partner serwisu

Jak działa Uber, czyli tania alternatywa do tradycyjnych taksówek?

Jak działa Uber, czyli tania alternatywa do tradycyjnych taksówek?
Autor:
Jakub Szczęsny
Data publikacji:
22 sierpnia 2016, 23:30
Średnia ocena:
Twoja ocena:
Tagi:
aplikacja uber, aplikacja uber android, aplikacja uber ios, aplikacja uber windows 10 mobile, aplikacja uber windows phone, uber, uber co to jest, uber jak zacząć

Uber cały czas wzbudza ogromne zainteresowanie. Każdy przecież chce móc szybko, bezproblemowo i co ważne – tanio przemieszczać się po dużym mieście. Alternatywa dla taksówek kusi – niezwykle przejrzystą aplikacją mobilną, atrakcyjnymi cenami i brakiem naciągaczy, którzy w korporacjach taksówkarskich to dosyć częsty problem. Jak zacząć korzystać z Ubera? Jak wezwać taką taksówkę? To koniecznie musicie o Uberze wiedzieć. 

Jeździj taniej
Uber

Aplikacja kliencka usługi Uber pozwala na proste wezwanie taksówki. Wystarczy Wasz telefon, dane karty płatniczej i wskazanie miejsca docelowego - potem wszystko dzieje się już właściwie samo. 

Uber, odkąd tylko wszedł do Polski stał się obiektem ataków… korporacji taksówkarskich, które uznają go za nielegalną z punktu widzenia polskiego prawa konkurencję. Kierowcy Ubera nie mają odpowiednich zezwoleń do przewozu osób, stąd też taksówkarze dokonują chociażby tzw. „zatrzymań obywatelskich”, które – jak się okazuje – są również nielegalne w tym przypadku. Dochodziło również do scysji, podczas których samochody Ubera obsmarowywano lepkimi substancjami, a u kierowców dochodziło do naruszenia nietykalności cielesnej. Mimo walki taksówkarzy z Uberem, usługa dalej działa w Polsce, a wśród korporacji nie zmienia się model pracy – oparty często na „nabijaniu” kilometrów, wybieraniu tras niekorzystnych dla pasażera.

 Uber charakteryzuje się niezwykle przejrzystym interfejsem

Aplikacja Uber natomiast to genialne rozwiązanie dla osób, które uwielbiają płacić telefonem za usługi i liczą na absolutną wygodę. Żeby skorzystać z Ubera, nie trzeba mieć przy sobie gotówki, a wezwanie taksówki w konkretne miejsce odbywa się poprzez wskazanie aplikacji naszego położenia. Po tym, wyznaczony przez system kierowca (z reguły ten, który znajduje się najbliżej) otrzymuje zlecenie. Uber niesamowicie dba o to, żeby cena przejazdu nie była zawyżona, toteż nie musimy się obawiać o to, że kierowca będzie starał się nas oszukać.

Rozpoczynamy przygodę z Uberem

Najpierw, Ubiera należy pobrać na nasze urządzenie mobilne. Jest on dostępny w sklepach dla iOS, Androida oraz Windows 10 Mobile. Po instalacji należy wprowadzić nasze dane (można również Ubera połączyć z kontem na Facebooku) i podać dane naszej karty lub ją zeskanować.

Kiedy wpiszemy już wszystkie wymagane informacje, należy nasz numer telefonu zweryfikować. Aby to zrobić, należy wpisać kod z odebranej wiadomości tekstowej do wyznaczonego pola w aplikacji. Kiedy to mamy już gotowe – przygodę z Uberem czas zacząć!

Niektórzy z Was mogą mieć problemy z wpisaniem kodu – ten nierzadko przychodzi ze sporym opóźnieniem. Najpewniejszą receptą na tę bolączkę jest uporczywe wciskanie przycisku ponawiania wysyłania kodu weryfikacyjnego – do skutku. Powinno się udać!

Jak zamówić taksówkę?

Aplikacja może określić naszą lokalizację na podstawie sygnału z modułu GPS w telefonie. Ale równie dobrze możemy przesunąć pinezkę miejsca startu kursu w inne miejsce lub skorzystać z wyszukiwarki, która zaproponuje nam popularne miejsca na podstawie wpisywanych przez nas danych. Po wybraniu miejsca kursu, należy ustalić również to, do którego chcemy pojechać. Kiedy mamy ustalone te dwa parametry, możemy ocenić, czy dany samochód jest dla nas odpowiedni. Uber nie oferuje ustandaryzowanych pojazdów, natomiast możemy wybierać między kilkoma autami, które różnią się od siebie ilością miejsc, możliwością przewiezienia większego bagażu. To z pewnością przyda nam się, kiedy chcemy Uberem jechać w sporej grupie.

 Uber wygląda świetnie i... działa świetnie.

O samej aplikacji od strony jej przejrzystości nie można powiedzieć złego słowa. Uber to właściwie „koronkowa robota”, jeśli chodzi o podawanie najbardziej istotnych informacji. Na ekranie nie ujrzymy kilkunastu, często niepotrzebnych parametrów przejazdu. Otrzymamy za to te najbardziej potrzebne, wraz z początkową wyceną przejazdu. I co więcej – ceny w podanej w przedziale możemy się spodziewać „na pewno”. Uber – jak wspomnieliśmy wyżej – stoi na straży odpowiednich cen przejazdów.

Ponadto, program kliencki do obsługi Ubera bardzo żwawo odpowiada na komendy użytkownika. Mapa nie przeszkadza w ustalaniu miejsca startu oraz końca kursu.

Świetną informacją dla niektórych z Was będzie zapewne fakt, iż Uber pozwala na ustalenie predefiniowanych lokalizacji – na przykład „dom” oraz „praca”. Jeżeli korzystacie z określonej trasy bardzo często, te przyciski mogą okazać się być niezwykle pomocne. Kilkukrotne ustalanie tych samych parametrów może być uciążliwe – a tak, jednym kliknięciem będziecie w stanie je przywołać z pamięci podręcznej aplikacji.

Ponadto, w Uberze możecie skorzystać z licznych promocji. Najważniejszą z nich jest zbieranie dodatkowych środków na nasze przejazdy poprzez zapraszanie znajomych do usługi. Podając im kod, uprawniacie ich do jednego darmowego przejazdu do 20 złotych, a ponadto – otrzymujecie złotówki na swoje konto, które możecie potem wykorzystać. Warto zatem wziąć pod uwagę pokazywanie Ubera naszym najbliższym.

Ogromną przewagę Ubera nad korporacjami taksówkowymi jest fakt, iż po każdej jeździe możecie ocenić kierowcę. Jeżeli nie podobała się Wam realizacja usługi - czy to obrano mało korzystną trasę, jazda była niebezpieczna lub pracownik nieuprzejmy - możecie to wypunktować po zakończeniu korzystania z Ubera. Każdemu kierowcy zależy na jak najwyższych ocenach, toteż nie musicie się martwić o to, że w aucie czeka na Was mało przyjemna niespodzianka. 

Czy z Ubera warto korzystać?

Aplikacja to jedno, ale sama usługa to drugie. W przypadku Ubera naprawdę nie ma się do czego przyczepić. Ceny są zazwyczaj dużo niższe, panuje polityka doskonałej przejrzystości działalności firmy dla jej klientów. Samochody Ubera to często naprawdę porządne auta, a wybór jest spory. Dodatkowo, nie musimy mieć przy sobie problematycznej gotówki i dodatkowo – możemy być spokojni i końcową cenę przejazdu. To wszystko czyni Ubera prawdziwą konkurencją dla zwykłych taksówek, a dla konsumentów stanowi sygnał, że istnieje dobra, tania i wygodna alternatywa.

Oferta 70: Uber

 

kriseczek
2016.08.23, 15:08
Ten kto pisał ten artykuł jest kompletnym laikiem w temacie. Drogi dziennikarzyno promujący nielegalny transport w naszym kraju. Po pierwsze nie jestem taksówkarzem i nie lobbuję na rzecz tego środowiska, po drugie od kiedy to w Uber można zamówić 'taksówkę' ? wreszcie po trzecie aby świadczyć usługi transportu osób na terenie UE trzeba posiadać licencję !!! Czy to jest jasne ? 99.9% kierowców współpracujących z Uber nie ma ani licencji ani działalności gospodarczej. Ich zysk to właśnie to co ukradną państwu polskiemu w postaci nie zapłaconych kosztów pracy.
Co do innowacyjności Uber to powiem tak, forma zamawiania usługi może byc różna. Może to być dym z ogniska jak i głośne ryczenie :) Może to być i smartfon jak robią to dwie legalne firmy na rynku polskim, mam na myśli My Taxi i iTaxi itp. Te firmy działają i konkurują ze sobą legalnie. Ważne jest aby kierowcy współpracujący mieli licencje i działalność gospodarczą !!! Rynek Taxi jest otwarty, można zrobić licencję nie ma żadnych ograniczeń ilościowych. Ale nie, bo robiąc licencję i rejestrując firmę taki kierowca ma koszty które nijak nie przystają do cennika Uber czyli 1,40 zł za kilometr. Przy tej stawce jest to opłacalne tylko wtedy kiedy nie ma się kosztów pracy czyli prowadzi się to nie legalnie, bez ZUS podatków kas fiskalnych itp. (na czarno). Taki kierowca chcący prowadzić interes w sposób legalny musiał by podwyższyć stawkę tej usługi tak jak jest to w legalnych taksówkach. Tak więc o jakiej konkurencji dziennikarzyno piszesz ? Konkurencja na wolnym rynku polega na tym iż podmioty wykonujące powiedzmy tę samą usługę mają te same obciążenia finansowe! Jak chcesz człowieku konkurować z kimś kto nie płaci kosztów swojej działalności ??? To patologia i słabość naszego państwa ale też i bieda tych ludzi którzy się czepiają tego zajęcia ryzykując ogromne kary finansowe. 14.000 legalnych taksówek w Warszawie to nie wystarczająca konkurencja ? Myślisz że one nie konkurują między sobą ? To jedyny sektor usług z tak silną konkurencją. Jedyne wejście na ten rynek to dumping cenowy co czyni właśnie Uber. Kierowcy Ubera nie tylko łamią prawo ale i podpadają pod ustawę duming-ową ! Klienci mając do wyboru usługę Uber za 1,40 i legalną Taxi za powiedzmy 2.00 wybiorą to pierwsze i nie jest to żaden fenomen tylko czysta nasza ludzka kalkulacja. Tak, fenomen Uber bierze się z ceny a ta bierze się z nie zapłaconych kosztów pracy tej usługi i to wszystko. To żaden cud... Czysty zysk ma natomiast z tych kierowców Uber który ma z tej wykonywanej w Polsce przez ich kierowców na czarno działalności 10% od każdego kursu. Uber zarejestrowany jest w USA i podlega tamtejszym przepisom prawa i tam płaci podatki ! Jest więc czysty ! Udostępnia tylko aplikację która łączy chcących przejechać z punktu A do punktu B. A to iż w dany kraju trzeba spełniać pewne obowiązki aby przewozić zarobkowo ludzi Ubera już nie interesuje. Czyli kierowca który współpracuje z Uber i zostanie złapany na takim procederze nie może liczyć iż kary zapłaci za niego np. Uber :) Reasumując, pisząc takie bzdury to tak jakby namawiać do łamania prawa! Szkalowanie legalnie działających korporacji taksówkowych pisząc o 'nabijaniu kilometrów' to znak wyjątkowych kompleksów i brak przede wszystkim wiedzy prawno biznesowej. Powiedział bym że brak jakiejkolwiek wiedzy o prowadzeniu biznesu. ale to do skrobania ołówka raczej jest nie potrzebne. Więcej wiedzy znajdziesz pod np. tym linkiem ITD: http://www.witdpoznan.pl/news/824/szara-strefa.html
Myślę że wyjaśniłem wszystkim zasadę fenomenu Uber :)
Edytowane przez autora (2016.08.23, 16:11)
bigtrip
2016.08.23, 22:06
kriseczek @ 2016.08.23 15:08
Ten kto ....

Uprzejmie donoszę :)
2016.08.25, 01:22
kriseczek @ 2016.08.23 15:08
Ten kto pisał ten artykuł jest kompletnym laikiem w temacie. Drogi dziennikarzyno promujący nielegalny transport w naszym kraju. Po pierwsze nie jestem taksówkarzem i nie lobbuję na rzecz tego środowiska, po drugie od kiedy to w Uber można zamówić 'taksówkę' ? wreszcie po trzecie aby świadczyć usługi transportu osób na terenie UE trzeba posiadać licencję !!! Czy to jest jasne ? 99.9% kierowców współpracujących z Uber nie ma ani licencji ani działalności gospodarczej. Ich zysk to właśnie to co ukradną państwu polskiemu w postaci nie zapłaconych kosztów pracy.
Co do innowacyjności Uber to powiem tak, forma zamawiania usługi może byc różna. Może to być dym z ogniska jak i głośne ryczenie :) Może to być i smartfon jak robią to dwie legalne firmy na rynku polskim, mam na myśli My Taxi i iTaxi itp. Te firmy działają i konkurują ze sobą legalnie. Ważne jest aby kierowcy współpracujący mieli licencje i działalność gospodarczą !!! Rynek Taxi jest otwarty, można zrobić licencję nie ma żadnych ograniczeń ilościowych. Ale nie, bo robiąc licencję i rejestrując firmę taki kierowca ma koszty które nijak nie przystają do cennika Uber czyli 1,40 zł za kilometr. Przy tej stawce jest to opłacalne tylko wtedy kiedy nie ma się kosztów pracy czyli prowadzi się to nie legalnie, bez ZUS podatków kas fiskalnych itp. (na czarno). Taki kierowca chcący prowadzić interes w sposób legalny musiał by podwyższyć stawkę tej usługi tak jak jest to w legalnych taksówkach. Tak więc o jakiej konkurencji dziennikarzyno piszesz ? Konkurencja na wolnym rynku polega na tym iż podmioty wykonujące powiedzmy tę samą usługę mają te same obciążenia finansowe! Jak chcesz człowieku konkurować z kimś kto nie płaci kosztów swojej działalności ??? To patologia i słabość naszego państwa ale też i bieda tych ludzi którzy się czepiają tego zajęcia ryzykując ogromne kary finansowe. 14.000 legalnych taksówek w Warszawie to nie wystarczająca konkurencja ? Myślisz że one nie konkurują między sobą ? To jedyny sektor usług z tak silną konkurencją. Jedyne wejście na ten rynek to dumping cenowy co czyni właśnie Uber. Kierowcy Ubera nie tylko łamią prawo ale i podpadają pod ustawę duming-ową ! Klienci mając do wyboru usługę Uber za 1,40 i legalną Taxi za powiedzmy 2.00 wybiorą to pierwsze i nie jest to żaden fenomen tylko czysta nasza ludzka kalkulacja. Tak, fenomen Uber bierze się z ceny a ta bierze się z nie zapłaconych kosztów pracy tej usługi i to wszystko. To żaden cud... Czysty zysk ma natomiast z tych kierowców Uber który ma z tej wykonywanej w Polsce przez ich kierowców na czarno działalności 10% od każdego kursu. Uber zarejestrowany jest w USA i podlega tamtejszym przepisom prawa i tam płaci podatki ! Jest więc czysty ! Udostępnia tylko aplikację która łączy chcących przejechać z punktu A do punktu B. A to iż w dany kraju trzeba spełniać pewne obowiązki aby przewozić zarobkowo ludzi Ubera już nie interesuje. Czyli kierowca który współpracuje z Uber i zostanie złapany na takim procederze nie może liczyć iż kary zapłaci za niego np. Uber :) Reasumując, pisząc takie bzdury to tak jakby namawiać do łamania prawa! Szkalowanie legalnie działających korporacji taksówkowych pisząc o 'nabijaniu kilometrów' to znak wyjątkowych kompleksów i brak przede wszystkim wiedzy prawno biznesowej. Powiedział bym że brak jakiejkolwiek wiedzy o prowadzeniu biznesu. ale to do skrobania ołówka raczej jest nie potrzebne. Więcej wiedzy znajdziesz pod np. tym linkiem ITD: http://www.witdpoznan.pl/news/824/szara-strefa.html
Myślę że wyjaśniłem wszystkim zasadę fenomenu Uber :)


Logiczne argumenty, przyznam. W świetle polskiego prawa Uber rzeczywiście znajduje się poza granicą legalności (ale i to może się zmienić). Jak na razie zapadły wyroki w tej sprawie, sądy nie zasądziły pełnego wymiaru kary (500 vs 5000 zł) kierowcom jeżdżącym bez zezwoleń. Chciałbym jednak zapytać o co innego.

Sporo jeżdżę taksówkami i bywało różnie. Cenię sobie niektórych taksówkarzy, nawet bardzo. Szukam ich na parkingach, gdzie zwykli stawać. W Rzeszowie Uber nie jeździ, ale i tam, w nieco ponad 150-tysięcznym mieście znalazłem takich kierowców, którzy chcieli mnie przeprawić do domu drogą okrężną, choć było grubo po 24:00 i ruchu tyle, co kot napłakał. I tłumaczyli się, że tak będzie szybciej. Tak, bardzo 'szybciej', kiedy można jechać cały czas prosto i się dojedzie, a tymczasem 'złotówa' leci na obwodnicę. To by miało sens, gdyby był ruch. Ale nie w sytuacji, kiedy aktualnie jedzie kilka samochodów na krzyż.

Powiedzmy sobie prosto w oczy - taksówkarze również mają sporo za uszami. Dumping cenowy - to jedno. Ale oferowanie lepszych usług to drugie. Uber to mimo wszystko potrafi. I choć nie powinienem kłócić się z literą prawą, to jednak muszę odpowiedzieć, że nie zgadzam się z nią. Jeżeli taksówkarze chcą z Uberem stanąć w szranki, niech oferują dobre usługi i dbają o swoją opinię. Akcje typu obrzucanie gnojem samochodów Ubera, czy też nienawistne wpisy w social media nie pomagają. Wychodzę z założenia, że podczas próby naprawiania czegokolwiek, należy zacząć od siebie. Wtedy ma się czyste sumienie - zupełnie.

Pozdrawiam!