partner serwisu

Muzyka w Androidzie - Aplikacje dla smartfona i usługi muzyczne w chmurze

Muzyka w Androidzie - Aplikacje dla smartfona i usługi muzyczne w chmurze
Autor:
Marek Kowalski
Data publikacji:
18 listopada 2016, 13:04
Średnia ocena:
Twoja ocena:
Tagi:
deezer music, muzyka google play, muzyka na androida, muzyka w smartfonie, soundcloud, spotify, spotify music, tidal

Muzyka w Androidzie? Ależ tak! Smartfon to znakomity, przenośny odtwarzacz audio. A dzięki dostępnym obecnie usługom przesyłania utworów muzycznych w postaci internetowych strumieni danych, nie musimy zapychać pamięci telefonu plikami z ulubionymi piosenkami. W naszym zestawieniu przyjrzeliśmy się pięciu aplikacjom klienckim popularnych usług z muzyką online. Z pewnością są one Wam znane: Muzyka Google Play, Deezer, Spotify, Tidal czy największy na świecie serwis z muzyką niezależną - Soundcloud. Jak korzysta się z tych programów na smartfonie? O tym właśnie chcieliśmy przekonać się, a wrażeniami z rzutu oka, czy raczej ucha, dzielimy się z Wami.

Interesuje Cię Muzyka w smartfonie? Którą aplikację powinieneś wybrać? Każdy z opisanych tu programów mobilnych ma pewne funkcje, które mogą zainteresować miłośników muzyki potrzebujących właśnie tego. Na przykład muzyczni puryści wybiorą Tidala, zbieracze z bogatymi kolekcjami piosenek offline skuszą się być może na Muzyka Google Play, osoby poszukujące tego, czego słuchają ich znajomi wybiorą Deezera, niezdecydowani, którzy chcą polegać na algorytmach analizujących gusta muzyczne skupią się na Spotify, a miłośnicy muzyki niezależnej wybiorą SoundCloud. Jak widzicie każda z aplikacji ma to "coś" co może przyciągnąć wielu użytkowników. Czy mamy swojego faworyta? Owszem, bardzo spodobała się nam usługa Deezer, głównie za intuicyjny interfejs oraz dopasowywanie bogatej muzycznej oferty do indywidualnych preferencji słuchacza. Zresztą, nie rozpatrywalibyśmy poszczególnych programów jako alternatyw, tym bardziej, że przyglądamy się aplikacjom w wariantach bezpłatnych. W takiej sytuacji można wszystkie wymienione programy traktować jako komplementarne źródła muzyki na smartfonie. Tylko pamiętajmy: posiadanie naprawdę pokaźnego pakietu danych jest bardzo wskazane!

Deezer Music - pokaż nam jaką muzykę lubisz

Polecamy
Deezer Music

Aplikacja dla miłośników muzyki online. Za pomocą Deezer Music otrzymujemy dostęp do całej muzyki w fonotece usługi Deezer za darmo. Ceną za brak kosztów w samej aplikacji są reklamy oraz brak możliwości słuchania offline, ale jest też wersja premium pozbawiona jakichkolwiek ograniczeń.

Najlepsza muzyczna aplikacja w naszym zestawieniu to dobra propozycja dla niezdecydowanych, co do własnych gustów muzycznych. Aplikacja w nienudzący sposób wybada nasze preferencje, a następnie będzie ze swojej bogatej bazy online proponować najlepiej dopasowane do naszych uszu utwory wybrane przez algorytm dobierający piosenki do indywidualnych gustów odbiorców. Co więcej, taka analiza muzycznych preferencji dokonywana jest również w bezpłatnej wersji usługi, bezpośrednio po pierwszym uruchomieniu aplikacji. Deezer nie blokuje dostępu do własnych zasobów muzycznych. Co prawda nie mamy tu możliwości przesłania do chmury własnych (czyt. zgromadzonych na dysku) utworów, ale za to otrzymujemy dostęp do ok. 40 milionów piosenek również w bezpłatnym wariancie Deezera. Jest w tym oczywiście pewien haczyk. W darmowej wersji nie możemy pomijać dowolnych utworów, będziemy co jakiś czas musieli wysłuchać przekazów reklamowych (cóż, jak w radiu), nie możemy też pobrać ulubionych utworów do odsłuchu offline, nie mamy również wpływu na jakość dźwięku. Akurat ten argument nie przekonałby nas w ogóle do zainwestowania w płatnego Deezera. Głównie dlatego, że do jakości oferowanej w wariancie bezpłatnym trudno mieć jakieś zastrzeżenia. Jest ona aż nadto wystarczająca, zwłaszcza do mobilnych zastosowań o jakich tu mówimy. Naprawdę trudno delektować się wysublimowanym dźwiękiem, słuchając muzyki w autobusie, tramwaju czy metrze. Zresztą dla melomanów szczególnie wrażliwych na jakość muzyki mamy w naszym zestawieniu inną aplikację. Przyjrzyjmy się zatem Deezerowi.

Deezer pozwala łatwo znaleźć muzykę odpowiadającą gustom słuchacza, w ten sposób można znaleźć nie tylko ulubione szlagiery ale i nowe utwory, które najprawdopodobniej spodobają się użytkownikowi.

Po zalogowaniu się do usługi, aplikacja najpierw proponuje nam różne gatunki muzyczne, a naszym zadaniem jest wybór tych najbardziej preferowanych. Kolejny etap szlifowania własnych gustów przypomina bardzo aplikację, która z muzyką ma niewiele wspólnego... Tindera. Po prostu w obu pozornie niezwiązanych tematycznie aplikacjach zastosowano podobny mechanizm doboru preferowanych treści, którymi w przypadku Tindera są zdjęcia, a w Deezer wykonawcy muzyki. Zabawa w lubię/nie lubię to nie nowy, ale bardzo skuteczny mechanizm.

Gdy już przebrniemy przez mechanizmy analizy gustu muzycznego, trafiamy do ekranu FLOW - jednej z głównych funkcji mobilnego Deezera w bezpłatnym wydaniu. Tutaj aplikacja proponuje nam szereg list odtwarzania w zależności od ulubionych gatunków i wykonawców. Co ważne, usługa bazuje nie tylko na automatycznych algorytmach ustalających co nam się może podobać, ale podpowiada również listy odtwarzania przygotowane przez innych użytkowników serwisu i redaktorów Deezera, którzy charakteryzują się podobnym gustem muzycznym do naszego. Muszę osobiście przyznać, że mechanizm ten działa i dzięki niemu dowiedziałem się o odpowiadającej mi muzyce tworzonej przez wykonawców, o których wcześniej nie miałem pojęcia.

FLOW to nie tylko nowa i nieznana (ale trafiająca w gust) muzyka, ale także dobrze znane oraz lubiane utwory. Programem powinny zainteresować się również osoby, które chciałyby nie tylko słuchać piosenek, ale też poznać ich teksty. Podczas odtwarzania dowolnego utworu, na środku ekranu wyświetlana jest niewielka ikonka z symbolem mikrofonu. To nie karaoke, ale blisko. Po jej dotknięciu zobaczymy tekst odtwarzanego utowru. I już można śpiewać wespół z ulubionym wykonawcą. To wszystko za darmo (tj. za parę reklam).

Na koniec opisu tej aplikacji trzeba jeszcze wspomnieć o tym, że usługa Deezer w wersji płatnej dla indywidualnego odbiorcy kosztuje 19,99 zł (nieco więcej niż All Access w Muzyce Google Play), ale jeżeli cała nasza rodzina uwielbia muzykę, to warto zainteresować się rodzinnym wariantem usługi - za 29,99 zł miesięcznie w ramach jednej subskrypcji dostęp do usługi może mieć nawet sześć osób - oczywiście każda z nich ma swój niezależny profil z preferowanymi gatunkami muzyki.

Muzyka Google Play - Twoja fonoteka w chmurze

Polecamy
Muzyka Google Play

Aplikacja daje dostęp do muzycznego serwisu strumieniowego prowadzonego przez Google. W wersji bezpłatnej dostęp do fonoteki serwisu jest ograniczony, ale za to możliwe jest umieszczenie w chmurze Google aż do 50 tysięcy własnych/kupionych utworów zgromadzonych na komputerze.

Muzyczna usługa od Google to rozwiązanie, które powinno zainteresować wszystkich użytkowników przechowujących bogate zbiory muzyczne np. na dysku twardym w komputerze i poszukujących wygodnego sposobu na to, by całą fonotekę przenieść do chmury. Najlepiej za darmo. Muzyka Google Play spełnia ten warunek. W wariancie bezpłatnym (określanym przez Google jako wersja standardowa) każdy zalogowany (kontem Google) użytkownik tej aplikacji i usługi może przenieść do chmury maksymalnie aż 50 tysięcy utworów muzycznych, niezależnie od ich długości, czy objętości poszczególnych plików. Tym samym Google oddaje nam za darmo chmurę na nasze zbiory muzyczne. To dość mocny argument przemawiający za wyborem tego właśnie rozwiązania. Trzeba jednak pamiętać o tym, że operację przeniesienia plików muzycznych zapisanych na dysku komputera możemy zrealizować wyłącznie z tego urządzenia. Służy do tego specjalny program - Menadżer Muzyki - ale osoby, które nie chcą instalować na swoich maszynach dodatkowych aplikacji mogą skorzystać także z przeglądarkowego klienta usługi Muzyka Google Play działającego na komputerze z Windows, Mac OS X lub Linuksem. Interesująca nas tu aplikacja mobilna jest jedynie odtwarzaczem treści audio i nie umożliwia przeniesienia plików offline np. zapisanych w pamięci smartfonu do chmury Google. Nie jest to wielka wada, zważywszy, że większość osób przechowuje swoje "empetrójki" na dysku komputera, albo na zewnętrznych nośnikach do niego podłączanych. Przyjrzyjmy się mobilnemu wydaniu Muzyka Google Play.

Możliwość przesłania własnej fonoteki do chmury za darmo, to wyróżnik Muzyki Google Play.

Jeżeli dotychczas nie korzystaliśmy w ogóle z zasobów Muzyki Google Play, to po powiązaniu naszego konta Google z tą usługą (czyli de facto po pierwszym uruchomieniu opisywanej aplikacji) możemy przez okres próbny korzystać z wersji Muzyka Google Play All Access, czyli pełnej funkcjonalności serwisu muzycznego Google. Długość okresu próbnego wynosi standardowo miesiąc, ale w niektórych przypadkach jest ona wydłużana do 120 dni. Miesiąc to aż nadto by przekonać się do uiszczania miesięcznej opłaty za All Access (wynoszącej 15,99 zł). Jeżeli nie zdecydujemy się na ten krok, to przez co najmniej miesiąc możemy korzystać z dostępu do ok. 35 milionów piosenek, bo tyle jest zgromadzonych w bazie udostępnianej przez usługę Google. Użytkownik ma pełną swobodę wyboru muzyki według dowolnych kryteriów: gatunek muzyczny, wykonawca, zespół itp. Mechanizm usługi jest wyposażony w wyszukiwarkę, bardzo skuteczną - cóż, to przecież produkt Google. Niezdecydowani mogą słuchać muzyki wybierając automatycznie tworzone tematyczne playlisty lub kanały radiowe z proponowaną muzyką dopasowaną do sytuacji (np. Wizyta znajomych) czy nastroju słuchacza (Wrzucanie na luz).

Niestety, gdy okres próbny All Access skończy się, a my nie zdecydujemy się na subskrybowanie płatnej edycji usługi, funkcjonalność aplikacji dramatycznie spada. Tracimy dostęp do całej udostępnianej przez Google fonoteki. Nie mamy możliwości odsłuchania choćby pojedynczych utworów losowo dobranych, nawet gdyby były one przetykane reklamami audio (jak jest choćby w Spotify). Niemniej nawet bezpłatne wydanie Muzyki Google Play może się obronić, o ile wcześniej przeniesiemy tysiące zgromadzonych przez lata utworów z dysku komputera do chmury Google. Co prawda dalej nie uzyskamy dostępu do żadnego utworu udostępnianego przez bazę All Access Google Play, ale mamy dostęp do własnej fonoteki z dowolnego miejsca na świecie, w którym jest internet. Jednak jeżeli nie macie takiej biblioteki piosenek, darmowa edycja Muzyki Google Play do niczego Wam się nie przyda. Jeszcze taka uwaga na koniec: nawet gdy wyślecie wszystkie uzbierane na dysku piosenki do chmury Google'a nie usuwajcie ich z dysku - zarchiwizujcie na jakimś nośniku. Tak na wszelki wypadek.

Spotify - darmowa muzyka na telefonie i tablecie

Polecamy
Spotify Music

Aplikacja kliencka jednego z najpopularniejszych na świecie serwisów z muzyką online dystrybuowaną w postaci strumieni audio. Zaletą mobilnego klienta Spotify jest to, że oferuje on bezpłatny dostęp do muzyki na smartfonie. Bez dodatkowych kosztów możesz losowo odtwarzać utwory wybranych wykonawców.

Spotify to jedna z najpopularniejszych na świecie usług udostępniania muzyki online. Baza utworów dostępnych w niej, a także mobilnej aplikacji klienckiej o nazwie Spotify Music to kilkadziesiąt milionów piosenek. Te liczby są tak olbrzymie, że dywagowanie, czy więcej muzyki znajdziemy w Spotify, czy też w Deezer lub Muzyka Google Play All Access jest pozbawione sensu. Krótko mówiąc: jeżeli lubicie jakąś (naprawdę jakąkolwiek muzykę) to w Spotify odpowiednie utowry już na Was czekają. Skoro Spotify umożliwia bezpłatne odsłuchiwanie utworów muzycznych na smartfonie, to gdzie tutaj jest haczyk? Przecież usługa daje dostęp do mainstreamowych, komercyjnych dzieł muzycznych, a jak dobrze wiemy, w tej branży rozdawanie za darmo muzyki ludziom nie jest w modzie. Przyjęty w Spotify Music model biznesowy jest podobny do tego w aplikacji Deezer Music. Możemy słuchać dowolnych utworów z bazy Spotify, ale nie możemy w bezpłatnej wersji usługi ani wpływać na jakość utworu, ani pobierać poszczególnych piosenek do odsłuchu offline. Ponadto nie decydując się na wykup subskrypcji Spotify Premium, musimy co jakiś czas odsłuchać reklam dźwiękowych, by móc dalej słuchać muzyki bezpłatnie. Usługa w wydaniu premium cieszy się dużą popularnością, również w naszej redakcji są osoby, które zdecydowały się na wykupienie abonamentu - nie wspominamy o tym dlatego by was jakoś specjalnie do Spotify zachęcić, niemniej program na pewno warto zainstalować, choćby po to, by wypróbować funkcjonalność bezpłatnej wersji.

Spotify to usługa komercyjna, jednak dzięki mobilnej aplikacji mamy dostęp do pełnej bazy muzycznej, tyle że odtwarzanej losowo. Losowość możemy ograniczyć np. do konkretnego wykonawcy, ale już wybranie konkretnego utworu wymaga wersji Premium.

W Spotify nie ma mechanizmów analizujących gust słuchacza poprzez bezpośrednie wskazania użytkownika po pierwszym uruchomieniu aplikacji (tak jak to ma miejsce w programie Deezer Music). Jednak nie znaczy to, że w tej aplikacji jesteśmy zdani na ręczne przeszukiwanie gigantycznej, kilkudziesięciomilionowej bazy piosenek. Algorytmy doboru utworów optymalnie do preferencji słuchacza, są tutaj bardziej dyskretne. Zamiast bezpośrednio odpytywać użytkownika jakie gatunki muzyki czy proponowani wykonawcy mu/jej się podobają, aplikacja (a właściwie analityka "zaszyta" w chmurze Spotify) skrupulatnie odnotowuje czego słuchamy, co nam się podoba, jakie utwory dodajemy do własnych list itp. Tego typu działania powoduję, że im dłużej korzystamy z aplikacji, tym więcej trafnych (dopasowanych do naszych muzycznych gustów) propozycji losowo odtwarzanych list piosenek jest wyświetlanych nam na ekranie Home.

W bezpłatnej wersji aplikacji nie możemy pobierać piosenek, ale każdy nowy użytkownik usługi Spotify może przez 7 dni wypróbować edycję premium. Niestety, nie ma co liczyć na to, że pobrane w ciągu tych siedmiu dni utwory pozostaną nam w pamięci smartfona po okresie próbnym. Baza pobranych plików współpracuje wyłącznie z mobilną aplikacją Spotify i jeżeli nie wykupimy subskrypcji Spotify Premium, odsłuchiwanie wybranych utworów offline nie jest możliwe. Dość ciekawie rozwiązano kwestie związane z reklamami. Otóż co jakiś czas otrzymujemy propozycję obejrzenia na smartfonie reklamowego wideo - jeżeli zaakceptujemy obejrzenie materiału zyskujemy jakiś czas słuchania muzyki bez przerywania jej reklamami (w naszym przypadku było to 30 minut za obejrzenie jednego krótkiego klipu z reklamą). Bezpłatne wydanie ma również ograniczenie w postaci limitowanej liczby pominięć słuchanych utworów. Nie mamy też możliwości podejrzenia jaki kolejny utwór będzie odtwarzany. Na koniec jeszcze informacja o cenach edycji premium. Są one identyczne jak w przypadku Deezera. 19,99 zł za indywidualną subskrypcję Premium, oraz 29,99 zł za konto rodzinne Spotify, z którego może korzystać maksymalnie sześć osób. 

SoundCloud - darmowa muzyka niezależna dla każdego

Polecamy
SoundCloud

Aplikacja daje dostęp do jednej z największych baz online z muzyką niezależną. Nie znajdziemy tu artystów promowanych przez mass media z pierwszego nurtu, co nie oznacza, że nie ma tu interesującej muzyki. Program dla tych, którzy lubią eksplorować nowe nieznane gatunki i słuchać muzyki niezależnych twórców.

W tej aplikacji nie znajdziemy utworów trafiających na pierwsze miejsca list przebojów w komercyjnych mediach głównego nurtu. Zamiast tego Soundcloud obiecuje ciekawą wyprawę w świat muzyki niezależnej. To największy na świecie serwis z muzyką tworzoną przez pasjonatów z całego świata. A aplikacja SoundCloud to drzwi do tego muzycznego raju. Ze względu na swój charakter, program ten jest znakomitym uzupełnieniem pozostałych aplikacji, dzięki którym mamy dostęp do mainstreamowych treści muzycznych. SoundCloud uzupełnia je o twórczość niezależnych muzyków, która - uwierzcie - wcale nie musi być gorsza od tej tworzonej przez popularnych wykonawców. Owszem, w zasobach SoundCloud można znaleźć utwory, które w profesjonalnych wydawnictwach fonograficznych trafiły by raczej do kosza, ale większa część oferty serwisu to nagrania, które naprawdę mają szanse nam się podobać. Jeżeli lubicie tego typu wycieczki w nieznane, SoundCloud z pewnością na dłużej zagości w pamięci waszych telefonów. Warto też wiedzieć, że serwis ten daje dostęp również do innych treści dźwiękowych, np. audiobooków. Jest to też jedyna aplikacja w naszym zestawieniu, która nie tylko pozwala odtwarzać muzyczne treści, ale umożliwia użytkownikowi dzielenie się ze światem własnymi dokonaniami muzycznymi.

SoundCloud to najlepszy sposób na znalezienie ciekawej i kompletnie nieznanej muzyki. Podobającymi się utworami możemy się podzielić ze znajomymi. Wersji płatnej tu nie ma.

Aplikacja SoundCloud jako jedyna w naszym zestawieniu nie ma polskojęzycznego interfejsu. Niespecjalnie to przeszkadza w jej obsłudze, która jest dość intuicyjna, jednak osobom znającym język Szekspira będzie trochę łatwiej. Usługa ta przypomina coś w rodzaju muzycznej sieci społecznościowej. Tak jak np. w aplikacji Pinterest mamy możliwość dzielenia się ze znajomymi odnalezionymi w sieci ciekawymi ilustracjami, zdjęciami czy artykułami, tak SoundCloud umożliwia odkrywanie i dzielenie się muzyką niezależną. Aplikacja nie ma niestety tak skutecznego i wyrafinowanego algorytmu dopasowującego muzykę do naszych preferencji jak np. Deezer, niemniej i tu zaszyto mechanizmy próbujące odgadnąć nasze muzyczne gusta. Każdy odtwarzany w programie utwór możemy polubić (wskazując ikonkę serduszka), dodać do własnej listy odtwarzania lub repostować na własnym koncie SoundCloud.

Ciekawostką jest możliwość komentowania odsłuchiwanych utworów. Przy czym komentarze te odnoszą sie do konkretnego momentu w utworze - to genialny pomysł pozwalający np. w utworze rockowym odnaleźć ciekawe pomysły muzyczne wyłącznie na podstawie znalezionego komentarza o treści np. "ale genialny riff!" umieszczonego w 50-tej sekundzie danego utworu. Pamiętajmy, że SoundCloud to nie tylko treści stricte muzyczne. Wystarczy w polu wyszukiwarki widocznym na ekranie głównym aplikacji wpisać słowo audiobook by w ten sposób otrzymać pokaźną listę książek do odsłuchania. W podobny sposób możemy próbować znaleźć np. gotowe próbki dźwiękowe (sample) czy pętle audio (loop), które chcielibyśmy wykorzystać we własnej twórczości. SoundCloud to kopalnia muzycznego węgla, w której trafiają się niekiedy muzyczne diamenty, a może sami taki stworzycie? Aplikacja nie do zignorowania o ile lubicie muzykę niezależną.

Tidal - coś dla miłośników bezstratnego czystego audio

Dla audiofila
Tidal

Aplikacja daje dostęp do popularnego serwisu muzycznego Tidal, słynącego głównie z tego, że jest to pierwsza (wcześniej znany pod nazwą Wimp) tego typu usługa online, oferująca strumienie muzyki w bardzo wysokiej jakości - piosenki są kompresowane bezstratnym algorytmem.

Ostatnia aplikacja w naszym zestawieniu programów dających dostęp do bogatych zbiorów muzycznych online to usługa, która dawniej nazywała się WiMP, a po zmianie właściciela (kupił ją znany raper Jay Z) została przemianowana na Tidal. Zmiana nazwy nie wpłynęła na główną strategię serwisu, która wyróżnia się na tle innych usług tym, że oferuje użytkownikom dostęp do muzyki w najwyższej dostępnej jakości. Kompresja stratna? Nie w tym przypadku. Wszystkie utwory (a jest ich - podobnie jak w pozostałych mainstreamowych usługach - kilkadziesiąt milionów) są tu udostępniane w bezstratnym cyfrowym formacie. Tyle że mamy pewne wątpliwości, czy w sprzęcie mobilnym, wykorzystywanym często na mieście podczas np. podróży komunikacją miejską i w wielkomiejskim zgiełku, jakość High Fidelity ma sens - pozostawiamy to Waszej ocenie.

Bezstratny format zapisu audio to kusząca propozycja dla purystów muzycznego brzmienia. Jednak za takie brzmienie trzeba też odpowiednio dużo zapłacić.

Ważna informacja: Tidal nie umożliwia bezpłatnego dostępu do zasobów muzycznych, darmową muzyką możemy cieszyć się jedynie przez okres próbny, wyjątek stanowią specyficzne promocje operatorów komórkowych (np. dwa lata bezpłatnej usługi Tidal w Play). Jeżeli macie możliwość skorzystania z promocyjnej oferty waszego operatora dającej tańszy/dłuższy dostęp do pełnej wersji usługi Tidal, to zdecydowanie warto z niego skorzystać.

Aplikacja mobilna pozwala na wypróbowanie Tidala przez 30 dni. W tym czasie możemy delektować się czystym brzmieniem oferowanych przez ten serwis utworów, o ile w ustawieniach aplikacji wybierzemy najwyższą dostępną jakość odtwarzania (standardowo jest ona niższa). Aplikacja nie oferuje wysublimowanych mechanizmów analizujących gust słuchacza, a dostępne utwory możemy wybierać według dowolnych kryteriów: wykonawcy, gatunku muzycznego itp.

Zwracamy uwagę, że uzyskanie dostępu do wersji próbnej Tidal łączy się ze specyficznymi wymogami. Nie można z poziomu aplikacji mobilnej zalogować się podając mail, czy np. przyporządkowując konto Tidal do jakiejś innej usługi. Taka droga rejestracji konta jest możliwa wyłącznie za pośrednictwem przeglądarkowego klienta tej usługi i wymaga podania przez użytkownika danych dotyczących karty płatniczej, którą serwis będzie mógł obciążyć opłatą subskrypcyjną po upływie 30-dniowego okresu próbnego. Na smartfonie jest inaczej - weryfikacja tożsamości odbywa się za pomocą karty SIM w telefonie, a nie jakiegokolwiek adresu e-mail. Dlatego jeżeli kiedykolwiek wcześniej usługa Tidal była już wypróbowana na danym numerze, nie uda się nam ponownie skorzystać z okresu próbnego. Potrzebny jest nowy numer telefonu (i nowa karta SIM).

Choć Tidal oferuje bezstratną jakość dźwięku, to jest ona dostępna jedynie w droższym wariancie usługi Premium. Osoby, które zdecydują się na wykup subskrypcji Tidal Premium za 19,99 zł miesięcznie otrzymają co prawda pełny, nielimitowany dostęp do bazy utwórów, ale ich jakość będzie odpowiadała tej, z jaką możemy słuchać muzyki w innych serwisach. Dopiero wykupując usługę Tidal HiFi kosztującą 39,99 zł miesięcznie mamy możliwość delektowania się absolutnie czystym cyfrowym brzmieniem. Drogo? Owszem, ale w audiofilskim świecie to grosze... Przy okazji warto wspomnieć, że Tidal, podobnie jak Deezer i Spotify oferuje "rodzinny" wariant usługi. Tutaj ceny zależne są od tego, jak liczna jest rodzina melomana. Maksymalny wariant to subskrybent + 4 dodatkowe profile. W takim przypadku konta Tidal Premium i Tidal HiFi wyceniono odpowiednio na 59,95 zł oraz 119,95 zł miesięcznie. Czy jakość nagrań jest na tyle wyższa w stosunku do "zwykłych" usług, by uzasadnić taki wydatek? Naszym zdaniem stanowczo nie, ale audiofile i tak wiedzą lepiej.

Brak komentarzy do tej publikacji. Dodaj pierwszy komentarz.