partner serwisu

Colors - gra, której twórcy poprosili nas o recenzję, a my spełniliśmy ich prośbę. Krótka historia o tym, jak nie robić gier

Colors - gra, której twórcy poprosili nas o recenzję, a my spełniliśmy ich prośbę. Krótka historia o tym, jak nie robić gier
Autor:
Marek Kowalski
Data publikacji:
20 grudnia 2015, 16:21
Średnia ocena:
Twoja ocena:
Tagi:
android, colors, google play, rozrywka

Nie da się ukryć, że gry mobilne stanowią dość istotny segment rynku aplikacji produkowanych na smartfony i tablety. Segment tym ważniejszy, że jego znaczenie rośnie wraz ze wzrostem liczby będących w użyciu mobilnych gadżetów i coraz dłuższym czasem, jaki jest poświęcany przez użytkowników na pracę i zabawę z nimi. Co jakiś czas do naszej redakcji trafiają prośby o zrecenzowanie gry czy aplikacji wystosowane bezpośrednio przez twórców danego programu. Tak było i tym razem - na ręce (a dokładniej: do skrzynki email naczelnego) trafiła prośba od przedstawiciela polskiego studia programistycznego UnNamed Studio o to, byśmy przyjrzeli się wyprodukowanej właśnie przez tę firmę grze Colors. Nie potrafimy odmawiać takim prośbom, więc i tę od autorów Colors zrealizowaliśmy chętnie. Choć oni niestety raczej nie będą z tego powodu szczęśliwi. My, testując tę grę, również nie byliśmy.

Gra Colors to - pozornie - prosta zręcznościówka, w której gracz musi szybko (ma na to zaledwie dwie sekundy) wskazać odpowiedni dla wyświetlanego komunikatu kolor. Brzmi to trochę niezrozumiale, ale sęk w tym, że gra właśnie taka jest. Produkt wydaje się niezbyt przemyślany od podstaw, choćby już od samej nazwy. Użycie słowa "colors" - dość powszechnego w języku angielskim powoduje, że gra jest praktycznie nie do odnalezienia w zasobach sklepu Google Play (o ile nie dysponujemy linkiem bezpośrednim do strony pobierania).

Można to łatwo sprawdzić, wystarczy uruchomić przeglądarkę, odwiedzić witrynę sklepu Google Play, w polu wyszukiwania wpisać nazwę "Colors". Kiedy to zrobimy, przekonamy się, że opisywanej tu gry sklep Google'a w ogóle nie wyświetla - nawet po kliknięciu dostępnego w interfejsie sklepu przycisku Pokaż więcej - gry, o której recenzję nas poproszono, w ten sposób znaleźć się po prostu nie da. Fakt ten stanowi pierwszy sygnał ostrzegawczy, że z produktem jest coś nie tak. Algorytmy pozycjonowania poszczególnych aplikacji w Google Play są tak skonstruowane, by promować tytuły faktycznie dobre, cieszące się dobrymi opiniami użytkowników i rosnącą (to słowo podkreślamy celowo) popularnością. Niekoniecznie musi to być duża popularność - oczywiste jest, że "nie od razu Kraków zbudowano" i żaden program nie był od razu super popularny, ale też nie jest tajemnicą, że Google od dawna w swoich usługach wykorzystuje analizę trendów jako narzędzie ułatwiające pozycjonowanie obiektów poszukiwanych przez użytkowników. Brak gry na liście z wynikami wyszukiwania frazy stanowiącej dokładną nazwę produktu oznacza, że coś jest nie tak. I owszem. Jest.

Każda aplikacja umieszczona w Google Play ma swój opis. To przestrzeń oddana twórcom, by mogli jak najlepiej przedstawić swój produkt. Twórcy "Colors" źle skorzystali z tej szansy - opis gry w sklepie Google'a jest dostępny wyłącznie w języku angielskim (tak, to polskie studio), na dodatek jest lakoniczny i niczego nie wyjaśniający, jak choćby zdanie You gamble at your own risk! czyli "grasz na własne ryzyko". Podjęliśmy to ryzyko. Jak się okazało - głównie po to aby ostrzec innych. Czas na konkrety - zatem po kolei.

Podczas uruchamiania gry przez krótki czas na ekranie smartfonu wyświetlana jest znana wielu mobilnym graczom plansza z logo silnika Unity. Zaskoczyło nas to, użycie tak rozbudowanego i funkcjonalnego silnika do stworzenia prostej zręcznościówki to coś na kształt polowania na muchy za pomocą dział wielkokalibrowych. Dla nieznających tematu wyjaśniamy, że silnik Unity jest wykorzystywany m.in. w tak wyrafinowanych wizualnie produkcjach jak np. Hitman Go czy Bad Piggies (i wielu, wielu innych, również na inne platformy, jak np. Wasteland 2, Cities: Skylines czy Pillars of Eternity na PC). A jak wygląda opisywany tu produkt? Spójrzcie: 

Oto ekran główny gry Colors: kolorowe plamy, napis, parę kontrolek interfejsu (każda z "innej parafii"). Na środku ekranu wyświetlana jest jeszcze niekiedy niedopracowana i nic nie mówiąca animacja, której dotknięcie powoduje wyświetlenie wideo z reklamą. Za obejrzenie reklamy zdobywamy punkty-"ołówki". Największy zielony przycisk rozpoczyna rozgrywkę. 

To co widzicie powyżej to nie wprawki pierwszoklasisty w Paincie, lecz interfejs opisywanej gry. Napis na białym tle i dwa kółka-przyciski: zielone i czerwone. Napis jest niebieski, w górze ekranu upływający czas. Który przycisk jest właściwy? Na decyzję mamy dwie sekundy. Nie wiecie, który jest właściwy? Odpowiadamy - czerwony. Nie wiecie, dlaczego? My też nie.

Gdy przekazywaliśmy ten tytuł w ręce innych osób z naszej redakcji, to próby logicznego zrozumienia zasad tej gry kończyły się najczęściej wynikiem pokazanym na powyższej planszy wyświetlanej po zakończeniu (bardzo szybkim) rozgrywki. Cały czas gdzieś w zakamarkach umysłu nurtowało nas pytanie, czy naprawdę trzeba było używać potężnego silnika Unity by stworzyć coś takiego?

Użycie Unity daje potężne możliwości, ale wiąże się również z konsekwencjami polegającymi na stosunkowo wysokich wymaganiach sprzętowych. To co widzicie na powyższym zrzucie ekranowym to nie żart, ta całkowicie niegrywalna i niezrozumiała gra, której interfejs składa się z kilku plam, kolorowego napisu i najprostszych form geometrycznych zajmuje niemal 50 MB w pamięci smartfonu. Na dodatek po kilkunastu rozgrywkach (a raczej próbach - dość szybko zakończonych z marnym skutkiem) aplikacja wygenerowała ponad 2 MB danych. Podsumowując: to najgorszy produkt w kategorii "gra mobilna", z jakim kiedykolwiek mieliśmy do czynienia. Naprawdę zastanawiamy się, jakie zdanie o nim ma sam twórca, skoro tak bardzo zachęcał nas do recenzji swojego wątpliwej jakości dzieła. Czas na podsumowanie.

Wady:

- brak sensownego (wyjaśniającego zasady) opisu w sklepie Google Play;

- niczego nie wyjaśniająca pomoc wbudowana w samą grę;

- przerywane, fatalnej jakości animacje;

- fatalna szata graficzna, nieprzemyślana, niespójna wizualnie, odstraszająca;

- kompletnie niezrozumiała rozgrywka;

- użycie potężnego silnika Unity to programistyczny przerost formy nad treścią;

Zalety:

 + nie stwierdzono.

Ze względu na obowiązującą ciszę wyborczą funkcja komentowania została wyłączona do dn. 2019-05-26 godz. 21:00.