partner serwisu

Allo i Duo - nowe komunikatory od Google. Sprawdzamy jak się sprawują

Allo i Duo - nowe komunikatory od Google. Sprawdzamy jak się sprawują
Autor:
Marek Kowalski
Data publikacji:
11 października 2016, 12:58
Średnia ocena:
Twoja ocena:
Tagi:
allo, czat, duo, google, google allo, google duo, komunikator internetowy, komunikatory internetowe, rozmowy wideo, wideokonferencje, wideorozmowy

Allo oraz Duo - dwie aplikacje, które według Google'a stanowią kwintesencję współczesnej komunikacji przez internet za pomocą smartfonu. Pierwsza z nich - Allo - umożliwia rozmowy tekstowe, oczywiście wypełnione różnymi dodatkami: emotkami, grafiką, naklejkami, czy nawet nagraniami audio. Z kolei druga - Duo - służy już do komunikacji audiowizualnej, co jest szczególnie przydatne, gdy nie tylko chcemy się dowiedzieć co słychać u znajomych, ale również ich usłyszeć i zobaczyć.  Nowe aplikacje od Google to nie tylko emotki i kolorowe naklejki. Oba programy potrafią coś więcej. Zobaczmy zatem jak wyglądają internetowe rozmowy według Google.

Który komunikator od Google jest lepszy? Oba. Nie ma sensu porównywać Allo i Duo, bo pozwalają co prawda rozmawiać, ale w różny sposób. Dlatego - jeżeli jesteście zainteresowani prowadzeniem konwersacji przez sieć za pomocą smartfonów, warto wypróbować obie aplikacje. Rodzi się też pytanie, czy jest sens instalować kolejne programy do czatu i wideorozmów wobec tak bogatej oferty rynkowej. Naszym zdaniem zdecydowanie tak. Allo daje możliwość szyfrowanej komunikacji oraz ma wbudowanego inteligentnego asystenta, którego brakuje na przykład w WhatsApp czy Messengerze. Natomiast Duo radzi sobie z przesyłaniem dobrej jakości obrazu i dźwięku zauważalnie lepiej niż np. mobilny Skype, co w przypadku rozmów wideo ma kluczowe znaczenie.

Google Allo

Polecamy
Google Allo

Allo to nowy komunikator od firmy Google. Jest to kolejna tego typu aplikacja, jednak może pochwalić się kilkoma wyjątkowymi rozwiązaniami. Największym z nich jest inteligentny Asystent Google. Użytkownicy mogą także korzystać z takich funkcji, jak zmiana rozmiaru tekstu, inteligentne odpowiedzi oraz trybu incognito mającego gwarantować bezpieczeństwo.

Ta aplikacja służy przede wszystkim do komunikacji tekstowej. Czat może być wzbogacany różnymi dodatkami: emotikonkami, zestawami naklejek, zdjęciami, czy notatkami głosowymi. Zresztą urozmaicić możemy nawet sam tekst: chcąc podkreślić swoją wypowiedź już nie musisz korzystać z DUŻYCH LITER, wystarczy, że jednym ruchem powiększysz treść wysyłanej wiadomości. W najnowszy komunikator tekstowy Google wbudował również swojego inteligentnego asystenta. Tak, Allo to komunikator z algorytmem głębokiego maszynowego uczenia, dzięki czemu program cały czas poznaje swoich użytkowników. Póki co asystent zintegrowany z najnowszym komunikatorem wyszukiwarkowego potentata nie potrafi jeszcze mówić po polsku, ale mamy nadzieję, że w przyszłości się to zmieni (wszak Google Now jest dostępne częściowo w naszym języku). Aplikacja oferuje jeszcze jedną istotną funkcję - tryb incognito. Sprawia on, że cała komunikacja pomiędzy tobą i twoim rozmówcą jest szyfrowana metodą end-to-end. Oznacza to, że pomiędzy wami nie istnieje w sieci żaden obiekt, który ma uprawnienia do deszyfracji przesyłanych wiadomości (dekryptażu nie dokonują tu np. serwery Google). Lekkość programu, łatwa obsługa i użyteczne funkcje zapewniające bezpieczną oraz poufną komunikację sprawiają, że zdecydowanie polecamy wypróbowanie opisywanego programu.

Rozpoczęcie czatu w Allo jest proste, a dzięki Asystentowi nawet nie potrzebujemy rozmówcy ;-)

Korzystanie z komunikatora Google Allo jest banalnie proste - po zainstalowaniu aplikacja poprosi o dostęp do kilku funkcji systemowych - m.in. aparatu, lokalizacji, mikrofonu, czy kontaktów. Jest to wymagane do poprawnego działania programu. Opisywany komunikator pozwala na prowadzenie czatu grupowego. Jeżeli w danym momencie brak rozmówców online, zawsze dostępny jest Google Assistant, czyli wspomniany wcześniej inteligentny asystent zintegrowany z aplikacją. Niestety, rozmowa z nim wymaga choćby szczątkowej znajomości angielskiego. Asystent Google po polsku jeszcze nie umie, a przynajmniej nie do końca (szczegóły niżej).

Istny raj dla miłośników nalepek, trzeba tylko pamiętać, by również nasi rozmówcy pobrali pakiety naklejek, z których i my korzystamy.

Rozpoczęcie rozmowy wymaga dotknięcia symbolu dymka widocznego na ekranie głównym aplikacji. Wyświetlana jest wtedy lista kontaktów, z której możemy wybrać rozmówcę. Wydaje się nam, że samego czatowania nie musimy komentować, podpowiemy jedynie, że aby dostać się do elementów multimedialnych: naklejek, zdjęć, mapek z lokalizacją itp., wystarczy wskazać symbol "+" widoczny w polu tekstowym. Standardowo aplikacja instalowana jest z trzema zestawami naklejek, ale zainteresowani tą formą upiększania rozmowy mogą pobrać kilkanaście dodatkowych. Trzeba jedynie pamiętać, że jeżeli użyjemy ponadstandardowej obrazka, nasz rozmówca również będzie musiał pobrać dany pakiet naklejek, by zobaczyć co mu wysłaliśmy.

W trybie incognito rozmowy są szyfrowane i można ustawiać czas ich ważności.

Ciekawą funkcją dostępną w Allo jest tryb incognito, czyli możliwość prowadzenia w pełni szyfrowanej komunikacji z wybraną osobą. W tym trybie użytkownik ma także możliwość ustawienia czasu ważności czatu. Po upływie wybranego terminu zapis rozmowy zniknie z lokalnego archiwum w smartfonie i będzie nie do odzyskania. Dostępny zakres ustawień to od 5 sekund do tygodnia. Wszelkie treści wysyłane pomiędzy rozmówcami w trybie incognito są dostępne wyłącznie dla nich - serwery Google nie odczytują tych informacji i nie wykorzystują przesyłanych treści jako "pożywki" dla algorytmów głębokiego uczenia maszynowego. W trybie incognito również powiadomienia są utajnione - nie zawierają danych rozmówcy i treści danego wywołania, wiemy jedynie że ktoś do nas pisze. Uwaga, sugerujemy nie ustawiać 5 sekund ważności czatu w momencie gdy rozpoczynamy konwersację. Jeżeli nasz rozmówca nie zdąży odebrać tego co mu wysłaliśmy w tym czasie, wiadomość przepada. Domyślne ustawienie ważności czatu to godzina i radzimy nie zmieniać tej wartości.

Asystent Google zintegrowany z Allo pełni między innymi rolę interaktywnej pomocy w programie. Np. jeżeli nie wiemy jak powiększać/zmniejszać wysyłany tekst, wystarczy zapytać asystenta jak to zrobić. Oczywiście po angielsku. Tym razem podpowiemy po polsku jak zmienić rozmiar tekstu: wystarczy dotknąć i przytrzymać palec na symbolu wysyłania wiadomości, a następnie wykonać ruch przeciągnięcia w górę lub w dół, zależnie od tego, czy chcemy większe, czy mniejsze litery. Resztę wątpliwości wyjaśni Asystent Google.

Przykład multijęzycznej komunikacji na linii użytkownik - inteligentny Asystent Google

Wbudowany w aktualną wersję programu Allo inteligentny Asystent Google jeszcze oficjalnie nie obsługuje polskiego, ale z dużym zaskoczeniem zaobserwowaliśmy, że potrafi on rozpoznać niektóre polecenia wypowiadane w naszym języku. Jeden z przykładów widoczny jest na powyższej ilustracji. Niestety zapytanie o kina nie zostało już zrozumiane, ale za to Asystent potrafi rozpoznać zdanie "Jak dojechać do Pałacu Kultury?". W przypadku niezrozumiałych zwrotów, program lojalnie uprzedził, że dopiero uczy się. Warto wypróbować możliwości Asystenta - oprócz podanych wyżej rzeczy potrafi on na obecnym etapie m.in. liczyć, podawać informacje o lotach, wyświetlać aktualności sportowe, przekazywać dane giełdowe czy informować o kursach walut.

Google Duo

Polecamy
Google Duo

Google Duo to odpowiedź na FaceTime'a od Apple. Komunikator obsługuje wideorozmowy dbając o jak najwyższą jakość połączenia. Dodatkowo, prowadzone konwersacje są bezpieczne dzięki szyfrowaniu.

Jeżeli czatowanie, nawet uzupełnione barwnymi naklejkami, nagraniami głosowymi i innymi multimedialnymi elementami nam nie wystarcza, pozostaje doinstalować Duo, czyli aplikację do komunikacji audiowizualnej. Mówiąc wprost: do wideorozmów. Co wyróżnia Duo na tle takich programów jak Skype, czy choćby Hangouts? Przede wszystkim prostota obsługi. Wywołanie znajomego to kwestia dotknięcia jego nazwiska na liście kontaktów. Duo ma też przydatną funkcję, której pozostałe wideo-komunikatory są pozbawione. Nosi ona nazwę Puk puk, a jej działanie polega na tym, że w momencie, gdy ktoś nas wywołuje, aplikacja nie wyświetla tylko nazwiska danej osoby (zakładamy, że jest ona w naszych kontaktach), ale również aktualny podgląd z jej kamery w smartfonie. Dzięki temu widzimy kto faktycznie do nas dzwoni, a nie tylko ewentualny awatar znajomego.

Do "wideo-dzwonienia" służy jeden przycisk - nie sposób się pomylić.

Korzystanie z programu jest bardzo proste. Oczywiście bezpośrednio po instalacji musimy zaakceptować żądania dostępu (m.in. do kamery czy kontaktów). Ekran główny przedstawia obraz rejestrowany przez przednią kamerę naszego smartfona, a w dolnej części widoczny jest jeden przycisk Rozmowa wideo. Po jego naciśnięciu wybieramy osobę z listy kontaktów. Dotknięcie danego nazwiska rozpoczyna wywoływanie. Aplikacja za pierwszym razem przypomni o działaniu funkcji Puk puk, czyli o tym, że dla rozmówcy będziemy widoczni jeszcze zanim odbierze naszą rozmowę.

Jakość transmitowanego obrazu i dźwięku zdecydowanie powyżej przeciętnej

Na uwagę w Duo zasługuje dobra, a niekiedy bardzo dobra jakość obrazu i dźwięku oraz brak zaobserwowanych jakichkolwiek  opóźnień w ich transmitowaniu. Zarówno w przypadku, gdy łączymy się korzystając z WiFi, jak i LTE (sprawdziliśmy oba warianty). Sporadycznie może się zdarzyć, że obraz na chwilę minimalnie się pogorszy, ale za to do jakości dźwięku nie mamy najmniejszych zastrzeżeń. W trakcie rozmowy możemy wyłączyć mikrofon (ale kamery już nie), a także przełączyć rejestrację obrazu na drugi aparat w smartfonie, co jest przydatne, gdy chcemy pokazać rozmówcy to co widzimy, a jednocześnie nie chcemy tracić z widoku naszego dyskutanta. Po zakończeniu rozmowy w dolnej części ekranu pojawi się przycisk z awatarem rozmówcy - w ten sposób Duo pamięta z kim rozmawialiśmy, a także z kim najczęściej kontaktujemy się. W przyszłości chcąc wywołać ostatniego rozmówcę, wystarczy dotknąć jego awatara, nie ma potrzeby wybierać ponownie jego nazwiska z listy kontaktów.

Podsumowanie

Allo podczas pierwszej prezentacji Google'a miał zapewniać użytkownikom w pełni szyfrowaną komunikację, tymczasem udostępniona właśnie wersja finalna owszem zapewnia szyfrowanie typu end-to-end, ale wyłącznie w trybie incognito. Niemniej trudno się czepiać - obietnica została w pewnym sensie zrealizowana. Zaletą tego komunikatora tekstowego jest inteligentny Asystent Google'a. Choć oficjalnie jeszcze nie obsługuje języka polskiego, to - jak udało nam się sprawdzić - potrafi on rozpoznać kilka komend w naszym języku. Odpowiedzi Asystenta wyświetlane są już tylko po angielsku. Niemniej jest to produkt wart przynajmniej wypróbowania. Czy zostanie z nami na dłużej, to - w przypadku tego typu programów - nie tylko kwestia jego funkcjonalności (ta z pewnością będzie się rozwijać i doczekamy polskiej wersji Asystenta), ale również odpowiedniej liczby znajomych, z którymi można za pośrednictwem Allo porozumieć się.

Z kolei Duo ujął nas przede wszystkim prostotą obsługi oraz bardzo przyzwoitą jakością przekazu i to niezależnie od tego czy korzystaliśmy z sieci WiFi połączonej z szybkim łączem internetowym, czy z internetu komórkowego (LTE). Prosta obsługa, dobra jakość przekazu - nic dodać, nic ująć. Instalować!

Brak komentarzy do tej publikacji. Dodaj pierwszy komentarz.