partner serwisu

Gdzie jest fotoradar? Aplikacja TomTom Fotoradary pokaże Ci je wszystkie

Gdzie jest fotoradar? Aplikacja TomTom Fotoradary pokaże Ci je wszystkie
Autor:
Marek Kowalski
Data publikacji:
17 listopada 2015, 19:04
Średnia ocena:
Twoja ocena:
Tagi:
android, antyradar, aplikacja, fotoradary, gps, nawigacja samochodowa, tomtom, wykrywanie radarów

Fotoradary to urządzenia wzbudzające wiele kontrowersji, przez jednych uznawane za skuteczny środek temperowania szybkościowych zapędów niektórych kierowców, z kolei inni uważają je za środek ściągania kolejnego parapodatku i narzędzia dodatkowego zasilania budżetu państwa. Nie zamierzamy rozstrzygać, która z opinii jest tą bardziej prawdziwą. Faktem jest, że fotoradary, zarówno te stacjonarne, jak i umieszczane losowo w różnych rejonach przez odpowiednie służby na stałe wpisały się w krajowy - i nie tylko - krajobraz drogowy. My testujemy przede wszystkim aplikacje i traf chciał, że do naszej redakcji trafiło najnowsze wydanie mobilnego programu TomTom Fotoradary. Aplikacja przeznaczona na platformę Android ma pomóc kierowcom  w szybkim uzyskaniu odpowiedzi na pytanie, czy przypadkiem za najbliższym zakrętem nie czai się fotoradar. Czy faktycznie pomaga? Owszem, ale - zawsze jest jakieś ale, prawda? 

Najnowsza wersja aplikacji Tom Tom Fotoradary trafiła dziś do oficjalnego sklepu Google Play. Co potrafi ten program i czy warto go zainstalować?

Podczas instalacji aplikacja, jak większość programów dostępnych na platformę Android, domaga się kilku uprawnień. W przypadku tego programu brzmią one sensownie: dostęp do modułu lokalizacyjnego, do sieci (wymagane jest połączenie internetowe, aby apliakcja mogła na bieżąco pobierać informacje o ruchomych fotoradarach - tego typu dane są stale dodawane do "chmury" TomToma) i odczytywanie oraz modyfikowanie zawartości karty SD. Zastanowiło nas nieco poco Fotoradarom dostęp do odczytywania stanu i informacji o telefonie, ale sytuacja się wyjaśniła, gdy podczas testów użyliśmy widżetu na pulpicie Androida (szczegóły za chwilę).

Jak w przypadku większości usług działających online, ich funkcjonalność bazuje m.in. na danych udostępnianych przez użytkownika. Albo chcemy korzystać z usługi i zgadzamy się na to, albo po prostu nie korzystamy z danego rozwiązania.

Kolejny ekran to typowy komunikat ostrzegawczy jaki wyświetla się podczas instalacji chyba każdego oprogramowania nawigacyjnego. 

Bezpośrednio po zatwierdzeniu wszystkich komunikatów uruchamiany jest krótki, animowany przewodnik po programie pokazujący, że obsługa tej aplikacji z pewnością nie będzie wymagała ani szczególnego wysiłku umysłowego, ani biegłości manualnej. Przy okazji, podobnie do powyższego obrazka prezentuje się interfejs programu, gdy zbliżamy się do oznaczonego w bazie programu fotoradaru i dokonujemy tego zbliżania z dozwoloną prędkością, co jest sygnalizowane nie tylko stale wyświetlanym pomiarem prędkości obok aktualnie obowiązującego na danym terenie ograniczenia, ale również kolorem. Zielony - jedziemy ok, czerwony - lepiej nacisnąć hamulec.

Tak prezentuje się interfejs programu w momencie gdy po prostu stoimy w miejscu. Cóż, program nie jest nawigacją, więc na ekranie nie ma typowych dla tej kategorii wskazówek, ale wyświetlana jest informacja o aktualnej prędkości, a także nazwa ulicy na której się znajdujemy. Po lewej stronie umieszczono przycisk menu głównego, a po prawej przycisk aktywujący widok mapy. Do menu przejdziemy później, czas na mapę. 

Źródłem danych prezentowanych na mapie wbudowanej w aplikację fotoradary są oczywiście zasoby firmy TomTom, zatem mapa jest wysokiej jakości. Czerwone kropki z cyferkami oznaczają obecność fotoradarów w danym regionie, a liczba w kropce to dodatkowo ilość tych urządzeń w danym miejscu. Jak udało nam się sprawdzić w praktyce, nie zawsze wskazania te są zgodne z prawdą. Wykonaliśmy krótki kurs na ul. Rotmistrza Witolda Pileckiego, na której wg wskazań program w bliskiej odległości od siebie znajdują się dwa fotoradary stacjonarne. W istocie na miejscu było tylko jedno urządzenie, tyle że zamocowane na obrotowym maszcie, co pozwala monitorować różne kierunki ruchu. Przydatną informacją są dane na temat korków (charakterystyczne, czerwone linie na mapie), ale szkoda, że TomTom nie pokusił się o dodanie informacji na temat szacowanego czasu przejazdu przez dany korek, ale cóż - jak wspomnieliśmy TomTom Fotoradary to nie nawigacja. Mapę możemy skalować tradycyjnie za pomocą dotyku i gestów rozpychania bądź szczypania, albo też za pomocą kontrolek interfejsu wyświetlanych wzdłuż lewej krawędzi ekranu. Powrót do widoku standardowego uzyskujemy wskazując przycisk umieszczony w prawym, dolnym rogu ekranu aplikacji.

Po znacznym zbliżeniu i dotknięciu symbolu fotoradaru wyświetlanego na mapie możemy zobaczyć z jakiego typu urządzeniem w danym rejonie możemy mieć do czynienia. Aplikacja rozróżnia dwa typy: fotoradary stacjonarne...

...oraz fotoradary przenośne. Przy czym z oczywistych względów informacja o fotoradarach przenośnych ma charakter szacunkowy i nie jest weryfikowana przez wydawcę aplikacji, zresztą trudno byłoby czegoś takiego oczekiwać. Aplikacja pokazuje ile raportów wysłano z informacją o przenośnym fotoradarze w danej lokalizacji, a także kiedy do chmury TomToma trafił ostatni z raportów. Zresztą podczas zbliżania się do fotoradarów aplikacja może żądać od kierowcy potwierdzenia czy faktycznie widział kamerę. O ile rozumiemy zamysł - czyli chęć weryfikacji raportów zgłaszanych przez jednych rękami innych uczestników ruchu - to naszym zdaniem takie rozwiązanie stanowi czynnik dekoncentrujący kierowcę. Lepszym rozwiązaniem byłoby np. potwierdzanie głosowe, które nie zmuszałoby kierowcę do odrywania dłoni od kierownicy i wzroku od jezdni.

Program nie jest szczególnie wyrafinowany. W menu ustawień mamy proste opcje umożliwiające np. wyłączenie ostrzeżeń przed niektórymi obiektami.

Przy okazji warto zaznaczyć, że aplikacja ostrzega nie tylko przed klasycznymi fotoradarami, ale również przed strefami pomiaru średniej prędkości, kamerami na światłach, strefami niebezpiecznymi itp. Standardowo program jest tak skonfigurowany by ostrzegać przed wszystkimi typami obsługiwanych przez aplikację obiektów - za pomocą widocznego na powyższym ekranie menu - możemy to wyłączyć. Wyłączyć można również wyświetlanie ruchu drogowego (informacje o korkach) w widoku mapy, co ma sens o tyle, że aplikacja w widoku mapy przy aktywnych danych ruchu drogowego pobiera znacznie więcej danych niż w widoku standardowym. Dla użytkowników smartfonów z niewielkim pakietem danych wspomniany przełącznik to przydatna opcja.

Wspomnieliśmy wcześniej, że mieliśmy okazję testować najnowsze wydanie programu, oznaczone numerem wersji 1.6.1. Co nowego? Odpowiedzi na to pytanie dostarcza powyższa ilustracja.

Po zainstalowaniu TomTom Fotoradary na pulpicie Androida umieszczany jest widżet, czy raczej nakładka na interfejs systemu - to element, który wyjaśnia po co aplikacji były uprawnienia do kontrolowania stanu telefonu. Ów element umożliwia nam zgłoszenie fotoradaru w lokalizacji, w której akurat się znajdujemy, czy przez którą przejeżdżamy. Wystarczy dotknąć widocznego w tej kontrolce okrągły przycisk i chwilę poczekać, wszystkie dodatkowe dane (czas zgłoszenia, lokalizacja, obowiązujące w danym rejonie ograniczenia itp.) zostaną dodane automatycznie. 

TomTom Fotoradary jest aplikacją, do której nie mamy zasadniczo jakichś zastrzeżeń, jednak w Polsce rozwiązanie TomTom ma silną konkurencję w postaci popularnego i lubianego przez wielu kierowców programu Yanosik. Czy zatem TomTom Fotoradary się przyjmie? Czas pokaże. My możemy jedynie stwierdzić, że jest to program udostępniany bezpłatnie, prosty w obsłudze, a nawet bardzo prosty i działa tak, jak można by było od niego oczekiwać: wyświetla informacje na temat fotoradarów, a także innych istotnych dla kierowcy obszarów drogowych.

Jedyne wątpliwości wzbudziła w nas konieczność potwierdzania czy widzieliśmy kamerę, czynność nie jest obowiązkowa, ale niepotrzebnie chyba absorbuje uwagę kierowcy - wystarczyło by albo, co wspomnieliśmy, użycie interfejsu głosowego, albo zastosowanie prostego triku, jeżeli kierowca po zobaczeniu ostrzeżenia nie zwalnia, to całkiem prawdopodobne, że fotoradaru w danym rejonie nie ma - takie dane można przecież gromadzić i analizować. Wyniki analizy dużych zbiorów danych prowadzą czasem do zaskakujących wniosków, ale ten temat zostawmy na inną okazję.

Podobał Ci się ten artykuł? Chcesz wiedzieć więcej? Polub nasz profil na Facebooku!

Testowany program instalowaliśmy na smartfonie HTC One (E8) pracującym pod kontrolą systemu Android 4.4.2 KitKat.

Urządzenie dostarczyła firma:

konioandrzej
2015.11.19, 14:55
mi osobiście wystarczy Yanosik.
Ze względu na obowiązującą ciszę wyborczą funkcja komentowania została wyłączona do dn. 2019-05-26 godz. 21:00.