partner serwisu

Android 6.0 Marshmallow - rzut oka na najnowszą wersję mobilnego systemu operacyjnego od Google

Android 6.0 Marshmallow - rzut oka na najnowszą wersję mobilnego systemu operacyjnego od Google
Autor:
Tomasz Kurzak
Data publikacji:
28 października 2015, 02:41
Średnia ocena:
Twoja ocena:
Tagi:
android, doze, google, karty pamięci, karty sd, lollipop, marshmallow, nexus, oszczędzanie baterii, premiera, smartfon, system operacyjny, uprawnienia aplikacji

Premiera najnowszej odsłony mobilnego systemu operacyjnego od Google miała miejsce 29 września, a obrazy pozwalające na jego instalację zostały udostępnione tydzień później – 5 października. Lekkie opóźnienie naszej publikacji ma swoje dobre strony. Z Androidem 6.0 Marshmallow spędziliśmy już trzy tygodnie i mieliśmy okazję prześwietlić go na wylot, dlatego poza pierwszymi wrażeniami będziemy mogli podzielić się z Wami naszą opinią o sprawowaniu się najnowszego mobilnego systemu operacyjnego do Google na dłuższą metę. Z publikacją testu Androida 6.0 Marshmallow wstrzymywaliśmy się w oczekiwaniu na pojawienie się informacji o pierwszych problemach związanych z tą wersją Robocika, ale do tej pory żadne nie pojawiły się, więc najwyższy czas na podzielenie się z Wami naszymi spostrzeżeniami z obcowania z Androidem 6.0 Marshmallow.

Niemal rok temu, 15 października 2014 r., zadebiutował Android 5.0 Lollipop. Pod kilkoma względami był rewolucyjną wersją systemu operacyjnego Google, głównie za sprawa nowego interfejsu użytkownika – Material Design – oraz z ogromną zmianą związaną przestawieniem się ze środowiska uruchomieniowego Dalvik na ART. Do Lizaka wprowadzono także bardzo wiele nowości, z którymi zapoznać możecie się w jednym z naszych wcześniejszych artykułów. Niestety tak poważne zmiany w systemie operacyjnym spowodowały, że programiści bardzo długo borykali się z duża ilością problemów, przez co premiera Androida 5.0 Lollipop była przekładana, a obrazy systemu przeznaczone dla urządzeń z rodziny Nexus zostały udostępnione niemal miesiąc później – 12 listopada – i niestety nie były pozbawione błędów, o czym bardzo głośno zrobiło się w internecie. Osoby, które zdecydowały się na instalację Lizaka szybko zaczęły zgłaszać błędy związane z wyciekami pamięci, niską wydajnością zaszyfrowanych urządzeń, działaniem połączeń WiFi, zarządzaniem energią i wieloma innymi problemami, z którymi programistom Google udało uporać się dopiero kilka miesięcy później wraz z wydaniem jednej z kilku dużych aktualizacji, oznaczonej numerem 5.1.1.

Wszyscy producenci oprogramowania przez lata przyzwyczajali nas do obecności w najnowszych wersjach programów i systemów operacyjnych tak zwanych problemów wieku dziecięcego. Biorąc pod uwagę bardzo burzliwy start Androida 5.0 Lollipop spodziewaliśmy się, że i 6.0 Marshmallow będzie sprawiał nam i użytkownikom problemy, jednak każdy kolejny dzień korzystania z Pianki utwierdzał nas tylko w przekonaniu, że nic takiego nie będzie miało miejsca. Także w internecie brakuje publikowanych przez użytkowników informacji o błędach i problemach związanych z działaniem tej wersji systemu operacyjnego. Najprawdopodobniej jest to zasługa dość kosmetycznych na pierwszy rzut oka zmian wprowadzonych do systemu operacyjnego względem jego wcześniejszej wersji. Firma Google zdecydowała się tym razem na ulepszanie Lollipopa, a nie kolejną rewolucję, której być może cześć z Was oczekiwała. Efektem tego jest system operacyjny, który działa szybko, stabilnie, nie sprawia problemów, a co najważniejsze - oferuje użytkownikom kilka ciekawych i długo wyczekiwanych nowości.

Interfejs użytkownika

Google Now Launcher

Tu na pierwszy rzut oka nie widać większych zmian względem Androida 5.0 Lollipop, jednak nie znaczy to, że ich nie ma.

Pierwszą rzeczą, którą da się zauważyć gołym okiem, jest nowa szuflada aplikacji dostępna w ekranie domowym Google Now Launcher. W przeciwieństwie do wcześniejszych wersji pozwala ona na przeglądanie zainstalowanych programów w trybie wertykalnym, co jest dużo wygodniejszym rozwiązaniem niż wcześniejsze karty, bo ułatwia dostęp do tych znajdujących się na końcu listy. Nowością w Google Now Launcher jest także możliwość dynamicznego wyszukiwania aplikacji. Po wpisaniu w znajdującym się w górnej części ekranu polu pierwszych liter poszukiwanej aplikacji, ikony programów  dostępnych w oknie poniżej są filtrowane. Podobne rozwiązanie dostępne było wcześniej poprzez widżet wyświetlany na ekranie domowym, jednak jego działanie było nieco wolniejsze, bo w wynikach wyszukiwania uwzględniał on także kontakty, utwory dostępne w aplikacji Muzyka Google Play oraz niektóre aspekty aktywności użytkowania w internecie (historia przeglądanych stron). Długie przyciśnięcie przycisku uruchamiającego szufladę aplikacji otwierają ją wraz z klawiaturą ekranową gotową do wpisywania nazwy wyszukiwanej aplikacji, co jest bardzo wygodnym rozwiązaniem. 

Kolejną nowością związaną z Google Now Launcher jest możliwość szybkiego przewijania szuflady aplikacji. W jej prawej części znajduje się pasek pozwalający na szybkie przełączanie się pomiędzy grupami aplikacji podzielonych alfabetycznie. Mała rzecz, a cieszy.

W górnej części szuflady aplikacji wydzielono także małą sekcję wyświetlająca sugerowane programy. Ta dość inteligentna funkcja wyświetla sugestie na podstawie pory dnia oraz wcześniejszej aktywności użytkownika. Osoby, które nie posiadają wzorców wykorzystania aplikacji mogą tę funkcję wyłączyć w ustawieniach lauchera.

Now on Tap

To największa i najbardziej wyczekiwana nowość spośród tych zapowiedzianych w czasie tegorocznej konferencji Google I/O, na której Android 6.0 Marshmallow został zapowiedziany. Nowa, bardzo inteligentna funkcja sprawia, że smartfony działające pod kontrolą mobilnego systemu operacyjnego od Google stają się jeszcze mądrzejsze i oferują użytkownikom prezentowanie informacji kontekstowych na podstawie treści wyświetlanych na ekranie. Wystarczy, że w czasie korzystania z dowolnej aplikacji przytrzymamy przycisk HOME, żeby Aplikacja Google wyświetliła nam szereg informacji na temat tego, co znalazła na ekranie. Niestety podobnie jak asystent osobisty Google Now, tak i Now on Tap nie działa w Polsce.

Dźwięki i tryb Nie przeszkadzać

Sporych zmian doczekało się menu dźwięków. Po pierwsze jest teraz rozwijalne i oferuje dostęp nie tylko do sterownia głośnością dzwonka, ale także multimediów oraz alarmów. Google poprawiło sposób przełączania urządzenia w tryb cichy, dzięki czemu możliwe jest całkowite wyciszenie urządzenia za pomocą klawiszy głośności. Użytkownicy mogą także skonfigurować automatyczne reguły dla trybu Nie przeszkadzać, ale o nim napiszemy nieco więcej za chwilę.

 

Menu Ustawień i Kalibrator System UI

Bardzo wygodna w użyciu jest także kolejna nowość przeznaczona tym razem dla menu Ustawień. W Androidzie 6.0 Marshmallow istniej możliwość jego dynamicznego przeszukiwania po dotknięciu ikony lupy wyświetlanej w górnym prawym rogu ekranu. Po wpisaniu w polu wyszukiwarki pierwszych liter poszukiwane funkcji, poniżej prezentowane są te najbardziej pasujące do wprowadzonego ciągu znaków.

W menu Ustawień ukryta została nowa w Androidzie 6.0 Marshmallow pozycja Kalibrator System UI (bardzo niefortunne tłumaczenie). Można ją aktywować przyciskając na kilka sekund ikonę koła ząbatego wyświetlaną w menu szybkich ustawień. Po wykonaniu tej czynności na samym końcu listy funkcji odnajdziemy nową pozycję, która umożliwi włączenie pokazywania procentowego poziomu naładowania baterii, aktywowanie lub wyłączenie niektórych kontrolek na pasku powiadomień, zarządzanie ikonami wyświetlanymi w menu szybkich ustawień oraz aktywowanie trybu demonstracyjnego.

Usprawniona wielozadaniowość

Funkcja ta znajduje się w tej chwili w bardzo wczesnej fazie eksperymentalnej i włączenie jej wymaga od użytkownika względnie prostej modyfikacji jednego z plików systemowych. Twórcy alternatywnych do Google wersji Androida dołączyli już niezbędne poprawki do swoich custom ROM-ów i funkcję tę można włączyć w menu Opcji programistycznych. Dzięki niej możliwe jest jednoczesne wyświetlanie na ekranie okien dwóch aplikacji. Odpowiedzialne za taką pracę programów przyciski znaleźć można w menu ostatnio używanych aplikacji. Dzięki temu możliwe jest wyświetlenie dwóch aplikacji w osobnych oknach i jednoczesna praca z programami.

Zakładki Chrome w menu ostatnich używanych aplikacji

Kolejna nowość w Androidzie 6.0 Marshmallow związana jest z przeglądarką Chrome. Firma Google zdecydowała się na usunięcie z niej przycisku do zarządzania otwartymi kartami i przeniesienie ich do menu ostatnio używanych aplikacji. Otwarte w Chrome strony internetowe wyświetlają się w menu ostatnio używanych aplikacji tylko do momentu zamknięcia przeglądarki.

 

Zaznaczanie tekstu

W najnowszej wersji Robocika Google usprawniło także mechanizm odpowiedzialny za zaznaczanie i operacje na tekście. We wcześniejszych wersjach tego mobilnego systemu operacyjnego po wyróżnieniu wybranych słów, menu pozwalające na ich skopiowanie lub udostępnienie wyświetlane było u góry ekranu, co nie było najwygodniejszym rozwiązaniem. W Androidzie 6.0 Marshmallow, to menu prezentowane jest bezpośrednio nad zaznaczonym tekstem, co zdecydowanie ułatwia operacje takie jak kopiowanie, wycinanie, udostępnianie czy wyszukiwanie.

 

Ustawienia, czyli zmiany pod maską

Uprawnienia aplikacji

 

O tej nowości w Androidzie 6.0 Marshmallow pisaliśmy już przy okazji kilku aktualności. W przeszłości podczas instalowania aplikacji użytkownikowi prezentowany był ekran informujący o  wymaganych przez nie do poprawnego działania uprawnieniach. W niektórych przypadkach programy okazywały się bardzo pazerne jeśli chodzi o dostęp do komponentów urządzenia, aplikacji systemowych oraz danych użytkownika. Niestety kiedy doszliśmy do wniosku, że jakiś program jest zbyt łasy na zasoby, mogliśmy jedynie zrezygnować z jego instalacji lub pogodzić się ze sposobem jego działania. W Androidzie 6.0 Marshmallow sytuacja wygląda zupełnie inaczej. W czasie instalacji nie jest już prezentowany użytkownikowi ekran z wymaganymi przez aplikacje uprawnieniami. Za to każdy program prosi o dostęp do konkretnych zasobów kiedy są mu po raz pierwszy potrzebne. Dzięki temu użytkownik może szybko zorientować się czy taka aktywność aplikacji jest po jego myśli, czy może program pozwala sobie na zbyt wiele. Niestety ten mechanizm wymaga od twórców aplikacji dołączenia do nich odpowiednich funkcji pozwalających na takie działanie. Starsze, niedostosowane jeszcze do Pianki aplikacje nie będą pytać o dostęp do zasobów, jednak użytkownicy nadal mają nad nimi pełną kontrolę za pośrednictwem sekcji Aplikacje znajdującej się w menu Ustawień.

 

Domyślne aplikacje

W Androidzie 6.0 Marshmallow Google usprawniło również wybieranie domyślnych aplikacji dla wybranych akcji. Najnowsza wersja systemu operacyjnego pozwala na określenie jakie programy mają być domyślnym asystentem głosowym, przeglądarką internetową, obsługiwać SMS-y oraz pozwalać na nawiązywanie połączeń telefonicznych.

DOZE, czyli oszczędzanie baterii

Kolejna nowość w Androidzie 6.0 Marshmallow pozwoli zaoszczędzić bardzo cenną we wszystkich smartfonach energię magazynowaną w bateriach, dzięki czemu urządzenia będą działały dłużej na pojedynczym ładowaniu. Niestety nie wpływa ona na wydłużenie czasu działania urządzenia z włączonym ekranem. Pozwala ograniczyć użycie energii w stanie głębokiego snu, ale tylko kiedy urządzenie pozostawione jest samemu sobie. Android pobiera informacje o tym co dzieje się z urządzeniem nie tylko na podstawie aktywności ekranu lub przycisków urządzenia. Swoją wiedze czerpie także z takich zainstalowanych w smartfonach i tabletach czujników jak akcelerometr. Kiedy system operacyjny zorientuje się, że urządzenie od dłuższego czasu leży spokojnie, to włączy funkcję DOZE, która automatycznie ograniczy przesył danych w tle tylko do tych o najwyższym priorytecie oraz uśpi większość aplikacji. Sprawi to, że na przestrzeni nocy smartfon użyje zdecydowanie mniej energii niż miało to miejsce w przypadku wcześniejszych wersji systemu operacyjnego.

 

Nie przeszkadzać

To nowy tryb pozwalający na zarządzanie dźwiękami powiadomień oraz dzwonków. Zaprezentowany wraz z Androidem 5.0 Lollipop mechanizm pełniący tę samą funkcję nie tylko był niedoskonały, bo nie pozwalał na kompletne wyciszenie urządzeń (wyłączenie dźwięków oraz wibracji, co zmieniło się w późniejszych aktualizacjach) za pomocą przycisków głośności, ale także wprowadzał niemałe zamieszanie za sprawą dość skomplikowanych w użyciu automatycznych trybów. Android 6.0 Marshmallow rozprawia się z tymi problemami raz i miejmy nadzieję na zawsze. W najnowszej wersji systemu operacyjnego od Google możliwe jest szybkie wyciszenie urządzenia za pośrednictwem przycisków głośności lub za pomocą konfigurowalnego trybu Nie przeszkadzać. Pozwala on na skonfigurowanie zachowania urządzenia w dni powszednie oraz weekendy, a także na podstawie wydarzeń z kalendarza.

 

Kopia zapasowa i przywracanie (Auto Backup)

W każdej wcześniejszej wersji Androida dostępny był mechanizm kopii zapasowych. Niestety jego działanie ograniczało się do przechowywania bardzo skromnej ilości informacji obejmujących zainstalowane programy, listę punktów dostępowych (zapamiętanych sieci WiFi) oraz dane dotyczące niektórych aplikacji systemowych (takich jak alarmy). Sprawiało to, że przywrócenie systemu operacyjnego do ustawień fabrycznych okazywało się być bardzo czasochłonnym procesem, bo mimo tego, że mogliśmy automatycznie przywrócić wcześniej zainstalowane programy, to każdy z nich musieliśmy konfigurować ręcznie. Ta sytuacja zmienia się dość diametralnie w Androidzie 6.0 Marshmallow, który pozwala na przechowywanie w chmurze nie tylko listy programów, ale także zgromadzonych przez nie danych w systemowym folderze /data/data/[nazwa programu]. Kopie bezpieczeństwa przechowywane są na koncie Google skojarzonym z urządzeniem i wyświetlane w ustawieniach aplikacji Dysk Google. Niestety, żeby aplikacja wykorzystywała potencjał nowego mechanizmu kopii zapasowych musi zostać do niego przystosowana przez twórcę. W tej chwili tylko kilka aplikacji od wyszukiwarkowego giganta korzysta z Auto Backup.

Lepsza obsługa kart pamięci

Kolejną nowością w Androidzie 6.0 Marshmallow jest poprawiony mechanizm obsługi kart pamięci. Pozwala on na skonfigurowanie takiego nośnika niemal jak pamięci wbudowanej w smartfona. Po włożeniu do urządzenia karty SD (a nawet podpięciu nośnika USB) Marshmallow pyta w jaki sposób użytkownik chce z niej korzystać: jako pamięci przenośnej (tak jak miało to miejsce we wcześniejszych wersjach systemu) czy pamięci wewnętrznej. Wybranie drugiej opcji skutkuje sformatowaniem nośnika formatem plików ext4 i przygotowaniem go do pracy w nowym trybie. Efektem tego jest instalowanie wszystkich programów na karcie pamięci (z możliwością przeniesieniach ich do pamięci urządzenia). Niestety podobnie jak w przypadku mechanizmu kopii zapasowej aplikacje będą musiały zostać przystosowane do lepszego wykorzystywania kart pamięci, w przeciwnym razie (jak ma to miejsce teraz) cześć danych niektórych programów będzie zapisywana w pamięci urządzenia.  

Obsługa czytników linii papilarnych

To jedyna funkcja Androida 6.0 Marshmallow, której nie udało nam się sprawdzić na własne oczy, bo jedyne urządzenia ją obsługujące to trafiające dopiero powoli do sprzedaży Nexusy 5X i 6P. Czytniki linii papilarnych to żadna nowości i można je spotkać w urządzeniach różnych producentów. Niestety musieli oni sami zadbać o obsługę przez system takich sensorów, co po pierwsze nie zawsze udawało się tak jak powinno, a po drugie utrudniało innym twórcom aplikacji skorzystanie z tego komponentu smartfona. Firma Google postanowiła dodać obsługę czytników linii papilarnych do Androida 6.0 Marshmallow, ale nie zrobiło tego z altruistycznych powodów i w celu ułatwienia życia twórcom oprogramowania oraz obecnych na smartfonach nakładek systemowych. Czytniki linii papilarnych będą wykorzystywane przez usługę Android Pay, która pozwoli na płatności zbliżeniowe wykorzystujące smartfony zamiast kart płatniczych.

Podsumowanie

Android 6.0 Marshmallow zaskoczył nas bardzo pozytywnie, głównie bezproblemowym działaniem. Nie natknęliśmy się w nim na żadne, nawet najmniejsze błędy, co zdarza się bardzo rzadko w przypadku debiutów systemów operacyjnych, nawet tych mobilnych. Brak rewolucji w interfejsie Pianki sprawia, że przesiadka z Lollipopa jest bardzo płynna i użytkownik nie będzie miał większych problemów z korzystaniem z nowego systemu operacyjnego, dzięki czemu doświadczenia z obcowania z oprogramowaniem jest bardzo spójne. W Androidzie 6.0 Marshmallow nie zabrakło jednak nowości, z których część jest bardzo znacząca. Usprawnienia w obsłudze kart pamięci, oszczędzanie baterii w trybie uśpienia, Now on Tap, lepszy mechanizm kopii bezpieczeństwa, obsługa czytników linii papilarnych, większa kontrola nad uprawnieniami aplikacji czy ukryta i znajdująca się w tej chwili w fazie eksperymentalnej możliwość jednoczesnej pracy z dwoma programami, to funkcje, które powitaliśmy z zadowoleniem.

Spodobał Ci się ten artykuł? Chcesz wiedzieć więcej? Polub nasz profil na Facebooku!

qbeush
2015.10.31, 10:12
Jak to Android 6 nie zawiera błędów? Mam NEXUSA 5 i non stop coś się dzieje. Po rozmowie telefonicznej ekran się nie wybudza i nie można się rozłączyć, często traci zasięg lub wyświetla się napis BRAK KARTY SIM. Możliwość wyboru głośności (dzwonek, aplikacje, alarm) nie zawsze jest dostępna, bo czasami strzałka wyboru po prostu znika. Po automatycznym obruceniu ekranu suwak głośności zasłania strzałkę wyboru. Raz telefon się tak nagrzał że się zawiesił a później sam zresetował. To tylko nieliczne problemy, które mnożą się z tygodnia na tydzień. Android 5.0 był może zżeraczem baterii ale nie miał aż tylu wad i po kilku poprawkach działał bardzo stabilnie. Tu jest masa rzeczy do poprawienia, które uprzykrzają życie normalnym użytkownikom. Proszę następnym razem dokładnie przetestować system zanim coś o nim napiszecie...
qbeush
2015.10.31, 10:20
Chciałbym jeszcze dodać, że przegrzał się oczywiście przy włączonej grze ale tego problemu z tą grą nie było na 5.1.1.
Na dzień dzisiejszy ten system działa i wygląda jak jakaś niedokończona wersja BETA z buggami. Kolejny raz Google pospieszyło się. Jeżeli tak dalej będzie to trzeba będzie wrócić do Iphona i jego stabilnego lecz ograniczonego IOS-a.
2015.10.31, 10:50
qbeush @ 2015.10.31 10:20
Chciałbym jeszcze dodać, że przegrzał się oczywiście przy włączonej grze ale tego problemu z tą grą nie było na 5.1.1.
Na dzień dzisiejszy ten system działa i wygląda jak jakaś niedokończona wersja BETA z buggami. Kolejny raz Google pospieszyło się. Jeżeli tak dalej będzie to trzeba będzie wrócić do Iphona i jego stabilnego lecz ograniczonego IOS-a.

Sugerujemy przywrócenie telefonu do ustawień fabrycznych, to powinno rozwiązać większość problemów. Przed publikacją spędziliśmy wiele godzin przeglądając fora oraz portale społecznościowe w poszukiwaniu błędów zgłaszanych przez użytkowników i nie natknęliśmy się na żadne, których nie rozwiązywało przywrócenie ustawień fabrycznych lub 'czysta' instalacja obrazu
Edytowane przez autora (2015.10.31, 10:51)
qbeush
2015.11.02, 22:34
roomunho @ 2015.10.31 10:50
qbeush @ 2015.10.31 10:20
Chciałbym jeszcze dodać, że przegrzał się oczywiście przy włączonej grze ale tego problemu z tą grą nie było na 5.1.1.
Na dzień dzisiejszy ten system działa i wygląda jak jakaś niedokończona wersja BETA z buggami. Kolejny raz Google pospieszyło się. Jeżeli tak dalej będzie to trzeba będzie wrócić do Iphona i jego stabilnego lecz ograniczonego IOS-a.

Sugerujemy przywrócenie telefonu do ustawień fabrycznych, to powinno rozwiązać większość problemów. Przed publikacją spędziliśmy wiele godzin przeglądając fora oraz portale społecznościowe w poszukiwaniu błędów zgłaszanych przez użytkowników i nie natknęliśmy się na żadne, których nie rozwiązywało przywrócenie ustawień fabrycznych lub 'czysta' instalacja obrazu


Witam ponownie. Według zaleceń zresetowałem system do ustawień fabrycznych. Oczywiście zrobiłem pełny format w bootloaderze. Z przykrością stwierdzam, że błędy widnieją nadal. Nie jest to wina mojego NEXUSA ponieważ ten problem występuje również u moich znajomych z NEXUS 5. Problem z wyborem poziomu głośności można zaobserwować przy włączeniu aplikacji lub grze działające wyłącznie w wersji poziomej. Suwak głośności wjeżdża na strzałkę wyboru co sprawia, że wybór odpowiedniego suwaka (aplikacji, dzwonka, alarmu) jest niemożliwy. Problem z wybudzeniem ekranu po skończonej rozmowie pojawia się po ok. 5 minutach rozmowy trzymając telefon przy uchu. Również problem z zasięgiem gsm pojawił się podczas uruchomienia pierwszy raz aplikacji Mapy Google. Zasięg zanikł całkowicie na jakieś 10 sekund i powrócił.
qbeush
2015.11.02, 22:35
qbeush @ 2015.11.02 22:34
roomunho @ 2015.10.31 10:50
(...)

Sugerujemy przywrócenie telefonu do ustawień fabrycznych, to powinno rozwiązać większość problemów. Przed publikacją spędziliśmy wiele godzin przeglądając fora oraz portale społecznościowe w poszukiwaniu błędów zgłaszanych przez użytkowników i nie natknęliśmy się na żadne, których nie rozwiązywało przywrócenie ustawień fabrycznych lub 'czysta' instalacja obrazu


Witam ponownie. Według zaleceń zresetowałem system do ustawień fabrycznych. Oczywiście zrobiłem pełny format w bootloaderze. Z przykrością stwierdzam, że błędy widnieją nadal. Nie jest to wina mojego NEXUSA ponieważ ten problem występuje również u moich znajomych z NEXUS 5. Problem z wyborem poziomu głośności można zaobserwować przy włączeniu aplikacji lub grze działające wyłącznie w wersji poziomej. Suwak głośności wjeżdża na strzałkę wyboru co sprawia, że wybór odpowiedniego suwaka (aplikacji, dzwonka, alarmu) jest niemożliwy. Problem z wybudzeniem ekranu po skończonej rozmowie pojawia się po ok. 5 minutach rozmowy trzymając telefon przy uchu. Również problem z zasięgiem gsm pojawił się podczas uruchomienia pierwszy raz aplikacji Mapy Google. Zasięg zanikł całkowicie na jakieś 10 sekund i powrócił.


System od samego początku aktualizuje się automatycznie bez kombinowania i wgrywania OTA
sojciec
2016.07.08, 10:49
Odradzam!!!!!
Po zainstalowaniu aktualizacji Androida do wersji 6.0.1 utraciłem dostęp do programów zainstalowanych na karcie pamięci. Przestała działać wcześniej dostępna opcja przeniesienia części programu, map itp. w celu oszczędności pamięci wewnętrznej. Co więcej nie jest już ona dostępna, kartę można sformatować jedynie jako zewnętrzny nośnik pamięci. Nie jest dostępna opisana opcja formatu ext4 ( karta SanDisk Ultra 32GB, 80MB/s ). Co więcej wcześniej wszystko działało automatycznie bez wymogu jakiegoś specjalnego formatowania karty. Mimo, iż utraciłem 2/3 aplikacji mam już zapchaną pamięć wewnętrzną !!!