partner serwisu

Komunikator, tak! Ale jaki?

Komunikator, tak! Ale jaki?
Autor:
Marek Kowalski
Data publikacji:
2 października 2015, 01:05
Średnia ocena:
Twoja ocena:
Tagi:
android, apple, facebook, gg, google, hangouts, ios, komunikator, messenger, microsoft, skype, slack, snapchat, whatsapp, windows, yammer

Potrzeba komunikacji to jedna z najsilniejszych ludzkich potrzeb napędzająca naszą cywilizację. Potrzebujemy kontaktu z innymi ludźmi tak samo, jak potrzebujemy wody, żywności czy powietrza. Dzięki olbrzymiemu postępowi technologicznemu, jaki rozegrał się na naszych oczach w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat i którego wciąż jesteśmy świadkami, dziś przedstawiciel naszej cywilizacji dysponuje środkami komunikacji o których nasi przodkowie mogli jedynie marzyć. Postanowiliśmy przyjrzeć się aplikacjom stanowiącym istotny wycinek komunikacyjnej rzeczywistości współczesnego świata - mobilnym komunikatorom internetowym.

Internet i dostępne za pośrednictwem tej sieci metody komunikacji skróciły wszelkie dystanse, dziś rozmowa z osobą na drugim końcu świata nie jest niczym nadzwyczajnym, dyskusje przez Sieć, za pośrednictwem komunikatorów odbywają się intuicyjnie, nawet nie zastanawiamy się nad tym w jaki sposób są realizowane. Dodatkowym ułatwieniem jest mobilność. Jeszcze nie tak dawno komunikatory internetowe były programami kojarzonymi głównie z komputerami stacjonarnymi i laptopami. Dziś wymiana zdań realizowana za pośrednictwem tych aplikacji odbywa się głównie na smartfonach, oczywiście w dalszym ciągu korzysta się z wersji desktopowych, niemniej popularność smartfonów okazała się kolejnym ważnym krokiem rozwoju zmieniającym nasze metody komunikacji.

Trzeba jednak pamiętać, że nawet najdoskonalszy komunikator nie zastąpi rzeczywistej komunikacji międzyludzkiej. Dlatego pamiętajmy, żeby oprócz korzystania z niżej opisanych narzędzi wyjść czasem do ludzi. Komunikacja bezpośrednia, interpersonalna wciąż daje możliwość najbardziej pełnego poznania innych ludzi i pozwala innym poznać nas, takich jakimi naprawdę jesteśmy.

GG

Niektórzy z użytkowników smartfonów mogą się nieco dziwić, że zestawienie mobilnych komunikatorów zaczynamy od rozwiązania co prawda niegdyś bardzo w Polsce popularnego, ale dziś już nieco zapomnianego. Faktem jest, że popularność komunikatora GG dziś jest namiastką tego, czym było Gadu-Gadu kiedyś, niemniej jest to wciąż najpopularniejszy polski komunikator. Niestety, wersja mobilna w porównaniu z pozostałymi aplikacjami w naszym zestawieniu nie wypada najlepiej.

Mobilna aplikacja GG jest dostępna w oficjalnym sklepie Google Play. Instalacja przebiega standardowo, rejestracja również, nowe konto można zarejestrować podając nr telefonu lub tradycyjnie - adres e-mail. Osoby dysponujące już swoim numerem GG po zainstalowaniu mobilnej wersji aplikacji, wystarczy, że zalogują się na posiadane już konto i program automatycznie zsynchronizuje listę kontaktów.

Mobilne GG to komunikator nastawiony raczej na rozrywkę, o czym może świadczyć funkcja losowania rozmówcy, a także wspólnych gier (o czym za chwilę). W przypadku pozostałych aplikacji uwzględnionych w naszym zestawieniu twórcy tych narzędzi założyli, że osoba instalująca dany program raczej wie z kim chce rozmawiać. W przypadku GG rozmówcę znajdziesz... potrząsając smartfonem. Trochę dziwny sposób na poznanie kogoś nowego, niemniej być może znajdą się osoby, których taka funkcja przekona do korzystania z tego właśnie programu.

Moduł czatu, czyli komunikacji tekstowej - główna funkcja mobilnego GG - prezentuje się raczej standardowo, widoczne jest pole rozmowy, pole na wprowadzany tekst i oczywiście rozwijalna klawiatura ekranowa. W górnej części interfejsu aplikacji dostępny jest przycisk uaktywniający wyszukiwarkę kontaktów (zarówno w bazie kontaktów użytkownika, jak i w katalogu publicznym sieci GG) oraz przycisk dający dostęp do archiwum przeprowadzonych dotychczas rozmów.

Z poziomu mobilnego klienta GG możemy oczywiście uzupełniać konwersacje tekstowe graficznymi substytutami emocji, czyli emotikonkami (także animowanymi). Również tekstowe emotikony (np. :-) ) są automatycznie zamieniane na postać graficzną. Panel z emotikonami wywołamy wskazując widoczny po lewej stronie pola wprowadzania tekstu symbol "+". Z tego panelu możemy również dołączyć do rozmowy zdjęcie (komunikator uaktywni wtedy wbudowany w smartfon moduł aparatu umożliwiając wykonanie fotografii. Można również przesyłać rozmówcy zapisane już wcześniej pliki, nie tylko zdjęcia, ale również nagrania wideo, czy muzykę.

Ciekawostką wyróżniającą GG na tle innych komunikatorów jest wbudowany bezpośrednio w komunikator zestaw prostych gier, w które możemy pograć ze znajomymi korzystającymi z tej samej sieci komunikacyjnej. Pomysł nawet fajny, ale wykonanie niekoniecznie. Podczas pierwszej próby przeprowadzenia rozgrywki w jeden z dostępnych tytułów (akurat wybraliśmy karcianą grę w tysiąca) aplikacja mobilna uruchomiła w tle pobieranie dodatkowych danych niezbędnych do uruchomienia gry, po czym... wyłączyła się całkowicie. Dopiero po ponownym uruchomieniu mobilnego komunikatora można było przeprowadzić rozgrywkę.

Kolejnym zaobserwowanym przez nas mankamentem była obsługa wideorozmów przez aplikację mobilną, a w zasadzie jej brak. Jeżeli nasz rozmówca korzysta z desktopowej (działającej w systemie Windows) wersji komunikatora, może on spróbować nawiązać połączenie wideo - stosowna funkcja jest dostępna z poziomu stacjonarnej (dla komputerów) wersji tego komunikatora. Niestety, wersja mobilna ignoruje wywołania, smartfon w ogóle nie zgłasza faktu, że ktoś próbuje do nas "wideodzwonić". Mimo aktywnej funkcji powiadamiania i wibracji, mobilna wersja komunikatora w ogóle nie informuje o przychodzącym połączeniu tego typu. Dopiero z poziomu menu aplikacji, po wybraniu opcji Powiadomienia możemy zobaczyć, że ktoś próbował z nami nawiązać połączenie.

Z poziomu menu użytkownika można zmienić swój aktualny status w sieci GG, przejść do listy kontaktów czy przejrzeć wspomniane już powiadomienia. Oprócz tego mobilny klient GG daje dostęp do tzw. Dysku GG, czyli oferowanej przez twórców komunikatora usługi przechowywania danych w chmurze (5 GB przestrzeni online bezpłatnie).

Co ciekawe dodatkowe treści multimedialne wstawiane do rozmowy (czatu), np. zdjęcia, mogą być umieszczane albo z pamięci smartfonu, albo wykonane (np. zrobione zdjęcie, nagrana notatka dźwiękowa) bezpośrednio w trakcie rozmowy, ale sam moduł czatu nie daje możliwości wstawienia do treści rozmowy pliku z Dysku GG, za to wszystkie wysłane rozmówcom pliki w konwersacjach są automatycznie zapisywane na Dysku GG w folderze Wysłane.

Wady i zalety

Mobilna wersja komunikatora GG nieco odstaje funkcjonalnie od aktualnie dostępnych rozwiązań konkurencyjnych. Przede wszystkim brakuje obsługi rozmów głosowych i wideo, choć taka funkcja jest dostępna w sieci GG gdy połączenie realizowane jest za pomocą stacjonarnej wersji komunikatora zainstalowanej w systemie Windows. Z drugiej strony komunikator ten ma kilka ciekawostek, które mogą się niektórym podobać, takich jak np. losowanie rozmówcy czy możliwość pogrania w proste, acz popularne gry (szachy, poker, tysiąc, warcaby itp.)

+ prosta obsługa

+ obsługa emotikon i załączników

- brak sygnalizacji przychodzącego wywołania wideo

- brak możliwości prowadzenia wideorozmów i rozmów głosowych za pomocą aplikacji mobilnej

- brak oznaczania użytkowników GG w kontaktach w smartfonie

Google Hangouts

Hangouts to jedna z najbardziej intensywnie promowanych usług przez firmę Google. Nic dziwnego, wyszukiwarkowy gigant chce być znany nie tylko z wyszukiwarki, próbuje od lat swoich sił również i na innych polach działalności. Hangouts to próba zdobycia rynku komunikatorów internetowych, dodajmy - próba całkiem udana. Mobilny klient Hangouts jest aplikacją bardzo popularną, co wynika z tej prostej przyczyny, iż jest jedną ze standardowych aplikacji Google'a dostępnych na każdym smartfonie pracującym pod kontrolą systemu Android. 

Hangouts jest aplikacją regularnie aktualizowaną. Google stale poszerza jej funkcjonalność. O ewentualnych nowych możliwościach mobilnego komunikatora Google'a jesteśmy powiadamiani bezpośrednio po jego uruchomieniu.

Hangouts nie wymaga rejestracji, gdyż aplikacja automatycznie podczas pierwszego uruchomienia wiąże się z kontem Google'a zdefiniowanym na smartfonie pracującym pod kontrolą systemu Android. Oczywiście program nie musi być skojarzony z kontem Google'a aktualnie zdefiniowanym w urządzeniu mobilnym i możemy go powiązać z dowolnym innym kontem Google. Nic również nie stoi na przeszkodzie, aby z aplikacji Hangouts na smartfonie korzystało kilka osób, choć w przypadku tak osobistego urządzenia jak smartfon jest to raczej rzadko spotykany scenariusz. Podstawowy interfejs Hangouts, pokazany na powyższej ilustracji jest maksymalnie uproszczony. Na głównym ekranie aplikacji wyświetlane są dotychczas przeprowadzone rozmowy, oczywiście w przypadku pierwszego uruchomienia aplikacji stosowny ekran będzie pusty. Aby rozpocząć konwersację wystarczy wskazać charakterystyczny symbol "+".

Program wyświetli wtedy kilka dostępnych metod prowadzenia rozmowy: połączenie wideo, połączenie grupowe (wideokonferencja) oraz zwykła rozmowa tekstowa (czat). 

Wybór rozmówcy ułatwia fakt, że komunikator Google'a, potrafi przeszukać bazę kontaktów zapisanych w smartfonie pod kątem osób, które również korzystają z Hangouts. Inni użytkownicy tego komunikatora są automatycznie oznaczani na liście kontaktów symbolem cudzysłowu. Dodatkowo po prawej stronie danego kontaktu umieszczony jest jeszcze napis nie pozostawiający wątpliwości z jakiego komunikatora dana osoba korzysta.

Na powyższej ilustracji widoczny jest moduł czatu w Hangouts w trakcie prowadzenia rozmowy. W górnej części obok nazwy naszego rozmówcy widoczny jest zestaw ikon umożliwiający zmianę trybu rozmowy. Pierwsza z nich pozwala przejść z aktualnie prowadzonej dyskusji tekstowej do wideorozmowy. Druga, analogicznie - do rozmowy głosowej. Pionowy wielokropek to już tradycyjny symbol menu funkcyjnego, z którego możemy wybrać m.in. archiwizację lub usunięcie aktualnej konwersacji, wywołanie rozmowy grupowej czy zablokowanie danego rozmówcy.

Jak w każdym komunikatorze, nie mogło zabraknąć emotikonek. Zestaw oferowany w Hangouts to naprawdę pokaźna porcja. Emotikony podzielono na kilka odrębnych kategorii, pomiędzy którymi przełączamy się wskazując poszczególne symbole wyświetlane pod aktualnie aktywnym zbiorem "emotek". 

Nieco wyżej, tj. bezpośrednio pod polem tekstowym na wprowadzaną przez użytkownika treść, umieszczono ikony pozwalające dołączać do rozmowy różnego typu dane. Oprócz emotikon można dołączać zdjęcia z galerii zapisanej już w smartfonie, czy fotografie wykonane w danej chwili. 

Jeżeli komuś emotikonki (również animowane) nie wystarczają, Hangouts oferuje dodatkowo spory zbiór tzw. "nalepek" - elementów graficznych znacznie bardziej rozbudowanych niż emotikonki, ale pełniących w dyskusji zasadniczo podobną co emotikony rolę - odpowiednie nacechowanie emocjonalne prowadzonej rozmowy.

Ot, przykład użycia nalepki w dyskusji ;-) Dla miłośników tego typu graficznych upiększeń czatów Hangouts z pewnością okaże się wart uwagi.

Kolejną funkcją jest możliwość umieszczania w prowadzonych rozmowach ze znajomymi (zarówno indywidualnych jak i grupowych) wskaźników lokalizacyjnych. To przydatna funkcja, pozwalająca łatwo przekazać rozmówcy np. aktualne miejsce pobytu (Hangouts wykorzystuje funkcje lokalizacyjne - czyli obecność modułu GPS - smartfonu), albo wskazać miejsce spotkania. Oprócz mapy z naniesionym wskaźnikiem miejsca Hangouts dodatkowo umieszcza na wstawionej do dyskusji mapie dwa interaktywne przyciski, z których jeden pozwala przejść do aplikacji Mapy Google z już ustawioną lokalizacją podesłaną przez rozmówcę. Drugi z naniesionym na mapkę przycisków uaktywnia funkcję nawigacji w Mapach Google, co oczywiście ułatwia dotarcie na miejsce umówionego spotkania.

Oczywiście jak przystało na jeden z najbardziej funkcjonalnych komunikatorów internetowych nie mogło zabraknąć w Hangouts rozmów audio i wideorozmów. Zasadniczo rozmowy audio to też wideorozmowy, w których po prostu nieaktywny jest moduł kamery (ale można go w dowolnym momencie rozmowy uaktywnić). Podobnie można sterować pracą mikrofonu w trakcie wideorozmowy. Jeżeli tylko dysponujemy odpowiednio szybkim łączem internetowym możemy prowadzić wideokonferencje nawet z dziesięcioma osobami jednocześnie.

Wady i zalety

Z Hangouts mieliśmy poważny problem, polegający na tym, że trudno mieć do tego komunikatora jakieś zastrzeżenia. Zapewnia on praktycznie pełną funkcjonalność, której mógłby oczekiwać użytkownik poszukujący komunikatora o pełnym spektrum zastosowań. Jest tekst, jest audio, wideo, przesyłanie plików, obsługa chmur (oczywiście Dysk Google), uwierzytelnianie dwuskładnikowe (o ile włączone na danym koncie Google), jest mnóstwo emotikonek, nalepek itp. Do tego jeszcze przejrzysty i intuicyjny interfejs. Komunikator idealny? Takiego nie ma, zawsze można coś udoskonalić. Niemniej jeżeli tylko wasi znajomi korzystają z Hangouts - co jest wysoce prawdopodobne, zwłaszcza wśród użytkowników smartfonów z Androidem (wiadomo: Android > konto Google > Hangouts) - to opisywany komunikator Google'a jest zdecydowanie wart polecenia. No chyba, że jesteście fanami Facebooka, ale o tym za chwilę ;-)

+ Przejrzysty i intuicyjny interfejs

+ Wielosobowe rozmowy głosowe i wideo

+ Integracja z innymi usługami Google

+ Bogaty zestaw graficznych upiększeń dyskusji

- Wad istotnych nie stwierdzono

Messenger

Messenger, czy też Facebook Messenger to ulubiony komunikator wśród użytkowników Facebooka. Nic dziwnego, aplikacja jest bardzo silnie powiązana z najpopularniejszą siecią społecznościową świata. Jednak komunikator nie jest jakąś zubożoną wersję Facebooka, czy komunikacyjnym wycinkiem sieci społecznościowej. O czym najdobitniej świadczy fakt, że mimo powszechnego kojarzenia Messengera z Facebookiem, jest on w pewnym sensie od Facebooka lepszy. Czemu? Ponieważ umożliwia osobom, które nie posiadają konta na Facebooku łatwą komunikację z tymi, którzy już po uszy wpadli w Sieć Zuckerberga. Messenger zatem nie tylko łączy "facebookowiczów", ale na dodatek pozwala porozmawiać z tymi, którzy konta na Facebooku nie mają i nie chcą mieć. Messenger nie wymaga Facebooka? Ano nie wymaga. I na dodatek sporo potrafi.

Pierwszy ekran sugeruje, że konto na Facebooku jest jedyną słuszną drogą uwierzytelnienia się w komunikatorze Messenger. Oczywiście taka konstrukcja tego elementu interfejsu jest zamierzona, bo naturalnie Facebook chce byś do niego dołączył (o ile już w nim nie jesteś). Jednak Messenger udostępnia alternatywną metodę uwierzytelnienia opartą na numerze telefonu. 

Jednym z pierwszych etapów konfiguracji komunikatora jest sprawdzenie, którzy z użytkowników zapisanych w bazie kontaktów w smartfonie korzystają z Messengera. Dodatkowo, jeżeli wybrałeś logowanie za pomocą numeru telefonu (jedyna opcja w przypadku braku konta na Facebooku), to podany numer jest wykorzystywany do identyfikacji znajomych. Po prostu osoby, które mają Twój numer telefonu w swoich smartfonach i są użytkownikami Messengera, będą mogły dodać cię do znajomych i skontaktować się z tobą.

Nawet w przypadku, gdy do logowania do Messengera wykorzystamy istniejący profil na Facebooku, komunikator i tak będzie zainteresowany naszym numerem telefonu. Jeżeli jednak nie chcemy go podawać, nie musimy tego robić, o ile Messenger jest powiązany z kontem na Facebooku.

Po zakończeniu wstępnej konfiguracji, dzięki powiązaniu Messengera z kontaktami, osoby na liście kontaktów w smartfonie używające Messengera zostaną automatycznie oznaczone logotypem komunikatora. Dzięki czemu od razu wiesz, z kim możesz się skontaktować za pomocą Messengera.

Interfejs głównego modułu czata w Messengerze wygląda podobnie jak w wielu innych komunikatorach. Pod względem liczby dostępnych graficznych bajerków Messenger w żadnym razie nie ustępuje komunikatorowi Google'a. Może nawet go przewyższa, przyznajemy, że emotikon i wirtualnych "nalepek" (również są dostępne) nie liczyliśmy.

Pod względem funkcjonalnym Messenger nie odstaje od najlepszych. W trakcie rozmowy możemy naszemu rozmówcy przesyłać zdjęcia (zarówno z galerii jak i fotografie wykonywane w czasie trwania dialogu). Oprócz fotografii można wysyłać również krótkie nagrania wideo. Dotknięcie ekranu to wykonanie zdjęcia, przytrzymanie ekranu, aktywuje nagranie wideo - prościej chyba nie można.

Dostępna jest również funkcja pozwalająca w tekstowym czacie umieszczać krótkie nagrania dźwiękowe. W sam raz, gdy w danym momencie nie możemy napisać tego co chcemy powiedzieć, ale możemy to po prostu nagrać i przesłać rozmówcy.

Podobnie jak w przypadku Hangouts, również Messenger umożliwia umieszczanie w rozmowie danych lokalizacyjnych. Jednak w tym przypadku mapka wstawiona do konwersacji nie zawiera już wywoływanego jednym dotknięciem modułu nawigacji.

Nawigacji bezpośrednio z Messengera może nie uruchomimy, ale za to komunikator opracowany przez Facebooka wyróżnia się czymś innym - możliwością zainstalowania w smartfonie aplikacji integrujących się funkcjonalnie z komunikatorem. Gwoli ścisłości, Messenger nie staje się jakimś alternatywnym repozytorium z aplikacjami. Wszystkie aplikacje "dla Messengera" to tak naprawdę aplikacje dostępne niezależnie w oficjalnym sklepie Google Play, niemniej część ich funkcji może integrować się z opisywanym komunikatorem. Są to najczęściej różnego typu dodatki umożliwiające wstawianie np. memów, animowanych ilustracji, itp. udoskonaleń uatrakcyjniających rozmowę.

Oczywiście jak na rozbudowany komunikator przystało nie mogło w Messengerze zabraknąć funkcji wideorozmów i rozmów głosowych.

Kolejnym elementem wyróżniającym Messengera na tle innych komunikatorów, jest obsługa programu w momencie gdy prowadzona jest jakaś dyskusja z innym użytkownikiem, a my chcemy skorzystać z innej aplikacji. Oprócz klasycznego powiadomienia o przychodzącej rozmowie, Messenger na platformie Android wyświetla na pulpicie specjalne symbole graficzne oznaczające aktualnie trwającą rozmowę. Dotknięcie symbolu rozwija panel czatu, ponowne dotknięcie zwija i przywraca widok pulpitu lub jakiejkolwiek innej, aktualnie uruchomionej aplikacji. To naszym zdaniem szczególnie przydatna funkcja ułatwiająca prowadzenie rozmowy w trakcie korzystania z innej aplikacji. 

Wady i zalety

Messenger ustępuje niektórym komunikatorom (np. Hangouts) jedynie w kwestii obsługi plików, które można załączać do dyskusji. Messenger umożliwia wstawienie multimedialnych danych, ale już np. dokumentu Worda w rozmowie nie prześlemy, niemniej program broni się intuicyjną obsługą, bogatym zestawem upiększaczy dyskusji, możliwością współpracy z dodatkowymi aplikacjami, a przede wszystkim gigantyczną, największą na świecie bazą potencjalnych rozmówców. Czyż w końcu nie o to chodzi w komunikacji? 

+ Olbrzymia baza użytkowników

+ Prosta i intuicyjna obsługa

+ Możliwość współpracy z dodatkowymi aplikacjami

+ Możliwość kontaktu nie tylko z "facebookowiczami", ale z dowolną osobą korzystającą z Messengera

- Brak menedżera plików (załączania innych plików niż zdjęcia, filmy czy audio)

Skype

Skype to jeden z najstarszych komunikatorów internetowych. Pierwsze publiczne wydanie aplikacji (jeszcze w wersji beta) zostało ogłoszone jeszcze w 2003 roku, w czasach, gdy Google było znane wyłącznie z wyszukiwarki a o sieci Zuckerberga nikt jeszcze nie słyszał (choć ta ruszyła rok później). Cechą wyróżniającą ten komunikator spośród innych aplikacji było skupienie funkcjonalności wokół komunikacji głosowej i wideo, podczas gdy konkurencyjne komunikatory obecne w czasach debiutu Skype'a oferowały raczej wyłącznie tekstową formę dialogu przez Sieć. W 2011 roku Skype'a przejmuje Microsoft, za niebagatelną kwotę 8,5 miliarda dolarów. Jak prezentuje się mobilna wersja tego komunikatora?

Aby korzystać ze Skype'a należy posiadać konto Skype lub konto Microsoft. Oba typy kont są aktualnie obsługiwane jako metody uwierzytelnienia użytkownika w usłudze.

Skype, podobnie jak wiele innych komunikatorów uwzględnionych w naszym zestawieniu, umożliwia dodanie do listy kontaktów osoby znajdujące się w systemowej książce adresowej smartfonu. Mechanizm ten działa podobnie jak np. w przypadku Messengera, Hangouts czy WhatsApp - po prostu jeżeli ktoś używa już Skype'a program rozpozna to (identyfikując nr telefonu - inny użytkownik musi mieć ten numer ustawiony w swoim profilu). Oczywiście możemy w każdym momencie dodać do Skype'a nowych znajomych, wysyłając im zaproszenie - otrzymają oni wtedy stosowny komunikat podobny do pokazanego na powyższej ilustracji.

Moduł czatu funkcjonalnie nie odbiega od poznanych już wcześniej rozwiązań. Trudno zresztą tutaj oczekiwać czegoś rewolucyjnego. Ponad obszarem roboczym czatu, gdzie wyświetlane są kwestie dialogowe wypowiadane przez rozmówców dostępne są ikony aktywujące tryb wideorozmowy lub rozmowy głosowej. Z poziomu menu (symbol pionowego wielokropka) można m.in. dodać kolejnych uczestników do trwającej rozmowy, edytować dane naszego rozmówcy (oczywiście chodzi o dane przechowywane w naszej książce adresowej). Komunikator umożliwia również zablokowanie niechcianego rozmówcy. Zestaw opcji jest tu raczej standardowy, od tej strony trudno coś Skype'owi zarzucić.

Zaletą komunikatora należącego dziś do Microsoftu jest wysoka elastyczność w zakresie udostępniania danych przez Skype'a. Oczywiście z poziomu programu możemy wymieniać się z rozmówcami zdjęciami, nagraniami audio, czy krótkimi klipami, ale oprócz tego program daje nam dostęp do wielu innych źródeł danych, również tych udostępnianych przez już zainstalowane w systemie Android aplikacje, bądź zapisanych np. w chmurze na Dysku Google czy w OneDrive (o ile aplikacja OneDrive jest zainstalowana na smartfonie).

Skype również umożliwia przesyłanie rozmówcom danych lokalizacyjnych, co doskonale ułatwia np. umawianie się na spotkania w konkretnych miejscach. 

Interfejs komunikatora Microsoftu również oferuje całe mnóstwo emotikon w różnych stylach graficznych. 

Oprócz klasycznych emotikon Skype umożliwia wzbogacanie konwersacji tekstowej za pomocą wbudowanych w program krótkich wideomemów, czyli trwających maksymalnie kilka sekund wideoklipów. Jest ich sporo i za ich pomocą również można komentować przedmiot trwającej dyskusji.

Cechą charakterystyczną Skype'a są nie tylko same wideomemy, ale również to w jaki sposób zostały one zrealizowane - nie są to jakieś abstrakcyjne obrazy czy ilustracje, ale np. humorystyczne wstawki z Muppetów, czy memy utworzone z wideoklipów z byłą już ekipą popularnego brytyjskiego programu motoryzacyjnego "Top Gear".

Wady i zalety

Niestety, Skype w mobilnym wydaniu testowanym przez nas na platformie Android mimo bogatej funkcjonalności nie okazał się programem bez wad. Za największą z nich uznajemy to, że komunikator nie zgłasza użytkownikowi smartfonu powiadomień o przychodzących wywołaniach. Dotyczy to zarówno rozmów tekstowych, jak i wideorozmów czy prób nawiązania połączeń audio. Po prostu podczas naszych redakcyjnych prób, po wysłaniu informacji tekstowej, czy próbie dzwonienia na konto Skype'a zainstalowanego na smartfonie z Androidem okazało się, że smartfon milczy jak zaklęty. To psuje całą radość korzystania z tego komunikatora, bo po prostu nie będziemy wiedzieć czy ktokolwiek do nas dzwoni/wysyła komunikat tekstowy. Oczywiście później gdy uruchomimy aplikację zobaczymy informację o nieodebranych połączeniach czy wysłanych komunikatach tekstowych, ale jakby nie o to chodzi w komunikatorze.

+ Wstawki wideo do rozmów

+ Elastyczność w załączaniu różnego typu danych do rozmów

+ Funkcjonalność, ale...

- ...brak powiadamiania o przychodzących komunikatach gdy smartfon ma wyłączony ekran psuje cały efekt

Slack

Slack to komunikator powstały z innych raczej pobudek niż dotychczas opisane aplikacje. Przede wszystkim ma on ułatwiać komunikację w zamkniętych zespołach roboczych. Nie jest to produkt przeznaczony dla tych, którzy jednego dnia chcą pogadać ze współpracownikiem, potem z dalekim kuzynem z Ameryki, a na końcu z interesującą nieznajomą z Antypodów. Slack to narzędzie mające ułatwić komunikację rozproszonym grupom roboczym - coraz częstszemu zjawisku w dzisiejszej, cyfrowej rzeczywistości.

Osoby, które wcześniej nie korzystały ze Slacka powinny zacząć od utworzenia grupy roboczej (przycisk Create Team). Slack nie daje dostępu bezpośredniego do swoich funkcji. Ideą tego komunikatora jest współpraca pomiędzy zamkniętymi grupami ludzi, stąd punktem wyjścia jest zdefiniowanie takiej grupy, a dopiero później możliwe jest logowanie się do danej grupy zgodnie ze zdefiniowanymi w niej ustawieniami.

Jeżeli pominiemy etap tworzenia nowego zespołu roboczego, program wymaga od nas podania nazwy (domeny) istniejącego (założonego wcześniej) zespołu roboczego w usłudze Slack.

O tym, że twórcy Slacka celowali w rynek profesjonalny, czyli ułatwienie łączenia grup roboczych, a nie przypadkowych internautów, świadczy również to, że komunikator ten obsługuje np. podwójne uwierzytelnianie, znacznie bezpieczniejszą metodę potwierdzania tożsamości użytkownika niż samo tylko, choćby nawet i bardzo silne hasło. Z drugiej strony pomyślano też o ułatwieniach dla użytkowników wersji mobilnej. Zamiast wprowadzać długie i silne hasło za pomocą klawiatury smartfona, użytkownik może wygenerować unikalny link umożliwiający szybkie zalogowanie się w usłudze.

Wymuszenie tworzenia zespołu roboczego w ramach którego możemy się komunikować nie oznacza, że wszyscy np. pracownicy danej firmy są umieszczani w "jednym worku". Slack pozwala na tworzenie różnych grup w ramach jednego zespołu, ponadto można tworzyć odrębne kanały komunikacyjne (przydatne w przypadku współpracy np. osób z różnych działów firmy nad jednym konkretnym projektem). Możliwości odwzorowania logicznych struktur firmy w samym komunikatorze jest sporo i stanowi to jedną z istotnych zalet opisywanego komunikatora.

Moduł czatu w Slacku pozwala przesyłać komunikaty zarówno do całych grup, jak i umożliwia komunikowanie się bezpośrednie z poszczególnymi współpracownikami. Oprócz tekstu można w dyskusji umieszczać pliki multimedialne, odsyłacze do stron internetowych (wraz z automatycznym generowaniem miniatur treści dostępnych pod wklejanym do dialogu adresem internetowym).

Tak jak wspomniano, Slack pozwala w ramach komunikatora odtworzyć strukturę organizacyjną firmy, w ramach której ma on ułatwiać komunikację. Tym samym komunikator ten pełni swego rodzaju rolę firmowej książki adresowej zawierającej informacje np. o poszczególnych stanowiskach itp. umożliwiając jednocześnie bezpośrednią komunikację z poszczególnymi osobami.

Jak widać nawet w poważnej komunikacji "korporacyjnej" nie może zabraknąć emotikonek. Slack, podobnie jak pozostałe komunikatory oferuje ich cały arsenał. Dodatkowo komunikator ten umożliwia pewną ciekawostkę, otóż umożliwia on wstawianie przez poszczególnych użytkowników własnych emotikon (tzw. emoji), w postaci np. miniaturek zdjęć z odpowiednimi grymasami twarzy. 

Z poziomu mobilnej wersji Slacka można do dyskusji dołączyć zdjęcie (aplikacja aktywuje wbudowany w smartfon moduł aparatu) lub praktycznie dowolny plik zapisany w pamięci smartfonu lub np. na Dysku Google. Pod tym względem Slack nie ustępuje komunikatorowi Microsoftu - Skype'owi.

Wady i zalety

Specyficzne zastosowanie Slacka, jako narzędzia mającego przede wszystkim ułatwić komunikację w firmach i zamkniętych grupach roboczych, narzuca również pewne ograniczenia w funkcjonalności. Nie jest to wszechstronny komunikator, nie ma w nim np. rozmów audio czy wideorozmów i wideokonferencji. Jest za to wysoki poziom bezpieczeństwa, łatwość wymiany danych, czy możliwość odwzorowania struktury organizacyjnej. Zaletą jest też archiwum rozmów (w wersji bezpłatnej maksymalnie 10 tysięcy wpisów) oraz generowanie powiadomień przesyłanych mailem. Jeżeli ktoś prześle nam wiadomość na Slacku, której w danym momencie nie odbierzemy, otrzymamy stosowne powiadomienie o tym fakcie na firmową (lub dowolną inną podaną w trakcie rejestracji) skrzynkę pocztową. Zaletą Slacka jest też to, że administracja konkretnym zespołem leży gestii odpowiedniej osoby - administratora zespołu - a nie samego usługodawcy.

+ Bardzo dobry komunikator dla firmy, nie tylko z pracownikami rozproszonymi terytorialnie

+ Elastyczne możliwości załączania różnego typu danych

- Brak polskojęzycznego interfejsu

- Nieco ograniczona funkcjonalność w stosunku do innych popularnych komunikatorów.

Snapchat

Kolejny komunikator w naszym zestawieniu to produkt mocno odmienny od dotychczas przedstawionych. We wszystkich innych aplikacjach takie funkcje jak np. archiwum rozmów, czy komunikacja tekstowa są dość istotne. W przypadku aplikacji Snapchat twórcy kierowali się zupełnie czymś innym. Ich celem było stworzenie komunikatora, w którym wymiana informacji pomiędzy poszczególnymi użytkownikami sprowadzała się do zdjęć i krótkich form wideo, a ponadto by była możliwie jak najbardziej tymczasowa. Tekst jest tu raczej drugorzędną formą komunikacji. Aplikację cechuje też jeszcze jedno: żadnych archiwów. Tak naprawdę jedną z najbardziej charakterystycznych funkcji tego komunikatora jest właśnie to, że wysłane zdjęcia są kasowane krótko po ich wyświetleniu na ekranie adresata. Za ten właśnie program Mark Zuckerberg oferował aż 3 miliardy dolarów. Twórcy Snapchata odmówili.

W stosunku do wersji Snapchata opisywanej już na łamach naszego serwisu zauważalną zmianą jest pojawienie się polskojęzycznego interfejsu w opisywanym komunikatorze. Chcąc skorzystać ze Snapchata należy zarejestrować (bezpłatnie). Do rejestracji wystarczy mail (musi być prawdziwy, wysyłane jest potwierdzenie i link aktywacyjny), trzeba też podać datę urodzenia - z usługi mogą korzystać dorośli i dzieci, które ukończyły 13 lat.

Główny interfejs Snapchata przypomina w zasadzie komunikator nałożony na aplikację Aparat. W tle widoczny jest obraz aktualnie rejestrowany przez kamerę smartfonu, a na pierwszym planie dostępnych jest kilka przycisków. Obsługa programu realizowana jest głównie za pomocą gestów. Dotknięcie dużego wirtualnego przycisku pozwala zarejestrować zdjęcie, które następnie może być przesłane znajomym użytkownikom Snapchata, natomiast nieco dłuższe przytrzymanie tego przycisku powoduje rejestrację wideo.

O charakterze aplikacji możemy się przekonać odczytując automatycznie generowaną dla nowych użytkowników wiadomość wideo przygotowywaną przez twórców identyfikowanych nazwą Team Snapchat

Dotknięcie nazwy nadawcy wiadomości powoduje jej wyświetlenie - w tym przypadku jest to krótki, instruktażowy film animowany prezentujący jak poruszać się po aplikacji. W górnym, prawym rogu ekranu wyświetlany jest licznik (w sekundach) pokazujący czas wyświetlania danej wiadomości. Gdy dobiegnie on do zera wiadomość zostanie skasowana. Choć tak naprawdę nie do końca.

Program umożliwia powtórne odtworzenie niektórych tzw. "snapów" (tak nazywane są multimedialne komunikaty przesyłane przez użytkowników). Powyższy komunikat pokazuje również na czym planują zarabiać twórcy aplikacji (Snapchat jest pozbawiony jakichkolwiek reklam). Warto jednak mieć na uwadze, że to użytkownik wysyłający definiuje przez jaki czas wysyłana wiadomość (np. zdjęcie) ma być wyświetlana na smartfonie adresata. Standardowo czas ten wynosi 3 sekundy. Oczywiście to, czy naprawdę odebrana wiadomość (bez znaczenia czy tekstowa czy fotograficzna) zniknie zależy od zachowania odbiorcy. W każdym razie możliwości wykonania zrzutów ekranowych jak widać Snapchat nie blokuje.

Ciekawostką poszerzającą zastosowanie opisywanego komunikatora są tzw. Stories, czyli opowieści graficzno tekstowe, które można oglądać (i czytać) za pośrednictwem Snapchata. W tym przypadku nie musimy ograniczać się do oglądania opracowanych Stories możemy również tworzyć własne.

Otrzymane snapy możemy dalej udostępniać pozostałym naszym znajomym. Podczas dalszego udostępniania (a także podczas tworzenia nowych snapów) można je wzbogacać o podpisy, elementy graficzne itp.

Snapchat udostępnia również coś w rodzaju komentowania snapów, choć nie jest to taki mechanizm jak w np. w przypadku Facebooka i innych sieci społecznościowych. Tu komentarze mają charakter tymczasowy.

Wady i zalety

Trudno porównywać w ogóle Snapchata z pozostałymi komunikatorami w naszym zestawieniu, głównie dlatego że jest to aplikacja o zupełnie odmiennym charakterze. Tymczasem olbrzymia popularność Snapchata (korzysta z niego ponad 100 milionów ludzi) wynika nie tyle z jego funkcjonalności jako komunikatora, lecz raczej z odmiennego podejścia do samej kwestii komunikacji, jej sposobu i przechowywania (a raczej braku przechowywania) przesyłanych informacji.

+ Usuwanie przesyłanych treści (cecha najbardziej charakterystyczna tego komunikatora)

+ Możliwość zdefiniowania czasu wyświetlania u odbiorcy

+ Możliwość tworzenia multimedialnych opowieści (Stories)

- Znacznie uboższa funkcjonalność niż w przypadku klasycznych komunikatorów.

WhatsApp

Jeden z najpopularniejszych komunikatorów świata. W styczniu br. był używany przez ponad 700 milionów użytkowników. Charakteryzuje go przede wszystkim mobilny charakter. WhatsApp w przeciwieństwie do np. Skype'a czy Hangouts nie ma natywnego klienta desktowego . To komunikator dedykowany do zastosowań mobilnych. I dobrze, bo takie właśnie testowaliśmy. Obecnie WhatsApp (od 2014 roku) jest własnością Marka Zuckerberga - tak, tego od Facebooka. Kwota jaką Zuckerberg zaoferował - aż 19 miliardów dolarów - przekonała twórców tego narzędzia by zamienili swoje dzieło życia w gigantyczne zasoby finansowe.

Cechą wyróżniającą ten komunikator jest jego wieloplatformowość na urządzeniach mobilnych. Większość pozostałych aplikacji w naszym zestawieniu dostępna jest jedynie dla systemu Android i Apple iOS (mówimy wyłącznie o platformach mobilnych), tymczasem z WhatsApp mogą korzystać nie tylko posiadacze smartfonów pracujących pod kontrolą wymienionych systemów, ale również posiadacze słuchawek z mobilnym Windows, użytkownicy smartfonów Blackberry a nawet urządzeń z Symbianem (sic!). Pod względem liczby platform mobilnych, na których WhatsApp jest dostępny, program ten jest absolutnym liderem wśród aplikacji uwzględnionych w naszym zestawieniu. Jakby tego było mało, z WhatsApp można korzystać również na komputerach stacjonarnych i laptopach - poprzez webowego klienta działającego z przeglądarką Google Chrome. 

Kolejną cechą charakterystyczną jest to, że WhatsApp domaga się numeru telefonu. Nie da się obejść tego etapu i np. zastąpić numer telefonu mailem. W tym komunikatorze tak naprawdę to właśnie numer telefonu jest identyfikatorem użytkownika opisywanej aplikacji. Z jednej strony to duże ułatwienie, zwłaszcza w odnajdywaniu kontaktów i znajomych (po prostu wszystkie osoby, które mają zainstalowany ten komunikator na swoim smartfonie i mają nasz numer telefonu w swoich kontaktach automatycznie otrzymają informację o tym, że rozpoczęliśmy korzystanie z WhatsApp). Z drugiej rodzi obawę, że w razie utraty czy zmiany numeru telefonu stracimy wszystkie kontakty z telefonu. Na szczęście twórcy programu pomyśleli o takich sytuacjach udostępniając użytkownikom procedurę migracji na nowy numer. Dzięki temu unikamy dublowania tożsamości i kontaktów oraz cały czas dysponujemy spójną bazą znajomych.

 Jednym z pierwszych ekranów, które zobaczy świeżo upieczony użytkownik komunikatora WhatsApp jest ten pokazany na powyższym obrazku. Teoretycznie wszystko jasne, komunikator nie zarabia na reklamach (istotnie, podczas korzystania z aplikacji nie zobaczyliśmy ani jednej reklamy), zatem na czymś zarabiać musi, a żeby użytkownicy nie zrezygnowali za szybko, tylko przyzwyczaili się do tego narzędzia opłata (zresztą bardzo niewielka - 99 centów rocznie) będzie obowiązywać dopiero po roku. OK, tyle, że trudno przewidzieć na ile ów komunikat będzie zgodny ze stanem faktycznym. Tak się składa, że w naszej redakcji są wieloletni użytkownicy tegoż komunikatora i dotychczas nie pojawił się w używanym przez nich interfejsie WhatsAppa jakikolwiek komunikat z opłatą subskrypcyjną. Czy tak będzie dalej? Tego nie wie nikt, niemniej dobrze wiedzieć iż na samym początku korzystania twórcy robią odpowiednie zastrzeżenie ewentualnych płatności po roku darmowego korzystania z komunikatora.

Sam interfejs komunikatora nie wyróżnia się jakimiś ponadprzeciętnymi elementami. Interfejs rozmów tekstowych obsługuje wszystkie charakterystyczne dla tego typu dialogów atrybuty: emotikony i multimedia. 

Przykładowo nic nie stoi na przeszkodzie, aby do rozmowy tekstowej dołączać również krótkie nagrania audio - rzecz nieoceniona, gdy rozmówca w danej chwili nie może użyć klawiatury ekranowej smartfonu. 

Typów danych, które można umieszczać w rozmowie jest więcej, pokazano je na powyższej ilustracji. Nieco myląca jest widoczna w górnej części interfejsu ikonka słuchawki. W innych komunikatorach taki symbol zwykle oznacza możliwość przełączenia się z czatu na rozmowę audio. W przypadku WhatsApp zasadniczo również można przeprowadzać rozmowy głosowe, tyle że de facto są to zwykłe rozmowy telefoniczne. WhatsApp po wskazaniu symbolu słuchawki po prostu dzwoni na numer telefonu rozmówcy - komunikator w tym momencie pełni po prostu rolę alternatywnej aplikacji telefonicznej w smartfonie. Rozmów wideo niestety nie ma w ogóle. Zainteresowanych dodatkowymi szczegółami odsyłamy do indywidualnego materiału na temat tej aplikacji.

Wady i zalety

WhatsApp jest dość dziwnym komunikatorem. Funkcjonalnie odstaje od najbardziej rozbudowanych aplikacji w naszym zestawieniu, nie umożliwia rozmów wideo, a rozmowy audio to tak naprawdę zwykłe rozmowy telefoniczne. Sednem komunikacji w tej aplikacji są rozmowy głosowe, te jednak zapewnia praktycznie każdy komunikator (jedynie specyficzne produkty - takie jak Snapchat - oferują komunikację tekstową w szczątkowej formie). Mimo to właśnie WhatsApp zdobył w ciągu kilku lat istnienia olbrzymią popularność i mnóstwo użytkowników. To jest fakt, z którym trudno dyskutować. Być może część tej popularności wynika też z tego, że aby stać się użytkownikiem sieci komunikacyjnej WhatsApp wystarczy po prostu mieć numer telefonu, żadnych rejestracji, nazwisk itp.

+ Prosta obsługa i przejrzysty interfejs

+ Możliwość prowadzenia rozmów grupowych

- Brak wideorozmów

- Konieczność przekazania usługodawcy swojego numeru telefonu

Yammer

Ostatni komunikator w naszym zestawieniu to produkt przeznaczony głównie do zastosowań biznesowych, ułatwiający komunikację - podobnie jak Slack - pomiędzy zamkniętymi grupami współpracowników. Jednak w stosunku do Slacka Yammer jest mniej komunikatorem, a bardziej czymś w rodzaju tablicy ogłoszeniowej, czy nawet sieci społecznościowej, nie towarzyskiej, lecz zawodowej. Jak działa i co umożliwia mobilny klient Yammera? Sprawdziliśmy.

Korporacyjny charakter Yammera daje się zauważyć już podczas etapu rejestracji konta w tej sieci. Formularz rejestracyjny prosi o podanie służbowego adresu email. Podobnie jak w przypadku Slacka ideą towarzyszącą Yammerowi jest ułatwienie komunikacji pomiędzy pracownikami konkretnej firmy, ale np. pomiędzy współpracującymi między sobą kontrahentami z różnych organizacji, których jednak łączą wykonywane zadania itp. Żeby daleko nie sięgać z Yammera korzystamy również w naszej redakcji w komunikacji prasowej z jedną z największych firm software'owych świata - Yammer jako narzędzie szybkiej publikacji informacji prasowych i przekazywania istotnych komunikatów? To jak najbardziej realne. Z tego mechanizmu korzysta wiele technologicznych redakcji, dziennikarzy i blogerów. Oczywiście Yammer może przydać się dowolnej grupie zawodowej, ale właśnie - zawodowej. To nie jest raczej narzędzie do publikacji fotek z obiadu (vide Snapchat), czy pochwalenia się dokonaniami na imprezie.

Mobilny klient Yammera może automatycznie dodać twoich współpracowników dzięki analizie bazy kontaktów zapisanej w smartfonie i wpisów w kalendarzu, często zawierających oprócz miejsca i terminu również dane współpracowników i partnerów biznesowych.

Yammer to coś więcej niż tylko komunikacja tekstowa. W zasadzie sami twórcy określają go jako sieć społecznościowa a nie tylko komunikator, jednak w stosunku do np. Facebooka czy LinkedIn, ciężar funkcji w Yammerze został przesunięty w stronę komunikacji międzyludzkiej, a nie prezentacji dokonań zawodowych, doświadczenia i ścieżki kariery (vide LinkedIn).

Yammer umożliwia nie tylko nawiązywanie bezpośredniej komunikacji pomiędzy współpracownikami, ale również pozwala dystrybuować wewnątrz własnej grupy zawodowej konkretne treści, komunikaty, ogłoszenia itp. Ponadto każdy użytkownik Yammera może dodać wybranych współpracowników do listy obserwowanych - mechanizm doskonale znany choćby z Twittera, Facebooka i innych sieci społecznościowych.

W ramach konwersacji Yammer pozwala na umieszczanie w dyskusji różnych dokumentów. Na powyższej ilustracji przykład udostępnienia dokumentu Worda. Takie dane mogą być przesyłane pomiędzy indywidualnymi rozmówcami, jak też udostępniane całym grupom rozmówców.

Wady i zalety

Yammer jest propozycją o tyle ciekawą, że łączy w sobie wiele cech komunikacyjnych charakteryzujących różne narzędzia: email (obecność skrzynki odbiorczej na koncie Yammer), tradycyjny komunikator tekstowy, tablicę ogłoszeniową, możliwość umieszczania załączników i współdzielenia dokumentów i wiele więcej. Jednak jeżeli interesuje nas przede wszystkim szybka komunikacja w formie krótkiego dialogu, szybkiej wymiany zdań, to wydaje się, że w tej materii lepszym rozwiązaniem jest Slack. Niemniej osoby poszukujące użytecznego narzędzia wspomagające komunikację w firmie czy w grupie współpracowników powinni chociaż Yammera wypróbować. Warto jeszcze pamiętać, że zaawansowane funkcje, takie jak np. przesyłanie oficjalnych komunikatów z zablokowaną funkcją edycji czy rozszerzone zarządzanie użytkownikami sieci dostępne są tylko w płatnej wersji usługi Yammer Enterprise. Naszym jednak zdaniem w większości przypadków bezpłatny Yammer Basic powinien w zupełności wystarczyć.

+ Łatwe współdzielenie i przesyłanie dokumentów pomiędzy rozmówcami

+ Możliwość zintegrowania Yammera z Office 365

+ Wiele różnych form publikacji (np. ankiety, system pochwał, ogłoszenia itp.)

- Rozwiązanie wyłącznie do zastosowań biznesowych

Podsumowanie

Czasy, kiedy komunikator internetowy oznaczał program wyłącznie do komunikacji tekstowej, a większość komunikatorów różniła się wyłącznie detalami interfejsu czy wyglądem emotikonek minęły bezpowrotnie. Dziś komunikator to najczęściej rozbudowana aplikacja oferująca szeroki zakres funkcji komunikacyjnych obejmujący oprócz komunikacji tekstowej, również wideorozmowy czy komunikację głosową. Do tego trzeba jeszcze pamiętać o możliwości załączania różnego typu danych do prowadzonych dialogów. Najczęściej załączanymi danymi mogą być pliki multimedialne: zdjęcia i wideoklipy - tę możliwość oferują zasadniczo wszystkie opisywane programy. Wybór komunikatora zależy nie tylko od jego funkcjonalności, ale też od tego, do czego tego typu narzędzia potrzebujemy i - przede wszystkim - od tego z czego korzystają ludzie, z którymi chcemy utrzymać kontakt. Sam program może być najbardziej funkcjonalny, ale jeżeli nie korzystają z niego nasi znajomi, jest on niewiele wart. Z drugiej strony narzędzia o nieco słabszej funkcjonalności - czego dobitnym przykładem jest WhatsApp - wygrywają wśród wielu osób tylko i wyłącznie dlatego, że są niezwykle popularne. 

Naszym celem było również pokazanie różnic pomiędzy poszczególnymi programami. Widać wyraźnie, że jeden komunikator może być diametralnie różnym produktem od innego, podobnie klasyfikowanego programu. Przykład? Choćby Slack i Snapchat - to dwa różne światy, w pierwszym przypadku mamy do czynienia z przydatnym narzędziem usprawniającym komunikację zawodową, w drugim narzędzie do niemal anonimowego przesyłania treści, które niemal natychmiast po przesłaniu są automatycznie usuwane. Zupełnie różne narzędzia realizujące całkiem odmienne potrzeby. Dlatego nie sposób wskazać najlepszego programu. Taki wybór automatycznie wymuszał by przyjęcie pewnych z góry określonych kryteriów, a tych nie chcieliśmy narzucać nikomu - zależało nam przede wszystkim na praktycznym i - mamy nadzieję - użytecznym zaprezentowaniu aktualnie dostępnych i - co w przypadku komunikatorów bardzo istotne - popularnych narzędzi.

Platforma testowa

Wszystkie opisywane aplikacje instalowaliśmy i testowaliśmy na smartfonie HTC One (E8) z zainstalowanym systemem Android 4.4.2 KitKat.

Urządzenie dostarczyła firma:

brutal6
2015.10.04, 16:35
A gdzie w tym zestawieniu Viber?