partner serwisu

360 Security - antywirus na Androida z narzędziami do optymalizacji systemu

360 Security - antywirus na Androida z narzędziami do optymalizacji systemu
Autor:
Marek Kowalski
Data publikacji:
18 października 2016, 08:38
Średnia ocena:
Twoja ocena:
Tagi:
360 security, antywirus, antywirus dla androida, antywirus na smartfona, optymalizacja smartfona, qihoo

360 Security - Antivirus Free to oprogramowanie z wyróżniającym się wysoką skutecznością modułem ochronnym. Jednak wykrywanie i usuwanie złośliwego kodu to tylko jedna z licznych funkcji tej aplikacji. Program jest także promowany, jako narzędzie optymalizujące system Android. Oprócz tego 360 Security ma skutecznie uprzątnąć pamięć smartfonu z cyfrowych "śmieci", niepotrzebnych plików i danych tymczasowych. Jakby tego było mało, 360 Security ma również chronić prywatność użytkownika, dzięki dodatkowym blokadom dostępu do aplikacji społecznościowych czy komunikatorów. Bogata funkcjonalność czyni ten produkt na pewno wartym uwagi, ale nie możemy przyznać mu naszej jednoznacznej rekomendacji.

Chiński antywirus w testach przeprowadzonych przez niezależne laboratorium AV-Test w lipcu 2016 roku uzyskał najwyższe możliwe oceny. Dotyczą one zarówno skuteczności wykrywania złośliwego kodu (osiągnął maksymalny możliwy wynik: 100% detekcji malware'u), jak i w pomiarach weryfikujących użyteczność programu. W drugim przypadku nie wykryto negatywnego wpływu aplikacji na wydajność systemu i żywotność akumulatora w smartfonie oraz nadmiernego ruchu sieciowego generowanego przez 360 Security. W obu kategoriach poddawanych ocenie przez AV-Test, czyli Ochrona oraz Użyteczność chińskie oprogramowanie uzyskało najwyższą notę: 6 punktów. Nie ulega zatem wątpliwości, że mamy tu do czynienia ze skuteczną ochroną przed złośliwym kodem, jednak mimo szerokiego zakresu możliwości oferowanych przez to narzędzie, część funkcji wzbudzała nasze wątpliwości.

Warta uwagi
360 Security - Antivirus Free

Program umożliwia uprzątnięcie pamięci smartfonu i tabletu z niepotrzebnych danych oraz zbędnych procesów blokujących wydajność urządzenia. Wbudowany skaner antywirusowy wykrywa i neutralizuje złośliwe oprogramowanie, a także chroni prywatność oraz osobiste dane użytkownika.

360 Security - Free Antivirus oprócz zadań związanych z ochroną smartfona przed złośliwym oprogramowaniem, udostępnia zestaw narzędzi optymalizujących system Android, jak również ułatwiających pozbycie się z pamięci smartfonu zbędnych danych, a tym samym odzyskanie cennego miejsca, które możemy wykorzystać na instalowanie kolejnych gier i aplikacji. Program ma prosty w obsłudze, ale nieco chaotyczny interfejs, który w dodatku jest dość intensywnie wypełniony treścią reklamową. Miejscami aplikacja wygląda tak jakby była sklejona z kilku zupełnie różnych kawałków i chyba po części tak jest. Zwłaszcza w przypadkach, gdy z poziomu interfejsu 360 Security wywołujemy funkcje, które tak naprawdę są elementami systemu Android, a nie rozwiązaniami zaprojektowanymi przez twórców opisywanego oprogramowania. Za chwilę wyjaśnimy o jakie funkcje chodzi, tymczasem spójrzmy na chiński produkt z odpowiedniej perspektywy. 

Najpierw optymalizacja, potem bezpieczeństwo

Bezpośrednio po uruchomieniu na pierwszym planie widzimy funkcje optymalizacyjne, a nie związane z bezpieczeństwem.

Pierwszy ekran, jaki zobaczy użytkownik aplikacji 360 Security - Free Antivirus po jej uruchomieniu na swoim telefonie nosi nazwę Przyspiesz i zawiera przede wszystkim funkcje optymalizacyjne, czy też - jak wolą twórcy programu - przyśpieszające smartfona. Niestety, wygląda na to, że jesteśmy zbyt uporządkowanymi testerami aplikacji, ponieważ program uruchomiony na naszym smartfonie wykazał od razu, że system jest optymalny. Co prawda można wcisnąć przycisk Przyspiesz, ale poza animacją startującej, niebieskiej rakietki, niewiele to zmieniło w zachowaniu smartfona. Gdy rakieta już poleciała, na ekranie zobaczyliśmy duży napis OPTYMALNY (co zapewne odnosi się do systemu w smartfonie) oraz wielką, zajmującą praktycznie cały ekran reklamę aplikacji. I tak niestety wygląda korzystanie z tego programu - praktycznie po wywołaniu każdej funkcji coś się dzieje, a następnie posiadaczowi smartfonu prezentowana jest duża reklama - to prawdziwa cena za używanie tej bezpłatnej aplikacji.

W dolnej części ekranu związanego z optymalizacją, widoczne są jeszcze przyciski najprawdopodobniej optymalizujące pamięć i baterię. Celowo użyliśmy słowa "najprawdopodobniej", ponieważ w naszym przypadku już na wejściu program zgłosił, że pamięć jest szybka, a bateria - wydajna. Cóż, tylko się cieszyć. Wciskanie obu wymienionych przycisków również niczego nie zmienia poza wyświetleniem komunikatu OPTYMALNY i niemal pełnoekranowej reklamy jakiejś aplikacji.

Przeciągnięcie ekranu w lewo, zmienia ekran główny programu na kolejny, pt. Wyczyść. Tutaj - jak łatwo się domyślić - znajdziemy funkcje usuwające zbędne dane z pamięci telefonu.

Niespójne porządki

Mechanizm oczyszczający Androida ze zbędnych danych na pozór wydaje się skuteczny, ale wskazania generowane przez program są sprzeczne.

Po przeskanowaniu pamięci telefonu przez funkcje czyszczące, uzyskaliśmy komunikat, iż na naszym smartfonie można wyrzucić aż 679 MB danych. To całkiem spora ilość, zwłaszcza, że program wcześniej zgłaszał system jako zoptymalizowany. Aplikacja wyświetla ponadto listę z jakimi aplikacjami i funkcjami systemowymi powiązane są pliki, które 360 Security uznał za śmieci. Laikowi ta lista niestety nic nie powie, bo nie będzie on w stanie podjąć decyzji, czy dany element to faktycznie dane-śmieci, czy może coś istotnego. W efekcie większość osób zdecyduje się na domyślne ustawienie, czyli usunięcie wszystkich danych wykrytych przez skaner czyszczący. W naszym przypadku opisywana procedura usunęła rzekomo 679 MB danych. Rzekomo, bo widoczny na tym samym ekranie podsumowania pasek ilustrujący zajętość pamięci w smartfonie zmniejszył się z wartości 6,46 GB do 6,41 GB. Jakby nie liczyć, różnica tych dwóch wartości wskazuje, że usunięto zaledwie  około 50 MB danych, a nie 679 MB, co aplikacja sugeruje napisem umieszczonym nad paskiem zajętości pamięci.

Trzecia pozycja menu głównego, aktywuje ekran zatytułowany Antywirus. Mamy tu przycisk uruchamiający skanowanie, a w dolnej części ekranu elementy związane z blokadą przed złośliwym oprogramowaniem, ochroną prywatności i płatności elektronicznych. Domyślnie program sugeruje że chroni tylko przed złośliwym oprogramowaniem. Pozostałe funkcje trzeba najpierw włączyć, by uaktywnić ochronę. OK, to włączamy.

Niby 360 Security, a tu... Google

360 Security to istny kombajn, szkoda tylko że część funkcji to tak naprawdę nakładki na rozwiązania systemowe.

Ochrona prywatności to nic innego jak mechanizm dodający kolejny ekran blokady wyświetlany przy próbie uruchomienia wybranych programów, m.in. takich jak klient poczty, komunikator, czy klient sieci społecznościowych. Rozwiązanie o tyle dobre, że nawet jak przypadkowo pozostawimy na biurku w pracy włączony i odblokowany telefon, to nikt nie zrobi nam np. głupiego dowcipu na Facebooku.

Opisane trzy ekrany - Przyspiesz, Wyczyść oraz Antywirus - to jedynie część funkcjonalności 360 Security. Dostęp do pozostałych zadań w programie uzyskamy po rozwinięciu bocznego menu aplikacji. Znajdziemy tu m.in. takie elementy jak Menedżer powiadomień (narzędzie do zarządzania systemowymi powiadomieniami - dublet standardowej funkcji Androida) i Schładzacz telefonu. Ten mechanizm teoretycznie "studzi" elektronikę smartfonu poprzez wyłączanie wybranych aplikacji - niestety w naszym przypadku nie dość, że nie udało się ostudzić telefonu, to jego temperatura jeszcze wzrosła - taka gorąca z nas ekipa! 360 Security oferuje również tzw. Dopalacz gier, który informuje że przyśpiesza gry nawet o 30%, niemniej szczerze pisząc, nie zaobserwowaliśmy jakiegoś wyraźnego skoku wydajności w dynamicznych produkcjach.

Nie podobało nam się też to, że 360 Security "podczepiał" się pod funkcje wbudowane w system Android przedstawiając je jako własne - tak było w przypadku mechanizmów antykradzieżowych, czyli: zdalnego wykrywania lokalizacji smartfonu, zdalnego czyszczenia danych użytkownika czy przywracania do stanu fabrycznego. Choć w menu aplikacji 360 Security widnieje polecenie Znajdź mój telefon, to wszystkie z wymienionych funkcji realizowane były przez mechanizmy oferowane przez Google, czyli stanowiły immanentną cechę Androida, w którym użytkownik zaloguje się na swoje konto Google, a nie dodatkowe możliwości opisywanego oprogramowania. 

Tak naprawdę jedyną użyteczną funkcją w menu, nie wyglądającą jak voodoo, zaklinanie rzeczywistości czy efekt placebo jest filtr połączeń, dostępny po wybraniu pozycji Filtr połączeń i wiadomości. Czemu pomijamy rozwiązanie dotyczące wiadomości? Cóż, nie działa ono w wersjach Androida nowszych niż KitKat 4.4. Niemniej możliwość zablokowania rozmów przychodzących od niepożądanych rozmówców może być użyteczna w przypadku osób narażonych na stalking.

Podsumowanie

Najbardziej użyteczną cechą opisywanego oprogramowania są elementy związane z ochroną antywirusową. Certyfikaty AV-Test dowodzą, że moduł zabezpieczający przed złośliwym kodem jest w aplikacji 360 Security bardzo skuteczny. Już to wystarczy, aby zainstalować aplikację. Funkcje optymalizacyjne nas nie przekonały. Może i wyglądają fajnie, ale duża ilość reklam, niespójne wskazania (vide czyszczenie zbędnych danych), czy brak odczuwalnej poprawy po użyciu różnych narzedzi optymalizacyjnych powoduje, że ten aspekt funkcjonalności programu traktujemy wyłącznie jako ciekawostkę. Niemniej program zasługuje na waszą uwagę.

radrom
2016.10.19, 09:33
Artykuł niezły. Konkretne przykłady, a nie ogólniki, które nic nie mówią. Tekstu akurat tyle, żeby nie zrezygnować z czytania. Co do programu, to nie wiem za co jest tak chwalony na początku artykułu, jeśli ma tyle wad i właściwie tylko zajmuje miejsce, bo są lepsze antywirusy z podobnymi funkcjami. Wspominając tylko blokadę odinstalowania programu (co po antywirusie jak zaraz zostanie odinstalowany i tyle widziano ochronę, razem z lokalizacją telefonu) bez podania hasła, czy zdjęcie nowego 'właściciela' wysyłane na portal razem z lokalizacją telefonu. Oczywiście wymazanie danych czy blokada telefonu to standard w antywirusach. Przydało by się porównanie antywirusów, razem z podaniem cen pełnych wersji, ale to inna sprawa.
2016.10.19, 13:47
radrom @ 2016.10.19 09:33
Przydało by się porównanie antywirusów, razem z podaniem cen pełnych wersji, ale to inna sprawa.

Mówisz i masz - http://softonet.pl/publikacje/zestawienia/...a.Androida,1790 :)