partner serwisu

Cenzura na Facebooku! Są rzeczy, których nie wolno Ci napisać

Cenzura na Facebooku! Są rzeczy, których nie wolno Ci napisać
Autor:
Krzysztof Pojawa
Data publikacji:
9 listopada 2015, 03:15
Średnia ocena:
Twoja ocena:
Tagi:
cenzura, cenzura na facebooku, facebook, tsu, tsu.co, wolność słowa

Wolność słowa na Facebooku zawsze była, nazwijmy to, specyficzna. Tym razem jednak Facebookowy urząd cenzury przeszedł samego siebie i zablokował możliwość umieszczania w postach i wiadomościach prywatnych adresu nowego serwisu społecznościowego. Znacie tsu.co? My też nie znaliśmy, I prawdopodobnie nigdy byśmy nie poznali, gdyby nie nadgorliwa cenzura na Facebooku.

Tsu.co to, jak już wspomnieliśmy, nowy serwis społecznościowy, który postanowił zbudować swoją pozycję dzieląc się z użytkownikami swoimi przychodami z reklam umieszczanych na ich profilach. Trudno dziwić się Facebookowi, zgarniającemu 100% wpływów, że nie jest zachwycony działaniem Tsu. Dziwi natomiast fakt, że ten brak zachwytu przyjął rozmiary absolutnie niewspółmierne do wielkości Tsu i generowanego zagrożenia. 

Przechodząc do sedna - spróbujcie napisać tsu.co w prywatnej wiadomości do któregoś ze swoich znajomych. Zobaczycie coś takiego:

Cenzura na Facebooku

Ten sam komunikat ujrzycie, kiedy spróbujecie napisać post zawierający taki ciąg znaków. Wynika z niego, że link do Tsu został zakwalifikowany jako niebezpieczny i zawierająca go wiadomość prywatna albo post nie zostaną opublikowane.

Czy takie uzasadnienie wprowadzenia cenzury ma jakikolwiek sens? Jak twierdzi Facebook, użytkownicy Tsu masowo zakładali fałszywe konta, zwiększając tym samym zasięg treści publikowanych na Tsu oraz Facebooku jednocześnie. Dodatkowo prawdziwi użytkownicy Facebooka zaczęli zgłaszać linki do Tsu jako spamerskie. Na tej podstawie umieszczanie adresu tsu.co w postać i wiadomościach prywatnych zostało zablokowane. Jak twierdzi administracja serwisu Marka Zuckerberga, blokada zostanie zdjęta po wyłączeniu możliwości publikowania jednocześnie na Tsu i Facebooku. 

Niezależnie od tłumaczenia, z którym możemy się zgadzać lub nie, jeden fakt jest niezaprzeczalny - cenzura na Facebooku ma się dobrze, a nawet jeszcze lepiej. Naszym zdaniem jednak takie działanie jest niezbyt sensowne i po raz kolejny stawiające pod znakiem zapytania istnienie na Facebooku wolności słowa. W dodatku jego efekt może być zupełnie odwrotny od zamierzonego - tsu.co stało się słynne na całym świecie, co nie byłoby możliwe, gdyby nie bardzo specyficzne podejście Facebooka do konkurencji.

pestka93
2015.11.09, 13:22
tylko jak napiszemy '' tsu.co '' to zalicza fb, ale jak już napiszemy '' www.tsu.co '' to już nie...
inter81
2015.11.09, 16:10
napisałem do brata tsu.co na priv wyskoczył komunikat i możliwośc opisania problemu jesli strona jest źle zakwalifikowana napisałem prostymi słowami 'walcie sie'