partner serwisu

Sprawdź, kto odwiedził twój profil na Facebooku, czyli ruszył kolejny serwis naciągający na płatne smsy

Sprawdź, kto odwiedził twój profil na Facebooku, czyli ruszył kolejny serwis naciągający na płatne smsy
Autor:
Krzysztof Pojawa
Data publikacji:
14 maja 2014, 23:46
Średnia ocena:
Twoja ocena:
Tagi:
facebook, kto oglądał mój profil na facebooku, naciąganie, serwisy naciągające na sms, sms, sms premium, subskrypcja sms

Możliwość sprawdzenia, kto oglądał nasze profile na Facebooku to ta funkcjonalność najpopularniejszego serwisu społecznościowego, na którą czekają miliony jego użytkowników. Chęć sprawdzenia, kto się nami interesuje, kto nas obserwuje bywa tak silna, że nieraz potrafi wygrać ze zdrowym rozsądkiem. A to jest woda na młyn dla tych, którzy wykorzystując ludzką nieostrożność i - nie ukrywajmy - naiwność, próbują na niej zarobić, często nie do końca uczciwie.

O serwisach oferujących darmowe doładowania kont pre-paid czy umożliwiających zlokalizowanie dowolnego telefonu komórkowego słyszeli już chyba prawie wszyscy. Oferty te są czystej postaci naciąganiem - obiecując coś niemożliwego do realizacji (a w najlepszym przypadku - coś bardzo niewiarygodnego), w bardzo sprytny sposób, na przykład pod hasłem weryfikacji antyspamowej, zachęcają do podania swojego numeru telefonu, co pierwszym z dwóch kroków do subskrupcji płatnej usługi SMS, polegającej na tym, że trzy razy w tygodniu subskrybent otrzymuje smsy, które będą zawierać treści humorystyczne (cytat za regulaminem usługi MT FUN). I co najważniejsze - za każdy otrzymany sms trzeba będzie zapłacić 4,92 zł.

Regulamin MT FUN

Te dwie usługi, które wymieniliśmy, czyli darmowe doładowania telefonów komórkowych i lokalizacja telefonów komórkowych są już jednak na tyle znane szerokiej grupie odbiorców, że ich skuteczność prawdopodobnie nie jest w tym momencie zbyt wysoka. Dziś jednak pojawił się w sieci kolejny serwis, działający na identycznej zasadzie, jak poprzednie, czyli naciągający nieostrożnych użytkowników na płatne subskrypcje sms, jednak obiecujący coś zupełnie innego - bardzo interesującą i długo oczekiwaną przez wiele osób możliwość sprawdzenia, kto odwiedzał nasze profile na Facebooku. Stąd również jego nazwa - facebook viewer. Ogłaszany jest miedzy innymi - niespodzianka - na Facebooku.

FB Viewer - ogłoszenie

Stronę zaprojektowano wykorzystując kolorystykę i typografię zbliżoną do tej, która została użyta na facebook.com, co w pierwszym odruchu może wzbudzić zaufanie potencjalnych użytkowników "usługi". 

FB Viewer

Do "Strefy VIP",  czyli tej części serwisu, w której rzekomo można sprawdzić ruch na naszym facebookowym profilu można dostać się na dwa sposoby - klikając w przycisk z nazwą strefy, lub logując się za pomocą konta na Facebooku. Wybierając pierwszą opcję, od razu należy podać swój numer telefonu w celu "zalogowania". Wśród nieco bardziej ostrożnych użytkowników może to już wzbudzić przynajmniej częściowy niepokój.

FB Viewer

Drugi wariant, czyli logowanie kontem Facebook jest sprytniejszy. Użytkownik od razu bowiem dostaje pewne informacje o ruchu na profilu. Informacje bardzo ciekawe i absolutnie nieprawdziwe. Skąd to wiemy? Skąd mamy pewność, czy Facebook Viewer podaje dane - nie owijając w bawełnę - wyssane z palca? Testując usługę i upewniając się, że jest ona typowym naciąganiem, wykorzystaliśmy nasz specjalny, prawie nigdy nie używany profil, na którym mamy wyłącznie jednego znajomego. Tymczasem wg usługi Facebook Viewer najczęściej ogląda nas 27 znajomych, nasze wpisy (gwoli ścisłości, nie popełniliśmy dotąd żadnego za pomocą tego profilu) a 32 znajomych o nas pisze. 

FB Viewer
Niewidzialni znajomi? Wygląda to ciekawie.

Kiedy klikniemy przycisk pobierz, znów jesteśmy proszeni o podanie numeru telefonu, tylko razem w ramach wspomnianej już wcześniej kontroli antyspamowej

FB Viewer

Chcielibyśmy udowodnić ostatecznie, że ta usługa nie zapewnia tego, o czym mówi. Nie chcieliśmy jednak dofinansowywać naciągaczy, nie podawaliśmy więc naszego numeru, za to zajrzeliśmy do regulaminu serwisu Facebook Viewer, do czego zachęcamy także naszych czytelników. 

Dowiadujemy się z niego (pkt II ust. 3), że definicja "formularz" oznacza zestaw pól do wypełnienia dostępnych w Serwisie, który pozwala na wygenerowanie informacja o zachowaniu naszych znajomych na portalu społecznościowym Facebook.

W kolejnym zdaniu tego punktu czytamy także - formularz ma charakter rozrywkowy i nie może być traktowany jako wiarygodne źródło informacji.

FB Viewer

Po pierwsze więc - wszystko już jest jasne, w zdaniu "dzięki naszej aplikacji możesz odkryć, kto Cię podgląda oraz jak dużo czasu spędził na Twoim koncie [...]" nie ma ani źdźbła prawdy. Jednakowoż, wracając do zacytowanego fragmentu regulaminu, w którym usługodawca stwierdza, że formularz ma charakter rozrywkowy musimy stwierdzić, że o ile informacje o tym, ilu znajomych odwiedzało nasz profil może i były "rozrywkowe", o tyle sam formularz... nie tańczył, nie śpiewał - rozrywki w nim nie stwierdziliśmy. 

Również ciekawie brzmi pkt V ust. 8 regulaminu. Napisano w nim, iż "sądem właściwym do rozpatrywania wszelkich sporów związanych z korzystaniem z usług dostępnych w ramach Serwisu jest sąd właściwy miejscowo dla siedziby właściciela serwisu". O ile do sformułowania nie możemy się przyczepić, bo jest zwyczajowo stosowane w większości regulaminów i umów, o tyle musimy jednocześnie stwierdzić, że w ten sposób "usługodawca" usiłuje zapewnić sobie dużą dozę bezpieczeństwa, bowiem w żadnym innym miejscu regulaminu nie ma ani słowa o tym, kto jest właścicielem serwisu i gdzie znajduje się jego siedziba. 

Czy brak zapisu określającego świadczeniodawcę usługi, pomijając nawet jej jakość, jest powodem do uznania regulaminu za nieważny i nieskuteczny? Na ten temat powinni wypowiedzieć się prawnicy - postaramy więc się uzyskać komentarz przedstawiciela Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Najważniejsze jednak to pamiętać, że Facebook Viewer jest kolejną pseudousługą, nie oferującą żadnej prawdziwej wartości a już na pewno nie oferującą tego, co zapowiada otwartym tekstem, czyli możliwości dokładnego sprawdzenia, kto oglądał nasz profil na Facebooku, za to usiłująca naciągnąć kolejnych nieostrożnych i nieświadomych użytkowników na subskrypcję płatnych smsów.

tawspaniala4
2015.06.10, 16:59
hej ciekawy artykuł i w pełni się z nim zgadza, sprawdzałam już wiele takich pseudo aplikacji i żadna nie oferuje tego co jest w ich reklamach, ja osobiście używam prostej wtyczki do firefoxa, która w czasie rzeczywistym pokazuje kto przegląda mój profil. Wtyczkę pobrałam z tej strony http://restricted.pl/aplikacje-fb/fejs-podgladacz/
OdpowiedzRaportowany00
magdalenabar
2015.12.17, 19:39
hehehe i kolejny naciagacz :)
szymon.haupe
2017.10.04, 18:02
No i jednak jeszcze sa madrzy ludzie ktorzy wiedza ze podawanie numeru telefonu na takich stronach to naciaganie na pieniadze :)