partner serwisu

Tinder - co to jest i jak działa aplikacja randkowa, o której wszyscy mówią

Tinder - co to jest i jak działa aplikacja randkowa, o której wszyscy mówią
Autor:
Sylwia Zimowska
Data publikacji:
13 lutego 2017, 13:41
Średnia ocena:
Twoja ocena:
Tagi:
android, aplikacja, aplikacje randkowe, tinder

Co to jest Tinder? Mówiąc najprościej, Tinder to najpopularniejsza aplikacja randkowa na świecie. Korzysta z niej ponad 50 milionów użytkowników, z czego 10 milionów loguje się regularnie każdego dnia. Według statystyk połączył już ze sobą 10 miliardów osób, choć dobrane w aplikacji pary niekoniecznie zostały nimi w prawdziwym życiu. Mimo tak rewelacyjnych wyników Tinder nie ma zbyt dobrej reputacji, głównie z uwagi na bardzo "płytki" mechanizm działania. Sprawdziliśmy, co to jest Tinder tak naprawdę, jak działa i co ma do zaoferowania po kilku latach obecności na rynku. A przede wszystkim spróbowaliśmy odpowiedzieć na pytanie, czy na Tinderze można odnaleźć miłość swojego życia?

W przeciwieństwie do innych aplikacji randkowych jak Sympatia czy Badoo, Tinder nie niesie ze sobą obietnicy znalezienia drugiej połówki. To bardziej aplikacja towarzyska, której celem jest poznawanie nowych osób i poszerzanie kręgu znajomych. Ale nie oszukujmy się - z Tindera nie korzysta się do szukania kompana do gry w bierki. To narzędzie ułatwiające kontakty z atrakcyjnymi osobami przebywającymi w pobliżu. Aplikacja nie narzuca i nie sugeruje typu relacji z poszukiwanymi użytkownikami. Jedni będą szukali tu okazji do pierwszej randki, inni towarzysza na imprezę, jeszcze inni kochanki lub kochanka. Szansa na znalezienie miłości swego życia? Około 53%. Tyle bowiem singli przesiaduje na Tinderze (dane z 2015 roku). Pozostali to osoby pozostające w stałych lub luźnych związkach. Odbiór tej aplikacji zależy od preferencji samego użytkownika.

Polecamy
Tinder

Aplikacja umożliwiająca obcym sobie osobom zawarcie niezobowiązującej znajomości. Program wyświetla zdjęcia użytkowników i użytkowniczek, które podlegają ocenie przez innych posiadaczy tej aplikacji. Gdy lubiący spotka lubiącą, coś będzie na rzeczy ;-)

Zanim założycie konto na Tinderze musicie uświadomić sobie jeszcze jedną sprawę. Aplikacja nawet nie udaje, że jest czymś ambitniejszym. Główny mechanizm działania opiera się na płytkiej ocenie danego użytkownika. Na podstawie zdjęcia określamy, czy zasugerowana przez program osoba podoba się nam (wówczas dajemy jej lajka), czy też nie (odrzucamy ją i nie zobaczymy jej ponownie w rekomendacjach). Jeśli chcemy, możemy podejrzeć dokładniejsze dane użytkownika - zobaczymy wówczas jego opis (jeśli takowy posiada) i poznamy wspólne zainteresowania na podstawie danych zaciągniętych z Facebooka. Ale interfejs programu kładzie nacisk na zdjęcie profilowe i szybkie przeglądanie kont, więc osoby z interesującym opisem, ale mało atrakcyjną fotką raczej nie mają tu czego szukać. Zobaczmy jednak co dokładnie Tinder ma do zaoferowania. 

Tinder - zakładanie konta

Zakładanie konta na Tinderze

Minimalistyczny i schludny interfejs zachęca do korzystania z aplikacji

Po uruchomieniu aplikacji możemy obejrzeć pokaz zdjęć nawiązujący do idei Tindera. Poniżej znajdziemy tylko jeden przycisk - "Zaloguj się przez Facebooka". Niestety by założyć konto w aplikacji konieczne jest posiadanie profilu w sieci społecznościowej Zuckerberga - innej drogi nie ma. Po zalogowaniu się możemy przejść do edycji naszego profilu. System automatycznie wybierze sześć zdjęć z naszego konta na Facebooku, ale możemy je oczywiście zmienić na inne, pochodzące z pamięci naszego smartfona lub facebookowych albumów. Jeśli trudno się nam zdecydować na wybór fotek, możemy skorzystać z opcji Smart Photos, która przeanalizuje zdjęcia z naszego profilu i wybierze te cieszące się największą popularnością.

Pod zdjęciami znajdziemy miejsce na krótki opis naszej osoby. Warto skrobnąć kilka słów o relacji, na której nam zależy albo zabłysnąć ciekawym tekstem. Dzięki temu odwiedzający nasz profil  użytkownicy będą mieli większe pojęcie o tym, kim jesteśmy. Pod opisem mamy możliwość wyboru kilku informacji z życia prywatnego - możemy (ale nie musimy) ujawnić aktualną pracę czy szkołę, do której chodzimy. Ponadto jeśli korzystamy z serwisu Spotify, Tinder automatycznie wskaże naszego ulubionego wykonawcę i piosenkę (to również jesteśmy wstanie zmienić manualnie). Ostatnim punktem edycji profilu jest wybór płci oraz połączenie konta z serwisem Instagram - ta ostatnia opcja jest jednak opcjonalna.

Tinder - wyruszamy na "łowy"

Tinder - ustawienia szukającego

Zanim rozpoczniemy przeglądanie profili warto ustawić kilka parametrów

Po edycji własnego profilu czeka nas jeszcze ustawienie parametrów wyszukiwanych osób. Opcje te możemy zmienić w dowolnym momencie. Na początku określamy płeć rekomendowanych użytkowników - do wyboru mamy mężczyzn, kobiety lub obie płcie. Kolejnym ważnym elementem jest zasięg wyszukiwania. W wersji darmowej programu mamy możliwość określenia zasięgu od 0 do 161 km. Następnie określamy przedział wiekowy wyszukiwanych osób - od 18 do powyżej 55 lat.

W kolejnym punkcie decydujemy czy chcemy by nasz profil był pokazywany na Tinderze. Przykładowo przebywając w pracy możemy nie mieć ochoty na prezentowanie naszego konta użytkownikom w okolicy. Warto wówczas tymczasowo odhaczyć tę opcje. W ten sam sposób możemy zadecydować, czy chcemy być pokazywani na tzw. Tinderze Towarzyskim, który pozwala na wyświetlanie naszego profilu znajomym w celu zaproszenia nas na wspólne wyjście w grupie. Ostatnią możliwością jest wybranie nazwy użytkownika, a także zaznaczenie rodzaju powiadomień, o których chcemy być informowani (Nowe pary, Wiadomości, Polubienia wiadomości, Super Likes). Gdy przejdziemy przez cały proces ustawień możemy zacząć przeglądać profile innych użytkowników.

Po kliknięciu w ikonkę logotypu aplikacji wyświetli się nam pierwsza z rekomendowanych przez system osób. Zobaczymy jej duże zdjęcie, wiek, liczbę wspólnych zainteresowań oraz stanowisko pracy. Klikając na środek zdjęcia otrzymamy dostęp do szerszego opisu i innych zdjęć użytkownika. Gdy osoba przypadnie nam do gustu wybieramy ikonkę serduszka lub przeciągamy palcem w prawo po ekranie. Jeśli nie, wybieramy ikonkę krzyżyka lub przeciągamy palcem w lewo. Wcześniej lub później ten sam użytkownik natknie się na nasz profil i także dokona stosownej oceny.  Nie będzie on jednak wiedział, czy został już przez nas oceniony. Jeśli również zalajkuje nasz profil - mamy parę. Od tego momentu obie strony mogą ze sobą porozmawiać wykorzystując czat tekstowy.

Tinder - opcje premium i podsumowanie 

Tinder - opcje premium

 Najbardziej aktywni użytkownicy mogą zdecydować się na zakup dodatkowych opcji

Tinder jest bezpłatną aplikacją. Za założenie konta i korzystanie z podstawowych funkcji nic nie zapłacimy. Jeżeli jednak zależy nam na szybszym znalezieniu partnera czy kilku innych udogodnieniach możemy pokusić się o skorzystanie z opcji premium tzw. Tindera Plus. Dostęp do Tindera Plus kosztuje miesięcznie 33,01 zł. Nieco taniej jest, gdy zdecydujemy się opłacić abonament z góry (26,89 zł/msc przy 6 miesiącach i 21,35 zł/msc za 12 miesięcy). Co dokładnie wchodzi w skład abonamentu?

Po pierwsze znika blokada lokalizacyjna. Możemy bez problemu wyszukiwać ludzi z całego świata, a nie tylko z zasięgu 161 km. Opcja ta przydaje się wtedy, gdy wybieramy się na wakacje i chcemy zawczasu poznać kilka osób z tamtej okolicy. Po drugie Tinder Plus sprawia, że możemy zdecydować się na inny rodzaj widoczności - nasze konto może pojawiać się wówczas tylko u osób, które wcześniej sami polubiliśmy.  Po trzecie konto premium pozwala na zmianę systemu rekomendacji - zamiast osób najbardziej do nas dopasowanych możemy wówczas wybrać ostatnio aktywnych użytkowników. 

Kolejnymi opcjami, do których bezpłatne konta nie mają dostępu są: ukrywanie informacji na temat wieku i odległości, cofnięcie ostatniego wyboru oraz wyłączenie reklam. Najbardziej ciekawymi funkcjami są tzw. super lajki, które automatycznie pokazują wybranej osobie, że jesteśmy nią zainteresowani (nawet jeśli nie polubiła jeszcze naszego profilu) oraz tzw. Tinder Boost, czyli opcja wyświetlająca nasz profil na ekranach wszystkich użytkowników w okolicy przez 30 minut.

Sami musicie odpowiedzieć sobie na pytanie, czy funkcje te warte są swojej ceny. Moim zdaniem bezpłatne konto w zupełności wystarczy, by odnaleźć tu interesujące osoby. A czy w ogóle da się tu znaleźć kogoś ciekawego? Macie tu równie duże szanse, co podczas poznawania ludzi na imprezie. Niektórzy użytkownicy są bardziej przebojowi od innych, niektórzy szukają tu miłości, a inni tylko kolacji ze śniadaniem. Jest wiele pięknych i wartościowych dziewczyn, ale też i takich, które ewidentnie szukają sponsorów. Jest mnóstwo sympatycznych panów, ale nie brakuje również oszołomów chwalących się zagranicznymi wycieczkami i nowym mercedesem. Tinder to jedna, wielka loteria, w której wygrywają posiadacze najładniejszych zdjęć. Nie da się jednak ukryć, że z tak olbrzymią bazą użytkowników prędzej czy później zapomnimy o samotności. A na tym przecież zależy nam najbardziej, prawda?

erni51
2017.03.13, 13:13
najlepsze ze tindera maja tez ludzie, ktorzy są w związkach xd
wulong
2017.09.24, 23:48
''według statystyk połączył ze sobą już 10 MILIARDÓW osób'', zabawne