partner serwisu

Edytory wideo dla Androida - zestawienie najlepszych aplikacji

Edytory wideo dla Androida - zestawienie najlepszych aplikacji
Autor:
Agnieszka Serafinowicz
Data publikacji:
14 lutego 2017, 20:32
Średnia ocena:
Twoja ocena:
Tagi:
edycja wideo, efekty wideo, montaż wideo w telefonie, wideo w androidzie

Edycja wideo jeszcze kilka lat temu był czynnością zastrzeżoną dla wąskiego grona ekspertów posiadających wyjątkowo wydajny i drogi sprzęt oraz jeszcze droższe oprogramowanie. Dobra wiadomość jest taka, że dziś edycją wideo może zajmować się każdy posiadacz smartfona, a oferowane na mobilną platformę Android oprogramowanie w zupełności wystarczy do zastosowań amatorskich. Niekiedy wręcz produkcje, jakie można uzyskać za pomocą aplikacji do montażu wideo na telefonie, w zupełności nadawałyby się do publicznego odtworzenia. Zapewne niewielu widzów zdawałoby sobie sprawę, że do powstania danego dzieła nie wykorzystano drogiego sprzętu i fachowej wiedzy, lecz smartfon i darmową aplikację. 

W naszym zestawieniu mobilnych aplikacji do edycji wideo bezpośrednio na smartfonie znalazły się aplikacje dość znacznie różniące się pomiędzy sobą funkcjonalnością. Wyboru takiego dokonaliśmy celowo, gdyż jedni będą preferować narzędzie maksymalnie proste w obsłudze, najlepiej wyposażone w odpowiednio bogaty zestaw efektów i predefiniowane motywy wideo realizujące w zasadzie automatyczny montaż. Inni wybiorą raczej aplikację o bardzo rozbudowanej funkcjonalności, wymagającą pewnej nauki, ale też oferującą największą elastyczność w szlifowaniu obrabianego materiału wideo. Za najlepszą aplikację uważamy program InShot - produkt łączący zalety obu podejść, stanowiący kompromis pomiędzy automatyką, a pełną elastyczności kreatywnością. Niemniej równie interesujące są pozostałe aplikacje - na pewno warto wypróbować wszystkie z nich. Liczących na szybki efekt informujemy, że są programy może mniej elastyczne, ale prostsze w obsłudze (np. Quik). Kreatywnym podpowiadamy: CyberLink PowerDirector Video Editor. Jeżeli jednak celujecie w środek, to InShot was nie zawiedzie. 

InShot - udany kompromis pomiędzy automatem a kreatywnością

Warta uwagi
InShot

Funkcjonalny edytor wideo i fotografii cyfrowych dla smartfonów z Androidem. Aplikacja pozwala na dowolne przycinanie plików wideo, usuwanie niepotrzebnych dłużyzn oraz wprowadzanie różnego typu efektów.

InShot to narzędzie uniwersalne, dzięki czemu może podobać się szerokiej grupie użytkowników smartfonów, zainteresowanych czymś więcej niż tylko kręceniem wideoklipów, których później nikt nie obejrzy. Skorzystają z niego osoby chcące zgłębiać tajniki nieliniowego montażu i zainteresowane przede wszystkim szybkim uzyskaniem efektu, którym można się pochwalić w sieciach społecznościowych. InShot jest również narzędziem przydatnym dla tych, którzy uwielbiają długo dopieszczać własne nagrania wypróbowując różnego typu cięcia, efekty, czy ścieżki dźwiękowe. 

InShot ułatwi edycję wideo, tworzenie pokazów slajdów czy animowanych kolaży ze zdjęć.

Pierwszy ekran aplikacji, dający wybór pomiędzy trzema ikonkami uruchamiającymi trzy różne tryby edycji sprawia wrażenie, że mamy do czynienia z jakimś prostym automatem. Nic bardziej mylnego, jednak elastyczność aplikacji jest tutaj stopniowana. Im więcej rzeczy chcemy zrobić z wybranym materiałem wideo lub zdjęciami zapisanymi w pamięci smartfonu, tym większe możliwości program przed wami odsłoni. Na pierwszy ogień, po wybraniu dowolnego pliku wideo zapisanego w pamięci telefonu (lub na karcie microSD) program uaktywnia tryb przycinania. Nie da się ukryć, że usuwanie zbędnych fragmentów, dłużyzn czy niepotrzebnych scen to najczęściej wykonywana operacja podczas edycji wideo. Gdy się z tym uporamy wchodzimy naprawdę na głęboką wodę. Aplikacja daje nam dostęp do narzędzi pozwalających na zmianę proporcji obrazu, obracanie, przycinanie kadru (nie mylić z wycinaniem fragmentów), dodawać efekt rozmycia tła, który jest zresztą domyślnie aktywowany, ale można go wyłączyć. Możemy również zmienić kolor tła, dodać do nagrania dowolny napis ustalając nie tylko jego wygląd, ale i czas wyświetlania. 

Zaletą InShot jest całkiem spora baza nagrań dźwiękowych, które można wykorzystać jako tło muzyczne edytowanego filmu.

Aplikacja pozwala również wzbogacić nagranie ścieżką dźwiękową, przy czym wbudowany w program zestaw plików audio jest tak przygotowany, że łatwo znajdziemy muzykę pasującą do np. nagranej zabawy rodzinnej, romantycznej kolacji uwiecznionej na nagraniu czy sportowych wyczynów na ośnieżonych stokach. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, aby do edytowanego filmu wstawić dowolny plik audio - wystarczy wybrać zakładkę Moja muzyka, a następnie wskazać "empetrójkę" zapisaną w pamięci telefonu. Należy jedynie pamiętać, że jeżeli planujemy masowo opublikować rezultat naszych twórczych zapędów, to właściciel praw autorskich do muzyki wybranej jako tło, powinien wyrazić na to zgodę.

Elementem, który ucieszy z pewnością wielu pasjonatów zabawnej obróbki wideo jest możliwość łatwego umieszczenia nalepek w filmie. Podobnie jak w przypadku napisów użytkownik może ustalić miejsce gdzie wybrana nalepka się pojawi, a także jak długo ma być ona wyświetlana w trakcie odtwarzania całego nagrania. Wspomnieliśmy wcześniej, że InShot nadaje się również do obróbki zdjęć, oferując całkiem pokaźny zestaw filtrów i efektów fotograficznych, aplikacja pozwala też łatwo utworzyć kolaże ze zdjęć zapisanych w telefonie. Cokolwiek nam się uda stworzyć za pomocą InShota, możemy wprost z aplikacji udostępnić nasze dzieła znajomym przez sieci społecznościowe, inne aplikacje w telefonie, mail itp.

VideoShow - funkcjonalny, ale z dużą ilością płatnych dodatków

Warta uwagi
VideoShow

Aplikacja do edycji wideo na smartfonie z Androidem. Edytowane pliki są pozbawione znaków wodnych, program nie ma również żadnych ograniczeń czasowych. Kilkadziesiąt filtrów i efektów do wyboru, nakładanie ścieżki dźwiękowej i wiele więcej.

VideoShow to kolejny program, który próbuje być możliwie uniwersalnym narzędziem do obróbki wideo na smartfonie, jednak w stosunku do aplikacji InShot jest tutaj znacznie więcej odpłatnie dostępnych dodatków. W efekcie za darmo dostajemy trochę mniej, choć to wcale nie znaczy, że bez dodatkowego inwestowania aplikacja jest nieużyteczna. Podpowiemy na przykład, że jeżeli szukaliście programu, który pozwoli szybko przetworzyć nagranie wideo w taki sposób, żeby było odtwarzane od tyłu, to właśnie w VideoShow znajdziemy gotowy efekt realizujący to zadanie. Aplikacja przyda się również tym osobom, które chciałyby z edytowanych plików wideo wydobyć dźwięk i zapisać go w popularnym formacie MP3. 

Podstawowe funkcje programu są od razu widoczne na pierwszym ekranie VideoShow.

VideoShow to narzędzie, za pomocą którego dość mocno możemy zmodyfikować wejściowy materiał wideo. Bezpośrednio po wskazaniu plików do edycji (muszą się one znajdować w pamięci smartfona lub na umieszczonej w nim karcie microSD), aplikacja podpowiada nam, żeby skorzystać z tzw. tematów wideo (ang. Themes). To nic innego jak predefiniowane szablony montażowe, nakładane niejako na wczytany do obróbki wideoklip. Po wybraniu takiego tematu, program automatycznie utworzy planszę tytułową, doda tło muzyczne, czy wstawi napisy pasujące do wybranego motywu. Elastyczności tu nie ma za grosz, ale efekt może się podobać. Osoby poszukujące opcji dających większą swobodę twórczą niech jednak nie skreślają tej aplikacji, lecz przejdą do trybu edycji. Tutaj program oferuje bogatą paletę narzędzi, od usuwania niepotrzebnych fragmentów, poprzez dodawanie napisów, filtrów wideo, przekształcanie wybranych wycinków w animowane GIF-y (przydatne miłośnikom memów), dodawanie naklejek, wybór efektów przejścia, możliwość dogrania ścieżki lektora (nagrywanej bezpośrednio na smartfonie) zmianę rozdzielczości, konwersję i kompresję wideo, łączenie wielu klipów itp.

Baza dostępnych dodatków, efektów czy teł muzycznych jest bardzo duża, ale nie w wersji darmowej.

Testowana przez nas wersja aplikacji VideoShow dostępna jest w Google Play bezpłatnie. Oprócz tego w sklepie Google znajdziemy program VideoShow Pro (kosztuje 19 zł), w którym zniesione są reklamy, a także odblokowane są dodatkowe funkcje. nie ma również ograniczenia długości edytowanego klipu, a także do dyspozycji użytkownika jest rozbudowana baza dodatkowych tematów, ścieżek audio, efektów, nalepek itp. Niestety dopóki nie zapłacimy, mamy do dyspozycji na przykład tylko dwa utwory muzyczne, które możemy wykorzystać jako tło dźwiękowe edytowanych filmów. Ponadto na edytowanych materiałach stale będzie widoczny znak wodny z logo aplikacji (w płatnej wersji można go usunąć), ale to dość często spotykane rozwiązanie w bezpłatnych wersjach aplikacji. Mimo ograniczeń warto spróbować, być może niektórych program przekona i zainwestują w wersję pełną.

PowerDirector Video Editor - nieliniowy montaż wideo na smartfonie

Warta uwagi
PowerDirector Video Editor

Rozbudowany edytor wideo dla Androida. Oprócz podstawowych funkcji edycyjnych, takich jak przycinanie wideo czy usuwanie niepotrzebnych fragmentów, aplikacja umożliwia tworzenie filmów slow motion i wielu innych efektów.

PowerDirector Video Editor to najbardziej rozbudowana aplikacja do obróbki wideo w niniejszym zestawieniu. Firma CyberLink stojąca za opracowaniem tego programu to gracz dobrze znany na rynku aplikacji do odtwarzania i edycji wideo, tyle że z platformy PC. Czy próba zawojowania rynku mobilnego jest udana? Naszym zdaniem tak. Program zadowoli przede wszystkim tych użytkowników, którzy zajmowali się obróbką wideo na komputerze czy laptopie. PowerDirector Video Editor na Androida oferuje im dobrze znane elementy interfejsu i narzędzia, takie jak ścieżki wideo, efektów, audio, a wszystko to rozlokowane na linii czasu. Aplikacja jako jedyna w zestawieniu wykorzystuje workflow typowy dla obróbki wideo realizowanej na komputerze. Zamiast zestawu predefiniowanych efektów, czy motywów (jak w pozostałych aplikacjach), tutaj użytkownik od początku ma w zasadzie pełną kontrolę nad projektem. Właśnie - nie obrabiamy konkretnego pliku, tylko tworzymy projekt wideo, w ramach którego możemy łączyć i montować różne pliki audio, wideo, efekty itp. 

Interfejs PowerDirector Video Editora jest poziomy, a całość przypomina aplikację przeniesioną z PC.

Od razu uprzedzamy, PowerDirector Video Editor nie jest aplikacją łatwą w obsłudze, ale trzeba oddać twórcom sprawiedliwość, że przyłożyli się do kwestii dotyczącej odpowiedniego przeszkolenia potencjalnych użytkowników. Program zawiera mnóstwo wideoporadników pokazujących krok po kroku jak uzyskać konkretny efekt, np. dodać czy edytować tytuł, regulować prędkość odtwarzania wideo (slow motion, timelapse itp.), nakładać ścieżkę lektora, zmieniać jasność, kontrast i inne parametry wideo, dodawać obraz w obrazie, zgrywać ścieżkę dźwiękową z filmu i wiele, wiele więcej.

Skojarzenie z pecetowymi narzędziami do nieliniowego montażu wideo jest jak najbardziej uzasadnione - program oferuje podobną funkcjonalność i elastyczność, tyle że na smartfonie.

Podobnie jak w przypadku VideoShow, również tutaj mamy do czynienia z pewnymi ograniczeniami w bezpłatnym wydaniu programu. Standardowo projekty mają znak wodny, a także część efektów i innych dodatków jest dostępna tylko w wersji Pro, jednak tutaj użytkownik ma przynajmniej znacznie większą swobodę działania. Możliwe jest np. dowolne mieszanie nagrań wideo i zdjęć w jednym projekcie. PowerDirector Video Editor obsługuje szeroki zakres multimedialnych formatów plików (m.in. H.263, 3GP, MP4, MKV, MPEG-4 SP, VP8, WAV, MP3, AAC i inne). Jeżeli kiedykolwiek mieliście do czynienia z edycją wideo na komputerze, z pewnością odnajdziecie się w tym programie. 

Quik - automat z reklamami

Warta uwagi
Quik

Opracowana przez firmę GoPro aplikacja umożliwiająca przygotowanie ze zdjęć i filmów zapisanych w pamięci smartfonu efektownego wideoklipu, uzupełnionego o ścieżkę dźwiękową i dodatkowe efekty.

Quik to drugi biegun jeżeli chodzi o łatwość obsługi (w stosunku do wyżej opisanego PowerDirector Video Editora). Jest to zdecydowanie najłatwiejsza w obsłudze aplikacja ze wszystkich programów wymienionych w zestawieniu. Jednak niekoniecznie oznacza to zaletę. Dla niektórych na pewno, ale trzeba pamiętać, że prostą obsługę osiągnięto kosztem elastyczności. W programie Quik - aplikacji opracowanej przez znaną z kamerek sportowych firmę GoPro - wszystko dzieje się "samo". Użytkownik jest sprowadzony do roli biernego obserwatora, którego zadaniem jest wybór źródłowego pliku wideo poddawanego obróbce, a następnie wskazanie jednego z predefiniowanych szablonów montażu wideo. Szast, prast i gotowe. Efekt może i fajny, ale na końcu każdego klipu zawsze jest plansza z logo GoPro. Niemniej dla amatorów, którzy nie chcą zgłębiać tajników montażu wideo, aplikacja oferuje ciekawy efekt minimalnym kosztem czasu i nakładu sił. 

To najłatwiejszy program do montażu wideo, prawie w pełni zautomatyzowany.

Quik przypomina fonetycznie anglojęzyczny wyraz quick, czyli szybko. Nazwa trafnie oddaje zastosowanie tej aplikacji. Program spodoba się każdemu, kto chce jak najszybciej uzyskać efektowny (niekoniecznie sensowny) materiał, którym można się pochwalić w sieci. Czynności, które musi wykonać użytkownik nie powinny zająć dłużej niż kilkanaście sekund. Do tego trzeba tylko doliczyć czas niezbędny na przetworzenie wideo (a to już zależy od długości klipu) i efekt gotowy. Najpierw wybieramy materiał źródłowy, który mogą stanowić zdjęcia i filmy (maksymalnie 75 plików), następnie dodajemy tytuł, dzięki czemu film zyska efektowną planszę tytułową.

Wbudowane szablony sprowadzają działania użytkownika w procesie twórczym do absolutnego minimum.

Gdy tytuł już dodany, na kolejnym ekranie wybieramy z poziomo przewijalnej listy jeden z dostępnych szablonów montażu, każdy charakteryzuje się innym stylem, sposobem montażu automatycznego itp. Po prostu każdy wygląda inaczej. Po wskazaniu miniatury szablonu możemy obejrzeć podgląd zmodyfikowanego wideo. Opcjonalnie mamy możliwość zmiany ścieżki dźwiękowej (ale nie trzeba tego robić,bo jest ona od razu przypisana do wybranego szablonu), możemy też zmienić długość wynikowego klipu, jego rozmiar, proporcje, wybrać kiedy ma się zaczynać muzyka oraz ewentualnie dodać filtr. Jednak nawet jak poprzestaniemy wyłącznie na wyborze szablonu montażu i po prostu każemy programowi kontynuować, to i tak efekt może się podobać. To jednak nie tyle montaż wideo, co zabawa w montaż.

VivaVideo - dobry do pokazów slajdów

Warta uwagi
VivaVideo

Połączenie aplikacji do edycji wideo z dostępem do społeczności twórców. VivaVideo oprócz montażu wideo pozwala również przygotowywać efektowne, udźwiękowione pokazy slajdów. Efekt naszej pracy można od razu udostępnić w popularnych sieciach społecznościowych.

VivaVideo to ostatni program w naszym zestawieniu, funkcjonalnie przypomina trochę wyróżnianego przez nas InShota oraz VideoShow. Podobieństwo do tej pierwszej aplikacji polega na tym, że również w VivaVideo, po wskazaniu pliku wideo, który chcemy edytować, program najpierw uaktywnia tryb Trim Video, w którym możemy skrócić film czy wyciąć niepotrzebne fragmenty. Z kolei podobieństwo do VideoShow polega na podobnym modelu biznesowym. Na ekranie zobaczymy wiele różnych funkcji, dodatków i efektów, ale za większość z nich będziemy musieli zapłacić. Mimo wszystko program w wersji bezpłatnej jest w pewnym stopniu użyteczny, o ile zaakceptujemy nałożone przez twórców ograniczenia. 

VivaVideo jest w wersji bezpłatnej najsilniej ograniczoną aplikacją w naszym zestawieniu.

Program oferuje dwa główne tryby pracy: edycję wideo lub tworzenie pokazów slajdów. Materiałem źródłowym mogą być zarówno pliki już znajdujące się w pamięci telefonu, lub rejestrowane dopiero wbudowaną kamerą (wywołanie aparatu jest możliwe z poziomu aplikacji). Po wybraniu plików do edycji najpierw mamy możliwość przycięcia i podzielenia filmu na krótsze fragmenty (sceny). Na tym etapie dostępne są również narzędzia obracania czy zmiany proporcji wideo. Szkoda tylko, że autorzy aplikacji umieścili w bezpłatnym wydaniu aż tyle ograniczeń. O ile umieszczenie znaku wodnego na wynikowym materiale jest zrozumiałe, to brak regulacji wideo, ograniczenie długości filmu czy niemożność wyeksportowania obrobionego wideo w rozdzielczości HD, wydają się przesadne.

VivaVideo ułatwia tworzenie efektownych, animowanych pokazów slajdów.

Praca z VivaVideo przebiega podobnie jak we wcześniej opisanym programie VideoShow. Również tutaj mamy gotowy zestaw schematów montażu (themes), które w znacznym stopniu modyfikują materiał źródłowy automatycznie nakładając planszę tytułową, dodając udźwiękowienie i zestaw efektów. Jednak w przeciwieństwie do np. Quika, mamy tu większe pole manewru, możemy dodawać napisy, wybierać różne filtry i efekty wideo, umieszczać nalepki w kadrze itp. Ponadto jeżeli smartfon jest połączony z internetem, możemy pobrać (również za darmo) dodatkowe obiekty, efekty i inne elementy edycyjne urozmaicające paletę narzędzi kreatywnych. Gdyby nie wspomniane ograniczenia aplikacja byłaby godna polecenia, ale i tak warto ją przynajmniej wypróbować.

Brak komentarzy do tej publikacji. Dodaj pierwszy komentarz.