partner serwisu

Najciekawsze aplikacje na Windows Phone - kwiecień 2015

Najciekawsze aplikacje na Windows Phone - kwiecień 2015
Autor:
Marek Kowalski
Data publikacji:
29 kwietnia 2015, 04:44
Średnia ocena:
Twoja ocena:
Tagi:
aplikacje, aplikacje mobilne, gry, microsoft, najlepsze aplikacje, smartfon, windows phone, zestawienie

"Kwiecień plecień bo przeplata trochę zimy, trochę lata" jak mówi przysłowie. Zróżnicowanie widać nie tylko w aurze, ale również w naszym zestawieniu. Comiesięczny przegląd aplikacji na platformę Windows Phone przyniósł tym razem naprawdę zróżnicowany zestaw programów. Wśród wymienionych tu aplikacji, które w kwietniu zostały wydane i opublikowane (bądź zaktualizowane) w oficjalnym sklepie Microsoftu znajdzie się coś dla młodszych i dla starszych użytkowników smartfonów, odrobina rozrywki i szczypta powagi. Pozostaje mieć nadzieję, że wśród naszych propozycji znajdziecie coś, co w pamięci waszych Lumii i innych smartfonów pracujących pod kontrolą mobilnego systemu Microsoftu zagości na dłużej.

Talking Tom Cat 2 - sympatyczny kotek lepszy niż kiedykolwiek

Talking Tom, czyli wirtualny, sympatyczny kotek zamieszkujący czeluście wirtualnego świata doczekał się już chyba wydania na każdą możliwą platformę mobilną. W kwietniu w oficjalnym sklepie Microsoftu z aplikacjami dla systemu Windows Phone pojawiła się druga generacja programu z sympatycznym, wirtualnym futrzakiem. 

To doskonała, bardzo pozytywna pozbawiona jakichkolwiek negatywnych przekazów rozrywka dla najmłodszych, ale nie tylko - spodoba się starszym, a nawet dorosłym (wszak w każdym z nas tkwi choć odrobina dziecka). Niemniej dzieciom polecamy szczególnie. Program nie dość że uczy empatii i dbałości o innych (Tom, jak każdy kot, czasem by coś przekąsił, czasem by się pobawił ze swoim właścicielem itp.), to jeszcze jest wyjątkowo ładnie zrealizowany i na pewno przypadnie do gustu młodszym posiadaczom smartfonów z Windows Phone. 

Najnowsza wersja "gadającego Toma" to nie tylko znane wcześniej funkcje i minigry, ale nowe, dodatkowe pomieszczenia i kolejne poziomy do zdobycia. Ciekawostką jest funkcja umożliwiająca nagranie wirtualnego kociaka do postaci pliku wideo, który następnie można przesłać znajomym na YouTubie czy Facebooku. Jedna uwaga: funkcja rejestracji wideo z tej gry nie zadziała na urządzeniach wyposażonych w 512 MB pamięci RAM - potrzebne jest więcej. Istotna informacja dla rodziców: program ma certyfikat PRIVO, co oznacza że chroni prywatność dzieci i uniemożliwia najmłodszym udostępnianie prywatnych danych w internecie. 

Jeżeli jeszcze nie mieliście okazji poznać Toma - zachęcamy, warto. To naprawdę sprytny kot.

Cena: bezpłatny.

 

6discover - codziennie nowa porcja informacji

Kolejny program w naszym zestawieniu to aplikacja o zupełnie odmiennym charakterze od sympatycznego Toma. W tym przypadku mamy do czynienia z czytnikiem informacji ze świata. Jednak w odróżnieniu do wielu mobilnych czytników kanałów RSS, 6discover jest programem, dla którego źródłem danych jest usługa Discover powiązana z popularnym Snapchatem. Przy czym, żeby nikogo nie wprowadzać w błąd - 6discover nie jest klientem Snapchata - na takiego wciąż posiadacze smartfonów z Windows Phone muszą poczekać. Opisywana tu aplikacja jest jedynie nie wymagającym uwierzytelniania agregatorem informacji publicznych publikowanych w należącej do Snapchata usłudze Discover. Dostarczycielami informacji dla tej usługi jest obecnie co najmniej kilkanaście podmiotów, wśród których znajdują się tacy medialni giganci jak np. CNN, Comedy Central, ESPN, National Geographic, MTV, czy Yahoo News.

Jakiego typu informacje dostarczane są przez opisywaną aplikację? Trudno to sprecyzować, gdyż zależy to od dostawcy. Wiadomo, że w przypadku MTV możemy spodziewać się informacji związanych z branżą rozrywkową, CNN to przede wszystkim wiadomości ze świata. Itp. Cechą wspólną dla dostarczanych za pomocą opisywanej aplikacji newsów jest ich forma, charakterystyczna dla samego Snapchata, którego miliony użytkowników pokochało za jakże prostą formułę: otrzymujesz wiadomość, masz 10 sekund na jej przeczytanie i ona znika. Proste, ale jak pokazał czas i nadzwyczaj wysoka wycena rynkowa Snapchata - skuteczne rozwiązania. Nie wiesz za bardzo o czym mowa? Polecamy zatem nasz materiał wyjaśniający co to jest Snapchat

Cena: bezpłatny

 

Codzienna Modlitwa - cyfrowy modlitewnik

W pierwszej chwili sądziliśmy, że oto w zasobach sklepu pojawił się produkt, którym ktoś chciał zrobić jakiś ponury żart. Jednak nie - program o nazwie Codzienna Modlitwa to próba opracowania wirtualnego, zapisanego w pamięci smartfonu modlitewnika. Dla osób wierzących jest to naszym zdaniem pomysł bardzo dobry, choć mamy pewne obawy co do reakcji księży, który podczas celebracji mszy widzieli by wiernych wpatrujących się w ekrany swoich smartfonów. Niemniej opisywana aplikacja jest jakimś pomysłem na zastąpienie klasycznej, drukowanej książeczki do nabożeństwa. Od razy warto wyjaśnić, że pod względem dostępnych treści Codzienna Modlitwa znacznie odstaje od publikacji dla wiernych, ale twórca programu zastrzega, że jest to dopiero wczesna wersja aplikacji.

Program ma też ambicje być czymś więcej, niż tylko wirtualną książeczką z tekstami różnych modlitw, nowenn, litanii, koronek itp. Aplikacja ma także umożliwiać wysyłanie do innych użytkowników programu próśb o modlitwę w konkretnej intencji. Czy taki społecznościowy aspekt okaże się dobrym pomysłem? Czas pokaże.

Cena: bezpłatny

 

BikeTour - nie tylko dla rowerzystów

Sezon rowerowy w pełni, aura sprzyja wyprawom rowerowym, tym dalekim i tym nieco bliższym. Z pomocą wszystkim, którzy lubią spędzać czas wolny w ruchu, nie koniecznie tylko na rowerach, przychodzi wydana w kwietniu br. po raz pierwszy aplikacja BikeTour. Mimo anglojęzycznej nazwy program jest dostępny również w języku polskim.

Aplikacja spodoba się przede wszystkim osobom, które lubią planować wycieczki rowerowe i rejestrować przebyte trasy za pomocą wbudowanego w smartfon modułu nawigacji satelitarnej. BikeTour rejestruje pokonywaną trasę w postaci śladu GPS, który po zakończonej wycieczce może być wyeksportowany do chmurowego dysku OneDrive w postaci pliku w formacie KML.

Fakt wykorzystania powszechnie obsługiwanego w oprogramowaniu nawigacyjnym i geopozycyjnym formatu KML to bardzo duża zaleta opisywanej aplikacji. Dzięki temu wyeksportowany plik można np. importować do popularnego programu Google Earth. To nie wszystko, BikeTour oprócz śladu GPS w trakcie jazdy (ewentualnie np. biegu) rejestruje również takie parametry jak: pokonany dystans, uzyskana prędkość maksymalna na danej trasie, prędkość średnia, wysokość czy nawet ilość spalonych kalorii. Zresztą zestaw danych, jakie aplikacja ma prezentować użytkownikowi jest w znacznym stopniu konfigurowalny.

Z programu można efektywnie korzystać odwracając nieco rolę i najpierw wczytując do aplikacji wcześniej zaplanowaną trasę (np. w programie Google Earth - oczywiście w postaci pliku KML, ale warto dodać, że BikeTour obsługuje również format GPX, także popularny wśród aplikacji i narzędzi wykorzystujących pozycjonowanie satelitarne). Sami twórcy podpowiadają, że dobrym pomysłem jest uzupełnienie zaplanowanej np. w Google Earth trasy o dane dotyczące różnicy w wysokości na trasie przejazdu. Dane te można uzyskać poprzez serwis www.gpsvisualizer.com/elevation. Dzięki takiemu "tuningowi" program może również oznaczać poszczególne fragmenty trasy stosownym kolorem w zależności od kąta nachylenia danego fragmentu trasy.

Cena: bezpłatne

 

Clever Photo Editor - kreatywne filtry pod ręką

Skoro wcześniej była mowa o ciekawych wycieczkach, nie tylko rowerowych, to oczywiste jest, że tego typu wyprawy są dobrą okazją na uzyskanie interesujących zdjęć, które możesz wykonać oczywiście za pomocą smartfonu z Windows Phone. Dysponując zdjęciami warto je czasem poddać dodatkowej obróbce. Tutaj warto do "głosu" dopuścić opracowaną przez polskich programistów aplikację Clever Photo Editor. 

Program ten stanowi użyteczne połączenie typowych narzędzi retuszerskich i korekcyjnych (m.in. funkcja usuwania efektu "czerwonych oczu", możliwość zmiany kolorystyki, nasycenia, ostrości, kadrowanie, przycinanie itp.) z funkcjami pozwalającymi na nieco bardziej kreatywną i twórczą zabawę z wykonanymi wcześniej zdjęciami. Do dyspozycji użytkowników pozostawiono kilkadziesiąt różnego typu filtrów, oprócz tego dostępne są różne rami i stemple, którymi możemy ozdabiać zapisane w pamięci smartfonu zdjęcia.

Oczywiście nie mogło zabraknąć również funkcji ułatwiających pochwalenie się uzyskanym rezultatem, z poziomu aplikacji można wysłać zmodyfikowaną fotografię do znajomych z sieci społecznościowych (Facebook), wysłać mailem, czy zapisać i udostępnić za pośrednictwem OneDrive'a.

Cena: bezpłatny

 

Alcomat - i wiesz kiedy wytrzeźwiejesz

Wszystkich, którzy zobaczywszy nazwę programu ucieszyli się na myśl, że nie będą musieli kupować alkomatów by rzeczywiście zmierzyć sobie poziom alkoholu w wydychanym powietrzu musimy niestety zmartwić: aż tak dobrze nie jest. Smartfony z Windows Phone, mimo swojej dużej funkcjonalności tego jeszcze nie potrafią i raczej trudno oczekiwać by analizatory chemiczne były w przewidywanej przyszłości stałym wyposażeniem tego typu przenośnej elektroniki.

Niemniej program Alcomat coś tam potrafi. Szacuje spodziewaną ilość promili na podstawie podanej przez użytkownika ilości i rodzaju wypitych trunków wyskokowych. Oprócz tego program pozwala obliczyć szacunkowy czas potrzebny na usunięcie alkoholu z organizmu. Aby rezultaty obliczeń nie były kompletnie przypadkowe i przynajmniej w jakimś stopniu odzwierciedlały stan zbliżony do rzeczywistego, podczas podawania parametrów należy również wpisać informacje o wadze i płci. Ponadto program umożliwia również uwzględnienie ewentualnego pożywienia, jeżeli było spożywane w trakcie degustacji napojów alkoholowych, no i naturalnie umożliwia wpisanie godziny, kiedy picie trunków zostało zakończone.

Oczywiście do wyników podawanych przez program należy podchodzić z odpowiednią rezerwą, zresztą sami twórcy umieścili na ekranie, obok wyniku przewidującego termin całkowitego wytrzeźwienia informację, że wszelkie oszacowania są przybliżone, a program nie jest w stanie (co logiczne, zważywszy na to jakimi danymi operuje) obliczyć faktycznego stężenia alkoholu we krwi użytkownika, dlatego uwaga, szczególnie do prowadzących pojazdami, aby nie stosowali się ściśle do wskazań aplikacji i zawsze, dla pewności odczekali dłużej niż by to wynikało z sugestii programu.

Cena: bezpłatne

 

Timelapse Studio - technika łącząca fotografię z filmem

W naszym zestawieniu proponowaliśmy już aplikację do kreatywnej manipulacji fotografiami wcześniej wykonanymi i zapisanymi w pamięci smartfonu z systemem Windows Phone, tym razem rzecz będzie również dotyczyła zdjęć, ale wcześniejszego etapu pracy nad nimi - ich rejestracji

Znawcom już sama nazwa aplikacji zdradza potencjalne możliwości opisywanego programu - timelapse to specjalna technika tworzenia filmów poklatkowych, zbudowanych tak naprawdę nie z rejestrowanego w czasie rzeczywistym strumienia wideo lecz z pojedycznych, wykonywanych w regularnych odstępach czasu fotografii. Uzyskiwane tą techniką efekty niejednokrotnie są bardzo udane pod względem estetycznym, w internecie można znaleźć wiele prac wręcz zatykających dech w piersiach. Żeby zanadto nie zagłębiać się w szczegóły poniżej przykład animacji prezentującej rezultat uzyskany za pomocą techniki timelapse:

Przykład zastosowania techniki timelapse (źródło: giphy.com)

I właśnie opisywany program jest narzędziem, które ma umożliwiać uzyskiwanie filmów techniką timelapse. 

Posługiwanie się aplikacją jest dość proste. Najpierw z poziomu ekranu głównego wybieramy, czy chcemy tworzyć film timelapse od podstaw, tj. rejestrując poszczególne klatki (zdjęcia) czy też chcemy zmontować taki film bazując na zdjęciach importowanych z pamięci smartfonu. Zakładając to pierwsze rozwiązanie w dalszym etapie możemy sprecyzować, w jaki sposób mają być rejestrowane klatki tworzonego filmu ustawiając interwał czasowy dla poszczególnych zdjęć. Oprócz tego program daje możliwość kontrolowania znacznej ilości parametrów fotografii (m.in. czułość ISO, ostrość, kompensacja ekspozycji, balans bieli, rozdzielczość itp.). Jakby tego było mało program pozwala również na nakładanie efektów na wykonane zdjęcia (m.in. sepia, szkic, komiks, obraz "antyczny" itp.). Zabawa jest przednia. Warto.

Cena: bezpłatne, dostępne opcje płatne (zniesienie limitu fotografii składających się na efekt końcowy)

 

Dev Hunter - quiz dla programistów

 Kolejna aplikacja w naszym zestawieniu to narzędzie, które trudno jednoznacznie zaklasyfikować. Z jednej strony jest to aplikacja w pewnym sensie rozrywkowa, gdyż w istocie mamy tu do czynienia z quizem, czyli zgadywanką. Z drugiej jednak strony zgadywanka to nie byle jaka, gdyż dotycząca... języków programowania. 

W żadnym razie nie jest to kolejny quiz a'la "milionerzy" czy inna tego typu aplikacja, lecz program wymaga od użytkownika posiadania pewnej wiedzy z zakresu programowania. Po zainstalowaniu Dev Huntera i jego uruchomieniu otrzymujemy dostęp do całkiem pokaźnej listy quizów. Zakres tematyczny to oczywiście języki programowania i jest ich tu naprawdę sporo: Java, .NET, CSS, C++, C#, nawet kilka quizów z Delphi się znalazło. Nie mogło zabraknąć również HTML-a (w tym odrębnie potraktowanego HTML-a 5) czy JavaScriptu. Namierzyliśmy też test z Pascala, PHP, czy "czystego", klasycznego C. Również miłośnicy projektowania relacyjnych baz danych znajdą coś dla siebie dzięki dostępności quizów sprawdzających wiedzę z zakresu SQL-a. Jakby tego było mało w Dev Hunterze znajdziemy również testy sprawdzające wiedzę ogólną z OOP (programowania obiektowego - Object Oriented Programming).

Jedyną - naszym zdaniem - wadą programu jest to, że program wymaga zalogowania - co samo w sobie jest o tyle zrozumiałe, że uwierzytelnianie jest konieczne choćby do personalizacji wyników. Ale drażni nas to, że jedyną formą uwierzytelnienia jest zalogowanie przez Facebooka. Widać programiści nie posiadający Facebooka się już nie liczą - straszne czasy.

Cena: bezpłatny

 

Sound Meter - smartfon jako... miernik głośności

Smartfon jako aparat - oczywistość. Jako nawigacja - też już powszednieje. Jako alkomat? Wykazaliśmy wyżej, że i tu jest pewne pole manewru, ale miernik głośności? Jak widać inwencja programistów jest nieskończona i tylko kwestią czasu było, kiedy ktoś wpadnie na takie właśnie wykorzystanie wbudowanego w smartfon mikrofonu.

Posługiwanie się tym programem jest banalnie proste, po prostu uruchamiamy go, a potem pozostaje nam już tylko podziwiać kreślony w czasie rzeczywistym wykres obrazujący głośność w pomieszczeniu, w którym się znajdujemy, a także odczytywać aktualne wskazania pomiaru ciśnienia akustycznego (mierzonego w decybelach). 

Tak się składa, że dysponujemy w redakcji profesjonalnym całkującym miernikiem dźwięku 1 klasy - sonometrem Sonopan SON-50 (urządzenie jest certyfikowane przez Główny Urząd Miar i może być wzorcowane) i mogliśmy porównać na ile pomiar wykonywany przez opisywaną aplikację jest dokładny. Cóż. Prawda okazała się dość brutalna - Sound Meter wygląda co prawda całkiem fajnie, ale w żadnym razie nie nadaje się do pomiaru bezwzględnego poziomu dźwięku. Spodziewaliśmy się jednak takiego rezultatu, bo trudno oczekiwać od niewielkiego mikrofonu w smartfonie dokładności na poziomie wymaganym przez urządzenie certyfikowane. Niestety, profesjonalny sprzęt pomiarowy to również sprzęt bardzo drogi - wspomniany miernik dźwięku Sonopana kosztuje ponad 6 tysięcy złotych - to znacznie więcej niż najdroższy smartfon (nie mówimy tu o wyrobach jubilerskich, a o produkcie masowym).

Cena: bezpłatny

Prezydent 2015 - porównaj swoje poglądy z kandydatami

Za kilka dni odbędą się wybory prezydenckie. Bez obaw, nie będzie tu jakiejkolwiek agitacji wyborczej, ani politykowania. Będzie za to krótka wzmianka o aplikacji Prezydent 2015, która w kwietniu trafiła do zasobów oficjalnego sklepu z aplikacjami dla Windows Phone. Program nie jest narzędziem promocji któregokolwiek z kandydatów, to raczej swego rodzaju pomoc dla wszystkich tych wyborców, którzy wciąż jeszcze są niezdecydowani, na kogo zagłosować.

Program ma formę ankiety sprawdzającej poglądy użytkownika. Po serii pytań wyświetlany jest wynik - zdjęcie kandydata głoszącego poglądy najbardziej zbliżone do osoby odpowiadającej. Oczywiście na uzyskane wyniki należy patrzeć z przymrużeniem oka, mamy też pewne zastrzeżenia do metodologii, choć baza pytań jest całkiem pokaźna (jest ich kilkadziesiąt), to wynik wyświetlany jest standardowo już po jedenastu odpowiedziach - to zbyt mało, by należycie porównać odpowiedzi z poglądami kandydatów. Niemniej, warto wypróbować aplikację wypróbowując różne liczby pytań (można zmieniać ich ilość w ustawieniach aplikacji). Ponadto możliwe jest także zawężenie pytań o poglądy do jednej, konkretnej kategorii (gospodarcze, społeczne bądź polityczne). Być może program ułatwi faktycznie dokonanie wyboru właściwego kandydata, by w dniu wyborów dokonać świadomej decyzji.

Cena: bezpłatny.

 

Mamy nadzieję, że powyższy zestaw aplikacji przyda się wszystkim posiadaczom smartfonów z systemem Microsoftu na pokładzie.

Wszystkie opisywane aplikacje testowaliśmy na smartfonie Nokia Lumia 925 z systemem Windows Phone 8.1. Urządzenie dostarczył:

 

 

2015.04.29, 17:46
Czy możecie wyjaśnić o co chodzi z tym ponurym żartem?
2015.05.04, 12:22
A kiedy opiszecie softy na Linuxa MeeGo Sailfish? Wielkimi krokami zbliża się Jolla Tablet z Sailfish 2.0 a tu dalej nudziarstwo windowe. Przypomnę że M$ już wygrabił lub wydarł jak kto woli telefony z Nokii i obecnie wszystkie Lumie to tandetna Chińszczyzna od M$ ale nie od Nokii - z Nokią nie ma nic wspólnego. Współczuję frajerom którzy dają się nabierać że kupują Nokię!
2015.05.05, 05:30
windatosyf @ 2015.05.04 12:22
A kiedy opiszecie softy na Linuxa MeeGo Sailfish? Wielkimi krokami zbliża się Jolla Tablet z Sailfish 2.0 a tu dalej nudziarstwo windowe. Przypomnę że M$ już wygrabił lub wydarł jak kto woli telefony z Nokii i obecnie wszystkie Lumie to tandetna Chińszczyzna od M$ ale nie od Nokii - z Nokią nie ma nic wspólnego. Współczuję frajerom którzy dają się nabierać że kupują Nokię!

Jak tylko pojawi się nieco więcej urządzeń z tym systemem i będą przynajmniej tak popularne, jak te z Windows Phone, zaczniemy opisywać aplikacje dla nich przeznaczone ;)