partner serwisu

WebOS  2.0 - test systemu operacyjnego w telewizorach LG

WebOS  2.0 - test systemu operacyjnego w telewizorach LG
Autor:
Marek Kowalski
Data publikacji:
31 lipca 2015, 00:58
Średnia ocena:
Twoja ocena:
Tagi:
aplikacje, lg, smart tv, system operacyjny, telewizor, web os, web os 2.0, webos

W czasie, gdy na "ustach" wszystkich serwisów technologicznych jest Windows 10, my postanowiliśmy przyjrzeć się zupełnie innemu systemowi operacyjnemu: webOS. Oprogramowanie to jest obecnie oferowane jako system zawiadujący "inteligencją" telewizorów SmartTV produkowanych przez koreański koncern LG. Czy faktycznie webOS sprawdza się w roli oprogramowania do telewizora SmartTV? Sprawdziliśmy jak wygląda i jak działa najnowsza, druga generacja systemu stosowanego w telewizorach LG. Zapraszamy na test webOS 2.0. 

Niedawno opublikowaliśmy test Android TV, czyli telewizyjnej odmiany mobilnego systemu operacyjnego Google. Pomimo, że nie był on wolny od wad, to jednak wywarł na nas całkiem dobre wrażenie. Czy tak samo będzie w przypadku webOS od LG? 

Zanim jednak przejdziemy do eksploracji najnowszego systemu operacyjnego stosowanego w najnowszych telewizorach koreańskiego producenta, wypada wspomnieć krótką, acz dość burzliwą historię systemu webOS. Rozwiązanie to zadebiutowało na targach Consumer Electronic Show w 2009 roku, corocznej ekstazie miłośników elektroniki konsumenckiej, organizowanej w amerykańskiej stolicy rozrywki i hazardu - Las Vegas. Jednak pierwsza generacja systemu webOS, wtedy jeszcze nazywanego Palm webOS, jaka w ogóle ujrzała światło dzienne, to oprogramowanie mobilne. webOS rozpoczynał swoją rynkową drogę jako system operacyjny kontrolujący działanie dziś już zapomnianego smartfonu Palm Pre.

Tak prezentował się smartfon Palm Pre, pierwszy i - jak się później okazało - ostatni smartfon z autorskim systemem operacyjnym Palm webOS.

Nieudany debiut systemu webOS w roli platformy mobilnej okazał się ciosem, po którym niegdyś bardzo popularny producent sprzętu mobilnego, firma Palm, Inc. już się nie podźwignął. W 2010 roku Palm zostaje przejęty przez HP wraz z "dobrodziejstwem inwentarza". Początkowo HP rozwija webOS-a, ale ostatecznie z powodu braku dalszych perspektyw rozwoju tego oprogramowania rok później HP pozbywa się działu związanego z nieistniejącą już wówczas firmą Palm, a kod opracowanego przez Amerykanów mobilnego systemu udostępnia na zasadach otwartej licencji (Open Source). W 2013 roku kodem webOS-a zainteresowała się firma LG, jednocześnie ogłaszając zupełnie nowe przeznaczenie dla tego systemu - miał on się stać platformą systemową dla telewizorów typu smart TV produkowanych przez koreańskiego potentata. Dziś na rynku dostępne są już telewizory LG z systemem webOS 2.0 - drugą generacją telewizyjnego wydania tego systemu operacyjnego. Jeden z ciekawszych modeli trafił do naszej redakcji. Czas na jego krótką prezentację.

LG 55UF950V Super Ultra HD 4K, czyli nasza platforma testowa

System webOS 2.0 działa obecnie wyłącznie na telewizorach LG i w najbliższej przyszłości raczej się to nie zmieni. Sprzętem, z którego mieliśmy okazję korzystać podczas eksploracji możliwości i funkcji systemu webOS 2.0 był pokaźnych rozmiarów i imponujący parametrami telewizor LG 55UF950V.

Sprzęt, za pośrednictwem którego mogliśmy przyjrzeć się działaniu systemu webOS 2.0, to 55-calowy telewizor klasy premium, oferujący obraz o najwyższej dziś dostępnej rozdzielczości 4K/Ultra HD. Za nagłośnienie odpowiadał system dźwiękowy opracowany przez firmę Harman/Kardon. Wizualnie dopracowany, oferujący świetny obraz i dźwięk, a jednak to nie telewizor stanowił główny przedmiot naszego zainteresowania, lecz system, pod kontrolą którego to wyrafinowane, dopieszczone wizualnie i technologicznie, a także dość drogie (ok. 10 tys. zł) urządzenie funkcjonowało. Sprzęt dostarczył producent, firma LG.

webOS - jak działa? Trochę jak... film animowany

Zwracamy uwagę, że nie testowaliśmy parametrów, funkcji i możliwości samego telewizora, lecz system operacyjny tego urządzenia. Oczywiście niekiedy oznacza to oczywiste odwołania do funkcji telewizyjnych, ale chodziło nam przede wszystkim o webOS-a. Jak więc prezentuje się ten system?

Bezpośrednio po włączeniu telewizora smart TV zwykle uruchamiana jest wstępna procedura konfiguracji urządzenia. Tak było i tym razem, choć zamiast jakiegoś napisu powitalnego, czy w ogóle jakiegokolwiek napisu na ekranie zobaczyliśmy jedynie animowanego asystenta użytkownika systemu webOS (to ów bezskrzydły, fasolowy wróbelek widoczny na powyższej ilustracji) w towarzystwie rysunku przedstawiającego żyroskopowego pilota Magic Pilot dostarczanego razem z używanym przez nas telewizorem. Wyświetlana przy tej okazji animacja jest jednoznaczna, webos-owy "wróbelek" zachęca nas do kliknięcia centralnego przycisku na pilocie. Pomysł o tyle dobry, że zrozumiały dla każdego niezależnie od języka.

Gdy zignorowaliśmy "wróbelka" ten znudzony położył się, tym razem wyświetlony już został napis zachęcający do kliknięcia w ptaszka.

Wykonanie odpowiedniej akcji skutkuje animacją pokazującą wystrzelenie wróbelka na orbitę. Wszystko fajnie, jest kolorowo i w ogóle, tylko... czy na pewno tak powinna wyglądać wstępna konfiguracja telewizora?

Na szczęście kolejny ekran jest już bardziej merytoryczny i stanowi po prostu pierwszy etap wbudowanej w webOS-a i telewizor procedury konfiguracyjnej.

Nie oznacza to jednak rezygnacji z animowanych przerywników, przykład z powyższej ilustracji pojawił nam się po wybraniu opcji regionalnych.

Tego typu animacje pojawiają się dość często, nie tylko po skonfigurowaniu jakiejś opcji, ale również w przypadku odrzucenia konfiguracji. Np. powyżej zrzut z animacji wyświetlanej po odrzuceniu propozycji ustawienia kontroli rodzicielskiej. Cóż, animacje z beskrzydłym wróbelkiem wyglądają sympatycznie i z pewnością podobałyby się dzieciom, tyle że dzieci raczej nie konfigurują ustawień wstępnych telewizora. Być może w krajach azjatyckich tego typu stylistyka jest lepiej odbierana, nas jednak taki sposób komunikacji z użytkownikiem, jakkolwiek słodki i kolorowy, niespecjalnie przekonuje.

webOS - pulpit i aplikacje

Bezpośrednio po zakończeniu konfiguracji wstępnej system operacyjny webOS jest gotowy do pracy, a ponieważ wcześniej podłączyliśmy telewizor do internetu (jest to jedna z wymaganych przez procedurę wstępną akcji), system automatycznie połączył się z serwerami producenta i sprawdził aktualne informacje. W naszym przypadku zaowocowało to wyświetleniem na ekranie telewizora informacji o zaprzestaniu świadczenia usług sieci Facebook. Hmm, oznacza to, że kiedyś można było w webOS-ie korzystać z Facebooka, a obecnie nie ma już takiej możliwości? Niezależnie od powiadomień (o nich jeszcze będzie w dalszej części tekstu), przyciśnięcie na pilocie przycisku głównego wyświetla na ekranie "pulpit", czy też raczej ekran główny systemu webOS. W tym przypadku zdecydowano się na pasek z aplikacjami wyjeżdżający z dolnej krawędzi ekranu. Większość elementów widocznych w tym pasku to skróty do zainstalowanych w systemie webOS aplikacji, ale nie tylko, są tu również skróty do wejść wizyjnych (antena naziemna, hdmi etc.). Charakterystycznym elementem jest powiększony, ukośny "kafel" widoczny w pasku webOS-a po lewej stronie, który pozwala szybko przejść do ostatnio używanego źródła obrazu. Pierwszym elementem w paskowym menu webOS-a jest obiekt opisany jako LG Content, to jeden z głównych elementów webOS-a, a jego pełna nazwa to LG Content Store, czyli sklep z aplikacjami i nie tylko.

Podczas pierwszego włączenia sklepu, jego interfejs jest przesłonięty maską przewodnika pokrótce objaśniającego, w jaki sposób poruszać się po nim.

Tak prezentuje się główny ekran sklepu LG Content Store. W górnej części dynamicznie zmieniający się slider z promowanymi w danym momencie aplikacjami i treściami multimedialnymi, nieco niżej ikonki, a właściwie kafelki dostępnych aplikacji. Dodatkowo, po prawej stronie widocznych jest kilka kategorii tematycznych, które pozwalają filtrować dostępne elementy.

Kliknięcie (za pomocą żyroskopowego pilota) elementu kontrolnego widocznego przy górnej krawędzi ekranu sklepu LG Content Store powoduje rozwinięcie tzw. menu szybkiego dostępu, które - oprócz wyszukiwarki aktywowanej poprzez wskazanie symbolu lupki widocznego w prawym, górnym rogu tego menu - zawiera praktycznie te same opcje, co widoczny z boku pasek kategorii. Jednak pasek kategorii jest widoczny tylko na ekranie głównym sklepu, a menu szybkiego dostępu jest dostępne z każdego ekranu sklepu.

Wybór określonej kategorii tematycznej zawęża listę prezentowanych obiektów tylko do elementów spełniających kryteria narzucone przez daną kategorię. Na powyższej ilustracji przykład pokazujący przefiltrowane treści po wybraniu kategorii "3D". W tej kategorii użytkownik ma dostęp do filmów 3D (telewizor potrafi oczywiście wyświetlać obraz 3D, a odpowiednie okulary dostarczane są w zestawie z urządzeniem). Nie oceniamy dostępnych tu treści, skupialiśmy się jedynie na ergonomii i intuicyjności interfejsu systemu webOS, niemniej nie sposób zauważyć, że choć praktycznie wszystkie filmy 3D wyświetlane w sklepie były dostępne gratis, to w większości są to krótkie formy, trailery, a nie pełnometrażowe filmy 3D.

Pobranie jakiejkolwiek treści za pośrednictwem sklepu LG wymaga zarejestrowania konta LG. Konto to można założyć za pomocą dowolnego adresu e-mail, istnieje również możliwość rejestracji konta LG poprzez powiązanie go z posiadanym już kontem na Facebooku lub kontem Google.

webOS daje również dostęp do prostych gier. Ze szczególnym naciskiem na "proste". Nie są to żadne wyrafinowane wizualnie produkcje, daleko im choćby do gier dostępnych za pośrednictwem platformy Android TV, niemniej w coś pograć się da. Jednak wobec możliwości przesyłania obrazu z urządzeń mobilnych, czy podłączenia komputera do telewizora, przypuszczamy, że owe gry dostępne poprzez sklep z aplikacjami w systemie webOS raczej nie będą się cieszyć wielką popularnością.

webOS automatycznie dba o aktualizację oprogramowania sprawdzając dostępność zaktualizowanego kodu zainstalowanych aplikacji, jednak właściwy proces aktualizacji jest inicjowany przez użytkownika. Aktualizować można z poziomu sklepu z aplikacjami (po wybraniu w nim już zainstalowanej aplikacji będziemy mieli możliwość uruchomienia procesu aktualizacji).

Inny sposób aktualizacji polega po prostu na uruchomieniu danej aplikacji bezpośrednio z menu głównego webOS-a. Jeżeli dany program będzie wymagał aktualizacji, na ekranie zostanie wyświetlony stosowny komunikat (jak np. pokazany na powyższej fotografii), aplikacja nie zostanie uruchomiona dopóki nie zostanie zaktualizowana. 

Tak prezentuje się wbudowany w webOS-a klient YouTube'a. Nie mieliśmy się tutaj do czego przyczepić. Aplikacja działała płynnie i daje dostęp do analogicznego zestawu funkcji z jakim mamy do czynienia za pomocą standardowego, webowego interfejsu usługi Google.

Oprócz pokazanego wcześniej ekranu głównego, webOS oferuje jeszcze jeden tryb wywoływania funkcji i aplikacji - tym razem poszczególne programy i moduły konfiguracyjne również są dostępne za pośrednictwem animowanego paska menu widocznego w dolnej części ekranu, ale wskazanie konkretnego obiektu wyświetla na całym ekranie grafikę powiązaną z danym obiektem oraz nazwę wskazywanej funkcji czy programu. Może nie wygląda to źle, ale też nie jest specjalnie użyteczne, gdyż poza nazwą nie otrzymujemy żadnej informacji nawet na temat przeznaczenia danej funkcji czy programu.

webOS ma wbudowany system powiadomień, podobnie jak wiele innych systemów operacyjnych (iOS, OS X, Android, Windows itp.). Oczywiście zakres i treść powiadomień jest ściśle powiązany z aktualnymi ustawieniami i aplikacjami webOS-a. W naszym przypadku podczas testowana tego systemu otrzymaliśmy powiadomienie o niedostępności Facebooka, Twittera oraz Picasy z poziomu webOS-a. Z integracji tych usług z systemem zrezygnowano z końcem kwietnia br. Niespecjalnie nam się to podobało. Fakt zaprzestania współpracy pomiędzy LG, a tymi popularnymi usługami niespecjalnie dobrze świadczy o dalszym rozwoju tej platformy. Z drugiej jednak strony mało kto korzysta z Facebooka czy Twittera za pomocą telewizora - tego typu treści większość użytkowników przetwarza za pomocą sprzętu mobilnego i komputerów. Niemniej już np. brak dostępności picasy może być bardziej dotkliwy, w końcu zdjęcia na dużym ekranie telewizora z pewnością prezentują się lepiej niż na jakimkolwiek innym, mniejszym sprzęcie.

System pamięta o tym, z jakich aplikacji użytkownik korzysta i jakie programy zainstalował na swoim telewizorze. 

Mocnym punktem w webOS-ie w wydaniu telewizyjnym opracowanym przez LG jest wbudowany system mechanizm wyszukiwania głosowego.

Standardowo działa on w ten sposób, że pod kątem wypowiedzianej przez użytkownika frazy przeszukiwane są zasoby YouTube'a - ma to sens o tyle, że w końcu mamy do czynienia z telewizorem, czyli sprzętem służącym przede wszystkim do prezentowania treści wizualnych. Jednak nic nie stoi na przeszkodzie, aby wypowiadane frazy były przeszukiwane również w innych serwisach. Wystarczy wskazać widoczną na ekranie ikonkę globusa...

...co powoduje uruchomienie wbudowanej w webOS przeglądarki i uaktywnienie silnika Binga. Tak, to właśnie wyszukiwarka Microsoftu, a nie Google'a, jest standardowo aktywnym silnikiem wyszukiwawczym wbudowanej przeglądarki w webOS-a.

To, co warto zauważyć, to znaczna poprawa szybkości działania przeglądarki jak i całego interfejsu systemowego webOS-a w stosunku do poprzedniej generacji tego rozwiązania. Przeglądarka działa poprawnie, ale - o czym warto pamiętać, zwłaszcza gdy planujemy zakup telewizora 4K - zawartość stron jest przeskalowywana. Innymi słowy przeglądarka nie zachowuje się jak na ekranie 4K, którym faktycznie dysponowaliśmy, lecz jak na ekranie Full HD.

Oprócz trybu standardowego w przeglądarce można uaktywnić również tryb pełnoekranowy. Warto też wspomnieć o wielowątkowości - to istotna od strony użytkowej cecha webOS-a. Co prawda w systemie telewizyjnym najczęściej na ekranie widzimy wynik działania jednej aplikacji, ale dzięki obsłudze wielowątkowości aplikacje pracujące w tle wciąż znajdują się w stanie, w którym zostawił je użytkownik. Widać to np. na przykładzie właśnie przeglądarki internetowej, gdy przełączymy telewizor na telewizję, albo obraz z innego źródła, a potem powrócimy do przeglądarki, wszystkie uprzednio otwarte karty będą w niej wciąż otwarte, a program nie będzie ponownie się ładować do pamięci, dzięki czemu samo przełączenie i gotowość do pracy są znacznie szybsze.

webOS jest systemem sterującym pracą telewizora, dlatego też oprócz dostępu do aplikacji czy serwisów wideo, powinien również udostępniać funkcje pozwalające kontrolować mechanizmy samego urządzenia. Bezpośrednio z pilota można wywołać panel z ostatnio wykorzystywanymi wejściami wizyjnymi.

A także wywołać menu ustawień urządzenia. Z poziomu tego menu możemy sterować ustawieniami obrazu, dźwięku, kanałów, konfiguracją sieci (zarówno przewodowej jak i bezprzewodowej) itp.

Podsumowanie

Po dłuższym obcowaniu z webOS-em mamy mieszane uczucia. Kolorowe animacje z fasolko-wróbelkiem wyglądają może i słodko, z całą pewnością spodobają się dzieciom, nas jednak nie przekonują. O ile główne menu webOS-a z charakterystycznym paskiem, czy sklep z aplikacjami to rozwiązania dość intuicyjne i bardzo proste w obsłudze, to nie sposób zauważyć pewnej niespójności w logice interfejsu webOS-a. Na przykład w testowanym przez nas wcześniej systemie Android TV nawigacja po aplikacjach, czy nawigacja po ustawieniach urządzenia wyglądają podobnie, tutaj jednak aplikacje są wyświetlane w postaci paska (gdy są zainstalowane) lub ekranu i kafelków (w interfejsie sklepu), natomiast ustawienia konfiguracyjne to już klasyczne listy opcji. Kolejna rzecz, którą zauważyliśmy to poprawa wydajności w stosunku do poprzedniego wydania webOS-a w telewizorach LG. To z pewnością zaleta, szkoda jednak, że za wzrostem wydajności nie poszedł znaczący wzrost oferowanych aplikacji, a wręcz przeciwnie, integracja webOS-a z niektórymi popularnymi usługami internetowymi (Facebookiem, Twitterem czy Picasą) została usunięta. Czy to dobra wróżba na przyszłość? Czas pokaże.

Zalety i wady

+ bardzo dobrze działające wyszukiwanie głosowe

+intuicyjny ekran główny

+ poprawiona szybkość działania i responsywność systemu w stosunku do poprzedniego wydania webOS w telewizorach LG

+ wielowątkowość (szybsze przełączanie się pomiędzy aplikacjami)

+ bezpośrednia obsługa HbbTV (nie trzeba niczego doinstalowywać i ustawiać)

- pewna niekonsekwencja wizualna pomiędzy różnymi obszarami interfejsu

- niekiedy kłopoty z kalibracją wskaźnika pilota (najprawdopodobniej kwestia posiadanego egzemplarza)

Brak komentarzy do tej publikacji. Dodaj pierwszy komentarz.