partner serwisu

Najciekawsze aplikacje na Windows Phone - maj 2015

Najciekawsze aplikacje na Windows Phone - maj 2015
Autor:
Marek Kowalski
Data publikacji:
31 maja 2015, 20:39
Średnia ocena:
Twoja ocena:
Tagi:
aplikacje, aplikacje mobilne, gry, microsoft, najlepsze aplikacje, smartfon, windows phone, zestawienie

Comiesięczny przegląd aplikacji na platformę Windows Phone przyniósł tym razem naprawdę zróżnicowany zestaw programów. Wśród wymienionych tu aplikacji, które w maju br. zostały wydane i opublikowane (bądź zaktualizowane) w oficjalnym sklepie Microsoftu znajdzie się coś dla młodszych i dla starszych użytkowników smartfonów, odrobina rozrywki i szczypta powagi. Pozostaje mieć nadzieję, że wśród naszych propozycji znajdziecie coś, co w pamięci waszych Lumii i innych smartfonów pracujących pod kontrolą mobilnego systemu Microsoftu zagości na dłużej.

Gloomlogue - przerób swoje zdjęcia w mroczne ilustracje

Słowo "gloom" w języku angielskim występuje zarówno w roli rzeczownika, jak i czasownika. W każdej z nich ma wyjątkowo ponurą konotację - oznacza mrok, przygnębienie, wyglądać ponuro, wyglądać posępnie, itp. Krótko mówiąc, gdybyśmy chcieli w mowie Szekspira podkreślić depresyjną głębię i ponurość opisywanego przedmiotu czy zdarzenia, bardzo prawdopodobne, że słowo to byłoby użyte. No dobrze, ale co to ma wspólnego z opisywaną aplikacją, poza tym, że jej nazwa zawiera to słowo? Gloomlogue to program do edycji zdjęć. Zasadniczo nie różni się od innych tego typu aplikacji nastawionych głównie na twórcze przerabianie fotografii za pomocą kreatywnych filtrów. W tym jednak przypadku, przynajmniej według twórców, aplikację wyróżnia charakter tych filtrów. Mają one ułatwić przerabianie fotografii w coś, co twórcy programu określają zwrotem "gloom illustrations". Naszym zdaniem efekty działania aplikacji wcale nie muszą być mroczne i ponure, ale z całą pewnością mogą być ciekawe.

 

Każdy z kilkudziesięciu dostępnych w tej bezpłatnej aplikacji filtrów w mniejszym lub większym stopniu zniekształca równowagę tonalną zdjęcia, zmienia kolorystykę itp. Oprócz zmiany warstwy wizualnej edytowanej fotografii, Gloomlogue umożliwia również dodanie napisów czy otoczenie zdjęcia ramką o regulowanej grubości, barwie czy wybieranym z kilkudziesięciu przykładów wzornictwie. Oprócz tego nie mogło oczywiście zabraknąć podstawowych kontrolek edycyjnych pozwalających modyfikować kontrast fotografii, jasność, poziom ekspozycji czy nasycenia kolorów.

 

Aplikacja w specyficzny sposób traktuje edytowane fotografie, domyślnie kadrowane są one w kwadraty o rozdzielczości maks. 1200 x 1200 pikseli. Bezpośrednio z aplikacji można udostępnić wynik twórczych modyfikacji oczywiście na Instagrama, ale również na Facebooka, czy Twittera, obsługiwane są również inne platformy jeżeli tylko dana usługa/aplikacja jest zainstalowana w pamięci smartfonu. Dużą zaletą jest to, że każdy etap działań jest pamiętany przez aplikację, co pozwala cofnąć każdy poziom edycji (jak również przywrócić go z powrotem). I to wszystko gratis, bez żadnych ukrytych opłat. Zdecydowanie polecamy każdemu, kto lubi twórczo przerabiać fotografie.

Cena: bezpłatny.

 

Perfect Flashlight - latarka i... komunikator alfabetem Morse'a w jednym

Mobilnych latarek, zmieniających smartfon właśnie w to przydatne źródło światła jest mnóstwo - zarówno w sklepie Windows Phone jak i na inne mobilne platformy. Jednak program Perfect Flashlight proponuje coś więcej. Jest to latarka, która umożliwia nadawanie informacji za pomocą alfabetu Morse'a. Twórca tej aplikacji poszedł krok dalej - program ten potrafi również interpretować nadawane alfabetem Morse'a sygnały świetlne, jednak ta funkcja dostępna jest już odpłatnie, aby ją odblokować, należy zakupić wersję premium opisywanego programu.

Posługiwanie się aplikacją jest banalnie proste. Standardowo, po uruchomieniu program automatycznie włącza lampę LED towarzyszącą wbudowanej w smartfon kamerze (w ustawieniach aplikacji można to wyłączyć i uruchamiać "latarkę" dopiero dotknięciem odpowiedniego przełącznika na ekranie), a na ekranie widzimy wirtualną latarkę z dużym włącznikiem/wyłącznikiem oświetlenia. W górnej części ekranu, w miejscu, w którym naszkicowano przednią część latarki, na obrotowej (przesuwanej gestem przeciągnięcia palcem) skali umieszczono liczby sterujące częstotliwością migotania źródła światła. Zaznaczenie Off wyłącza migotanie. Na wspomnianej obrotowej kontrolce umieszczono również czerwony napis SOS, po jego ustawieniu lampa błyskowa w smartfonie zacznie nadawanie świetlnego sygnału wezwania pomocy alfabetem Morse'a - czyli właśnie SOS.

Znacznie ciekawsza jest funkcja nadawania sygnałów alfabetem Morse'a. Jak się to robi? Bardzo łatwo. Należy uaktywnić menu aplikacji i wybrać z niego pozycję Morse. Spowoduje to zmianę interfejsu programu - latarka zniknie, a na ekranie pojawi się pole tekstowe, w którym wpisujemy treść wiadomości jaka ma być nadawana za pomocą sygnałów świetlnych alfabetem Morse'a. Po jej zredagowaniu wskazujemy duży przycisk Start i aplikacja rozpocznie zapętloną emisję wpisanego komunikatu.

To nie wszystko, program umożliwia również tłumaczenie sygnałów świetlnych nadawanych przez kogoś innego. Przypominamy, że jest to jednak funkcja premium, kosztująca polskiego użytkownika kwotę 4,50 zł brutto. Cała aplikacja to fajny pomysł na to, jak wyróżnić aplikację "latarka" na tle wielu innych programów tego typu. 

Cena: bezpłatny, dostępna wersja premium (4,50 zł).

 

Dungeon Hunter 5 - hack 'n' slash na Windows Phone

Na wstępie uwaga - tytuł ten zajmuje aż 855 MB w pamięci smartfonu! Takiej objętości nie powstydziłby się nawet dziś niejeden tytuł rozrywkowy na platformę PC, ale też w tym przypadku mamy do czynienia z naprawdę rozbudowaną grą. Dungeon Hunter 5 to już piąta generacja świata pełnego potworów i śmiałków, którzy są zdolni (albo przynajmniej im się tak wydaje) do tego, by się zmierzyć z każdą napotkaną bestią. Dungeon Hunter to jedna z najpopularniejszych mobilnych serii gier RPG utrzymanych w klimacie hack 'n' slash, czyli połączenia klasycznego fantasy i szybkiej akcji. 

Tytuł oferowany jest w najpopularniejszym dziś chyba, tak lubianym przez wydawców (przez użytkowników już nieco mniej) modelu bezpłatnym, ale z mikropłatnościami. 

Piąta odsłona Dungeon Huntera jest spójna fabularnie z poprzednim wydaniem. Akcja toczy się w fikcyjnym królestwie Valenthii, obecnie zrujnowanym po wyniszczającej wojnie z siłami ciemności (która to walka była głównym motywem części czwartej). Gracz wciela się w rolę jednego z licznych łowców nagród, którzy na handlowych szlakach królestwa rozpoczynają polowanie zarówno na bandytów wykorzystujących faktyczną anarchię i słabość władzy, jak i na demony, których niedobitki ponownie zaczynają gromadzić nieumarłych celem zadania królestwu Valenthii ostatecznego uderzenia.

Oprócz polowania gracz w tym wydaniu ma również możliwość budowy i stałego ulepszania twierdzy, która w trakcie postępów w rozgrywce staje się coraz silniej chronioną bazą wypadową, w której gracz przechowuje zdobyte wcześniej trofea.

Gra toczy się w charakterystycznym dla gatunku rzucie izometrycznym, do oprawy graficznej trudno mieć jakiekolwiek zastrzeżenia. Jak na mobilne platformy, tytuł ten wygląda po prostu świetnie i miłośnikom gatunku fantasy oraz gier RPG z pewnością przypadnie do gustu.

Cena: bezpłatny, dostępne opcje płatne.

Microsoft How-Old - czy wyglądasz staro?

Aplikacja Microsoft How-Old, to w pewnym sensie mobilny interfejs sztucznej inteligencji zaprzęgniętej przez Microsoft do pracy w celu udzielenia użytkownikom odpowiedzi na - wydawałoby się - dość proste pytanie: na ile lat wyglądam?

Jak się jednak okazuje udzielenie poprawnej odpowiedzi wciąż sprawia zaawansowanym algorytmom analizy i wnioskowania sporo trudu, niemniej propozycja Microsoftu cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem ze strony użytkowników. Projekt najpierw udostępniono w postaci aplikacji webowej (dostęp przez przeglądarkę WWW), obecnie z usługi próbującej poprawnie oszacować wiek użytkownika na podstawie analizy zdjęcia (zarówno wykonanego przez aparat w smartfonie, jak i jakiegokolwiek innego zapisane w pamięci urządzenia mobilnego) można już korzystać za pośrednictwem aplikacji mobilnej, która nam wydała się na tyle ciekawym rozwiązaniem, że poświęciliśmy jej odrębny materiał: Microsoft How-Old jako aplikacja dla Windows Phone

Uprzedzamy jednak, że wskazania programu potrafią niekiedy przyprawić tych wrażliwszych o szybsze bicie serca. Do wyników generowanych przez aplikację należy zatem podejść z dużym dystansem i najlepiej z odpowiednią dozą humoru.

Cena: bezpłatne

 

Status baterii - zawsze wiesz ile masz energii

Kolejna aplikacja w naszym zestawieniu to narzędzie pozwalające dokładniej monitorować pracę akumulatora wbudowanego w nasz smartfon. Status baterii dostępny jest w dwóch wersjach: bezpłatnej oraz bardziej rozbudowanej funkcjonalnie wersji premium, przy czym ta druga jest standardowo aktywna przez siedem dni od momentu pierwszego uruchomienia opisywanej aplikacji.

 

Dzięki statystykom program pozwala łatwo stwierdzić co powoduje szczególnie szybki drenaż baterii, a także, które z aplikacji potrafią oszczędnie gospodarować zasobami energetycznymi. Łatwy dostęp do poszczególnych funkcji pozwala szybko aktywować tryb oszczędzania energii (można go również wcześniej ustawić, by był automatycznie uaktywniany w momencie, gdy przekroczony zostanie określony próg procentowy pozostałej energii w baterii), a także umożliwia wyłączanie poszczególnych funkcji telefonu (np. GPS, modułu NFC, interfejsu Bluetooth itp.) w celu zaoszczędzenia energii.

Wspomniana pełna wersja opisywanego programu kosztuje 8,50 zł. Co otrzymujemy za tę kwotę? M.in. dostęp do dodatkowych sześciu wykresów obrazujących: źródło zasilania, drenaż baterii, porównanie zużycia baterii, dni tygodnia, wpływ ustawień systemowych i sprzętowych na zużycie energii, a także wykres prezentujący statystyki godzinowe. Co do statystyk, osoby które zdecydują się na wersję płatną otrzymają dodatkowo informacje na temat średniej szybkości ładowania/rozładowywania, a także informację o szacowanym czasie do pełnego naładowania telefonu. Ponadto w tej wersji można również z poziomu aplikacji przypiąć do ekranu startowego przydatne skróty sterujące np. połączeniami WiFi, siecią komórkową, funkcjami lokalizacyjnymi, interfejsem NFC itp.

Cena: bezpłatny

 

Otomoto - dla poszukujących własnych czterech kółek

Serwis otomoto.pl to jedna z popularniejszych webowych platform w polskim internecie przeznaczona dla wszystkich, którzy poszukują samochodu, bądź też w najbliższym czasie chcą się pozbyć swoich czterech kółek. Wydawca serwisu - grupa Allegro - przygotował w maju dedykowaną aplikację kliencką dla platformy Windows Phone. Sprawdziliśmy czy to udany produkt.

W trakcie pierwszego uruchomienia aplikacja prosi o zgodę na dostęp do danych lokalizacyjnych przetwarzanych przez wbudowany w smartfon moduł GPS. To logiczne biorąc pod uwagę, że przeglądanie ogłoszeń umieszczonych w serwisie, do którego obsługi powstała opisywana aplikacja, jest możliwe względem aktualnego miejsca pobytu użytkownika. Obsługa aplikacji jest bardzo prosta. Menu główne to po prostu menu wyboru typu poszukiwanego pojazdu (osobowe, ciężarowe, rolnicze, motocykle itp.), następnie - podobnie jak w serwisie internetowym - podajemy markę poszukiwanego pojazdu, rok produkcji, przebieg, a także ustalamy pułap cenowy określający nasze możliwości budżetowe.

Oczywiście nie ma potrzeby definiowania wszystkich kryteriów wyszukiwania, wystarczy wypełnienie już pojedynczego pola (np. górnej kwoty, którą jesteśmy skłonni wydać na pojazd z wybranej kategorii), by po zatwierdzeniu wprowadzonych kryteriów móc przeglądać oferty dostępne w bazie serwisu otomoto.pl.

Istotne jest to, że aplikacja kliencka nie jest tylko zwykłą kalką funkcjonalności znanych z macierzystego serwisu. Tutaj przeglądając interesujące nas ogłoszenie, możemy z poziomu aplikacji od razu wysłać do oferenta wiadomość SMS, zadzwonić do niego, czy też wysłać wiadomość internetową za pośrednictwem mechanizmu komunikacyjnego wbudowanego w serwis otomoto. Interesujące nas ogłoszenia możemy również dodawać do ulubionych i nie wymaga to rejestrowania się w serwisie - dane na temat ulubionych ogłoszeń są po prostu przechowywane w pamięci smartfonu i nie wymagane jest wcześniejsze logowanie użytkownika. Aplikacja nie umożliwia wystawiania ofert, można je jedynie przeglądać.

Cena: bezpłatne

 

Planer wycieczek po Polsce - czas zaplanować urlop

Niebawem sezon urlopowy rozpocznie się już w pełni i tysiące rodaków wiedzionych nadzieją na odpoczynek zdecyduje się na trudy podróży do wybranego miejsca, w którym spędzą oni wymarzone wakacje. Udanego wypoczynku życzymy wszystkim naszym Czytelnikom, niemniej nie od dziś wiadomo, że skuteczne planowanie to większe prawdopodobieństwo sukcesu w osiągnięciu założonych celów. W przypadku urlopu dobrym narzędziem planowania może być aplikacja o dość długiej nazwie - Planer wycieczek po Polsce. 

Przygotowana przez Polską Organizacje Turystyczną aplikacja to produkt powstały z myślą o tych, którzy niespecjalnie lubią być przywiązani do zorganizowanych grup wycieczkowych i wolą poznawać uroki zabytków czy przyrody według własnego tempa i upodobań. Program umożliwia rozplanowanie w czasie, który zamierzamy poświęcić na wypoczynek dowolną wycieczkę w Polsce. 

Obsługa programu jest prosta i intuicyjna. Planowanie wycieczki podzielono na pięć etapów. Najpierw zaczynamy od zdefiniowania miasta, które stanowić będzie naszą bazę wypadową oraz określenia promienia (w kilometrach) obszaru, w którym aplikacja ma wyszukać interesujące atrakcje turystyczne.

Bazą startową może być nasze rodzinne miasto, jak również miejscowość, do której planujemy wyjazd i z której chcemy zwiedzać okoliczne atrakcje turystyczne. Kolejny etap to określenie naszych zainteresowań. Dla każdej kategorii możemy określić poziom ważności, możemy również wybrać, jakie rodzaje atrakcji szczególnie nas interesują (np. szlaki turystyczne, fortyfikacje, zabytki itp.). W kolejnym etapie wybieramy środek transportu (pieszo lub samochodem), określamy liczebność naszej grupy wycieczkowiczów i ustawiamy czas wycieczki (w dniach), termin jej rozpoczęcia i godziny, w których zamierzamy zwiedzać.

Przedostatni etap modułu planowania wycieczki to wybór proponowanych atrakcji, wygenerowanych na podstawie wcześniej podanych kryteriów i preferencji. Po zatwierdzeniu wybranych propozycji program generuje finalną trasę wycieczki informując zarazem o długości zaplanowanej trasy i czasie zwiedzania.  Udanych wypraw!

Cena: bezpłatne

 

Veedo - szalone wideo w twoim smartfonie

Veedo to aplikacja kliencka umożliwiająca korzystanie na platformie Windows Phone z zasobów serwisu Veedo.pl. Czym jest veedo? Zasadniczo serwisem podobnym do YouTube'a, z tą różnicą, że oprócz tego, że serwis umożliwia dodawanie klipów wideo przez użytkowników, oferuje również treści przygotowane przez profesjonalnych wydawców treści wideo.

Treści udostępniane w Veedo mają charakter zdecydowanie rozrywkowy: śmieszne filmy, ciekawostki ze świata celebrytów, motoryzacji, mody, oprócz tego pasje, sport, technologie i wiele więcej. Zasoby serwisu można z poziomu opisywanej aplikacji przeglądać nie tylko według kategorii dostępnych na ekranie Przeglądaj. Ciekawym pomysłem jest możliwość przeglądania wideoklipów w zależności od tego jakie reakcje te filmy wywołały u widzów, którzy widzieli je wcześniej. Ponieważ Veedo umożliwia użytkownikom komentowanie i oznaczanie poszczególnych klipów predefiniowanymi emotkami-"dymkami" (np. "moc", "haha", "słabo", "dno" itp.) baza filmów może być sortowana również według tych oznaczeń. 

Veedo pozwala również na łatwe przeglądanie filmów prezentujących różne talenty - tutaj także zastosowano podział na kategorie z filmami prezentującymi utalentowanych ludzi. Interesują cię utalentowani tancerze? Wybierz kategorię "Taniec". Poszukujesz talentów muzycznych - z pewnością zainteresuje Cię kategoria "Muzyka", itp. 

Doceniliśmy, że aplikacja Veedo nie wymusza od razu rejestracji konta w serwisie - z zasobów Veedo.pl można korzystać anonimowo, ale z drugiej strony założenie własnego konta w Veedo pozwala rejestrować historię przeglądanych klipów, tworzyć własne listy z ulubionymi filmami, czy oznaczać poszczególne klipy do obejrzenia na później. Jeżeli lubisz oglądać krótkie wideo, z pewnością Veedo przypadnie ci do gustu. W końcu nie samym YouTube (notabene wciąż nie mającym natywnego klienta na platformę Windows Phone) człowiek żyje.

Cena: bezpłatny

 

Słownik języka śląskiego - Już damfmaszyna stoi na glajzach ;-)

W 2002 roku, w Narodowym Spisie Powszechnym, używanie śląskiego w kontaktach domowych zadeklarowało ponad 56 tysięcy obywateli polskich - oczywiście głównie mieszkańcy Śląska. W przeprowadzonym jedenaście lat później, analogicznym spisie taką samą deklarację złożyło już ponad pół miliona obywateli. Choć oficjalnie w polskiej literaturze naukowej dominuje pogląd, że śląski nie jest jeszcze językiem, lecz tylko dialektem (co oburza niektórych Ślązaków), niektórzy eksperci (m.in. słynny historyk - Norman Davies) uważają, że śląski należy już traktować jako odrębny język. 

Nie zamierzamy brać udziału w tym sporze. Natomiast wszystkim, którzy chcieliby wiedzieć co to jest damfmaszyna czy glajzy zachęcamy do skorzystania z udostępnionej w maju aplikacji o nazwie Słownik Języka Śląskiego. W istocie program nie jest tylko słownikiem, ale również zbiorem opowiadań - oczywiście po śląsku.

Słownik jest niestety wyłącznie jednokierunkowy, można tłumaczyć słówka ze śląskiego na polski - nie odwrotnie. Poza tym brakuje w nim niektórych słów (glajzy znaleźliśmy - damfmaszyny, czyli po prostu lokomotywy, już nie znaleźliśmy), można mieć jednak nadzieję, że twórca tej aplikacji będzie uzupełniał bazę śląskich słów w kolejnych wersjach.

Cena: bezpłatny

Perfect Workout - czas na ćwiczenia

Nasza ostatnia propozycja podsumowująca majowe ciekawostki ze sklepu z aplikacjami na platformę Windows Phone to program dla tych, którzy nie lubią bezczynnie siedzieć w jednym miejscu i przynajmniej czasem decydują się na aktywne spędzenie czasu na ćwiczeniach.

 

Perfect Workout to twój wirtualny, osobisty trener. Aplikacja oferuje ponad sto różnorodnych ćwiczeń, prezentowanych za pomocą animacji. Naszym zdaniem zastosowanie animacji jest lepszym rozwiązaniem niż używanie zasobożernych nagrań wideo. Jest to aplikacja absolutnie dla każdego - nie ma znaczenia, czy jesteś wytrawnym maniakiem fitness, czy dopiero zaczynasz. Program oferuje zestawy ćwiczeń na dowolnym poziomie zaawansowania, trudności i intensywności. Jak zapewniają twórcy - sesje ćwiczeń mogą trwać nawet tylko 10 minut, tylko tyle wystarczy poświęcić wolnego czasu we własnym domu, by już w niedługim czasie zaobserwować zauważalne efekty.

Uwaga, aplikacja jest bezpłatna, ale za darmo otrzymujemy ograniczony zestaw ćwiczeń. Inne zestawy (np. ABS) należy dokupić bezpośrednio w sklepie Microsoftu z aplikacjami. Cena za pojedynczy zestaw to 4,50 zł.

Cena: bezpłatny, dostępne opcje płatne (dodatkowe ćwiczenia: pojedynczy zestaw 4,50 zł)

 

Mamy nadzieję, że powyższy zestaw aplikacji przyda się wszystkim posiadaczom smartfonów z systemem Microsoftu na pokładzie.

Wszystkie opisywane aplikacje testowaliśmy na smartfonie Nokia Lumia 925 z systemem Windows Phone 8.1. Urządzenie dostarczył

Brak komentarzy do tej publikacji. Dodaj pierwszy komentarz.