partner serwisu
Co to jest defragmentacja dysku? Czy warto ją zrobić? Wyjaśniamy i prezentujemy programy do defragmentacji
Autor:
Wojtek Wowra
Data publikacji:
19 lutego 2015, 23:46
Średnia ocena:
Twoja ocena:
Tagi:
defragmentacja dysku, defragmentacja hdd, defragmentacja ssd, dysk, dysk twardy, hdd, optymalizacja dysku, porządkowanie dysku, solid state, ssd

Dzielenie dysku na partycje

Popularnym sposobem na ograniczenie problemu fragmentacji jest podział dysku twardego na partycje. Wielu użytkowników tworzy dysk systemowy, na którym znajduje się Windows oraz zainstalowane oprogramowanie, a także dysk z dokumentami, zawierający filmy, muzykę, zdjęcia itp.

Bardziej zaawansowani gracze tworzą ponadto specjalne partycje, na których instalują wyłącznie gry.

Takie rozwiązanie ma sens. Multimedia oraz gry składają się zazwyczaj z mniejszej liczby większych plików. Gdyby zapisywać je na C: Windows prawie na pewno poszatkowałby te dane i spróbowałby zapełnić nimi puste miejsca na pofragmentowanym dysku.

Osobna partycja skraca więc czas dostępu do plików i zwiększa wydajność. W przypadku archiwum filmów i muzyki liczba operacji zapisu i odczytu jest zwykle tak mała, że nawet po kilku latach dysk będzie działał szybko.

W przypadku gier problem jest większy, ale na pewno nie tak duży jak na partycji systemowej. W każdym wypadku osobna defragmentacja takiego dysku będzie szybsza niż porządkowanie Windowsa, folderów programów i ich przyległości.

Defragmentacja rozwiąże wszystkie problemy? Nie!

Starsze systemy plików były bardziej podatne na fragmentację niż stosowany obecnie NTFS. Z drugiej jednak strony, efekty defragmentacji były w ich przypadku bardziej spektakularne. Uporządkowanie dysku twardego mogło naprawdę rozwiązać wiele problemów z wydajnością.

Rosnące prędkości transferu danych między dyskiem a resztą komputera, szybsza praca głowic, wyższa gęstość zapisu danych oraz lepsze zarządzanie alokacją sprawiły, że skutki fragmentacji (a co za tym idzie i defragmentacji) są mniej odczuwalne.

W praktyce trudno zauważyć poprawę nawet po wielokrotnej defragmentacji i wyeliminowaniu większości problematycznych miejsc na dysku. Być może czas startu Windowsa czy jakiejś gry skróci się o kilka dziesiątych sekundy, ale i to tylko w skrajnych przypadkach.

Nie oznacza to, że defragmentacji nie warto robić wcale. Po pierwsze, zmniejsza ona obciążenie mechaniczne dysku. Tym samym wydłuża jego żywotność i obniża ryzyko utraty danych. Po drugie, ze zdefragmentowanego dysku łatwiej odzyskać pliki po awarii.

Na zdefragmentowanym dysku twardym krócej będzie także trwało skanowanie antywirusowe.

Defragmentacja dysków SSD

W przypadku dysków SSD defragmentacja ma jeszcze mniejszy wpływ na wydajność niż przy klasycznych dyskach twardych. Tego rodzaju pamięci nie mają ruchomych części. Nie ma tu głowicy, która musi odszukać fragmenty pliku i przesłać je w celu połączenia do RAM-u.

Nawet rozsiane po różnych kościach dysku fragmenty plików są odczytywane niemal jednocześnie. Nawet jeśli występują jakieś różnice, nie wpływa to negatywnie na mechaniczne obciążenie pamięci.

Dlaczego defragmentowanie dysków SSD jest często uważane za szkodliwe? Każdy taki dysk ma fabrycznie ustaloną liczbę cykli odczytu i zapisu. Porządkowanie pamięci po prostu marnuje te cykle i skraca żywotność sprzętu. To jednak tylko jedna strona medalu.

Dysk typu solid state

Jeśli dysk ma do dyspozycji milion cykli, nie oznacza to, że przy cyklu milion pierwszym wybuchnie niszcząc przy tym połowę naszego mieszkania. Najprawdopodobniej wytrzyma jeszcze wiele miesięcy, a może i nawet lat.

Wytrzymałość większości dysków SSD jest obecnie tak duża, że raczej prędzej zdecydujemy się wymienić komputer niż dojdziemy do fabrycznie ustalonego limitu. Każdy dysk ma też wbudowany kontroler, który stara się wyrównywać zużycie sektorów na całym SSD.

Kolejna kwestia: czy tego chcemy czy nie, Windows czasami może samodzielnie defragmentować dysk - nawet jeśli jest to SSD. Uwzględni jednak specyfikę tej pamięci i wykona tylko operacje, które są niezbędne z punktu widzenia wydajności systemu operacyjnego.

Defragmentacja SSD nadal może usprawniać proces odzyskiwania danych po awarii. Jeśli zależy nam na tym, należy porządkować dysk ale nie za często - zazwyczaj wystarczy zrobić to raz na kilka miesięcy albo całkowicie zdać się na Windowsa.

Ograniczenia defragmentacji

Niezależnie od tego, jakim dyskiem dysponujemy, przeprowadzanie defragmentacji ma pewne wady. Po pierwsze wiele programów do porządkowania HDD i SSD usuwa starsze punkty przywracania stworzone przez system Windows.

Podczas defragmentacji może na krótki czas dojść do przekroczenia limitu objętości narzuconego usłudze zarządzającej punktami przywracania. W takiej sytuacji usługa (konkretnie Microsoft Shadow Copy) po prostu kasuje nadprogramowe dane w celu zachowania limitu.

Drugie ograniczenie dotyczy pliku wymiany systemu Windows. Jest to dodatkowa pamięć wirtualna, która wspiera RAM przy poważniejszych zadaniach. Gdy Windows jest włączony plik ten jest zablokowany. To samo dotyczy innych "obszarów zarezerwowanych przez system".

Na szczęście niektóre programy do defragmentacji, takie jak np. Defraggler, mogą być uruchamiane automatycznie tuż po włączeniu komputera, zanim system operacyjny zostanie załadowany. Kluczowe pliki są wtedy dostępne i można je uporządkować oraz połączyć.

Jak widać defragmentacja jest procesem dość złożonym. W sieci można znaleźć skrajnie różne zdania na temat jej skuteczności. Przeważa opinia, że jest to proces przydatny, ale nie kluczowy dla zdrowia peceta. Mając to na uwadze sprawdźmy, jak krok po kroku zabieg ten przeprowadzić.

la2010
2015.02.21, 16:30
Zabrakło jednej informacji - w przypadku dysków SSD fragmentacja nie ma żadnego znaczenia przy odczycie, może mieć pewne przy zapisie.
2015.02.21, 17:16
Proszę wybaczyć bezpośredniość mojej wypowiedzi, ale uważam, że obecnie bawienie się w defragmentację jest tak naprawdę nic nie wartą fanaberią. Czymś, co z pewnością poprawi humor znudzonemu użytkownikowi komputera ale nic poza tym. Szkoda czasu na zabawy w defragmentacje. Pamiętam jeszcze z dawnych lat jak dyski były defragmentowane przez informatyków w firmie na zasadzie 'pierwszej czyności po objęciu stanowiska'. Cała noc bzyczenia i w efekcie zysk w rodzaju 2-3 sekund przy starcie i 1 sekundy przy uruchamianiu Photoshopa.
Marian Zawieja
2015.02.21, 21:10
Wasz życzliwy,monotonny bloger pyta grzecznie, kiedy rusza remont ulicy Cukrowej w Szczecinie? Na tym odcinku od przejazdu kolejowego Gumieńce w stronę Warzymic, gdzie brak za przejazdem OZNAKOWANEGO PRZEJŚCIA DLA PIESZYCH,
brak pobocza, brak latarni miejskich, brak drogi rowerowej i asfaltu na jezdni.
Pozdrawiam serdecznie...
OdpowiedzRaportowany10
a.silesian
2015.02.21, 21:14
Marian Zawieja @ 2015.02.21 21:10
Wasz życzliwy,monotonny bloger pyta grzecznie, kiedy rusza remont ulicy Cukrowej w Szczecinie? Na tym odcinku od przejazdu kolejowego Gumieńce w stronę Warzymic, gdzie brak za przejazdem OZNAKOWANEGO PRZEJŚCIA DLA PIESZYCH,
brak pobocza, brak latarni miejskich, brak drogi rowerowej i asfaltu na jezdni.
Pozdrawiam serdecznie...

Ulicę Curkową najlepiej zdefragmentować programem Janusz&Mietek lub Drogremontex. Mam nadzieję, że pomogłem. Pozdrawiam.
OdpowiedzRaportowany10
h majcherczyk1
2015.02.21, 21:44
Marian Zawieja @ 2015.02.21 21:10
Wasz życzliwy,monotonny bloger pyta grzecznie, kiedy rusza remont ulicy Cukrowej w Szczecinie? Na tym odcinku od przejazdu kolejowego Gumieńce w stronę Warzymic, gdzie brak za przejazdem OZNAKOWANEGO PRZEJŚCIA DLA PIESZYCH,
brak pobocza, brak latarni miejskich, brak drogi rowerowej i asfaltu na jezdni.
Pozdrawiam serdecznie...

Nie na temat. Pisze o byle czym byle gdzie,
Gremek
2015.02.22, 00:30
UWAGA! NIE DEFRAGMENTOWAĆ!! Obecnie dyski twarde wyposażone są w technologię NCQ, która sprzętowo załatwia rozmieszczanie danych na dysku tak by głowica miała jak najmniej skoków przy próbie odczytu. Jeżeli użyjecie defragmentacji zniszczycie całą pracę jaką kontroler dysku włożył w ustawienie danych i w efekcie spowolnicie odczyt z dysku. Kilka lat temu gdy na rynek weszły dyski twarde SATA II wyposażone właśnie w technologię NCQ było masę testów, które to zjawisko pokazywały/udowadniały. Redaktorom Onetu radzę nadgonić kilka lat postępu technologicznego zanim znów zaproponują jakieś bzdurne programiki.
Gremek
2015.02.22, 00:32
la2010 @ 2015.02.21 16:30
Zabrakło jednej informacji - w przypadku dysków SSD fragmentacja nie ma żadnego znaczenia przy odczycie, może mieć pewne przy zapisie.
Oraz drugiej informacji o tym że obecne systemy operacyjne i dyski twarde wykorzystują technologię NCQ i defragmentowanie jakiegokolwiek dysku wyposażonego w NCQ (czyli chyba wszystkie obecnie produkowane) tylko nam zaszkodzi.
2015.02.22, 13:32
la2010 @ 2015.02.21 16:30
Zabrakło jednej informacji - w przypadku dysków SSD fragmentacja nie ma żadnego znaczenia przy odczycie, może mieć pewne przy zapisie.


Zgadza się, dzięki za zwrócenie uwagi na tę kwestię. Znaczenie ma tutaj przede wszystkim fragmentacja wolnego miejsca na SSD.
2015.02.22, 13:34
rekkoon @ 2015.02.21 17:16
Proszę wybaczyć bezpośredniość mojej wypowiedzi, ale uważam, że obecnie bawienie się w defragmentację jest tak naprawdę nic nie wartą fanaberią. Czymś, co z pewnością poprawi humor znudzonemu użytkownikowi komputera ale nic poza tym. Szkoda czasu na zabawy w defragmentacje. Pamiętam jeszcze z dawnych lat jak dyski były defragmentowane przez informatyków w firmie na zasadzie 'pierwszej czyności po objęciu stanowiska'. Cała noc bzyczenia i w efekcie zysk w rodzaju 2-3 sekund przy starcie i 1 sekundy przy uruchamianiu Photoshopa.


Podobnie też piszę w moim artykule - różnice w czasie uruchamiania systemu i programów są minimalne. Z drugiej jednak strony jak zobaczyłem, że mój katalog Lightrooma jest rozbity na 2,5 tysiąca kawałków to się nieco przestraszyłem ;). Trudno byłoby odzyskać taki plik po awarii dysku.
2015.02.22, 13:38
Gremek @ 2015.02.22 00:32
la2010 @ 2015.02.21 16:30
Zabrakło jednej informacji - w przypadku dysków SSD fragmentacja nie ma żadnego znaczenia przy odczycie, może mieć pewne przy zapisie.
Oraz drugiej informacji o tym że obecne systemy operacyjne i dyski twarde wykorzystują technologię NCQ i defragmentowanie jakiegokolwiek dysku wyposażonego w NCQ (czyli chyba wszystkie obecnie produkowane) tylko nam zaszkodzi.


Nie jest to do końca prawdą. W sieci można łatwo znaleźć testy, które nawet uwzględniają różnice w tempie defragmentacji przy NCQ włączonym i wyłączonym. NCQ nie polega na tym, że kontroler dysku 'ustawia' jakieś dane wg sobie tylko znanej, magicznej formuły ;). NCQ steruje za to głowicą (w HDD) aby skrócić czas potrzebny na odczyt danych oczekujących w kolejce. Im mniej jest fragmentacji, tym lepiej NCQ pracuje. W SSD NCQ umożliwia kolejkowanie komend i odczyt równoległy, choć tu z kolei częściej korzysta się z NVMe.
Edytowane przez autora (2015.02.22, 13:44)
2015.02.23, 13:55
Brakło porównania wydajności wymienionych programów. Można to wykonać robiąc obraz zdefragmentowanej partych sektor po sektorze i za każdym razem przywracając. Wtedy wyjdzie który program najszybciej wykonuje to zadanie, który w największym stopniu zdefragmentował pliki. I porównać z jednym z płatnych programów, jakie wymieniacie by pokazać różnice, które wyjaśnią czy warto czy nie warto za nie płacić.
2015.02.23, 17:10
Czy Wy też zauważyliście brak działania defragmentatora systemowego w nowszych Windowsach? Dopiero jakimś programem można dłużej zdefragmentować dysk, i uzyskać lepszą wydajność. Swego czasu używałem Diskeepera, całkiem niezły.
2015.02.23, 17:15
Alejajca @ 2015.02.23 13:55
Brakło porównania wydajności wymienionych programów. Można to wykonać robiąc obraz zdefragmentowanej partych sektor po sektorze i za każdym razem przywracając. Wtedy wyjdzie który program najszybciej wykonuje to zadanie, który w największym stopniu zdefragmentował pliki. I porównać z jednym z płatnych programów, jakie wymieniacie by pokazać różnice, które wyjaśnią czy warto czy nie warto za nie płacić.

To jest wbrew pozorom dość skomplikowany test, jesli jego wyniki miałyby byc miarodajne. Ale ze lubimy trudne wyzwania, to nie jest wykluczone, ze zrobimy takie porównanie.
2015.02.23, 19:08
Gremek @ 2015.02.22 00:32
la2010 @ 2015.02.21 16:30
Zabrakło jednej informacji - w przypadku dysków SSD fragmentacja nie ma żadnego znaczenia przy odczycie, może mieć pewne przy zapisie.
Oraz drugiej informacji o tym że obecne systemy operacyjne i dyski twarde wykorzystują technologię NCQ i defragmentowanie jakiegokolwiek dysku wyposażonego w NCQ (czyli chyba wszystkie obecnie produkowane) tylko nam zaszkodzi.

Skąd wziąłeś informacje, że defragmentacja szkodzi NCQ? Przecież to działa na zasadzie wysyłane są informacje, że potrzebne są sektory 1, 18, 2, 5, 14... i kontroler stara się zoptymalizować odczyt tak, żeby głowica jak najmniej się musiała poruszać. Jeśli dane będą po defragmentacji to głowica jeszcze mniej będzie musiała się poruszać.
2015.02.23, 21:07
Wojtek Wowra @ 2015.02.22 13:34
rekkoon @ 2015.02.21 17:16
Proszę wybaczyć bezpośredniość mojej wypowiedzi, ale uważam, że obecnie bawienie się w defragmentację jest tak naprawdę nic nie wartą fanaberią. Czymś, co z pewnością poprawi humor znudzonemu użytkownikowi komputera ale nic poza tym. Szkoda czasu na zabawy w defragmentacje. Pamiętam jeszcze z dawnych lat jak dyski były defragmentowane przez informatyków w firmie na zasadzie 'pierwszej czyności po objęciu stanowiska'. Cała noc bzyczenia i w efekcie zysk w rodzaju 2-3 sekund przy starcie i 1 sekundy przy uruchamianiu Photoshopa.


Podobnie też piszę w moim artykule - różnice w czasie uruchamiania systemu i programów są minimalne. Z drugiej jednak strony jak zobaczyłem, że mój katalog Lightrooma jest rozbity na 2,5 tysiąca kawałków to się nieco przestraszyłem ;). Trudno byłoby odzyskać taki plik po awarii dysku.

Jest na to metoda nazywa się backup danych :)
2015.02.24, 12:33
Dobra kawa mi dziś wyszła mniam .
OdpowiedzRaportowany00
2015.02.25, 04:14
rekkoon @ 2015.02.21 17:16
Proszę wybaczyć bezpośredniość mojej wypowiedzi, ale uważam, że obecnie bawienie się w defragmentację jest tak naprawdę nic nie wartą fanaberią. Czymś, co z pewnością poprawi humor znudzonemu użytkownikowi komputera ale nic poza tym. Szkoda czasu na zabawy w defragmentacje. Pamiętam jeszcze z dawnych lat jak dyski były defragmentowane przez informatyków w firmie na zasadzie 'pierwszej czyności po objęciu stanowiska'. Cała noc bzyczenia i w efekcie zysk w rodzaju 2-3 sekund przy starcie i 1 sekundy przy uruchamianiu Photoshopa.


'Nie oznacza to, że defragmentacji nie warto robić wcale. Po pierwsze, zmniejsza ona obciążenie mechaniczne dysku. Tym samym wydłuża jego żywotność i obniża ryzyko utraty danych. Po drugie, ze zdefragmentowanego dysku łatwiej odzyskać pliki po awarii.'
Edytowane przez autora (2015.02.25, 04:14)
CyfroCzytelnia.pl
2015.03.17, 13:37
rekkoon @ 2015.02.21 17:16
Proszę wybaczyć bezpośredniość mojej wypowiedzi, ale uważam, że obecnie bawienie się w defragmentację jest tak naprawdę nic nie wartą fanaberią. Czymś, co z pewnością poprawi humor znudzonemu użytkownikowi komputera ale nic poza tym. Szkoda czasu na zabawy w defragmentacje. Pamiętam jeszcze z dawnych lat jak dyski były defragmentowane przez informatyków w firmie na zasadzie 'pierwszej czyności po objęciu stanowiska'. Cała noc bzyczenia i w efekcie zysk w rodzaju 2-3 sekund przy starcie i 1 sekundy przy uruchamianiu Photoshopa.


Nie zgadzam się. Mam NCQ a i tak mi poszatkowało dysk że trudno było używać. Wiele plików miałem w nawet 2000 części i więcej. Po defragmentacji dysku, widzę ogromną zmianę w szybkości odczytywania danych. Szczególnie na C.
Edytowane przez autora (2015.03.17, 13:38)