściśle do wskazań aplikacji i zawsze, dla pewności odczekali dłużej niż by to wynikało z sugestii programu.

Cena: bezpłatne

Perfect Flashlight - latarka i... komunikator alfabetem Morse'a w jednym

Wirtualnych "latarek", czyli aplikacji sterujących włączaniem i wyłączaniem diody LED wbudowanej w smartfon, jest w sklepie Windows mnóstwo. Mimo to wśród tych aplikacji trafiają się i takie, które w danej kategorii potrafią się wyróżnić niestandardową lub w innych sposób użyteczną funkcją. Do takich właśnie programów należy Perfect Flashlight. Jest to latarka, która umożliwia nadawanie informacji za pomocą alfabetu Morse'a. Twórca tej aplikacji poszedł krok dalej - program ten potrafi również interpretować nadawane alfabetem Morse'a sygnały świetlne, jednak ta funkcja dostępna jest już odpłatnie, aby ją odblokować, należy zakupić wersję premium opisywanego programu.

Posługiwanie się aplikacją jest banalnie proste. Standardowo, po uruchomieniu program automatycznie włącza lampę LED towarzyszącą wbudowanej w smartfon kamerze (w ustawieniach aplikacji można to wyłączyć i uruchamiać "latarkę" dopiero dotknięciem odpowiedniego przełącznika na ekranie), a na ekranie widzimy wirtualną latarkę z dużym włącznikiem/wyłącznikiem oświetlenia. W górnej części ekranu, w miejscu, w którym naszkicowano przednią część latarki, na obrotowej (przesuwanej gestem przeciągnięcia palcem) skali umieszczono liczby sterujące częstotliwością migotania oraz inne opcje sterujące pracą źródła światła. Wśród tych innych opcji znajduje się pozycja SOS. Ustawienie jej na wirtualnej latarce spowoduje, że lampa błyskowa w smartfonie zacznie nadawanie świetlnego sygnału wezwania pomocy alfabetem Morse'a - czyli właśnie SOS. Zaznaczenie Off wyłącza całkowicie latarkę migotanie.  

Równie prosto działa funkcja nadawania sygnałów świetlnych alfabetem Morse'a. Z menu programu wybieramy Morse, a następnie w polu tekstowym wpisujemy treść, która ma być przekazana za pomocą sygnałów świetlnych i wskazujemy na ekranie polecenie Start. Aplikacja rozpocznie zapętloną emisję wpisanego komunikatu.

To nie wszystko, program umożliwia również tłumaczenie sygnałów świetlnych nadawanych przez kogoś innego. Przypominamy, że jest to jednak funkcja premium, kosztująca polskiego użytkownika kwotę 4,50 zł brutto. Cała aplikacja to fajny pomysł na to, jak wyróżnić aplikację "latarka" na tle wielu innych programów tego typu. 

Cena: bezpłatny, dostępna wersja premium (4,50 zł).

Yanosik - społecznościowy antyradar z nawigacją

Yanosik to jedna z najpopularniejszych aplikacji mobilnych wśród kierowców. Swoją sławę program zdobył dzięki mechanizmowi aktualizacji danych o bieżącej sytuacji na drogach przypominającym w działaniu wymianę informacji w sieciach społecznościowych, czy może raczej wymianę informacji przez użytkowników CB Radio.

Każdy użytkownik aplikacji Yanosik, bez względu na platformę sprzętową, na której korzysta z programu staje się współtwórcą bazy wiedzy programu. Oczywiście wymaga to zalogowania się do sieci Yanosika bezpośrednio po uruchomieniu aplikacji, a także dostępności łącza internetowego na trasie. Można korzystać z Yanosika bez logowania, ale priorytetowo traktowane są zgłoszenia o sytuacji na drodze przekazywane przez zalogowanych użytkowników sytemu.

Yanosik to również nawigacja samochodowa, może nie w takiej postaci jak komercyjne rozwiązania z tej kategorii, ale program umożliwia wytyczanie i optymalizację tras, informuje o zagrożeniach, nieoznakowanych patrolach policji, fotoradarach, kontrolach inspekcji, robotach drogowych, wypadkach itp. Yanosik bazuje na otwartych mapach (system OpenStreetMap). W każej chwili można sprawdzić jakość tego systemu odwiedzając serwis Openstreetmap.org. Nawigacja + dodatkowe informacje na bieżąco przesyłane przez pozostałych uczestników = recepta na popularny program dla kierowców.

Cena: bezpłatny

Clever Toolbox - zestaw przydatnych narzędzi

Powyżej wspomniana latarka z alfabetem Morse'a może być doskonale uzupełniona opisywanym tu programem. Clever Toolbox dodaje do naszego smartfonu: konwertery jednostek, kompasy, linijki, poziomice, stopery...

Sam program pełni rolę swego rodzaju "pulpitu", a poszczególne narzędzia w nim dostępne są prezentowane w postaci odrębnych ikonek. Wbudowana poziomica działa w oparciu o zainstalowany w smartfonie czujnik położenia. Co prawda jej wskazania nie są tak dokładne jak rzeczywistej poziomicy, ale powinny wystarczyć do tego, by udało się np. powiesić na ścianie nieprzekrzywiony obrazek.

Najbardziej rozbudowanym modułem aplikacji Clever Toolbox jest konwerter jednostek. Poszczególne jednostki zostały pogrupowane na odrębne kategorie (np. długość, moc, prędkość, ciśnienie, temperatura itp.), po wybraniu kategorii pozostaje tylko wybrać rodzaj jednostek i kierunek konwersji a na koniec podać wartość, która ma być skonwertowana z zadanymi parametrami.

Cena: bezpłatne

Regionalny System Ostrzegania - smartfon: urządzenie alarmowe

Aplikacja o dość przydługiej nazwie (dalej będziemy ją nazywać RSO) to twór opracowany z inicjatywy Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji współpracującego z Telewizją Polską S.A. Zadaniem tego programu jest przede wszystkim informowanie. W przeciwieństwie jednak do porannej gazety, radiowej audycji, dziennika telewizyjnego czy portalu informacyjnego, RSO skupia się głównie na ostrzegawczym aspekcie informacji. Zgodnie z oficjalną dokumentacją aplikacja ma automatycznie informować posiadacza smartfonu o występujących w jego regionie sytuacjach kryzysowych. Pod pojęciem sytuacje kryzysowe należy rozumieć wszelkie sytuacje nadzwyczajne obejmujące zdarzenia drogowe, informacje hydrologiczne, meteorologiczne, a także ogólne informacje o istotnych wydarzeniach związanych z szeroko pojętym bezpieczeństwem.

Oprócz powiadomień użytkownik może sam sprawdzać udostępniane przez program informacje. Powiadomienia będą dostarczane dla regionu, który wskażemu (województwo), ale z poziomu samej aplikacji można sprawdzić również sytuację w pozostałych regionach Polski, co jest szczególnie przydatne, gdy akurat zamierzamy wybrać się w dłuższą podróż. Oprócz komunikatów tekstowych aplikacja ma wbudowaną mapę z naniesionymi symbolami określającymi stan wód w danym regionie. Wskazanie konkretnego symbolu na mapie wyświetli dodatkowo ramkę ze szczegółowymi informacjami dotyczącymi wybranego miejsca. Oprócz aktualnego poziomu danej rzeki podawane są również poziomy ostrzegawcze i alarmowe. 

Z menu głównego aplikacji można ponadto wybrać kategorię Dla kierowców, dzięki czemu program będzie wtedy wyświetlać jedynie informacje o sytuacjach na drodze, aktualnie wykonywanych remontach i innych utrudnieniach w wybranym przez użytkownika regionie.

Przydatnym dodatkiem wbudowanym w aplikację jest dział Poradniki zawierający wskazówki dotyczące tego jak się zachować np. w czasie nawałnicy, powodzi, upałów, pożaru, czy katastrofy budowlanej, jak chronić siebie, bliskich i dobytek, jak zminimalizować straty, a także - co niezwykle ważne w kryzysowych sytuacjach - w jaki sposób prawidłowo zaalarmować odpowiednie służby, dzięki czemu pomoc może przybyć szybciej.

Cena: bezpłatny

#1 Toolkit - wirtualny przybornik

 

W naszym zestawieniu jest już co prawda jeden przybornik, ale zdecydowaliśmy się zaproponować jeszcze jeden program z tej kategorii - głównie dlatego, że #1 Toolbox jest chyba najbardziej rozbudowanym multitoolem na platformę Windows Phone/Windows 10 Mobile. Aplikacja pozwala zamienić smartfon w: linijkę, kompas, wysokościomierz, latarkę, lusterko, lupę, konwerter jednostek, przelicznik kursów walut, miernik hałasu, rejestrator dźwięku, stoper, minutnik, zegar z różnymi strefami czasowymi, prędkościomierz...

Jeżeli powyższy zestaw wam nie wystarczy (a nie wyczerpuje on możliwości programu) to znaczy że nic was nie przekona. Nie zmienia to jednak faktu, że #1 Toolkit z powodzeniem mógłby startować w konkursie na najbardziej uniwersalną aplikację na mobilną platformę Windows.

Wadą jest brak polskojęzycznego interfejsu, ale nie jest to zbyt wielki problem - linijka czy stoper działają tak samo "po angielsku" (aplikacja używa jednostek metrycznych). Po uruchomieniu tego wirtualnego przybornika na ekranie widzimy szesnaście kafelków, z których każdy odpowiada za odrębną funkcję, czy zestaw podobnych funkcji. Oznaczenie przycisków nie pozostawia wątpliwości, którym przyciskiem włączysz kompas, a którym np. latarkę. 

Cena: bezpłatny, dostępna opcja płatna (usunięcie reklam)

VoiceTranslator - kieszonkowy tłumacz

Na koniec zostawiliśmy program, który pokazuje potencjał przenośnych urządzeń takich jak właśnie smartfony. VoiceTranslator to przenośny system tłumaczący. Program nie tylko potrafi tłumaczyć tekst z jednego języka na drugi, ale również ma wbudowaną funkcję rozpoznawania mowy oraz mechanizmy TTS (text-to-speech), czyli generowania wypowiedzi przez smartfon. Posługiwanie się tym programem jest bardzo proste. Wystarczy powiedzieć frazę, którą chcemy usłyszeć w wybranym obcym języku, a po chwili program ją przetłumaczy, a także (w przypadku niektórych języków) również wypowie. Aplikacja wymaga połączenia z internetem. W przypadku braku łączności z Siecią nie będzie działać, co wynika z tego, że "silnik" mechanizmu tłumaczącego działa w chmurze. 

Interfejs nie jest wizualnie ciekawy, ale najważniejsze elementy są widoczne i łatwo z nich korzystać. Mamy pole tekstowe do wprowadzania frazy wejściowej (tutaj pojawi się również tekst dyktowany przez użytkownika), poniżej znajduje się pole Translation, w którym zobaczymy wynik tłumaczenia. Do tego rozwijalne listy wyboru języka wejściowego i wyjściowego oraz widoczny w dolnej części przycisk uruchamiający nasłuch głosu użytkownika.

Aplikacja obsługuje kilkadziesiąt języków (sic!). Ich lista została tak przygotowana, że dzięki prezentowanym obok danego języka symbolom widać, czy dla danego języka działa rozpoznawanie mowy (symbol mikrofonu), a także czy usłyszymy przetłumaczoną frazę (symbol głośnika), czy też tylko zobaczymy przetłumaczony tekst. Co prawda w nie wszystkich językach działa rozpoznawanie mowy czy wypowiadanie przetłumaczonych fraz, ale w przypadku tych najpopularniejszych jest to dostępne.

Na powyższej ilustracji przykład działania VoiceTranslatora. Rozpoznawanie głosu działa nad wyraz dobrze, wypróbowaliśmy to na różne sposoby, zarówno w pomieszczeniu, jak i w ulicznym szumie i nie napotkaliśmy znaczących problemów. Aplikacja od razu po przetłumaczeniu automatycznie wypowiada przetłumaczony tekst, za pomocą widocznych w dolnej części przycisków możemy m.in. wyłączyć głośnik (pierwszy przycisk z prawej), a także zażądać powtórzenia wypowiadanej kwestii (przycisk z symbolem ust).

Znajomość języka angielskiego jest coraz bardziej powszechna, więc przykład bazujący na ojczystej mowie Szekspira nie jest może tak spektakularny jak to, co widać na powyższej ilustracji. Jesteście gdzieś w Chinach, nie macie pojęcia, jak dotrzeć do najbliższego dworca kolejowego, a na wszystkich drogowskazach widzicie jedynie "chińskie znaczki". Dzięki opisywanej aplikacji wystarczy że powiecie co wam potrzeba, a następnie dacie do posłuchania obywatelowi Państwa Środka. On/ona oczywiście odpowie, wystarczy to nagrać, a program pokaże przetłumaczoną na język polski odpowiedź.

Cena: bezpłatny, dostępny wariant płatny.

Wszystkie opisywane aplikacje testowaliśmy na smartfonie Nokia Lumia 925 z systemem Windows 10 Mobile. Urządzenie dostarczył:

Ze względu na obowiązującą ciszę wyborczą funkcja komentowania została wyłączona do dn. 2019-05-26 godz. 21:00.