partner serwisu

Angry Birds Epic - wściekłe ptaki od Rovio w najnowszej odsłonie

Angry Birds Epic - wściekłe ptaki od Rovio w najnowszej odsłonie
Autor:
Krzysztof Pojawa
Data publikacji:
18 czerwca 2014, 03:03
Średnia ocena:
Twoja ocena:
Tagi:
angry birds, epic, najnowsza gra, nowa gra rovio, nowe angry birds, rovio, wściekłe ptaki

Czy Angry Birds to seria jednych z najlepszych gier na smartfony? To jest kwestia podlegająca bardzo indywidualnej ocenie każdego gracza. Nie można jej natomiast odmówić jednego - jest to na pewno jeden z najpopularniejszych i najbardziej kasowych tytułów. Angry Birds w tej chwili to już nie tylko gry - to cały, prężnie działający biznes, w którym aplikacje to ważny, choć najmniej dochodowy element. Gry są jednak kołem napędowym całego mechanizmu i ich wydawca, firma Rovio doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Dowodem na to jest kolejna część przygód wściekłych ptaków, udostępniona przez kilkoma dniami gra Angry Birds Epic. 

Epic jest kolejną już grą z serii - poprzednią była Angry Birds Go - w której z pierwotnej formuły nie zostało nic poza postaciami dobrych, choć wściekłych ptaków i złych świń. Co więcej, nie jest to już nawet innego typu gra zręcznościowa. Zamiast tego otrzymujemy opakowaną w znane obrazki dość prostą turówkę z rozgrywką na pierwszy rzut oka przypominającą mechanizmy zastosowane w równie klasycznej serii Heroes of Might&Magic. 

Trzymając się konwencji klasyki, sparafrazujemy cytat z absolutnie kultowego polskiego filmu - lubimy te gry, w które już raz graliśmy. Stąd początkowo podchodziliśmy do Epic z dość dużymi obawami i - nie ukrywajmy - oporami. Po co zmieniać coś, co funkcjonowało tak dobrze? Po co zamieniać znaną i zaakceptowaną przez smartfonowych graczy formułę? W końcu - tym razem klasyka polskich przysłów - lepsze jest przecież wrogiem dobrego. Z drugiej strony jednak skoro nawet najlepsze danie jedzone codziennie przez kilka tygodni z rzędu może się znudzić, to i najlepsza nawet gra może zacząć irytować, kiedy kolejne jej części nie wnoszą do rozgrywki zbyt wiele świeżości. Przekonajmy się więc, czy najnowsze gra ze stajni (może lepiej w tym przypadku powiedzieć - hodowli) Rovio to jedynie odcinanie kuponów od osiągniętej już popularności tytułu czy może nowa formuła rozgrywki okaże się pomysłem stulecia i przyciągnie setki tysięcy kolejnych wiernych fanów serii.

Pod względem fabuły nie zmieniło się nic - ponownie złe świnie ukradły dobrym ptakom ich jajka, przy okazji biorąc w jasyr (lub inną niewolę, pochodzenie świń nie zostało nigdy wyjaśnione) także wyklute już ptaki. Naszym zadaniem jest odzyskać jaja i uwolnić pojmane ptaki. Brzmi znajomo, prawda?

Angry Birds Epic

Fabuła jest jednak jedyną rzeczą w grze, do której nie pasuje określenie "rewolucja". Przychodzi ono jednak na myśl od razu, kiedy tylko poznamy sposób, w jaki będziemy ratować uprowadzone ptactwo. Zamiast strzelania ptakami z procy, jak w większości poprzednich edycji, mamy turowe, naprzemienne - mówiąc kolokwialnie - walenie się po głowach. 

To oczywiście bardzo skrótowy, acz oddający istotę gry opis jej zasad i pierwsze z kilkudziesięciu etapów wyglądają dokładnie tak, jak napisaliśmy w poprzednim zdaniu. Do dyspozycji mamy tylko jednego ptaka a naszym przeciwnikiem jest jedna świnia. Nie dysponujemy też żadnym dodatkowym wyposażeniem.

Angry Birds Epic

Kolejne etapy to większa ilość przeciwników ale też możliwość skorzystania z osłony, ograniczającej utratę sił przez naszego ptaka. Te etapy można już jednak nazwać nieco bardziej strategicznymi, wymagają one przemyślenia kolejności, w jakiej będziemy atakować wrogie ptaki i używać osłony. Nasi przeciwnicy dysponują różnymi rodzajami broni, niektóre są też silniejsze i bardziej wytrzymałe od innych, niezbędne jest więc opracowanie strategii ataku i obrony.

Angry Birds Epic

Co kilkanaście etapów uwalniamy też kolejnych pojmanych ptasich sprzymierzeńców, którzy od tego momentu dołączają do naszej drużyny, zapewniając zwiększenie siły ataku, zróżnicowane moce i dodatkowe wyposażenie bojowe i ochronne. Jednocześnie rośnie liczebność i siła wroga, przez co również nasza zdolność strategicznego myślenia musi stawać się coraz większa, a źle zaplanowany początkowy atak najprawdopodobniej zakończy się przegraną całego etapu.

Angry Birds Epic

Angry Birds Epic to gra, do czego Rovio zdążyło już nas przyzwyczaić, niesamowicie kolorowa, ze świetnie przygotowaną, bajkową grafiką. Również pod względem muzyki i efektów dźwiękowych nie można jej niczego zarzucić. Samo wykonanie stoi na tradycyjnym dla tego dewelopera wysokim poziomie. 

Czy to wystarczy, żebyśmy mogli powiedzieć, że to świetna, warta polecenia gra? Nie, nie wystarczy. Pomimo doskonałej realizacji Epic jest po prostu nudny. Kolejne etapy różnią się od siebie bardzo niewiele, poziom trudności rośnie w tempie żółwia po narkozie. Również to, że poszczególne ptaki mają odmienne moce i sposoby atakowania nie dodaje grze ani dynamizmu, ani efektu zaskoczenia pomysłowością autorów. Po przejściu dziesięciu pierwszych etapów (których nawiasem mówiąc najzwyczajniej w świecie nie da się nie pokonać za pierwszym razem) jedenastego nie mieliśmy już ochoty oglądać. Tak samo, jak dwunastego czy piętnastego. 

Największą wadą Angry Birds Epic jest absolutny brak pewnej nieuchwytnej i niedefiniowalnej jednoznacznie, chociaż najważniejszej cechy - grywalności. Od pierwszych części serii - przyznajemy - nie mogliśmy się oderwać i wciąż chętnie do nich nieraz wracamy. Epic włączyliśmy, pograliśmy trochę, wyłączyliśmy i gdyby nie konieczność opisania wam naszych wrażeń, zapomnielibyśmy ją po kilku minutach. 

Naszym zdaniem jest to gra wyłącznie dla największych, najbardziej oddanych fanów Angry Birds, choć i oni zapewne nie nazwą jej najlepszą częścią w całej historii serii. Pozostałym graczom, którzy podchodzą do wściekłych ptaków mniej emocjonalnie, nie zapewni ona emocjonującej rozrywki, nie będzie też skutecznym zabijaczem czasu w pociągu czy autobusie.

Jeżeli chcecie zainstalować Epic i przekonać się, czy wasze wrażenia będą zbieżne z naszymi, gra dostępna bezpłatnie jest na platformy Android, Windows Phone i iOS

2016.01.09, 19:31
Wściekłe ptaki sięgnęły dna już kilka lat temu, jedynie w pierwsze wydanie można jeszcze dobrze pograć, kolejne bite na ilość, nie jakość, mogą spowodować co najmniej nudności........
Ze względu na obowiązującą ciszę wyborczą funkcja komentowania została wyłączona do dn. 2019-05-26 godz. 21:00.