partner serwisu

Co to jest defragmentacja dysku? Czy warto ją zrobić? Wyjaśniamy i prezentujemy programy do defragmentacji

Co to jest defragmentacja dysku? Czy warto ją zrobić? Wyjaśniamy i prezentujemy programy do defragmentacji
Autor:
Wojtek Wowra
Data publikacji:
19 lutego 2015, 23:46
Średnia ocena:
Twoja ocena:
Tagi:
defragmentacja dysku, defragmentacja hdd, defragmentacja ssd, dysk, dysk twardy, hdd, optymalizacja dysku, porządkowanie dysku, solid state, ssd

Wbrew powszechnej opinii defragmentowanie dysku nie jest ani obowiązkowe, ani zawsze korzystne. Niektórym wystarczy porządkowanie plików raz w roku, inni muszą czyścić pamięć co kilka tygodni. Jak defragmentować dysk twardy, jakiego programu do defragmentacji użyć i kiedy jest to naprawdę konieczne?

Aby odpowiedzieć na te pytania warto najpierw przyjrzeć się odwrotnemu procesowi, czyli fragmentacji. Zjawisko to polega na zapisywaniu danych w obrębie systemu plików w sposób nieciągły. W praktyce mamy do czynienia z dwoma rodzajami fragmentacji:

  • większe pliki są zapisywane we fragmentach rozrzuconych po fizycznej powierzchni dysku, co wydłuża czas dostępu do danych i zmusza dysk twardy do intensywniejszej pracy,
  • na powierzchni dysku występują przerwy w zapisanych danych (grupach plików) - miejsca po usuniętych plikach, które nie zostały zapełnione nowymi informacjami.

Zarówno pierwszy, jak i drugi rodzaj fragmentacji zmniejsza wydajność dysku twardego, którego głowica musi "skakać" po powierzchni talerzy i zbierać niezbędne użytkownikowi dane.

Przyczyny fragmentacji

Każdy system plików dysponuje specjalnym algorytmem, który decyduje o alokacji danych. W popularnym w latach 90. systemie FAT algorytm ten był mało skuteczny. Wykorzystujące go dyski były mało odporne na fragmentację. Dziś, w czasach NTFS, problemów mamy mniej.

Początkowo do defragmentacji wykorzystywano program o nazwie Defrag. Był on używany w systemie FAT (MS-DOS 6.x i Windows 9x). Windows NT 3.1 wprowadził już w 1993 r. system plików NTFS. Ówczesne sterowniki nie pozwalały jednak na przeprowadzanie tu defragmentacji.

Windows w wersjach 2000, XP i 2003 miał już wbudowane narzędzia defragmentacyjne, które oparto na programie Diskeeper. Vista, siódemka i ósemka zostały wyposażone przez Microsoft w nowe, uproszczone, ale nadal całkiem skuteczne narzędzie.

Właśnie ze względu na to uproszczenie, popularne dziś są także samodzielne aplikacje defragmentacyjne. Oferują one znacznie więcej opcji i są skierowane do bardziej wymagających użytkowników. Kilka wybranych programów omówiliśmy na końcu tekstu.

Problem fragmentacji nie został wyeliminowany całkowicie. Nadal występuje - jest tym poważniejszy, im więcej operacji jest wykonywanych w obrębie dysku twardego. Chodzi tu o zapisywanie, usuwanie i modyfikowanie plików.

Dysk twardy

Dlatego najwięcej problemów przy defragmentacji stwarza nam zwykle partycja systemowa. Sam Windows 8.1 wykorzystuje zazwyczaj ok. stu tysięcy plików, które ciągle są ładowane do RAM-u, zmieniane, zapisywane ponownie - często w większym rozmiarze niż oryginały.

la2010
2015.02.21, 16:30
Zabrakło jednej informacji - w przypadku dysków SSD fragmentacja nie ma żadnego znaczenia przy odczycie, może mieć pewne przy zapisie.
2015.02.21, 17:16
Proszę wybaczyć bezpośredniość mojej wypowiedzi, ale uważam, że obecnie bawienie się w defragmentację jest tak naprawdę nic nie wartą fanaberią. Czymś, co z pewnością poprawi humor znudzonemu użytkownikowi komputera ale nic poza tym. Szkoda czasu na zabawy w defragmentacje. Pamiętam jeszcze z dawnych lat jak dyski były defragmentowane przez informatyków w firmie na zasadzie 'pierwszej czyności po objęciu stanowiska'. Cała noc bzyczenia i w efekcie zysk w rodzaju 2-3 sekund przy starcie i 1 sekundy przy uruchamianiu Photoshopa.
Marian Zawieja
2015.02.21, 21:10
Wasz życzliwy,monotonny bloger pyta grzecznie, kiedy rusza remont ulicy Cukrowej w Szczecinie? Na tym odcinku od przejazdu kolejowego Gumieńce w stronę Warzymic, gdzie brak za przejazdem OZNAKOWANEGO PRZEJŚCIA DLA PIESZYCH,
brak pobocza, brak latarni miejskich, brak drogi rowerowej i asfaltu na jezdni.
Pozdrawiam serdecznie...
OdpowiedzRaportowany10
a.silesian
2015.02.21, 21:14
Marian Zawieja @ 2015.02.21 21:10
Wasz życzliwy,monotonny bloger pyta grzecznie, kiedy rusza remont ulicy Cukrowej w Szczecinie? Na tym odcinku od przejazdu kolejowego Gumieńce w stronę Warzymic, gdzie brak za przejazdem OZNAKOWANEGO PRZEJŚCIA DLA PIESZYCH,
brak pobocza, brak latarni miejskich, brak drogi rowerowej i asfaltu na jezdni.
Pozdrawiam serdecznie...

Ulicę Curkową najlepiej zdefragmentować programem Janusz&Mietek lub Drogremontex. Mam nadzieję, że pomogłem. Pozdrawiam.
OdpowiedzRaportowany10
h majcherczyk1
2015.02.21, 21:44
Marian Zawieja @ 2015.02.21 21:10
Wasz życzliwy,monotonny bloger pyta grzecznie, kiedy rusza remont ulicy Cukrowej w Szczecinie? Na tym odcinku od przejazdu kolejowego Gumieńce w stronę Warzymic, gdzie brak za przejazdem OZNAKOWANEGO PRZEJŚCIA DLA PIESZYCH,
brak pobocza, brak latarni miejskich, brak drogi rowerowej i asfaltu na jezdni.
Pozdrawiam serdecznie...

Nie na temat. Pisze o byle czym byle gdzie,
Gremek
2015.02.22, 00:30
UWAGA! NIE DEFRAGMENTOWAĆ!! Obecnie dyski twarde wyposażone są w technologię NCQ, która sprzętowo załatwia rozmieszczanie danych na dysku tak by głowica miała jak najmniej skoków przy próbie odczytu. Jeżeli użyjecie defragmentacji zniszczycie całą pracę jaką kontroler dysku włożył w ustawienie danych i w efekcie spowolnicie odczyt z dysku. Kilka lat temu gdy na rynek weszły dyski twarde SATA II wyposażone właśnie w technologię NCQ było masę testów, które to zjawisko pokazywały/udowadniały. Redaktorom Onetu radzę nadgonić kilka lat postępu technologicznego zanim znów zaproponują jakieś bzdurne programiki.
Gremek
2015.02.22, 00:32
la2010 @ 2015.02.21 16:30
Zabrakło jednej informacji - w przypadku dysków SSD fragmentacja nie ma żadnego znaczenia przy odczycie, może mieć pewne przy zapisie.
Oraz drugiej informacji o tym że obecne systemy operacyjne i dyski twarde wykorzystują technologię NCQ i defragmentowanie jakiegokolwiek dysku wyposażonego w NCQ (czyli chyba wszystkie obecnie produkowane) tylko nam zaszkodzi.
2015.02.22, 13:32
la2010 @ 2015.02.21 16:30
Zabrakło jednej informacji - w przypadku dysków SSD fragmentacja nie ma żadnego znaczenia przy odczycie, może mieć pewne przy zapisie.


Zgadza się, dzięki za zwrócenie uwagi na tę kwestię. Znaczenie ma tutaj przede wszystkim fragmentacja wolnego miejsca na SSD.
2015.02.22, 13:34
rekkoon @ 2015.02.21 17:16
Proszę wybaczyć bezpośredniość mojej wypowiedzi, ale uważam, że obecnie bawienie się w defragmentację jest tak naprawdę nic nie wartą fanaberią. Czymś, co z pewnością poprawi humor znudzonemu użytkownikowi komputera ale nic poza tym. Szkoda czasu na zabawy w defragmentacje. Pamiętam jeszcze z dawnych lat jak dyski były defragmentowane przez informatyków w firmie na zasadzie 'pierwszej czyności po objęciu stanowiska'. Cała noc bzyczenia i w efekcie zysk w rodzaju 2-3 sekund przy starcie i 1 sekundy przy uruchamianiu Photoshopa.


Podobnie też piszę w moim artykule - różnice w czasie uruchamiania systemu i programów są minimalne. Z drugiej jednak strony jak zobaczyłem, że mój katalog Lightrooma jest rozbity na 2,5 tysiąca kawałków to się nieco przestraszyłem ;). Trudno byłoby odzyskać taki plik po awarii dysku.
2015.02.22, 13:38
Gremek @ 2015.02.22 00:32
la2010 @ 2015.02.21 16:30
Zabrakło jednej informacji - w przypadku dysków SSD fragmentacja nie ma żadnego znaczenia przy odczycie, może mieć pewne przy zapisie.
Oraz drugiej informacji o tym że obecne systemy operacyjne i dyski twarde wykorzystują technologię NCQ i defragmentowanie jakiegokolwiek dysku wyposażonego w NCQ (czyli chyba wszystkie obecnie produkowane) tylko nam zaszkodzi.


Nie jest to do końca prawdą. W sieci można łatwo znaleźć testy, które nawet uwzględniają różnice w tempie defragmentacji przy NCQ włączonym i wyłączonym. NCQ nie polega na tym, że kontroler dysku 'ustawia' jakieś dane wg sobie tylko znanej, magicznej formuły ;). NCQ steruje za to głowicą (w HDD) aby skrócić czas potrzebny na odczyt danych oczekujących w kolejce. Im mniej jest fragmentacji, tym lepiej NCQ pracuje. W SSD NCQ umożliwia kolejkowanie komend i odczyt równoległy, choć tu z kolei częściej korzysta się z NVMe.
Edytowane przez autora (2015.02.22, 13:44)
2015.02.23, 13:55
Brakło porównania wydajności wymienionych programów. Można to wykonać robiąc obraz zdefragmentowanej partych sektor po sektorze i za każdym razem przywracając. Wtedy wyjdzie który program najszybciej wykonuje to zadanie, który w największym stopniu zdefragmentował pliki. I porównać z jednym z płatnych programów, jakie wymieniacie by pokazać różnice, które wyjaśnią czy warto czy nie warto za nie płacić.
2015.02.23, 17:10
Czy Wy też zauważyliście brak działania defragmentatora systemowego w nowszych Windowsach? Dopiero jakimś programem można dłużej zdefragmentować dysk, i uzyskać lepszą wydajność. Swego czasu używałem Diskeepera, całkiem niezły.
2015.02.23, 17:15
Alejajca @ 2015.02.23 13:55
Brakło porównania wydajności wymienionych programów. Można to wykonać robiąc obraz zdefragmentowanej partych sektor po sektorze i za każdym razem przywracając. Wtedy wyjdzie który program najszybciej wykonuje to zadanie, który w największym stopniu zdefragmentował pliki. I porównać z jednym z płatnych programów, jakie wymieniacie by pokazać różnice, które wyjaśnią czy warto czy nie warto za nie płacić.

To jest wbrew pozorom dość skomplikowany test, jesli jego wyniki miałyby byc miarodajne. Ale ze lubimy trudne wyzwania, to nie jest wykluczone, ze zrobimy takie porównanie.
2015.02.23, 19:08
Gremek @ 2015.02.22 00:32
la2010 @ 2015.02.21 16:30
Zabrakło jednej informacji - w przypadku dysków SSD fragmentacja nie ma żadnego znaczenia przy odczycie, może mieć pewne przy zapisie.
Oraz drugiej informacji o tym że obecne systemy operacyjne i dyski twarde wykorzystują technologię NCQ i defragmentowanie jakiegokolwiek dysku wyposażonego w NCQ (czyli chyba wszystkie obecnie produkowane) tylko nam zaszkodzi.

Skąd wziąłeś informacje, że defragmentacja szkodzi NCQ? Przecież to działa na zasadzie wysyłane są informacje, że potrzebne są sektory 1, 18, 2, 5, 14... i kontroler stara się zoptymalizować odczyt tak, żeby głowica jak najmniej się musiała poruszać. Jeśli dane będą po defragmentacji to głowica jeszcze mniej będzie musiała się poruszać.
2015.02.23, 21:07
Wojtek Wowra @ 2015.02.22 13:34
rekkoon @ 2015.02.21 17:16
Proszę wybaczyć bezpośredniość mojej wypowiedzi, ale uważam, że obecnie bawienie się w defragmentację jest tak naprawdę nic nie wartą fanaberią. Czymś, co z pewnością poprawi humor znudzonemu użytkownikowi komputera ale nic poza tym. Szkoda czasu na zabawy w defragmentacje. Pamiętam jeszcze z dawnych lat jak dyski były defragmentowane przez informatyków w firmie na zasadzie 'pierwszej czyności po objęciu stanowiska'. Cała noc bzyczenia i w efekcie zysk w rodzaju 2-3 sekund przy starcie i 1 sekundy przy uruchamianiu Photoshopa.


Podobnie też piszę w moim artykule - różnice w czasie uruchamiania systemu i programów są minimalne. Z drugiej jednak strony jak zobaczyłem, że mój katalog Lightrooma jest rozbity na 2,5 tysiąca kawałków to się nieco przestraszyłem ;). Trudno byłoby odzyskać taki plik po awarii dysku.

Jest na to metoda nazywa się backup danych :)
2015.02.24, 12:33
Dobra kawa mi dziś wyszła mniam .
OdpowiedzRaportowany00
2015.02.25, 04:14
rekkoon @ 2015.02.21 17:16
Proszę wybaczyć bezpośredniość mojej wypowiedzi, ale uważam, że obecnie bawienie się w defragmentację jest tak naprawdę nic nie wartą fanaberią. Czymś, co z pewnością poprawi humor znudzonemu użytkownikowi komputera ale nic poza tym. Szkoda czasu na zabawy w defragmentacje. Pamiętam jeszcze z dawnych lat jak dyski były defragmentowane przez informatyków w firmie na zasadzie 'pierwszej czyności po objęciu stanowiska'. Cała noc bzyczenia i w efekcie zysk w rodzaju 2-3 sekund przy starcie i 1 sekundy przy uruchamianiu Photoshopa.


'Nie oznacza to, że defragmentacji nie warto robić wcale. Po pierwsze, zmniejsza ona obciążenie mechaniczne dysku. Tym samym wydłuża jego żywotność i obniża ryzyko utraty danych. Po drugie, ze zdefragmentowanego dysku łatwiej odzyskać pliki po awarii.'
Edytowane przez autora (2015.02.25, 04:14)
CyfroCzytelnia.pl
2015.03.17, 13:37
rekkoon @ 2015.02.21 17:16
Proszę wybaczyć bezpośredniość mojej wypowiedzi, ale uważam, że obecnie bawienie się w defragmentację jest tak naprawdę nic nie wartą fanaberią. Czymś, co z pewnością poprawi humor znudzonemu użytkownikowi komputera ale nic poza tym. Szkoda czasu na zabawy w defragmentacje. Pamiętam jeszcze z dawnych lat jak dyski były defragmentowane przez informatyków w firmie na zasadzie 'pierwszej czyności po objęciu stanowiska'. Cała noc bzyczenia i w efekcie zysk w rodzaju 2-3 sekund przy starcie i 1 sekundy przy uruchamianiu Photoshopa.


Nie zgadzam się. Mam NCQ a i tak mi poszatkowało dysk że trudno było używać. Wiele plików miałem w nawet 2000 części i więcej. Po defragmentacji dysku, widzę ogromną zmianę w szybkości odczytywania danych. Szczególnie na C.
Edytowane przez autora (2015.03.17, 13:38)