partner serwisu

Rząd znalazł sposób na Ubera.  Na taki pomysł nie wpadł jeszcze żaden kraj

Rząd znalazł sposób na Ubera.  Na taki pomysł nie wpadł jeszcze żaden kraj
Autor:
Maciej Gajewski
Data publikacji:
8 czerwca 2017, 19:27
Średnia ocena:
Twoja ocena:
Tagi:
blokowanie ubera, uber

Przyszłość Ubera w Polsce nie jest jasna. Taksówkarze coraz skuteczniej wywierają presję na krajową administrację, skarżąc się na nieuczciwą konkurencję ze strony tego wirtualnego przewoźnika. Jest wysoce prawdopodobne, że usługa ta zniknie z naszego kraju. Czy to dobrze, czy źle, na razie nie będziemy oceniać. Sposób, w jaki ma zostać przeprowadzona blokada usługi jest jednak co najmniej kontrowersyjny.

Nadal czytasz artykuły o aplikacjach na Androida na komputerze? Ułatw sobie życie i zainstaluj MobiRadar - naszą nową aplikację o wszystkim co z Androidem związane. Znajdziesz w niej najlepsze poradniki, zestawienia i inne ciekawe artykuły. Dzięki MobiRadar będziesz używał tylko najlepszych aplikacji.

Pobierz MobiRadar

Uber zbudował swoją światową potęgę, nie bójmy się tego powiedzieć wprost, poprzez obchodzenie prawa. Kierowcy świadczący w jego ramach usługi nie posiadają licencji, jakie posiadać muszą kierowcy taksówek czy innych pojazdów przeznaczonych do świadczenia usług przewozu osób. Sporną jest tu tylko kwestia czy owe prawo jest słuszne i czy to Uber powinien ponieść jego konsekwencje, czy też samo prawo jest niekorzystne dla obywateli i czy nie wymaga reformy.

Polska nie byłaby pierwszym miejscem na świecie, w którym Uber nie mógłby funkcjonować. Jednak sposób, w jaki nasz kraj potencjalnie pozbyłby się usługi jest dość… no cóż, by nie ferować pochopnych opinii, określmy go jako odważny. Według projektu ustawy, jaki zdobyła Fundacja Panoptykon, blokadą Ubera mieliby zająć się… dostawcy internetowi.

Fragment wniosku Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa do Rady Ministrów ws. blokowania nielicencjonowanych usług

Fragment wniosku Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa do Rady Ministrów ws. blokowania nielicencjonowanych usług (źródło: Panoptykon)

Blokowanie Ubera na poziomie operatorów internetowych.

Innymi słowy, to na barkach dostawcy internetowego miałoby ciążyć upewnienie się, że obywatel nie może skorzystać z usługi. Nie jest przy tym jasne jak dokładnie miałoby to wyglądać, ale zakładamy, że blokowany byłby ruch z i do serwerów Ubera, tym samym uniemożliwiając aplikacji poprawne działanie. Jest to pomysł dość niebezpieczny, nie tylko ze względu na interesy Ubera i sympatyków jego usługi.

Uber

Jako internetowe medium podejrzliwie patrzymy na każdą próbę blokady ruchu w Sieci, niezależnie od motywów założenia tej blokady. Każda taka blokada tworzy precedens ułatwiający wprowadzenie kolejnej. A że internet zakłada swobodną wymianę informacji, to blokada każdego sposobu i formy jej wymiany zdecydowanie spełnia definicję cenzury.

Wstrzymujemy się z oceną tego, co powinno być dalej uczynione z Uberem. Nie mamy jednak żadnej wątpliwości, że propozycja Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa tworzy niepotrzebne zagrożenia, których można byłoby uniknąć biorąc przykład ze skutecznych rozwiązań z innych państw. Niezależnie od tego, czy prowadziłyby do „zalegalizowania” Ubera i mu podobnych, czy też do obrony licencjonowanych kierowców taksówek.

Brak komentarzy do tej publikacji. Dodaj pierwszy komentarz.