partner serwisu
Jaki darmowy antywirus jest najlepszy?
Autor:
Marek Kowalski
Data publikacji:
30 listopada 2014, 12:56
Średnia ocena:
Twoja ocena:
Tagi:
antywirus, avast, avast free antivirus, avg, avg antivirus free, avira, baidu, bezpłatny program antywirusowy, darmowy antywirus, malware, microsoft, ochrona komputera, panda, panda free antivirus, program av, windows defender, zabezpieczenie komputera

Panda Cloud Antivirus Free Edition, a właściwie Panda Free Antivirus

Bezpłatne rozwiązanie hiszpańskiego producenta oprogramowania antywirusowego to jeden z pierwszych produktów antywirusowych, w którym ciężar analizy kodu i detekcji przerzucono na chmurę. Oprogramowanie jest nieco mniej popularne w stosunku do najpopularniejszych bezpłatnych programów AV firm avast! oraz AVG. Hiszpański producent chwali się 30 milionami aktywnych użytkowników swoich produktów.

W poprzednich edycjach programu w jego nazwie zawsze pojawiało się słowo "cloud" mające podkreślić chmurowy charakter rozwiązań ochronnych wbudowanych w ten program. W najnowszej edycji zdecydowano się na zmianę nazwy na Panda Free Antivirus. Funkcjonalnie bezpłatne oprogramowanie Pandy jest uboższe w stosunku do bezpłatnego antywirusa AVG czy nawet avast! Program oferuje podstawowy poziom ochrony, ale w swojej klasie (oprogramowanie darmowe) jest on w znacznym stopniu wystarczający. Program nie chroni poczty elektronicznej, ale chroni pliki, pamięć, działające programy itp. Panda Free Antivirus wykrywa kod złośliwy praktycznie dowolnego typu: oprócz typowych typów malware'u również oprogramowanie szpiegowskie czy rootkity. Warto zaznaczyć, że choć silnik antywirusowy produktu Pandy działa w chmurze, nie znaczy to, że w przypadku, gdy komputer zostanie odłączony od Sieci zostajemy pozbawieni jakiejkolwiek ochrony. Sygnatury odpowiadające za detekcję złośliwego kodu są synchronizowane również lokalnie, dzięki czemu nawet po odłączeniu od internetu program pełni swoją rolę ochronną. Dodatkowym modułem instalowanym przy standardowych ustawieniach instalatora jest pasek narzędziowy Panda Security Toolbar. Program usiłuje również zmienić domyślny silnik wyszukiwania w przeglądarce na Yahoo, można to oczywiście wyłączyć, ale należy pamiętać o zmianie standardowych ustawień instalacji.

W stosunku do komercyjnego programu oferowanego przez Pandę, bezpłatny antywirus pozbawiony jest m.in. modułów chroniących domową sieć WiFi, czy rozbudowanej zapory sieciowej (wciąż jednak można korzystać z naprawdę całkiem przyzwoitej Zapory systemu Windows, standardowo obecnej w systemach operacyjnych Microsoftu). Jak przedstawia się skuteczność chmurowego antywirusa? Zobaczmy.

PobierzPanda Cloud Antivirus Free EditionKlikając widoczny obok przycisk możesz pobrać najnowszą wersję programu Panda Free Antivirus (dawniej Panda Cloud Antivirus Free Edition).

 

Wyniki testów AV Comparatives

Oto jakie wyniki uzyskał hiszpański program w testach AV Comparatives.

  • Real World Protection Test - October 2014: 96,6% zablokowanych zagrożeń, 3,4% niewykrytych złośliwych kodów, 4 fałszywe alarmy; platforma testowa: Windows 8.1 i Windows 7.
  • Performance Test (AV Products): Impact Score 11,3 (im mniej, tym lepiej)
  • File Detection Test of Malicious Software: wykrycie 98,9% testowanych zagrożeń, 2 fałszywych alarmów.

Pod względem skuteczności w teście dynamicznym Panda Free Antivirus wypada lepiej od programu avast! ustępuje nieco produktom AVG i Aviry. Zaskakujące jest stosunkowo wysokie obciążenie komputera (Impact Score) w teście mierzącym wpływ działającego oprogramowania na wydajność chronionych maszyn. Okazało się, że oprogramowanie Pandy jest najbardziej "ociężałym" rozwiązaniem spośród wszystkich sześciu produktów uwzględnionych w naszym zestawieniu. Skaner plików działa bardzo dobrze, na dodatek warto zaznaczyć znikomą (najniższą wśród oprogramowania bezpłatnego) ilość fałszywych alarmów podczas skanowania plików.

Wyniki testów AV-TEST

W testach niemieckiego laboratorium AV-TEST program Panda Free Antivirus okazał się najlepszym programem spośród badanych programów bezpłatnych - uzyskał pięć najlepszych wyników na siedem testów cząstkowych. Oto jak przedstawiały się oceny:

  • AV-TEST Protection: 6 pkt na 6 możliwych w Windows 7 oraz 5,5 na 6 w Windows 8.1
  • AV-TEST Performance: 5,5 pkt / 6 w Windows 7 oraz 3 pkt / 6 w Windows 8.1
  • AV-TEST Usability: 5,5 pkt / 6 w Windows 7 oraz 6 / 6 w Windows 8

Najwyższe noty w testach z grupy Protection sygnalizują bardzo wysoką skuteczność w neutralizacji złośliwego kodu zarówno tego całkowicie nieznanego (0-day) jak i rozpoznawalnego dzięki sygnaturom (tylko w jednym teście na 8 cząstkowych program uzyskał notę niższą od 100% wynoszącą 99%). Testy AV-TEST nie wykazały znacznego obciążenia systemu przez oprogramowanie Panda Free Antivirus 3.0 działające w Windows 7, natomiast w przypadku platformy Windows 8.1 badana była wersja 2.3, która znacznie gorzej radziła sobie na tym polu. W kwestii fałszywych alarmów Panda spisała się bardzo dobrze, uzyskując - w zależności od platformy: Windows 7 i Windows 8.1 - odpowiednio 5,5 oraz 6 punktów na 6 możliwych.

Wyników laboratorium Dennis Technology Labs nie podajemy, gdyż program Pandy nie był testowany przez tę organizację.

Wady i zalety:

+ Niski poziom fałszywych alarmów

+ Wizualnie atrakcyjny, intuicyjny, polskojęzyczny interfejs

- Nieco wyższy od pozostałych programów wpływ działającego antywirusa na wydajność systemu.

kamilsyt
2014.12.01, 08:19
Najlepszy antywirus to mój mózg. Nie rozumiem po co ludzie instalują to dziadostwo. Zdrowy rozsądek jest najlepszy. Poza tym jak się pozna swój komputer to od razu można stwierdzić, czy coś jest nie halo i jedynie go wyczyścić ze zbędnego robactwa.
2014.12.01, 09:36
Zgadzam się z przedmówcą, że najlepszy antywirus to rozsądek, ale w rzadkich przypadkach jednak i one się przydają. Zdecydowanie ważniejsze są tzw HIPSY i antykeyloggery np SpyShelter albo zemana, śmiało polecam SpySheltera w dodatku polskiego.
marcin764
2014.12.01, 09:38
Nie mam zaufania do Aviry czy Avasta;mulą strasznie... Nie wspomnę o AVG i ilości syfu jaki zostawia po odinstalowaniu. Na tę chwilę zadowalają mnie dwa softy: K7 i G Data. Oba lekkie i sprawujące się ok. Polecam.
2014.12.01, 14:08
Pitolenie... dzis bez antyvira mozna ale grac w pasjansa. Mialem Avire ale byla dziurawa jak ser, od kilku lat place za Nortona i nie mam zadnych problemow.
debug
2014.12.01, 14:37
'Obecność programu antywirusowego na komputerze, zwłaszcza podłączonym do internetu, to dziś konieczność.'
Zainstalujcie sobie Linuxa i dajcie sobie siana z antywirami, które spowalniają komputer i destabilizują system. Poza tym potrzeba trochę zdrowego rozsądku i ostrożności, by nie klikać we wszystko co się da bez czytania i myślenia.
2014.12.01, 16:12
Antywirusy nic nie dają, tylko kompa spowalniają. Ile razy w ciągu życia wykryło wam jakiś syf? Raz, dwa? Nawet dziesięć. Na dysku macie ich tysiące. Jedynym zabezpieczeniem przed wirusami są aktualizacje systemu, regularny format dysku i myślenie, co się robi, skąd się ściąga i czy to na pewno potrzebne.
2014.12.01, 18:02
@Kitusiek: regularny format dysku? O ile mogę się zgodzić z tym, że AV jest bzdurą i dla większości ludzi to zbędny zamulacz, o tyle 'regularny format dysku' brzmi jak totalny idiotyzm. System operacyjny to nie jest coś, co się instaluje co chwilę. Ja mam jeden system od lat i instaluję nowy tylko wtedy gdy go kompletnie zmieniam (np. z 32 na 64 bitowy albo z 7-ki na 8-kę itd.).
2014.12.01, 18:04
kamilsyt @ 2014.12.01 08:19
Najlepszy antywirus to mój mózg. Nie rozumiem po co ludzie instalują to dziadostwo. Zdrowy rozsądek jest najlepszy. Poza tym jak się pozna swój komputer to od razu można stwierdzić, czy coś jest nie halo i jedynie go wyczyścić ze zbędnego robactwa.


Zgadzam się z przedmówcą. W końcu ktoś rozsądny. Od lat nie mam AV i żyję. A nie ograniczam się bynajmniej do łażenia po 'znanych i pewnych' stronach. Ewentualne żyjątka, na które się trafi (często po prostu przez to, co gubi przysłowiowe koty), da się usunąć bez konieczności instalacji na stałe spowalniacza. Ważna dla mnie jest szybkość komputera. Wirus może spowolnić komputer, gdy ten zostanie zainfekowany. Antywirus spowalnia komputer non-stop. Więc szczerze? Po cholerę mi lekarstwo gorsze niż choroba?
2014.12.01, 18:07
Zdebik @ 2014.12.01 14:08
Pitolenie... dzis bez antyvira mozna ale grac w pasjansa. Mialem Avire ale byla dziurawa jak ser, od kilku lat place za Nortona i nie mam zadnych problemow.


Zapewne używałeś długo komputera bez AV, że opowiadasz takie wspaniałe historie? Myślę, że jedyne co robiłeś, to czytałeś o groźnych wirusach i instalowałeś coraz to nowsze programy AV. A teraz dodatkowo płacisz za 'ochronę' i sobie tę koniecznośc płacenia jakoś racjonalizujesz.

Jak przyjdą do Ciebie smutni panowie i zaproponują ochronę, to też zapłać a potem pisz na forach, że teraz bez ochrony to strach z domu wyjść i co najwyżej można przez zakratowane okno wyjrzeć sobie na chwilę. :)
2014.12.01, 19:09
Ciekawe, czy moi przedmówcy, którzy deklarują, że nie używają oprogramowania antywirusowego, próbowali skanować swoje komputery antywirem. Jestem niemal pewien, że coś by się tam na dysku znalazło mniej lub bardziej paskudnego ;)
debug
2014.12.01, 21:28
pila @ 2014.12.01 19:09
Ciekawe, czy moi przedmówcy, którzy deklarują, że nie używają oprogramowania antywirusowego, próbowali skanować swoje komputery antywirem. Jestem niemal pewien, że coś by się tam na dysku znalazło mniej lub bardziej paskudnego ;)

Antywiry często wyświetlają coś na siłę, żeby tylko się wykazać. Od 3 lat używam Linuxa i nic mi nie spowalnia, nie wyskakują mi reklamy i dziwne okienka. Natomiast na Windowsie jest taki syf, że przynajmniej combofixa trzeba raz na jakiś czas włączyć. Właśnie między innymi z tego powodu dałem sobie spokój z Windowsem. Koniec z tym syfem i ciągłymi reinstalkami. Czasem niestety nawet jeśli się pilnujesz, to możesz coś złapać, a dodatki bezpieczeństwa w przeglądarce, wszystkiego nie zatrzymają.
2014.12.01, 22:04
pila @ 2014.12.01 19:09
Ciekawe, czy moi przedmówcy, którzy deklarują, że nie używają oprogramowania antywirusowego, próbowali skanować swoje komputery antywirem. Jestem niemal pewien, że coś by się tam na dysku znalazło mniej lub bardziej paskudnego ;)


Oczywiście, że próbowali, drogi kolego. Ba, nawet mam na dysku niezłą kolekcję wirusów do testowania ewentualnych programów AV. Oczywiście wszystkie nieaktywne, bo bez właściwych rozszerzeń i nigdy nie uruchamiane (co dla programu AV nie ma znaczenia - kolejny bezsens, skoro niby programy AV pilnują, żeby wirus się nie uruchomił, to po kiego blokują pliki zanim te zostaną w ogóle kliknięte?). Jest nawet strona, gdzie możesz pobrać gigabajty wirusów każdego rodzaju. Oczywiście nie twierdzę, że każdy sobie poradzi bez programu AV, bo jednak mam doświadczenie z ludźmi, których się wirusy imają ;) ale uwierz mi - AV to paranoja. Więcej false positive niż ewentualnych zagrożeń, co samo z siebie stanowi niezłe zagrożenie dla poprawnego funkcjonowania komputera i wytwarza niepotrzebny strach u użytkowników.
2014.12.01, 22:07
debug @ 2014.12.01 21:28
pila @ 2014.12.01 19:09
Ciekawe, czy moi przedmówcy, którzy deklarują, że nie używają oprogramowania antywirusowego, próbowali skanować swoje komputery antywirem. Jestem niemal pewien, że coś by się tam na dysku znalazło mniej lub bardziej paskudnego ;)

Antywiry często wyświetlają coś na siłę, żeby tylko się wykazać. Od 3 lat używam Linuxa i nic mi nie spowalnia, nie wyskakują mi reklamy i dziwne okienka. Natomiast na Windowsie jest taki syf, że przynajmniej combofixa trzeba raz na jakiś czas włączyć. Właśnie między innymi z tego powodu dałem sobie spokój z Windowsem. Koniec z tym syfem i ciągłymi reinstalkami. Czasem niestety nawet jeśli się pilnujesz, to możesz coś złapać, a dodatki bezpieczeństwa w przeglądarce, wszystkiego nie zatrzymają.


Nigdy, przenigdy nie przeinstalowywałem Windowsa. Linux to nie jest odpowiedź. To tak, jakby ktoś Ci doradzał jak usprawnić sobie samochód marki Renault, a Ty byś wyjechał z odpowiedzią 'kup sobie Volvo' (można wstawić dowolne marki, chodzi tylko o przykład). Te wyjeżdżanie ciągle z Linuxem robi się już nudne.

A najgłupsze jest to, że ktoś, kto się tak bardzo nie zna, że musi reinstalować co chwila Windowsa i łapie jakieś syfy, poleca Linuxa tylko dlatego, że się nie zna na Windzie. 'A ja mam stary patefon i nie muszę go podłączać do żadnego wzmacniacza, bo ma taką fajną wielką tubę a jak miałem nowoczesny gramofon, to co jakiś czas musiałem igłę wymieniać jak za mocno cegłę położyłem na ramieniu'. :)
2014.12.02, 03:14
rekkoon @ 2014.12.01 22:07
'A ja mam stary patefon i nie muszę go podłączać do żadnego wzmacniacza, bo ma taką fajną wielką tubę a jak miałem nowoczesny gramofon, to co jakiś czas musiałem igłę wymieniać jak za mocno cegłę położyłem na ramieniu'. :)

:D :D :D
2015.03.07, 03:59
O i to mnie się podoba, ładnie opisane, podane wyniki i sugestia co wybrać. Właśnie poszukuję odpowiedniego programu, bo tak jakoś co rok lub dwa zmieniam patrząc również na aktualne testy, być może po kilku latach przerwy wrócę do Aviry.
ameliakosior2003
2015.07.10, 08:55
Kiedy ja zainstalowałam avire nie mogę jej odinstalować :( Chce inny program bo mi baardzo spowolnił laptopa :D
hannaz
2015.07.14, 15:42
tyle sie juz o tych darmowych programach naczytałam ze w sumie mętlik mi się zrobił inie wiem co wybrać o ile kilka innych prsciej mi poszło (sugerowałam sie głownie tym http://cenabiznesu.pl/-darmowe-oprogramowanie-dla-firmy ) o tyle z antywirusem mam mega problem. Znacie jakiś jeden najlepszy ?
Roksana Muller
2016.05.04, 16:34
Widać że użytkownik nie jest na poziomie zaawansowanym sam mózg tu nic nie da wiele procesów jest niewidocznych różnych sprytnych podstawionych pułapek nonsens dziś już nie są problemem wirusy ale różne podpięte banery PUP itd , Panowie wybaczcie ale to co piszecie to bzdura bez antywirusa góra 3 miesiące i system do wymiany .
kamilsyt @ 2014.12.01 08:19
Najlepszy antywirus to mój mózg. Nie rozumiem po co ludzie instalują to dziadostwo. Zdrowy rozsądek jest najlepszy. Poza tym jak się pozna swój komputer to od razu można stwierdzić, czy coś jest nie halo i jedynie go wyczyścić ze zbędnego robactwa.

2016.11.22, 11:20
Jak dla mnie wymiataczem jest arcabit. Z początku wahałem się nad kupnem, ale ostatecznie zdecydowałem się i była to naprawdę dobra decyzja. Sam cenię sobie ochronę danych w bardzo dużym stopniu, szczególnie ze względu na pracę, którą wykonuję.
2017.01.17, 10:39
Mi ostatnio sporo osób polecało arcabita. Co w zasadzie mnie nie dziwi, biorąc pod uwagę fakt, że bitdefender jest wyróżniany w rankingach w ścisłych czołówkach. No a arcabit właśnie na bitdefenderze działa, plus na silniku autorskim, nawiasem mówiąc również na propsie.