partner serwisu

Chromebook i Chrome OS - czy warto się nim zainteresować? Testujemy system operacyjny od Google

Chromebook i Chrome OS - czy warto się nim zainteresować? Testujemy system operacyjny od Google
Autor:
Marek Kowalski
Data publikacji:
17 grudnia 2014, 05:00
Średnia ocena:
Twoja ocena:
Tagi:
aplikacje webowe, chmura danych, chrome os, chromebook, cloud computing, google, google chrome, linux, nvidia tegra, os x, system operacyjny, webaplikacje, windows

5 grudnia 2014 roku w Polsce zostały wprowadzone do sprzedaży trzy nowe typy komputerów: Chromebook, Chromebase oraz Chromebox. Wszystkie te urządzenia wyróżniają się przede wszystkim jedną, wspólną cechą: pracują pod kontrolą systemu operacyjnego Google Chrome OS. Tym samym polska cyberprzestrzeń wzbogaciła się o kolejny element cyfrowego ekosystemu. Obok maszyn z Windows, sprzętu pracującego pod kontrolą systemu Linux oraz sygnowanych jabłuszkiem komputerów Apple z systemem OS X konsumenci mają jeszcze większy wybór - mogą wybrać właśnie sprzęt z systemem Chrome OS. Co to jest Chrome OS? Czy warto się nim zainteresować? Co tak naprawdę potrafi? Poznajcie efekt naszych wielogodzinnych zmagań z Chrome OS i wnioski do jakich doszliśmy. 

Na początek kilka szczegółów dotyczących systemu operacyjnego opracowanego przez Google. Chrome OS, podobnie jak Android oraz wiele innych produktów wyszukiwarkowego potentata (wliczając w to samą wyszukiwarkę) nie jest produktem stworzonym zupełnie od podstaw, lecz bazuje na istniejących wcześniej rozwiązaniach. Chrome OS jest systemem opartym na jądrze Linuksa (część kodu pochodzi również od konkretnej dystrybucji tego systemu: Gentoo Linux) i stanowi składnik większej rodziny systemów skupionych wokół otwartoźródłowego projektu o nazwie Chromium OS. Warto też pamiętać, że Chrome OS i Chromium OS to dwa różne produkty, współdzielące co prawda znaczne fragmenty kodu, niemniej nie są tym samym. 

Chrome OS jest produktem zawierającym również kod zamknięty (np. Adobe Flash), który nie mógłby się znaleźć w projekcie klasy opensource. Ponadto Chrome OS jest produktem przeznaczonym wyłącznie do ściśle określonych urządzeń, ma wbudowany kod bezpośrednio obsługujący ich komponenty (firmware). Nie jest możliwe (legalne) zainstalowanie systemu na jakimkolwiek komputerze. Można jedynie kupić urządzenie z preinstalowanym systemem Chrome OS: Chromebooka (laptopy), Chromeboxa (małe desktopy, raczej coś a'la nettopy) lub Chromebase'a (komputery typu all-in-one).

Warto również podkreślić istotną rzecz: Chrome OS nie jest kolejną dystrybucją systemu Linux. Owszem programiści Google wykorzystali jądro Linuksa, ale zmodyfikowali je. Modyfikacje miały na celu m.in. zwiększenie wydajności niektórych operacji, np. skrócenie czasu uruchamiania się systemu (co zdecydowanie się udało, o czym za chwilę) oraz lepszą współpracę z konkretnymi komponentami sprzętowymi, będącymi składnikami chrome-komputerów.

System to Sieć?

Również ideowo Google nie wyważyło otwartych drzwi. Chrome OS nie jest jedynym systemem, w którym główne skrzypce gra internet i przeglądarka (oraz działające z wykorzystaniem obu tych składników aplikacje webowe). Takich rozwiązań było już całkiem sporo, np. oparty na Firefoksie Webconverger czy linuksowe wariacje takie jak BrowserLinux i Cr OS Linux. Oczywiście żadne z tych rozwiązań nie doczekało się nawet ułamka promila sławy, jaka przypadła w udziale popularnemu już na Zachodzie Chrome OS-owi. Nie powinno to dziwić, gdy weźmiemy pod uwagę ekonomiczny i marketingowy potencjał Google'a.

Choć urządzenia pracujące pod kontrolą systemu Chrome OS zadebiutowały na rynku polskim dopiero 5 grudnia 2014 roku, to pierwsze wydania systemu pokazano już 5 lat temu, w 2009 roku. Rzeczywista ekspansja systemu Google'a rozpoczęła się nieco później, gdyż na oficjalną prezentację urządzeń pracujących pod kontrolą Chrome OS trzeba było poczekać jeszcze niemal dwa lata. W maju 2011 roku Google przedstawiło światu dwa modele Chromebooków, jeden wyprodukowany przez Samsunga, drugi przez firmę Acer. Klienci ze Stanów Zjednoczonych oraz Europy Zachodniej mogli kupować Chromebooki od czerwca 2011 roku.

O ile komputery z zainstalowanymi wczesnymi wersjami Chrome OS bardziej przypominały przenośne kioski internetowe niż pełnowartościowe laptopy z użytecznym systemem operacyjnym, to trzeba zaznaczyć, że programiści Google'a nie próżnowali. Na konferencji ogłaszającej wprowadzenie chrome-urządzeń na rynek polski, przedstawiciele Google zarzekali się, iż sprzęt z Chrome OS to urządzenia dla każdego, wystarczające do realizacji szerokiego zakresu zadań i zdolne do pracy zarówno online jak i offline. A jak jest naprawdę? Chyba najwyższy czas byście poznali odpowiedź na to pytanie.

Platforma testowa

Testy systemu Chrome OS przeprowadziliśmy na komputerze Acer Chromebook 13, model CB5-311-T33Z. Sercem tego lśniącego bielą laptopa jest czterordzeniowy procesor NVIDIA Tegra K1 CD570M-A1 taktowany zegarem o częstotliwości 2,1 GHz. Układ ten należy do rodziny procesorów zgodnych z architekturą ARM, a nie znacznie popularniejszą w domowych komputerach architekturą x86. Nie wnikając w technologiczne zawiłości związane z konstrukcją tych układów, najbardziej istotne dla zwykłego użytkownika jest to, że choć chromebook z zewnątrz wygląda jak wiele innych laptopów, to działa w oparciu o zupełnie odmienną architekturę, wykluczającą np. zastąpienie systemu Chrome OS systemem Windows. Niemożliwe jest również uruchamianie na Chromebooku programów przeznaczonych dla Windowsa (mówimy o uruchamianiu bezpośrednim, a nie ewentualnych sztuczkach z wirtualizacją).

Jeżeli weźmiemy pod uwagę sprzętową platformę dla uruchamianego kodu systemu operacyjnego, to Chromebookom znacznie bliżej do tabletów i smartfonów, niż do laptopów i komputerów z układami x86. W końcu wiele tabletów i smartfonów również pracuje w oparciu o układy wykonane zgodnie z architekturą ARM, a niektóre z tabletów dysponują nawet bardzo podobną konfiguracją sprzętową, co użyty przez nas do testów systemu Chrome OS Chromebook Acera. Wykorzystaliśmy ten fakt podczas testów wydajności, co pozwoliło nam porównać szybkość działania Chrome OS w stosunku do innego oprogramowania systemowego.

Jeszcze tytułem uzupełnienia kilka słów na temat naszej platformy testowej. Komputer Acera wyposażono: w 4 GB pamięci DDR3L SDRAM, ekran o przekątnej 13,3 cala typu LCD Full HD (1920 x 1080 pikseli) z podświetleniem LED, moduł komunikacji bezprzewodowej zgodnej z najszybszym obecnie standardem WiFi (IEEE 802.11ac). Prosimy pamiętać, że naszym celem był sam system operacyjny. Oczywiście w pewnych momentach będziemy odwoływać się do sprzętu, ale tylko w kontekście funkcji opisywanego systemu operacyjnego. OK, najwyższy czas uruchomić ten sprzęt. Jak nas powita Chrome OS?

Pierwszy kontakt

Tym, co robi wrażenie bezpośrednio po włączeniu Chromebooka jest szybkość uruchamiania się systemu. Od momentu włączenia zasilania do pojawienia się na ekranie pulpitu systemu (czy może raczej zdjęciowej tapety) oraz pierwszego okna konfiguracyjnego systemu z komunikatem powitalnym upłynęło 9 sekund. Tak, dziewięć. Ten komputer uruchamia się szybciej zarówno od wielu znanych nam urządzeń z systemem Windows, komputerów Apple, a nawet tabletów z Androidem czy iPadów. Dla porównania zmierzyliśmy czasy uruchamiania kilku urządzeń:

Zwracamy przy tym uwagę, że mówimy o pełnym uruchomieniu, a nie wzbudzeniu uśpionego systemu (jak to najczęściej ma miejsce zarówno w przypadku urządzeń mobilnych oraz "makówek" i pecetów). Jak widać czas uruchamiania Chromebooka okazał się najkrótszy, ale np. w stosunku do laptopa Acera z Windows 8.1 trudno mówić o różnicy istotnej. 4 sekundy przewagi to nie jest wartość stanowiąca jakąś olbrzymią przewagę. Fajnie że Chrome OS szybko startuje, pytanie tylko, co potem?

Chrome OS powitał nas oknem dialogowym umożliwiającym wybór wersji językowej interfejsu systemowego, języka klawiatury oraz wybór sieci (a dokładniej: połączenia internetowego). Dopóki nie podamy namiarów na sieć WiFi, z którą Chromebook ma się połączyć, przycisk Dalej pozwalający przejść do kolejnego etapu konfiguracji pozostaje nieaktywny. To tyle w kwestii możliwości działania Chrome OS-a bez Internetu :) Przynajmniej jeżeli chodzi o wstępną konfigurację - bez łącza internetowego jej przeprowadzenie jest niemożliwe.

Gdy już podamy parametry umożliwiające połączenie się Chrome OS-a z internetem i zalogujemy się na swoje konto Google następuje automatyczna synchronizacja danych użytkownika przechowywanych w chmurze Google. Cała historia przeglądarki Google Chrome, wszystkie zakładki, rozszerzenia wykorzystywane w przeglądarce Google'a na innym komputerze, poczta Gmail, historia rozmów w Google Hangouts, wyszukiwania w Google, zapisane trasy w Mapach Google i wszelkie zapisane działania w jakichkolwiek usługach Google, z których użytkownik dotychczas korzystał są automatycznie wprowadzane do świeżo uruchomionego Chrome OS-a. Oczywiście cały ten proces odbywa się w tle, użytkownik zobaczy jedynie lakoniczny komunikat Synchronizowanie preferencji. Po krótkiej chwili wyświetlane jest okienko powitalne, a następnie automatycznie uruchamiany jest kilkuetapowy przewodnik po systemie.

Ostatni etap przewodnika pozwala wybrać, czy chcemy dalej zapoznawać się z funkcjami systemu operacyjnego Chrome OS (przycisk Odkrywaj dalej), czy też po prostu rozpocząć pracę w nowym systemie. Moduł pomocy można w każdej chwili wywołać później.

Tak prezentuje się pulpit Chrome OS bezpośrednio po zakończeniu wstępnej konfiguracji. Zdjęciowa tapeta i w dolnej części ekranu element interfejsu zwany półką, pełniący w Chrome OS zbliżoną rolę, co w pasek zadań w systemie Windows, czy dock w OS X. Standardowo półka umieszczona na dole, ale może ona być przymocowana do dowolnej krawędzi ekranu (poprzez opcje menu kontekstowego).

Pierwsza ikonka z lewej strony półki to aktywator systemowego menu aplikacji - dla użytkowników Windows skojarzenia z menu Start są oczywiste. Poszczególne elementy aktywowane są pojedynczym kliknięciem. Standardowo dostępne aplikacje to produkty Google, ale zestaw widoczny na powyższej ilustracji może różnić się nawet znacząco od zestawu, jaki zobaczy inny użytkownik Chrome OS. Dlaczego? Ponieważ zawartość menu aplikacji jest synchronizowana z kontem Google. Jeżeli na innym komputerze użytkownik posiada zainstalowane aplikacje ze sklepu Chrome Web Store, to wszystkie automatycznie stają się dostępne w Chrome OS już w momencie pierwszego zalogowania do systemu. 

Z kolei po prawej stronie półki znajduje się ikona obszaru powiadomień (ta z cyferką). Jej kliknięcie wywołuje panel powiadomień, bardzo podobny do tego, jaki jest dostępny np. na urządzeniach z Androidem. Wszelkie nowe zdarzenia (np. nadejście nowego maila, wykonanie jakiejś akcji - jak choćby widoczne na ilustracji wykonanie zrzutu ekranu) są sygnalizowane właśnie w tym obszarze. 

Przy samej prawej krawędzi półki widoczny jest tzw. pasek stanu. Jego kliknięcie wywołuje panel z podstawowymi informacjami systemowymi (nazwa aktualnie zalogowanego użytkownika, język klawiatury, nazwa podłączonej sieci, głośność itp.) i możliwością ich ewentualnej zmiany (np. zmiany sieci, wylogowania, włączenia Bluetooth itp.). 

Jeżeli wierzyć zapewnieniom Google, Chrome OS ma być systemem dla każdego. Pod tym względem system internetowego potentata stwarza pozytywne pierwsze wrażenie. Słowo "instalacja", tak przerażające wielu mniej doświadczonych użytkowników komputerów w kontekście Chrome OS praktycznie nie istnieje. Od użytkownika wymaga się wykonania tylko dwóch banalnie prostych operacji: połączenia urządzenia z internetem (co sprowadza się do wskazania sieci WiFi i wpisania hasła chroniącego dostęp do tej sieci) oraz zalogowania na konto Google, ewentualnie założenie takiego konta, jeżeli posiadacz chrome-komputera w takowe się jeszcze nie zaopatrzył. To wszystko, żadnych niezrozumiałych komunikatów, wyskakujących okien terminali z błyskawicznie przesuwającymi się napisami. Nic, co mogłoby niepokoić użytkownika i stwarzać wrażenie, że obcuje on z jakimś skomplikowanym tworem. To wszystko zachęca do dalszej pracy w Chrome OS. Zacznijmy od korzystania z Sieci.

pawel.moscibrodzki
2014.12.17, 21:51
skąd to pobrać?
też chciałbym go poużywać
2014.12.17, 23:50
pawel.moscibrodzki @ 2014.12.17 21:51
skąd to pobrać?
też chciałbym go poużywać

Tak, jak napisaliśmy w tekście - nie da się go (przynajmniej legalnie) zainstalować samemu na swoim sprzęcie. Jzdynym sposobem jest zakup jednego z kilku dostępnych w Polsce modeli z Chrome OS instalowanym fabrycznie.
2015.11.08, 16:26
Krzysztof Pikowy @ 2014.12.17 23:50
pawel.moscibrodzki @ 2014.12.17 21:51
skąd to pobrać?
też chciałbym go poużywać

Tak, jak napisaliśmy w tekście - nie da się go (przynajmniej legalnie) zainstalować samemu na swoim sprzęcie. Jedynym sposobem jest zakup jednego z kilku dostępnych w Polsce modeli z Chrome OS instalowanym fabrycznie.

Powiedzmy że jednak się da. Chromium to praktycznie chromeos.
Polecam wpierw zrobić sobie wersje na Pendrive, zobaczyć czy wszystko działa, a jeżeli się spodoba przenieść na dysk ( w necie są opisy )
http://arnoldthebat.co.uk/wordpress/
Jestem użytkownikiem usług Googla więc jestem żywo zainteresowany ich systemami. Najlepszym rozwiązaniem jest połączenie Androida z ChormeOS. Co prawda jest możliwość odpalania aplikacji z Andoida na Chromeos, ale działa to średnio.
Google już zapowiedziało że raczej będzie dążyć do rozbudowy Androida o obsługę desktopów, niż rozbudowę ChromeOS. Ale to durza firma i koncepcja jeszcze pewnie się zmieni parę razy.
Ogólnie polecam przetestować, zwłaszcza do notebooków