partner serwisu

Najciekawsze aplikacje na Androida - lipiec 2015

Najciekawsze aplikacje na Androida - lipiec 2015
Autor:
Krzysztof Pojawa
Data publikacji:
3 sierpnia 2015, 02:34
Średnia ocena:
Twoja ocena:
Tagi:
2015, android, angry birds 2, aplikacje, appsy, dubai drift 2, lipiec, locsoc, motosave, najciekawsze aplikacje, najlepsze aplikacje na androida, najlepsze gry, nowe aplikacje, nowe gry, oprogramowanie, programy mobilne, tłumacz google, youtube

Sezon ogórkowy w pełni, mamy wrażenie, że również dla wielu twórców aplikacji na Androida. Lipiec nie był najlepszym miesiącem dla użytkowników sprzętu mobilnego z systemem spod znaku Google. Mimo to udało się nam znaleźć kilka naprawdę interesujących aplikacji, godnych znalezienia się w naszym comiesięcznym zestawieniu obejmującym najciekawsze aplikacje na Androida. Mamy więc LocSoc - propozycję tylko dla najgorętszych, jest też kolejna już wersja Angry Birds, tym razem oznaczona numerem 2. Znaleźliśmy też coś dla miłośników driftu, mamy także dwie propozycje od samego Google. A najważniejszą naszym zdaniem aplikacją w lipcowym zestawieniu jest MotoSave - ratująca życie propozycja dla motocyklistów.
Według nas to właśnie są najciekawsze aplikacje na Androida w lipcu.

LocSoc - tylko dla najgorętszych

LocSoc

O LocSoc już pisaliśmy. Niezależnie jednak od tego, że ta aplikacja zrobiła na nas raczej niekorzystne wrażenie, nie mogliśmy o niej w naszym zestawieniu nie wspomnieć. Co to jest LocSoc? To zupełnie nowa aplikacja randkowa przeznaczona, jak głosi jej hasło przewodnie, tylko dla najgorętszych osób. W założeniu ma umożliwiać wyszukiwanie równie gorących osób, zbliżonych do nas pod względem preferencji, wyglądu czy - to ma odróżniać LocSoc od innych aplikacji tego typu - miejsc, w których akurat przebywają. Po co? Kiedy wybieramy się np. do klubu, możemy zawczasu sprawdzić, czy jest w nim ktoś, kto nas zainteresuje. 
Brzmi całkiem zachęcająco. Jest tu jednak kilka problemów, dość skutecznie utrudniających zabawę z aplikacją. Po pierwsze, motyw przewodni, czyli najgorętsi ludzie w najgorętszych miejscach jest tylko hasłem. W odróżnieniu od części faktycznie elitarnych uslug, LocSoc poziom naszej gorącości nie jest w żaden sposób weryfikowany, choć - czego przykładem jest np. serwis beautifulpeople.com - nie jest to niczym szczególne trudnym do zrealizowania. To jednak mniejszy problem. Większy polega na tym, że z LocSoc prawie nikt w Polsce nie korzysta. Kilkanaście dni temu, kiedy testowaliśmy tę aplikację, znaleźliśmy w niej dwóch mężczyzn z Warszawy (co więcej, jednym z nich był piszący te słowa) i ani jednej kobiety. Nie inaczej było, kiedy wyszukiwaliśmy osoby z innych polskich miast. Więc choć o idei aplikacji można dyskutować, dla niektórych może być ona nawet przydatna, to jej rzeczywista użyteczność, wprost wynikająca z liczby użytkowników, niecałe dwa tygodnie temu była - ujmijmy to delikatnie - dość wątpliwa. Niewykluczone jednak, że testowaliśmy ją po prostu zbyt szybko po jej prezentacji i jeszcze nie zdążyła ona zgromadzić wielu zwolenników. Jeżeli więc szukacie ciekawej, nieźle (choć tylko nieźle) wykonanej aplikacji randkowej, umożliwiającej Wam znajdowanie interesujących ludzi z uwzględnieniem miejsc, w których one bywają, to LocSoc może być interesujący, o ile tylko korzysta z tej aplikacji więcej osób, niż jeszcze dwa tygodnie temu.

Cena: bezpłatne

MotoSave - bezpieczeństwo dla motocyklistów

MotoSave

MotoSave to absolutnie niezbędna aplikacja dla wszystkich, którzy jeżdżą na motocyklach, skuterach czy nawet rowerach. Zasada jej działania jest bardzo prosta - po włączeniu sprawdza, czy kierowca jednośladu porusza się i jeśli wykryje brak aktywności dłuższy niż 4 minuty, to przesyła powiadomienie o tym, że coś mogło się stać. Wysyłany do wybranej przez kierowcę osoby SMS ratunkowy zawiera informacje, o tym, że motocyklista nie rusza się od 4 minut, jego pozycję GPS (wraz z łączem do usługi Mapy Google) oraz przybliżony adres. W przypadku braku kontaktu, następna wiadomość zostanie wysłana automatycznie po raz kolejny po 9 minutach. 
Brzmi bardzo prosto i takie właśnie jest. Ale ta prostota może uratować niejedno życie. A z informacji uzyskanych od twórcy MotoSave wynika, że nie jest to jedynie teoria, a aplikacja już sprawdziła się w praktyce. Oczywiście nie życzymy nikomu sytuacji, w której MotoSave wyśle do wybranej osoby alarmującego SMSa. Lepiej jednak mieć ją w smartfonie, niż zostać bez niej, kiedy będzie najbardziej potrzebna.

Cena: bezpłatne

YouTube - garść nowości w klasycznej aplikacji wideo

YouTube

YouTube to jedna z najbardziej znanych i najczęściej używanych przez posiadaczy sprzętu z Androidem aplikacji. Jednocześnie to jedna z tych pozycji, które po prostu są i o których często zapomina się przy omawianiu najciekawszych aplikacji. Tymczasem w ostatnich dniach przygotowana przez Google aplikacja kliencka usługi wideo została rozbudowana o całkiem interesujące funkcjonalności, zdecydowanie poprawiające jej użyteczność.
Pierwsza z nowości to ułatwienie przeglądania filmów nakręconych w pionie. Zastanawiamy się jednak, czy to dobra funkcjonalność. Może ona bowiem utrudnić przekonanie pionowych filmowców, że wertykalne wideo to złe wideo. 


Kolejna nowość to zmieniony interfejs użytkownika, łatwiejszy w użyciu i dużo bardziej funkcjonalny od dotychczasowego.
Ostatnią ważną nowością jest wprowadzenie do aplikacji mobilnej YouTube funkcjonalności umożliwiających dokonywanie prostej edycji własnych materiałów wideo. Za jej pomocą przytniemy nasze filmy, dodamy do nich filtry i tła, a także opublikujemy gotowy materiał.

Cena: bezpłatne 

Tłumacz Google - przetłumaczy wszystko szybko i (nie zawsze) dobrze

Tłumacz Google

Przed nami kolejna z tych aplikacji, które są niezwykle przydatne, ale o których rzadko się wspomina, mówiąc o tych najciekawszych. I to błąd, bo zaktualizowany Tłumacz Google to wyjątkowo interesująca aplikacja, zdecydowanie bardziej funkcjonalna, niż translator dostępny przez przeglądarkę www. Przede wszystkim oferuje natychmiastowe tłumaczenie tekstów nie tylko wpisanych ręcznie, ale też sfotografowanych wbudowanym w urządzenie mobilne aparatem, co może niesamowicie przydać się choćby wtedy, kiedy jesteśmy za granicą, a nie znamy lokalnego języka wystarczająco dobrze. Pewną wadą jest jednak fakt, że ekspresowe tłumaczenie na polski możliwe jest jedynie z języka angielskiego. No i pozostaje jeszcze jakość tego tłumaczenia. Każdy, kto kiedykolwiek używał googlowego translatora wie, co mamy na myśli. Tu jeszcze pozostaje wiele do zrobienia, choćby w kwestii rozumienia kontekstu użytych słów. Żeby zobrazować to, o czym mówimy, umieszczony nieco wyżej screen zawiera wykonane opisywaną aplikacją tłumaczenie tekstu pewnej piosenki sprzed kilkudziesięciu lat. Musimy przyznać, że nie jest ono zbyt dokładne. Przy okazji mamy dla Was zagadkę - tekst jakiej piosenki poddaliśmy translacji Tłumaczem Google?

Cena: bezpłatne

Angry Birds 2 - (jeszcze bardziej) wściekłe ptaki

Angry Birds 2

Ile już zostało opublikowanych edycji Wściekłych Ptaków, trudno zliczyć. Było ich jednak na tyle sporo, że w końcu przyszła pora na... Angry Birds 2. Jest to całkiem specyficzna matematyka, nieustępująca tej, którą zastosował Microsoft wypuszczając Windows 10 zaraz po Windows 8. 
W odróżnieniu od wielu wcześniejszych wydań Angry Birds, wersja oznaczona dwójką to jednak dość klasyczne Wściekłe Ptaki. Nie mamy tu do czynienia z wyścigami, grą RPG czy innymi dziwacznymi wynalazkami, które z pierwowzorem miały wspólny tak naprawdę jedynie tytuł. Angry Birds 2 to powrót do korzeni, czyli gra, w której naszym zadaniem jest strzelanie ptakami do świń za pomocą procy. 

Angry Birds 2

Czy to jednak wystarczy, żeby Angry Birds 2 nazwać godnym następcą pierwszych wydań ornitologicznego przeboju Rovio? Nowa wersja Ptaków ma jeszcze lepszą, bardziej kolorową, bardziej rysunkową, bardziej bajkową grafikę od wcześniejszych wydań, również muzyka jest jeszcze skoczniejsza i weselsza. A jednak. Coś tu zdecydowanie jest nie tak. Przez dłuższy czas zastanawialiśmy się, co. Aż w końcu zrozumieliśmy - po pierwsze, gra jest nieco przekombinowana. Pewne rozwiązania, które miały na celu uatrakcyjnienie zabawy (np. pojedyncze etapy składające się jednak z kilku ptasich konstrukcji, które musimy niszczyć po kolei), w efekcie wcale nie spowodowały, że gra jest ciekawsza. Stałą się ona jedynie bardziej (wybaczcie kolokwializm) rozmemłana. Do tego dochodzi prędkość animacji w grze, niezbyt - musimy przyznać - oszałamiająca. Nie znaczy to, że nie gra nie jest płynna. Jest. Ale płynność ta jest odpowiednia raczej dla przeciążonego kutra rybackiego z zepsutym silnikiem, niż dla gry, w której dynamika jest jednym z kluczowych elementów odpowiadających za jej atrakcyjność.
Mimo, że jesteśmy zapalonymi wściekłoptakowcami, to czujemy się rzuceni na kolana przez Angry Birds 2. Nie jest to gra zła, w żadnym wypadku. Ale pod względem grywalności do pierwowzoru brakuje jej bardzo dużo.

Cena: bezpłatne

Dubai Drift 2 - szybcy się wściekli

Dubai Drift 2

Pisk hamulców, swąd spalonych opon, jazda w ciągłym poślizgu, a nieraz też całkiem efektowne wypadki. To drift - sport zdobywający w Polsce coraz większą popularność nie tylko (jak do niedawna bywało) na parkingach pod supermarketami i drogach, które z torami do driftu nie mają absolutnie nic wspólnego. Drift ma jednak bardzo istotną wadę, przez którą wielu z Was nigdy nie będzie mogła zająć się nim choćby półzawodowo - to koszty. Samochód, odpowiednio mocny silnik, opony, mechanicy itd. To kosztuje krocie. Jeśli jednak chcecie spróbować swoich sił w tym ekstremalnym sporcie, możecie zacząć od gry Dubai Drift 2 na Androida. Mówiąc w największym skrócie, polega ona na tym samym, co rzeczywisty drift, jest jednak tańsza, dostępna praktycznie dla każdego i znacznie bezpieczniejsza. Co prawda zapachu palonych opon w niej nie poczujecie, a i adrenalina jest zdecydowanie mniejsza, ale przynajmniej nie zobaczycie rachunku za remont samochodu po ewentualnym zderzeniu ze ścianą. 
Gra sama w sobie jest całkiem przyjemna, oferująca całkiem niezłą grafikę i oprawę dźwiękową, a także wygodne sterowanie, łącznie z hamulcem ręcznym. I nie jest łatwa, na co wpływ ma bardzo specyficzna praca kamer wokół samochodu - stracić poczucie kierunku nie jest w Dubai Drift 2 zbyt trudno.
Gra oferuje kilka trybów rozgrywki (w tym możliwość gry on-line) i tryb garażu, w którym możecie udoskonalać swój samochód. Minusem są natomiast dość często wyświetlane reklamy wideo. Jeśli jednak interesujecie się driftem i nie przeszkadza Wam od czasu do czasu poczekać kilka czy kilkanaście sekund, aż film reklamowy się skończy, to jest to propozycja dla Was.

Cena: bezpłatne

anna.modlinska
2015.08.11, 09:54
ciekawe te apki, tylko brakuje tu Yanosika. Bo jest przydatna na trasie
Ze względu na obowiązującą ciszę wyborczą funkcja komentowania została wyłączona do dn. 2019-05-26 godz. 21:00.