partner serwisu

Wszedłem na Facebooka i... nie uwierzycie, co zobaczyłem!

Wszedłem na Facebooka i... nie uwierzycie, co zobaczyłem!
Autor:
Krzysztof Pojawa
Data publikacji:
5 sierpnia 2016, 01:20
Średnia ocena:
Twoja ocena:
Tagi:
artykuły, clickbait, facebook, newsy, tytuły, yellow yournalism, żółte dziennikarstwo

Macie dość takich tytułów jak ten, który właśnie przeczytaliście i kliknęliście? Macie dość tytułów, które wprowadzają w błąd w żaden sposób nie przedstawiając rzeczywistej treści artykułu, którego dotyczą, a jedynie wywołują w Was potrzebę - nawet nieświadomą - kliknięcia w niego? Mówiąc najprościej - czy macie już dość clickbaitu? Jeśli odpowiedzieliście TAK, to mamy dla Was dobrą wiadomość: Facebook wprowadza nowy algorytm mający na celu rozprawienie się z clickbaitem i oczyszczenie z niego Waszych tablic z nowymi postami.

Wprowadzające w błąd tytuły artykułów to zwłaszcza w internecie prawdziwa plaga. Ściganie się serwisów internetowych o każdego użytkownika i każdą odsłonę doprowadza do tego, że coraz częściej tytuły newsów, które widzimy w sieci brzmią mniej-więcej tak:

- Znany aktor znowu to zrobił... Jesteśmy w szoku!
- Nigdy nie uwierzycie, co zobaczyła pod poduszką!
- ...i tak dalej, i tak dalej

Oczywiście okazuje się, że znany aktor znowu podpisał kontrakt na występ w filmie, a pod poduszką znalazła się książka, którą tytułowa ona zostawiła gdzieś, tylko nie pamiętała, gdzie. Czyli jeśli kliknęliście w jeden z tych lub podobnych tytułów, sam artykuł nie był już zbyt interesujący, a tytuł służył tylko temu, żebyście pozostali w serwisie internetowym odrobinę dłużej.

W ten właśnie sposób działa clickbait, który choć aktulnie przeżywa swój rozkwit, to wcale nie powstał dopiero w czasach internetowych. Tak naprawdę jego początki można datować na pierwsze lata XIX wieku, kiedy pojawił się w swojej pierwotnej postaci, czyli w tzw. żółtym dziennikarstwie, polegającym na nadmiernym - pozwólcie, że posłużymy się wikipedią - sensajonalizmie w przekazywanych wiadomościach, który z prawdziwym dziennikarstwem nie miał (przynajmniej zdaniem przedstawicieli tego ostatniego) wiele wspólnego, a jedynym jego celem było wywołanie wśród ludzi potrzeby przeczytania kolejnych, jakże sensacyjnych informacji, a więc jednocześnie stworzenie potrzeby kupna egzemplarza gazety.

Clickbait, czyli żółte dziennikarstwo XXI wieku działa na bardzo podobnej zasadzie, choć zdecydowanie większy nacisk kładzie na sensacyjność tytułów, niż całych artykułów. Dlaczego? To proste - tytuły, który widzicie na stronach głównych serwisów internetowych to podstawowe narzędzie mające skłonić Was do kliknięcia. Im będzie bardziej sensacyjny/tajemniczy/nie_do_uwierzenia, tym większe jest prawdopodobieństwo, że będzie się dobrze klikał. I choć statystyki są bezlitosne i wskazują, że takie właśnie tytuły są najskuteczniejsze, to spora część użytkowników (zwłaszcza tych bardziej świadomych) ma ich dość. Również wśród największych graczy na rynku informacji internetowej widać tendencję do rezygnacji - choć czasem powolnej - z clickbaitu na rzecz wysokojakościowych treści.

A co ma do tego wszystkiego Facebook? Otóż i ten serwis postanowił wypowiedzieć wojnę clickbaitowi. Wydaje się to nie być prostym zadaniem, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, iż publikacja treści przez użytkowników i firmy posiadające swoje strony na Facebooku odbywa się poza bezpośrednią kontrolą administratorów serwisu. Programiści i analitycy Facebooka wykonali jednak dużą pracę najpierw definiując pojęcie clickbaitu w sposób umożliwiający walkę z nim, a następnie analizując setki tysięcy linków i ich tytułów publikowanych codziennie w serwisie. Tak naprawdę określenie tytułu jako clickbaitu sprowadza się do odpowiedzi na dwa proste pytania:

  1. Czy dany tytuł wprowadza czytelnika w błąd przez niedookreślenie lub całkowite ukrycie rzeczywistej treści i sensu artykułu?
  2. Czy dany tytuł tworzy mylne oczekiwania czytelnika wobec artykułu poprzez wyolbrzymienie wagi zdarzeń opisanych w artykule? (w tym przypadku mamy do czynienia właśnie ze wspomnianym sensacjonalizmem charakteryzującym żółte dziennikarstwo)

System sprawdza też, które serwisy internetowe konsekwentnie stosują clickbaitowe linki, a ich (oraz udostępnione od nich) posty umieszcza na niższych pozycjach w news feedzie. Jednocześnie wrzucenie danego serwisu na indeks nie będzie dożywotnie. System Facebooka będzie na bieżąco sprawdzał, czy strona nadużywająca clickbaitu nie poszła po rozum do głowy i nie zrezygnowała z takich praktyk.  Jeśli tak się stanie, jej posty znów zajmą w news feedzie wyższe miejsca.

Jak tłumaczy Facebook, działania te mają na celu zachęcenie wydawców do przestrzegania dobrych praktyk publikowania treści, czego skutkiem ma być rzeczywista, autentyczna komunikacja z użytkownikami w news feedzie.

Ze względu na obowiązującą ciszę wyborczą funkcja komentowania została wyłączona do dn. 2019-05-26 godz. 21:00.